mlesniowski Opublikowano 19 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2016 (edytowane) W moim przypadku ekspres na kapsułki Tchibo, tak szybko jak został przywieziony z firmy, tak szybko trafił do garażu. Doceniam dobre espresso, ale wiem też, co potrafią podać choćby w jakimś mniejszym mieście. Innymi słowy—wiele widziałem podczas swego krótkiego żywota. To jednak było zbyt wiele, aby się tak krzywdzić na co dzień. Może miałem pecha i ta partia kapsułek była gorsza, nie wiem. Mimo to, podobnie jak Hargin, polecam zestaw młynek + kawiarka. Bynajmniej nie pierwszy lepszy. edit: PS to bardzo fajny rytuał. A po ostatnim „ciekawym i nietuzinkowym nabytku” vel Ralph Lauren w kurdybanie, wszyscy chyba wiemy jak istotne są małe rytuały Edytowane 19 Stycznia 2016 przez Michał Leśniowski Cytuj
Hargin Opublikowano 19 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2016 Ostatnio się rozleniwiłem i odstawiłem na bok młynek żarnowy, na rzecz mielenia kawy w Thermomixie Oczywiście mniejszymi partiami (tak po 100g). Szczerze, nie dostrzegam różnicy przy zaparzaniu kawiarką, jeśli odpowiednio sparuję grubość zmielenia i czas podgrzewania. Cytuj
dsc Opublikowano 19 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2016 100g to mniejsze partie? ja sugerowalbym mielic kawe przed samym uzyciem, w przeciwnym wypadku mozna rownie dobrze kupowac kawe juz zmielona (te czesto pakowane sa w atmosferze ochronnych gazow, wiec do momentu rozpakowania nie jest zle, a po - sytuacja podobna jak mielenie 100g, uzyciu 15g i odstawieniu reszty na pozniej). T. Cytuj
Hargin Opublikowano 19 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2016 @dsc: ja mam kawiarkę 4T więc te 100g kawy starcza mi na 4-5 zaparzeń (znika w ciągu dwóch dni). Tak jak pisałem, robię to ostatnio z lenistwa i braku czasu na zabawę z młynkiem (jak również z myciem thermomixa po mieleniu 15g) Cytuj
albinos Opublikowano 19 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2016 To tak jak wiązać krawat raz na rok Cytuj
DeanM Opublikowano 19 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2016 Jaką tanią kawiarkę i młynek polecacie? Cytuj
mlesniowski Opublikowano 19 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2016 Bialetti Moka (rozmiar w zależności od ilości pochłanianej kawy, ja się przerzuciłem na 1 filiżankę) i Porlex Mini. Cytuj
Hargin Opublikowano 19 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2016 To tak jak wiązać krawat raz na rok Raczej tak jak nierozwiązywanie krawata po użyciu. Brak okazji do używania krawata trudno porównać do patentowego lenistwa Cytuj
Hush Opublikowano 21 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2016 Jaką tanią kawiarkę i młynek polecacie? Bialetti Mokka jest bardzo dobra. Ja używam jednej na 6 filiżanek (de facto 2 kawy), ale mam reduktor do singlowego picia. Nie jest to idealne rozwiązania, ale daje radę. Czytałem kiepskie opinie nt najtańszych młynków japońskich (słaba jakośc). Sam używam trzydziestokilkuletniego młynka "made in albania" (mozna znaleźć na allegro za ok. 60 - 80 zł) - bardzo dobry, choć najgrubsze mielenie jest do mokki na styk, ziarna mogłyby być zmielone jeszcze grubiej. Fajny vintage, ja miałem o tyle szczęscie, że znalazłem u dziadka w szafie nówkę sztukę, nigdy nie używaną - wystarczyło porządnie przeczyścić i odnowić metal z zewnątrz. Cytuj
dsc Opublikowano 21 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2016 Hario, Porlexy i podobne nie maja wsparcia w dolnej czesci osi przez co narazone sa na spore luzy, szczegolnie przy grubszym mieleniu. Starsze mlynki pudelkowe" czesto maja mechanizm podtrzymujacy os pod zarnem i moga zdzialac wiecej:) T. Cytuj
Blondas Opublikowano 21 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2016 Znajdziesz na ten temat fachowe fora, najbardziej aktywne to wszystkookawie.pl, mniej aktywne caffeprego.pl Cytuj
Michał W. Opublikowano 2 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 2 Lutego 2016 Możesz również iść budżetową ścieżką i robić hipsterskie kawy z aeropressu, dripa czy innego chemexa. Jednak to do nich potrzebujesz wysokiej jakości ziarna. Cytuj
Koval Opublikowano 18 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2016 Nie wiedziałem gdzie wstawić ...ale trzeba (było) mieć fantazję! http://www.wprost.pl/ar/532002/Tworca-kawowego-imperium-pochowany-w-kawiarce/ 3 Cytuj
