Skocz do zawartości

skar

Stowarzyszenie
  • Postów

    354
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez skar

  1. skar

    Konstrukcja marynarki

    Parmigiano, jasne, że się da na mniejszych gramaturach uzyskać taki lapel roll, ale chodzilo mi tylko o to, że z HT tkanina sama w tym kierunku pracuje
  2. skar

    Konstrukcja marynarki

    to chyba jest też cecha harris tweedu, ktory się b. ładnie na klapach roluje?
  3. Capo, tak, oczywiście przy czym to co napisalem dotyczy wykonywania butów, które na życzenie klienta mają skrzypieć (tak, jak to pamiętam, bo nie jest to dla mnie jakaś istotny feature przy zamawianiu butów więc najlepiej jakby ktoś to potwierdził z jakimś szewcem).
  4. O to to dokładnie. Z tego co pamiętam sporo chyba zależało do użycia i ilości kleju na którymś etapie produkcji (chociaż słyszałem też inne wersje)
  5. Rednecks vs ?
  6. Perełka w przeciwieństwie do szycia tyrolskiego występuje jedynie w tym miejscu, gdzie normalnie jest sztuper, (tj. "na płasko"). O ile tyrol rzeczywiście dominuje wizualnie nad butami, to z perełką nie ma tego problemu. Ps. Kamil... Musiałeś wstawić takie zdjęcia, żebym wyszedł na kogoś, kto butów nie czyści?
  7. @xkoziol: W sprzedaży dostępne są thompsony M1928 z magazynkami bębnowymi (aka "chicago typewriter") w wersji airsoft - nie wiem jak Ty, ale dla mnie taki ASG jak powyżej idealnie "się spina" z garniturami z chalk- lub pinstripe, dwurzędowym płaszczem, kapeluszem i golfami
  8. Piotreek - jak przedmówcy sugerują, ciężkie tradycyjne tkaniny (z czym najczesciej wiąże się konieczność szycia na miarę). Skórzany fotel nie stanowi imo źródła problemu. Na korpowół roboczy imo najlepsze są solidne angielskie wełny o gramaturze 300/330 wzwyż. Jeżeli musi być w miarę lekka i mieć "super" to szukaj gramatury 300 przy splocie 120. Co do gramatur niższych od 300, to mam jedno s120 o gramaturze 270/280g (czyli cięższe niż standard sieciówkowy) i z perspektywy 2,5 roku jako "korpogarnitur" jest ok, ale zestawiając to z innymi garniturami o gramaturze 330 jest to raczej garnitur "ok" (plus mam uszyty z jakiejs unnamed Redy o akceptowalnej gramaturze i gestym splocie - tez się w miarę broni). Typowe 250/260 g nawet przy szyciu miarowym to imo pomyłka - mam taki garnitur z tkaniny VBC i powiedzmy, ze jest ok na lato, ale do szewskiej pasji doprowadza mnie chociażby prasowanie (o samoczynnum wywieszaniu się spodni też można zapomnieć). Aż się boje co bedzie jak "wyszyje" tkanine S140 H&S o gramaturze 270... Konkludując - decydujące będą gramatura, gęstość splotu a na samym końcu skrętność. @Pol606 - jedna uwaga - nader trudno jest dostać tkaninę o gramaturze powyżej 300 przy skrętności 130 wzwyż (Romana próbniki qx/qz stanowią chlubny wyjątek, do tego seria bentley scabala i chyba coś jeszcze) i na pewno nie znajdzie się tego w konfekcji.
  9. Panowie, Jako osoba niebędąca stroną w sporze, pragnę zauważyć, że: 1. Wszelkie konkursy organizowane na tym forum o ile nie są organizowane wyłącznie przez stowarzyszenie maja charakter reklamowy, promocyjny, stanowiąc zarazem refleks prowadzonej przez organizatora działalności gospodarczej. Oczywiście można twierdzić, że umieszczając konkurs uzytkownik nie chce promować swojej firmy, jednakże twierdzenie to - obiektywnie rzecz oceniając - traktować należy jako wątpliwe. 2. Z wklejonego powyżej zestawienia fragmentów regulaminu jasno w mojej ocenie wynika, że warunkiem umieszczenia takich treści jest zgoda wyrażona uprzednio, nie zas nastepcza. Nie wiem zatem skad koncepcja "tworczego rozszerzania" tudziez twierdzenie o braku zakazu? @Verbov - z tego co się orientuje to to jest wypowiedz prywatna Rolanda, niezwiazana z dzialalnoscia forum więc w jakim celu pojawia się ona w tym miejscu?
