Skocz do zawartości

skar

Stowarzyszenie
  • Postów

    354
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez skar

  1. skar

    Bernheim MTM

    Czekałeś/czekaliście 2 lata na koszulę?
  2. skar

    Bernheim MTM

    Nie wiem jak u Was, ale ja odebrałem swoje koszule wczoraj. Nowa szwalnia ale tak jak je oglądałem (nie miałem czasu wszystkich mierzyć) to wykonane porządnie i zgodnie z zamówieniem.
  3. Prosowscy @ pl. Wilsona/Mickiewicza.
  4. Beny, nie robiłem marynarek na półpodszewce stąd też zapewne wynika moja niewiedza, ale wyjaśnisz mi proszę czemu przeciwstawiasz sobie konstrukcję na płótnie i włosiance i na półpodszewce (half-lined)? Nie wydawało mi się dotychczas, żeby te rozwiązania się wzajemnie wykluczały?
  5. Elastic side wholecuts to coś doprawdy obrzydliwego w tym wykonaniu (vide "Patent z dwoma kawałkami gumy") - modele cleverley z podobnym rozwiązaniem wyglądają IMO o niebo lepiej. Wiedenki z przykładów patynowania całkiem ładne i jak na tą firmę - bardzo klasyczne.
  6. skar

    Weston Mountain boot

    Wyglądają trochę jak skrzyżowanie butów ortopedycznych z butami do noszenia po górach. Wiem, ze o gustach się nie dyskutuje, ale Damian, co widzisz w nich ładnego?
  7. skar

    Psucie "monety"

    Przecież japonia kiedyś też produkowała "tanie gitary" (80's) i dopiero później percepcja japońskich gitar się zmieniła (to samo dotyczy z tego co wiem gitar produowanych obecnie w Korei - sporo firm produkuje już w Indonezji ). Naturalna kolej rzeczy. A co do tematu - ja wolę wesprzeć kogoś "lokalnego" i póki mnie stać to mogę dopłacić, żeby towar wyprodukował ktoś mieszkający w EU, względnie blisko EU. Słyszałem kiedyś jaki profit margin jest na butach sportowych - produkcja około 1 USD, sprzedaż około 100 USD. I tak, wiem, koszty marketingu, czynsze etc., ale mimo wszystko.
  8. Ekhm... Na chyba wszystkich zdjęciach odstaje kołnierz - krawiec ostatecznie nie poprawił?
  9. Mam krawat self tipped z grenadyny z MM, przy czym wątpię, żeby zdjęcia pomogły Panu w ocenie krawata - nie widać na nich najważniejszego, tj. tego jak dany krawat się wiąże/nosi. Krawat z MM jest naprawdę dobry jakościowo, dobrze się wiąże i jest dobrze wykonany.
  10. Panie Marcinie, RadekM wskazał Panu już, gdzie może Pan uszyć w Warszawie krawat. Ze swojej strony dodam, ze jest to chyba jedyne tego rodzaju miejsce w Warszawie, zaś jakość jest co najmniej dobra.
  11. Rozumiem, że mówiąc o "dynamice charakterystycznej dla bespoke" uwzględniasz również (chyba znaczną) część wyrobów John Lobb Bootmaker, wiele butow bespoke z Niemiec, Austrii i Wegier albo - by nie szukać daleko - część (zwlaszcza starszą) wyrobów innej pracowni z Chmielnej na K? Bespoke ma być przede wszystkim dopasowane do stopy właściciela (a z jej kształtem też różnie bywa) - to do czego nawiązujesz to jest chyba trend narzucony przez G&G/japonczykow (i kilka innych firm). Ps. Serio zazdroszczę niektórym wzroku - chyba dla mnie nadszedł czas na okulistę.
  12. Co rozumiesz przez jakosc (zakladam: wykonania)?
  13. skar

    Katania w Warszawie?