White Haven Opublikowano 19 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Lutego 2016 Moja stara Nivona właśnie wykorkowała. Polecicie może jakiś przyzwoity ekspres ciśnieniowy, cenowo w okolicach 1,5-2 tys. zł maks ? Nie potrzebuje jakiejś turbomaszyny - u mnie schodzą góra 2-3 kawy dziennie. Cytuj
Jacho Opublikowano 20 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2016 Jesli Gaggia Classic, to - ile pamiętam - rocznik 2010 lub starsza. Te bowiem były produkowane jeszcze we Włoszech i miały solidne wnętrze. Ale to jest polowanie na okazję i trudno znależć używkę w dobrym stanie. Polecam Ci z własnego doświadczenia Rancillio Silvia. Nowy można dostać za nieco ponad 2 tys. Świetny sprzet, mosiezny bolier, genialna dysza do mleka. Cytuj
White Haven Opublikowano 20 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2016 Dzięki. Raczej nastawiam się na nowy. Nie znam się na temacie na tyle żeby dobrze wstrzelić się w używkę. Cytuj
Carlos Cruz Opublikowano 20 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2016 La pavoni europiccola do domowego użytku nie ma moim zdaniem lepszego. Cytuj
lubo69 Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Odmrażam wątek. Planuję kupić ekspres automatyczny w cenie ok. 4K. Z lektury tego wątku i polecanych for wnioskuję, że dobrym wyborem będzie Jura. Z drugiej strony podobno ekspres automatyczny nie zrobi takiej kawy jak kolba czy tradycyjne metody zaparzania. Problem w tym, że ja chciałbym wcisnąć guzik i mieć dobrą kawę, a nie najpierw chodzić pół roku na kursy baristy a później rano nieprzytomny odważać kawę, filtrować wodę i mierzyć temperaturę. Mam takie pytania: a. czy słuszne jest porównanie, że kapsułki Tchibo to Bexleye, Jura z młynkiem i filtrem to Yanko (AS?), a posiadając wiedzę i profesjonalny sprzęt ręczny można uzyskać Lobby?:-) b. czy filtr wody w ekspresie działa skutecznie (poprawia smak wody) i czy jego eksploatacja jest kosztowna (w porównaniu np. z dzbankami Brita)? c. czy Jura serii C lub E to będzie najlepszy wybór w budżecie 4K? Kawa robiona codziennie, 2-3 dziennie, espresso, americano, mleczne mniej istotne; ważna dysza z wrzątkiem. Cytuj
Whitesnake Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2016 1 godzinę temu, lubo69 napisał: a. czy słuszne jest porównanie, że kapsułki Tchibo to Bexleye, Jura z młynkiem i filtrem to Yanko (AS?), a posiadając wiedzę i profesjonalny sprzęt ręczny można uzyskać Lobby?:-) b. czy filtr wody w ekspresie działa skutecznie (poprawia smak wody) i czy jego eksploatacja jest kosztowna (w porównaniu np. z dzbankami Brita)? c. czy Jura serii C lub E to będzie najlepszy wybór w budżecie 4K? Kawa robiona codziennie, 2-3 dziennie, espresso, americano, mleczne mniej istotne; ważna dysza z wrzątkiem. ad. A. Słuszne, tylko skrajne bym lekko zeskrajnił. Tchibo z kapsułki to nie kawa, to intensywny napój kawopodobny. Kawa z Jury, szczególnie w małych objętościach (espresso do 60ml) da się wypić ze smakiem, choć bez uniesień. ad.B. Nie. Nie zauważyłem żadnego wpływu filtru w ekspresach Jura. Może nie jestem koneserem, ale leje wodę z prosto z kranu od 5 lat (do tego samego ekspresu) i działa. Zależy to pewnie trochę od wody, ale w W-wie jest dobra. ad C. Nie wiem. Od lat używam Jura Ena5, ale może rynek poszedł do przodu. Sam chętnie poznam odpowiedź. Na pochwałę zasługuje trwałość ekspresów Jura, wcześniej w trzy lata wykończyłem dwa inne ekspresy, a Jura działa od 5 lat niezawodnie. 2 Cytuj
lubo69 Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Dzięki. Pamiętam jeszcze warszawską wodę o smaku benzyny jakieś 30 lat temu (Gocław), ale potwierdzam że teraz jest dobra:-) Cytuj
NieMy Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2016 2 godziny temu, lubo69 napisał: Odmrażam wątek. Planuję kupić ekspres automatyczny w cenie ok. 4K. Z lektury tego wątku i polecanych for wnioskuję, że dobrym wyborem będzie Jura. Z drugiej strony podobno ekspres automatyczny nie zrobi takiej kawy jak kolba czy tradycyjne metody zaparzania. Problem w tym, że ja chciałbym wcisnąć guzik i mieć dobrą kawę, a nie najpierw chodzić pół roku na kursy baristy a później rano nieprzytomny odważać kawę, filtrować wodę i mierzyć temperaturę. Mam takie pytania: a. czy słuszne jest porównanie, że kapsułki Tchibo to Bexleye, Jura z młynkiem i filtrem to Yanko (AS?), a