Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dla uściślenia podawanie wzrostu jako parametru przy koszuli to jest nasz rodzimy pomysł i widzę, że firmy od tego powoli odchodzą (zapewnie jak wspominał mosze, ze względów kosztowych).

W zasadzie są tylko dwa wskaźniki w przypadku koszul "z wieszaka", które mają decydujące znaczenie tzn. rozmiar kołnierzyka i długośc rękawa (plus ewentualnie długośc koszuli i nawet tutaj wzrost nie określa nam tak naprawdę długości tułowia).

Dla porównania Charles Tyrwhitt: do wyboru jest rozmiar kołnierzyka i kilka opcji długości rękawa, tak też robił E. Berg ale widzę, że w sklepie internetowym dla wszystkich rozmiarów kołnierzyka jest podana teraz ta sama długośc rękawa.

Większośc firm uśrednia pozostałe parametry proporcjonalnie na podstawie rozmiaru kołnierzyka w zależności od danego rynku (np. różnica między koszulami na rynek niemiecki/holenderski a włoski jest znaczna).

Wółczanka przyjęla 3 przedziały wzrostowe w ramach których utrzymuje tą samą długośc rękawa i długośc koszuli dla wszystkich rozmiarów kołnierzyka. Nie wiem czy jest to lepszy sposób, jest on natomiast zdecydowanie droższy.

  • Odpowiedzi 228
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Opublikowano

Wółczanka przyjęla 3 przedziały wzrostowe w ramach których utrzymuje tą samą długośc rękawa i długośc koszuli dla wszystkich rozmiarów kołnierzyka. Nie wiem czy jest to lepszy sposób, jest on natomiast zdecydowanie droższy.

Odnośnie Wółczanki znalazłem, koszule (podobno) "od nich", z większą liczbą "wzrostów" na kołnierzyk niż w "tradycyjnym" sklepie.

http://www.sklep-wph.com.pl/product.php?id_product=60

P.S.:Nie byłem jeszcze w stacjonarnym sklepie WPH jak i nic tam jeszcze nie kupiłem on-line, więc wiem tyle co ze strony.

Opublikowano

Vistula organizuje wyprzedarze po 80 zł? Przyznam szczerze, że aż z taką obniżka się jeszcze nie zetknąłem.

Była kilka tygodni temu taka akcja, że od cen wyprzedażowych dawali jeszcze 20% rabatu. Sporo było koszul przecenionych z 200 zł na 100 zł, a dodatkowym rabatem były własnie po 80 zł.

Opublikowano

"Linii nie ma, dotychczas nie było również takiej możliwości w MTM. Być może za sprawą tej kampanii uległo to zmianie. Jedyną polską dużą firmą odzieżową, o której wiem że używa płótna jest Vistula."

Immune: Jesteś pewien? Bo IIRC serie prime i prestige (czy jakoś tak) były na płótnie? (*jest wiadomo która w nocy, ale tak po prostu coś mi się kojarzy)

Opublikowano

"Linii nie ma, dotychczas nie było również takiej możliwości w MTM. Być może za sprawą tej kampanii uległo to zmianie. Jedyną polską dużą firmą odzieżową, o której wiem że używa płótna jest Vistula."

Immune: Jesteś pewien? Bo IIRC serie prime i prestige (czy jakoś tak) były na płótnie? (*jest wiadomo która w nocy, ale tak po prostu coś mi się kojarzy)

Linie, które wymieniłeś na 100% nie były szyte na płótnie. Kiedyś nawet miałem okazję oglądać wnętrzności tych marynarek, nie uzyskawszy satysfakcjonującej mnie odpowiedzi od ekspedientki w sklepie. Zresztą posiadam jedną marynarkę z linii Prestige i jest ona uszyta na dwóch cienkich warstwach fizeliny. Myślę, że tak samo było z usługami made to measure, choć tutaj nie mogę tego stwierdzić na podstawie własnych doświadczeń, a jedynie zapewnień działu obsługi klienta oraz kierowników warszawskich sklepów (Promenada/Targówek).
Opublikowano

Oglądałem wczoraj kolekcję Bytomia w Katowicach. Same smutne ciemne kolory: granaty, czernie i szarości. :/ Jedna grantowa marynarka wpadła mi w oko, ale po za nią już nic innego. Nawet płaszczy nie było fajnych.

Szukałem też jakiś jesiennych spodni - grubszej bawełny lub wełny - niestety były tylko dżinsy i sztruksy. Nie wiem, czy to wina sklepu, czy wizerunku.

Opublikowano

Jestem bardzo zawiedziony po tak wielkich zapowiedziach i wzniosłych komentarzach. Odwiedziłem przez weekend dwa salony. Z obserwacji: 3/4 asortymentu to produkty z dużą ilością sztucznych domieszek, do tego moim zdaniem Bytom znacznie skrócił długość swoich marynarek co stawia go już dość blisko Vistuli. Nieciekawe kolory, brak jasnych szarości i granatów - wszystko ciemne i ponure. Do większości sklepów nie dotarły jeszcze kraty i prążki. Oprócz wybranych megastorów asortymentu jest mało, a katalog na stronie internetowej nie koresponduje z faktycznym stanem magazynowym sklepów. Na plus oceniam zmiany w sektorze produktów dzianinowych, natomiast buty są tragiczne - fatalnej jakości skóra i imitacja szytej podeszwy mnie odrzucają. Wzory i design jest bardzo na czasie po jak widać wszędzie renesans klasycznej elegancji.

