Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chyba się facet wypalił, ale jak się go trochę "rozgrzeje" to zaczyna opowiadać z pasją. Każdemu trzeba dać szansę, gdyż niedługo znikną, a wtedy będziemy ganiać po rękawiczki "do Tchibo".

Opublikowano

Tak, Velahrn, mnie raz wystarcza. I z zakupu irchowych również jestem zadowolony, mimo ze u Kowalskich.

Jest to w moim odczuciu bodaj najbardziej negatywnie nastawiony do świata rzemieślnik ever.

 

Niestety potwierdzam. :(

Opublikowano

W Warszawie jest 6 zakładów, Immune kiedys je spisał:

Pracownia U Kowalskich - Chmielna 10

Jan Koziarski - Ogrodowa 13/29

Maria Giedroyć - Śniadeckich 18/19

Anna Serafińska-Szweryn - Hoża 35

Czesław Jamroziński - Marszałkowska 83

Marian Bąkowski - Świętojańska 9

Opublikowano

Mam doświadczenia z rękawiczkami u Kowalskich z Chmielnej (zaraz obok pracowni Januszkiewicza). Polecam ich wyroby lecz niechętnie szyją rękawiczki na miarę i na siłę usiłują wcisnąć klientom towar gotowy.

Opublikowano

Niestety, nie sposób nie zgodzić się z opiniami nt. państwa Kowalskich  :(  Również odwiedli mnie od robienia na miarę twierdząc, że mam absolutnie typowy rozmiar dłoni. Kupione u nich rękawiczki bardzo prędko się rozciągnęły i nie trzymają się dłoni. Dodatkowo już 2 razy pękały mi szwy na kciukach, które mam grubsze niż ustawa przewiduje. Oczywiście zostały zszyte za darmo w zakładzie, ale właściciel miał minę, jakby chciał mnie pogonić, że głowę zawracam.

Rękawiczki u Jamrozińskiego świetne. A pan Czesław zdaje się, że ma podobną opinię o zakładzie z Chmielnej.

Opublikowano

Obawiam się, że to problem wykonawców wielu rzemiosł. W zeszłym miesiącu poszedłem do innego szewca niż zwykle z uwagi na to, że mój miał urlop. Przyszedłem o godzinie ok. 17:40 i usłyszałem tylko „zamknięte” dobiegające z innego pomieszczenia - choć oczywiście zakład według tabliczki otwarty jest do godziny 18. Podziękowałem i wyszedłem. Historie z kaletnikami opisywałem przy okazji innego wątku, choć raczej jako opinie o „wytworach” - ale stosunek do klienta też pozostawia wiele do życzenia. Jeden z rzemieślników nawet nie raczył odpowiedzieć na „dzień dobry” - ba, nawet głowy nie podniósł. Po kilkunastu sekundach stania przy ladzie w końcu zobaczyłem jego znudzone oblicze i „słucham”.

Opublikowano

Z robieniem rękawiczek na miarę to jednak się z Kowalskimi zgadzam. Jeśli masz typową rękę i chcesz kupić rękawiczki o typowym wzorze i wykończeniu to po co robić je na miarę jeśli dostaniesz dokładnie to samo co mają już gotowe. Ręce nie różnią się tak za bardzo i tylko w wyjątkowych przypadkach trzeba uciekać do szycia rękawiczek pod klienta. Mam jedną parę od Kowalskich i problem z rozciągnięciem też występuje, przy czym takie samo rozciągnięcie występuje też w rękawiczkach od Madovy z Florencji czy od Sermoneta z Rzymu. 

Opublikowano

Dla mnie jest różnica, ale polega ona głównie na długości palców. Szczególnie ze cena gotowych jest praktycznie taka sama jak szytych, wiec skoro można mieć coś lepszego za te samą cenę to nie ma co się zastanawiać.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Powiedziałbym, że one pasują tylko (a przynajmniej przede wszystkim) do casualowego stroju. 

 

Czy pasują wyglądem - raczej tak, ale musi być faktycznie zimno, inaczej będzie Ci w nich gorąco. Chociaż ostatnio w Polsce już tyle śniegu, że dlaczego nie. Wg mnie wyglądają ciekawie. 

  • 5 tygodni później...
Opublikowano

Po wypraniu moje rękawiczki strasznie wymatowiały. Jak kogoś interesuje to  można je nabłyszczać talkiem po prostu lekko wcierając. Tak powiedział i pokazał mi Pan Jamroziński.

Opublikowano

Po wypraniu moje rękawiczki strasznie wymatowiały. Jak kogoś interesuje to  można je nabłyszczać talkiem po prostu lekko wcierając. Tak powiedział i pokazał mi Pan Jamroziński.

 

Poczekaj, wyprałeś SKÓRZANE rękawiczki?

  • Oceniam pozytywnie 1
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Przy okazji spaceru zaszedłem do zakładu p. Kowalskiego. Niestety frustracja tego rzemieślnika promieniuje od progu drzwi. Chciałem zamówić ciepłe futrzane rękawiczki. Usłyszałem, że:

- teraz nie sezon,.

- ma takie czarne to może pokazać, poprosiłem o pokazanie brązowych z wystawy ale się nie dało bo są "z wystawy",

- na moje pytanie o uszycie gdyż mam wąskie i długie dłonie, padła odpowiedź, że się nie opłaca, ale p. Kowalski nie sprecyzował komu,

- zalecił aby przyjść kiedyś, w przyszłości, to będzie miał takie na misiu - zapytałem co to jest ten "miś" bo zależy mi na naturalnych materiałach, ale usłyszałem że to taki normalny miś.

 

Naprawdę, mimo szczerych chęci nie wrócę tam. Aby nie skrzywdzić człowieka fałszywym osądem przyjmuję wersję, że trafiłem do zakładu zorientowanego na innych klientów, a ja muszę znaleźć inny zakład. I poważnie zastanawiam się co było wcześniej? Frustracja rzemieślnika powodująca odstraszanie klientów czy brak klientów powodujący frustrację?

  • Oceniam pozytywnie 2
  • 4 miesiące temu...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.