    Count me in
  14. tylko jeszcze trzeba znaleźć dobre... Moje doświadczenia z tego typu usługami raczej nie napawały optymistycznie
  15. Mocniej torfowy pewnie też (dawno nie robiłem porównań), ale w Laphroaigu 10yo dominuje wwszechobecny torf, a w Ardbegu 10yo poza torfem jest jeszcze dużo "korpusu", którego w Laphroaigu jest mniej. Bardzo lubię obydwie whisky, ale chyba jednak preferuję ardbega.
  16. Tylko z kształtem kopyt bywa niestety różnie - nie widziałem u Kielmana w stockowych kopytach czegoś, co by mnie wybitnie zainteresowało (nie, że były fatalne, ale to jest kwestia dosyć określonych preferencji). I tak, wiem, że kwestia kształtu kopyta jest kwestią do dogadania, ale stockowe kopyta dają jakieś wyobrażenie tego, co z tego wyjdzie, zwłaszcza, że Kielman (i w sumie większość szewców - nie wiem jak z Kamińskim - widziałem dosyć duży spread) ma dość określony "house style". Dodatkowo, jak niedawno pytałem u Kielmanów nie ma opcji na np. fiddleback waist (możliwy błąd w komunikacji, ale miałem na sobie buty z fiddlebackiem i dość szczegółowo pokazałem o co mi chodzi) - jest to opcja dostępna u innych szewców (TJ, kiedyś była u Wielądka). Wydaje mi się, że poza kwestią dopasowania kopyt i dostępnością skór w przypadku "tańszych" szewców bardzo istotna jest kwestia komunikacji i jasnego określania swoich preferencji i wymagań. Pewne rzeczy nie są "wliczone" w zamówienia stockowe gdyż większość klientów może po prostu nie zwracać na to uwagi (vide bevelled waist, fiddleback) i w związku z tym nie są wykonywane "z urzędu", nie zaś dlatego, że ci szewcy nie mają wystarczających umiejętności. Ewentualnie jest jeszcze kwestia woli rzemieślnika (think: "Panie, po co to Panu, tak się nie robi", ale z doświadczeń krawiecko/szewskich wynika, że to jest jednak kwestia odpowiednich negocjacji ). Co do cholewkarza u TJ to z tego co się orientuję (nie robię butów u TJ'a) może to być kwestia m.in. dostępności głównego cholewkarza (z przyczyn zdrowotnych), ale z tego co Kamil mi kiedyś mówił może i niekoniecznie. Tym niemniej człowiek ten, swoista "legenda warszawskiego cholewkarstwa" ma z tego co wiem mocno powyżej 80 lat i zdrowie już nie to, przy czym dalej korzystają (korzystali wg info sprzed ca. roku) z jego usług TJ, Kamiński i Wielądek. O czymś to świadczy, zwłaszcza, że z tego co wiem to całe środowisko się zna (a więc zakładam, że nie ma problemu z dotarciem do innych podwykonawców).
  17. Pozwolę sobie przytoczyć poniższy fragment. Z mojej strony EOT
  18. o linkach w tym miejscu się nie wypowiadam, a w kwestii konkursu to pozwolę sobie zwrócić uwagę na coś takiego jak konieczność wykładni postanowień regulaminu. Niestety w tym przypadku wydaje mi się, że ze względu na prowadzoną przez Pana działalność gospodarczą przekaz ten miał charakter działalności reklamowej. Skoro zabroniony jest X, a X zawiera w sobie Y to zabroniony jest również Y czyż nie?
  19. Chyba już to kiedyś omawialiśmy na forum i wyszło na to, że nie rozumiał Pan pewnych (kluczowych w tym zakresie) postanowień regulaminu w kontekście promowania własnej działalności gospodarczej? (dla zainteresowanych s. 38 i 39 https://forum.butwbutonierce.pl/topic/3-pytania-do-administratora/page-39 ). Tak więc wydaje mi się, że z perspektywy regulaminowej jednak racja była po stronie Administratora...
  20. skar

    Restauracje

    to się rozmijamy
  21. Z tych trzech to edward green dover Tak na pierwszy rzut oka Carminy trochę za bardzo starają się być eleganckie (może kwestia zdjęcia). Weston jakoś nie do końca, przez to, co napisał Pirat (ale pytanie czy to na żywo w ogóle widać). A kolor jaki? Bo jak dla mnie wszystkie norwegian split toe w innych kolorach niż odcienie brązów mają mały sens.
  22. przy jakiej masie? U mnie 3,5 schodzi na jednorzędówkę + spodnie, ale mam z 20 cm wzrostu więcej i odpowiednią masę do tego
  23. Żeby but mógł być nazwany oxfordem musi mieć zamkniętą przyszwę - EOT. Brak nakładanego noska sprawia tylko, że są to oksfordy plaintoe (plain), zaś nakładane noski to cap toe. Z lotnikami jest tak jak ktoś wyżej napisał - kwadrat też jest prostokątem (chociaż widziałem też określenie wholecut derby). Wydaje mi się, że częśc problemu bierze się z tego, że wedle mojej wiedzy w Polsce lotniki = wholecuts (=wholecut oxfords) -> lokalni szewcy nie używają określenia lotniki na cokolwiek innego niż ang. wholecuts/wholecut oxfords, tak więc chyba krajowe nazewnictwo cechuje większy puryzm niż zagraniczne, gdzie widuje się wholecut derby/wholecut monks etc.
  24. To akurat może być kwestią zbyt słabego/krótkiego usztywnienia noska (to drugie zresztą występuje czasami na warszawskim rynku bespoke). A z ciekawości gdzie?
  25. Maciato super, co to jest?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.