Wkładów płóciennych jak nie było tak nie ma, również w przypadku szycia pasowanego (notabene, możliwe jedynie wybranie długości rękawa marynarki oraz pasa i nogawki spodni, a także koloru guzików). Jedynie w 4 salonach w Polsce możemy przy współpracy z krawcem (w Warszawie jest to krawcowa) uszyć garnitur "na miarę", w którym będziemy mieli ręcznie pikowane klapy jak na zdjęciach. Wybór tkanin nie tak szeroki jak w reklamie.

Generalnie najbardziej zadowolony byłem z profesjonalnej obsługi i katalogu, który dostałem. Jeszcze dużo wody upłynie nim Bytom dotrze do poziomu, który jest ukazany na plakatach promujących nowy wizerunek marki.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

katalog na stronie internetowej nie koresponduje z faktycznym stanem magazynowym sklepów.

Właśnie wszedłem na stronę i w przeglądarce nie wygląda to źle. Wybiorę się z ciekawości.

W salonach Bytomia sprzedawane są koszule Otto Hauptmann (do dostania również w Royal Collection) - nie wiem, czy marka do nich należy, czy nie. Mam sporo koszul OT - te ze zwykłej bawełny czy też linia "OT - Pure Cotton" nie zachwyca, natomiast wyższa linia (two ply) oferuje wg mnie bardzo dobrą jakośc. Tyle, że ja kupuję koszule OT na wyprzedaży po stówie, a Vistuli - również na wyprzedaży - po osiem dych.

Jeśli można zapytać, bo dopiero się uczę, gdzie Pan kupuje koszule, gdy może sobie pozwolić na ceny niewyprzedażowe?

Opublikowano

Nie kupuję koszul (w zasadzie to już niczego) w pierwszej cenie. Nie twierdzę, że nigdy nie kupię; sytuacje mogą być różne. Jednak uważam, że nie ma sensu przepłacać, choć przy wyprzedaży minusem jest mniejszy asortyment i konieczność bycia cierpliwym.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Mnie z kolei pozytywnie zaskoczył nowy wizerunek marki BYTOM. Nowa szata graficzna strony www, porządek w salonach, całkiem ciekawa kolekcja oraz (w końcu!) program premiujący zakupy.

Natomiast zgadzam się z przedmówcami odnośnie personelu - pani obsługująca w Forum Gliwice usilnie starała się wepchnąć mi drugi sweter, bo "kupując dwie rzeczy druga jest za połowę ceny i jutro promocji nie będzie"; z kolei sprzedawcy w Bytomiu nie chciało się nawet zajrzeć do systemu komputerowego gdzie znajdę parę jeans'ów w moim rozmiarze.

Ogólnie dla mnie BYTOM podąża w dobrym kierunku.

Opublikowano

Personel sklepu to ostatnie i bardzo często najważniejsze ogniwo w budowaniu wizerunku marki odzieżowej. Obawiam się, że Bytom na chwilę obecną nie zabrał się jeszcze za solidną budowę kompetentnego zespołu sprzedawców. Sklepy wyglądają świetnie, kolekcje bardzo dobrze, wizerunek w mediach zaczyna byc budowany profesjonalnie, powstał dobry program lojalnościowy a personel jak wynika z opinii na tym forum jest jeszcze w "starym Bytomiu".

Opublikowano

Tydzień temu byłem w jednym takim sklepie, na moje pytanie o koszule w moim rozmiarze padło oschłe pytanie: "jaki kolor?"

Nie powiedziałem nic wymyślnego w formie burgund, antracyt, błękit Thénarda itp, tylko zasugerowałem że coś jasnego.

Jak szybko odpowiedziałem, tak szybko była riposta "nie ma" i Pani nie zwracają uwagi na moją osobę po prostu dalej zanurzyła się w lekturze "party życie gwiazd". Trudno tu opisać ton i barwę głosu sympatycznej pani, ale bardzo szybko wyszedłem z tego sklepu :evil:

Przypomina mi się hasło "Droga koleżanko, [...] Gotowi będą pomyśleć, że my tu jesteśmy dla nich!" :D

ale sklep troszkę odżył, wizerunkowo zachęca do wejścia do środka

Opublikowano

Nie wiem czy firmy takie jak bytom, vistula itp. prowadzą jakieś szkolenia dla pracowników na temat tego co sprzedają. Ale z własnego doświadczenia wydaje mi się że nie. Wielokrotnie na zapytanie "czy posiadają Państwo poszetki" , sprzedawca nie wiedział o co mi chodzi a jeśli się domyślał to by ją wkładał do butonietki :). Sam szukam pracy min. na stanowisko doradcy klienta w takim sklepie i najważniejsze jest aby w CV widniało doświadczenie w sprzedaży odzieży. A nie zainteresowanie daną tematyką.

