@giacco nie zrozumiałeś mojego punktu widzenia. Kajam się jeśli to przez konstrukcję tych kilku zdań powyżej. Postaram się jednak poprawić. Chodzi mi o to, że strój, jaki by nie był - frak, smoking, garnitur czy przysłowiowa żonobijka jest teraz tematem mało istotnym. Nie twierdzę, że powinieneś chodzić w podkoszulkach. Noś się tak jak lubisz, nawet w garniturze przed monitorem w domu. Jeśli jest to część ciebie to super. Lubię ludzi, którzy są estetami nawet w chwilach, kiedy ten estetyzm jest niezauważany. Sam szwendam się po domu w koszuli OCBD i kaszmirowym sweterku, bo tak lubię, ale co z tego? Uważam jednak, że w obecnej sytuacji nikt nie powinien nawet słowem mówić o tym jak się ubierać bo są rzeczy ważniejsze. Nawet jeśli założę szlafrok i będę prowadził telekonferencję dotyczącą życia lub śmierci iluś tam osób, to kwestia ubioru będzie tutaj marginalna i bezdyskusyjna. Mamy kryzys, walczymy o przetrwanie. Możemy to robić nawet w samych majtkach. Kiedyś tam będzie lepiej i wtedy pogadamy o istocie dobrego szycia i jego wpływu na wygodę pracy zdalnej, ale...not today my friend, not today.