posiadając wiedzę i profesjonalny sprzęt ręczny można uzyskać Lobby?:-) b. czy filtr wody w ekspresie działa skutecznie (poprawia smak wody) i czy jego eksploatacja jest kosztowna (w porównaniu np. z dzbankami Brita)? c. czy Jura serii C lub E to będzie najlepszy wybór w budżecie 4K? Kawa robiona codziennie, 2-3 dziennie, espresso, americano, mleczne mniej istotne; ważna dysza z wrzątkiem. Jura to dobry kierunek, mają najbardziej pojemne zaparzacze (do 16 gram) na rynku co przekłada się na jakość zaparzanej kawy. Jeżeli masz już dzbanek Brita to filtry do ekspresu będą zbędnym wydatkiem. Zaletą filtra jest kontrola przez ekspres jego zużycia i sygnalizowanie konieczności wymiany na podstawie ilości przelanej wody. Kranówy warszawskiej nie polecam, konieczne jest wtedy odkamienianie ekspresu co około 5 kg kawy (bardzo łatwa, automatyczna procedura, zajmuje około 45min). Przy korzystaniu z dzbanka Brity i tak małej ilości kaw wystarczy odkamienić ekspres raz w roku. Konkretnego ekspresu nie jestem w stanie doradzić, ponieważ mam do czynienia tylko z modelami profesjonalnymi. Najważniejsze podzespoły są takie same w wszystkich ekspresach (poza miniaturowymi) więc pewnie jakiego nie weźmiesz będzie dobrze. Po pobieżnym przejrzeniu oferty wziąłbym model E6. Aha, kapsułki czibo to zuo! Podobnie jak wszystkie inne kapsułki. 1 Cytuj
lubo69 Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Dzięki; w jaki sposób pojemność zaparzacza przekłada się na jakość (a nie tylko na moc) naparu? Cytuj
dsc Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2016 Skad opinia ze kapsulki to zlo? przy tak malej ilosci obslugi te male maszynki potrafia wypuscic z siebie za kazdym razem kawe o stopniu zaparzenia w okolicy 20%, normalnie do takiej czynnosci trzeba miec ekspres manualny, mlynek, swieza kawe i bariste wiedzacego co robi: http://www.jimseven.com/2015/05/21/an-analysis-of-nespresso-part-i/ Zreszta chyba w tym roku colonna & smalls wychodza na rynek z kapsulkami speciality: https://colonnacoffee.com/ Co do pytan: a ) zestaw ekspres manualny i mlynek daje najwiesza elastycznosc, mlynek daje mozliwosc zmiany poziomu mielenie w zaleznosc od rodzaju i swiezosci kawy, a ekspres manualny pozwala dowolnie dozowac i dobierac temperature. Automaty takie opcje maja w ograniczonym zakresie, ale miela na ogol zbyt grubo pod espresso poniewaz maja byc do wszystkiego, a tutaj jak ulal pasuje powiedzienie, co do wszystkiego to do niczego. Przyznam, ze nauki w przypadku zestawu manualnego troche jest, frustracji tez moze byc, wiec jesli kawa nie jest Twoim calym swiatem, ani nie masz podejscia z zacieciem na perfekcjonizm, to bym sobie darowal. b ) filtr ma glownie zmiekczyc wode, zeby bebechy sie nie zakamienily. Brita z tego, co czytalem duzo dobrego usuwa, wiec raczej bym nie sugerowal. Mozna chyba w supermarketach znalezc wode o wspolczynnikach TDS (total disolved solids, w Polsce chyba to opisuja jako zawartosc substancji rozpuszczonych) w okolicach 180-200ppm i dosc sensownym skladzie mineralnym i uzywac wlasnie takowe prosto z butli c ) pamietaj ze automat to tez koniecznosc czyszczenia i to dosc ciagla, z tego, co widzialem na automacie Jury w pracy to chyba najbardziej syfi sie okolica wysypu zuzytej kawy oraz wszelkie elementy zwiazane z dysza mleka (raj dla bakterii). Dysze z wrzatkiem sa OK ale raczej na mniejsza ilosc wody, inaczej bedziesz ciagle musial napelniac pojemnik na wode, a to moze byc irytujace, 10 razy szybciej i wygodniej jest zagotwac czajnik (przynajmniej w moim odczuciu). Kolejny problem to kawa czarna, ktory wykonywana jest poprzez przelanie przez kawe wiekszej ilosci wody. Oryginalnie kawa czarna oparta na espresso powstaje poprzez zwykle zmieszanie espresso i goracej wody, a nie przelewanie przez kawe wody w nieskonczonosc. Opcja jest oczywiscie zaparzenie espresso i dolanie wody z dyszy / czajnika, ale to samo mozna zrobic z ekspresem na kapsulki, ktory zajmuje mniej miejsca i kosztuje mniej (chociaz koszty utrzymania beda wieksze ze wzgledu na koszt kapsulek - notabene chyba najdrozszej kawy w przeliczeniu na 100g na rynku). Ja bym jednak mimo wszystko sugerowal kapsulki Nescafe, z tego co sie orientuje mozna tez w nich uzywac wlasnorecznie "paskowanych" kapsulek, tylko trzeba miec mlynek. Pzdr, T. 3 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.