Opublikowano

Tydzień temu byłem w jednym takim sklepie, na moje pytanie o koszule w moim rozmiarze padło oschłe pytanie: "jaki kolor?"

Nie powiedziałem nic wymyślnego w formie burgund, antracyt, błękit Thénarda itp, tylko zasugerowałem że coś jasnego.

Jak szybko odpowiedziałem, tak szybko była riposta "nie ma" i Pani nie zwracają uwagi na moją osobę po prostu dalej zanurzyła się w lekturze "party życie gwiazd". Trudno tu opisać ton i barwę głosu sympatycznej pani, ale bardzo szybko wyszedłem z tego sklepu :evil:

Przypomina mi się hasło "Droga koleżanko, [...] Gotowi będą pomyśleć, że my tu jesteśmy dla nich!" :D

ale sklep troszkę odżył, wizerunkowo zachęca do wejścia do środka

To jest absolutnie skandaliczne. Widać, że szefostwo Bytomia nie odrobiło lekcji pt. "Jak inwestować w ludzi". No i przydałyby się szerzej zakrojone badania, m.in. z wykorzystaniem mistery shopperów.

Z drugiej strony sam jako klient zwykle odpuszczam sobie takie sprawy, bo zaraz mi żal, gdy pomyślę, że ta pani dostaje tam ~najniższą krajową (to nie usprawiedliwia wszystkiego, ale...). A może interwencje klientów coś by pomogły w dalszej perspektywie.

Opublikowano

Moim zdaniem zależy jak się trafi - byłem dzisiaj w sklepie BYTOM CH Platan Zabrze. Jakość obsługi pierwsza klasa - miło, przyjaźnie, fachowo, aż żal było wychodzić :) Szczerze polecam.

PS. Najgorsza obsługa, moim zdaniem oraz nikogo nie urażając, jest w firmowym sklepie Vistula SCC Katowice. Panie, które tam pracują w ogóle nie zwracają uwagi na potrzeby klienta, sugerując "w tym panu będzie lepiej" lub "inni kupili to". Żenada, nie wspominając o jakości tamtejszych ubrań (dwa z czterech swetrów były dosyć mocno pozaciągane) - pierwszy i ostatni raz tam zajrzałem (Vistula w CH 3 Stawy to całkiem inna bajka).

Opublikowano

To jest absolutnie skandaliczne. Widać, że szefostwo Bytomia nie odrobiło lekcji pt. "Jak inwestować w ludzi". No i przydałyby się szerzej zakrojone badania, m.in. z wykorzystaniem mistery shopperów.

Z tego co wiem mają badania MS, ale widocznie nie wyciągają z nich wniosków.

Opublikowano

Żenada, nie wspominając o jakości tamtejszych ubrań (dwa z czterech swetrów były dosyć mocno pozaciągane) - pierwszy i ostatni raz tam zajrzałem (Vistula w CH 3 Stawy to całkiem inna bajka).

Sugerujesz, że ubrania tej samej marki w jednym salonie są gorszej jakości, a w drugim lepszej? Nie bardzo rozumiem...

Opublikowano

Żenada, nie wspominając o jakości tamtejszych ubrań (dwa z czterech swetrów były dosyć mocno pozaciągane) - pierwszy i ostatni raz tam zajrzałem (Vistula w CH 3 Stawy to całkiem inna bajka).

Sugerujesz, że ubrania tej samej marki w jednym salonie są gorszej jakości, a w drugim lepszej? Nie bardzo rozumiem...

Źle mnie zrozumiałeś - jakość ta sama, tylko w SCC ubrania były uszkodzone (pozaciągane ściegi swetrów). Osobiście wstydziłbym się pokazywać takie produkty. No i jakość obsługi - przepaść (na korzyść 3 Stawów).

Opublikowano

W przypadku SCC mam wrażenie, że ze względu na ilość klientów i prawdopodobnie również wielkość sprzedaży do tamtejszych sklepów trafia czasem towar, który w innych lokalizacjach nie sprzedał by się.

Opublikowano

W przypadku SCC mam wrażenie, że ze względu na ilość klientów i prawdopodobnie również wielkość sprzedaży do tamtejszych sklepów trafia czasem towar, który w innych lokalizacjach nie sprzedał by się.

Całkiem możliwe, ale na miejscu menedżera sklepu nie wystawiałbym/przeglądał asortyment pod kątem uszkodzeń.

Wracając jednak do tematu, czy ktoś może wypowiedzieć się na temat jakości obuwia BYTOM?

Opublikowano

Oprócz wybranych megastorów asortymentu jest mało, a katalog na stronie internetowej nie koresponduje z faktycznym stanem magazynowym sklepów. Na plus oceniam zmiany w sektorze produktów dzianinowych, natomiast buty są tragiczne - fatalnej jakości skóra i imitacja szytej podeszwy mnie odrzucają. Wzory i design jest bardzo na czasie po jak widać wszędzie renesans klasycznej elegancji.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.