Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'barbour'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Forum But w Butonierce
    • Męska elegancja
    • Buty
    • Bespoke
    • Projekty forumowe
    • Przewodnik miejski
    • Oddam – Kupię - Sprzedam
    • Wywiady
    • Testy i recenzje produktów
  • Ogłoszenia rzemieślników i firm
    • Ogłoszenia rzemieślników i firm
    • Macaroni Tomato Warszawa
  • Sala Klubowa
    • Kobieca elegancja
    • Sala klubowa
    • Spotkania regionalne BwB
    • Konkursy i licytacje
    • Subforum miłośników zegarków

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Strona WWW


Yahoo


Jabber


Skype


nazwisko


LinkedIn


Location


Interests

Found 3 results

  1. Chciałbym utworzyć ten temat, żeby zebrać i usystematyzować dostępną wiedzę na temat kurtek woskowanych typu Barbour, Filson i innych. Będąc jakiś czas temu zainteresowany kupnem jednej z tych kurtek byłem zaskoczony małą dostępnością informacji. Z jednej strony widziałem, że pojedynczy ludzie tu na forum wrzucają ich zdjęcia i wyglądają w nich świetnie. Także @mr.vintage na swoim blogu ma kilka bardzo udanych kompozycji, ale brakowało mi wiedzy na temat, jakie to modele, jakie są ich kroje, polecane rozmiary i z czym najlepiej je łączyć. Mam nadzieję, że będzie tu można zadawać pytania przed zakupem, chwalić się nabytkami i propozycjami kompozycji z innymi częściami garderoby. Bardzo cenne będzie też podanie swojej wagi i wzrostu obok nazwy modelu kurtki, gdyż u Barboura w zależności od kroju potrafię nosić rozmiary M do XL i może to znacznie ułatwić kupno online. Może znajdą się też propozycje wiarygodnych sprzedawców z allegro, bo widzę, że ceny mają bardzo okazyjne i dla eksperymentu będę dziś licytował jedną kurtkę - podam szczegóły jeśli wszystko się uda. Pozdrawiam.
  2. Chciałbym się podzielić moimi doświadczeniami z kurtką Barbour. Po zaledwie 2.5 sezonach zimowych moja kurtka woskowana na zimę nie nadaje się do użytku miejskiego. Zepsuł się zamek, spody obu rękawów są mocno przetarte (po tak krótkim okresie użytkowania), mankiety i patki kieszeni również są porwane, biała podszewka jest mocno widoczna przez przetarty czarny materiał kurtki. To wszystko po zwykłym, codziennym użytkowaniu w mieście i porządnym dbaniu o kurtkę (wosk, suszenie itd.) Czy tak powinna wyglądać kurtka, która kosztowała w polskim sklepie 1300PLN? Moim zdaniem hasła o historii i niezawodności firmy to tylko puste slogany nie mające wiele z rzeczywistością. Historie o serwisowaniu i trwałości idącej w kilkadziesiąt lat również można włożyć między bajki, bo po upłynięciu 24mcy gwarancji, firmie Barbour jest „przykro”, a kurtkę mogę co najwyżej wysłać do Niemiec do naprawy za dodatkową opłatą. Odkładając na bok marketingowe hasła i „prestiżowe” pozycjonowanie firmy, proszę zerknąć na zdjęcia i zastanowić się czy zgodnie z tym przykłądem firma Barbour ma faktycznie cokolwiek wspólnego z wysoką jakością. Podrawiam Ps 1. Właśnie otrzymałem odpowiedź z Barboura, że kurtka została wyprodukowana w Wietnamie.
  3. Lorentz

    Psucie "monety"

    Czołem, Chciałbym podzielić się z wami refleksją natury ogólnej. Skłoniła mnie do tego jednak konkretna sytuacja. Podobne informacje można znaleźć rozsiane po różnych wątkach. Nie znalazłem jednak takiego, który byłby w całości poświęcony tego typu dywagacjom, w związku z tym postanowiłem założyć nowy. Jeżeli był podobny - to ten może iść do kosza. W związku z nieuchronnie zbliżającą się jesienią postanowiłem kupić żonie kurtkę Barbour'a, żeby miała na wyjścia z psem po lesie i przydomowych wygonach. Pewnie można było kupić coś w Decathlonie, ale mam taką filozofię, że staram się kupować produkty (zwłaszcza odzieżowe, ale nie tylko) wykonywane w krajach pochodzenia firmy - słowem "na miejscu". Nie chodzi mi tutaj o snobizm bo ten etap mam już za sobą (albo i nie, możliwe), bardziej o satysfakcję i poczucie, że płacę za coś w czym jest trochę normalnego świata - że człowiek, który szyje buty, robi to od 20 lat, potem idzie do domu, kupuje gazetę, wiedzie w miarę normalny żywot. Ponieważ płacą mu tyle, że może ten normalny żywot wieść, w związku z tym nawet jeżeli nie wykonuje swojej pracy z pasją, to przynajmniej bez wstrętu. Takie podejście generuje rzecz jasna większe wydatki, ale dzięki temu moje zakupy są rzadsze i bardziej przemyślane. Mam od kilku lat Barbour Beaufort, nie jest może to zbyt piękny fason, ale praktyczny - tylna kieszeń się sprawdza, można tam załadować jakieś graty, nie przemaka, ogólnie jest w porządku. Zamówiłem więc kurtkę dla żony, akurat były na Zalando. Przesyłka doszła, kurtka jak kurtka - w dobrym rozmiarze nawet, ale moją uwagę zwróciła metka. Pod logo Barbour, tam obok tych trzech koron brytyjskiej gwarancji, nie było napisu "Made in England", który kojarzyłem ze swojego Beauforta. Przeszukałem kieszenie, nigdzie nie było informacji o miejscu produkcji, W tym samym czasie znajomy zamówił z Country Attire kurtkę Border i przyszła z "angielską" metką. Zacząłem drążyć temat w internecie i okazało się, że większość produkcji Barbour przeniósł już poza Anglię. Myślałem, że dotyczy to tych pikowanych kurtek i całej reszty, bowiem na stronie wyraźnie napisane jest, że kurtki woskowane w dalszym ciągu szyte są w South Shields. Napisałem do Barboura z pytaniem gdzie w takim razie uszyta została kurtka mojej żony. Otrzymałem odpowiedź, że produkcja odbywa się w Rumunii, Bułgarii a ostatnio także w Malezji. Według zapewnień nie wpływa to na jakość, nie ma żadnej różnicy etc. Kurtka wróciła do sklepu - ponad 200 funtów za kurtkę z Malezji lub Bułgarii to jednak przesada. Po to się kupuje akurat tego woskowanego Barboura, żeby był angielski. Chyba, że jest to aż tak popularne wśród hipsterów, że nie nadążają z produkcją. Wniosek z tego płynie taki, że lepiej kupować tego typu rzeczy bezpośrednio w angielskich sklepach (nawet internetowych), bo jak się okazuje różnicują rynki. Natomiast pytanie brzmi, czy firma, która zleca szycie swoich kurtek w Malezji, ma prawo umieszczać na nich "royal warrants"? Jest to pewnie przyczynek do szerszej dyskusji na temat przebrzmiałej już legendy o angielskiej solidności rzemieślniczej, niemniej na tyle mnie ten fakt zaskoczył, że postanowiłem to opisać. Trochę ku przestrodze, trochę żeby sobie pogadać.
×

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.