  10. Wojv, a to jest egzotyka (jeżeli chodzi o skóry)? Bo jeżeli chodzi o wygląd to się zgodzę, ale raczej pasuje do koszmarków
  11. Zerth, skin fusing był też w Warszawie... daaawno temu - znam krawca, który jest... no w wieku emerytalnym, który to stosuje od dawna (zresztą ze znanych na forum to jako jedną z opcji konstrukcji stosuje to chyba p. Błoński, jak pamiętam. Przy czym pytanie czy do skin fusing sam fusible musi być ultracienki. Damian, ale to jedno potwierdza drugie. Kiedyś usłyszałem w rozmowie off the record od jednego z krawców, że tak, żeby "nic nie wzmacniać klejonką to tylko on, bo reszta to zawsze coś wzmocni", ale to dotyczyło też np. wzmocnień mankietów i spodów w marynarkach.
  12. Na Hożej niedaleko Marszałkowskiej jest zakład, który kiedyś prowadził p. Katana. Sporo osób (w tym i ja) dokonywało w tym zakładzie napraw i innych operacji tego typu.
  13. Tu oczywiście się zgadzam. Chwilowo wydaje się to dobrze rokować. Już pierwotnie widziałem tam fajne rozwiązania (vide kopyta w kierunku chisel toe etc). Jeżeli do tego dodamy dobre materiały to w tej cenie może być to bardzo dobre zarówno value, jak i value for money. W moim przypadku istotne jest jeszcze to, że staram się być zakupowym patriotą - jeżeli będę miał możliwość kupna butów RTW dobrej jakości, z dobrymi półproduktami made in Poland (i w moim rozmiarze) to pod tym tylko warunkiem, że jakość "będzie się zgadzać" 3 razy zastanowię się czy kupić coś wykonanego gdzie indziej (o ile wspieram towary made in EU, to już miewam opory przed nabyciem czegokolwiek produkowanego w krajach 3 świata w przypadku gdy istnieją zamienniki rozsądne cenowo).
  14. Seamless G&G.
  15. pls see http://forum.butwbutonierce.pl/topic/2304-goodyear-welted-made-in-poland/ Zrobię szybkie podsumowanie, bo 7 stron tematu, wiadomo... można nie przeczytać. buty z tego co pisano na forum szyte w PL w Słupsku, podeszwy rendenbach. Co do skór to zacytuję ze strony 5 "Haas France, Rendenbach, Caravel Pelli, d'Annoy, Conceria la Bretagna oraz kilka innych garbarni z Hiszpanii. Niektore z nich sa tak ekskluzywne, ze nawet trudno cos tam kupic takiemu "pionkowi" jak mi i musze sie ostro nagimnastykowac...ale jakos daje rade! Zobaczymy co dalej...."
  16. Panie Marcinie, pytałem nie o bezszwowe lotniki jako takie, a jedynie o lokalizację szwa - czy jest on umieszczony na pięcie, czy też po wewnętrznej stronie cholewki. Wszystkim zrzędom od sznurówek polecam przyjrzeć się dokładniej zdjęciom - przecież widać, że wystarczy rozwiązać supeł na sznurówce i zdjąć szyszkę
  17. W derbach ażur jest za bardzo wysunięty do przodu (co najmniej na tym zdjęciu), w lotnikach nie wiem czy np 4 dziurki (jak ma być mniej niż klasyczne 5) nie byłyby lepsze, no ale wyczuwam włosko-francuskie inspiracje Można prosić o więcej zdjęć wiedenek golfów? ps. lotniki są szyte z boku?
  18. Hmm... kiedyś rozmawiałem z jednym z cechowych krawców i z tego co pamiętam dopuszczał taką modyfikację od strony technicznej (chociaż co do zasady się z Tobą zgadzam). Z tego co sobie przypominam Zbigniewa H. i jego syna na żywo, to zarówno Zbigniew H. jak i jego syn hmm... no owszem... tworzyli swego rodzaju dynastię, ale nie wiem czy byłaby na tym forum tak poważana jak dynastia ród Sachsen-Coburg und Gotha
  19. skar

    Rozchodzące się podeszwy

    No i to drugie stanowi imo odpowiedź, bo większość pytań o obuwie na tym forum dotyczy obuwia do 800 złotych (+/-) i wówczas pojawia się w zestawieniu Meermin i Gordon Bros z tego co kojarzę.
  20. skar

    Rozchodzące się podeszwy

    ps. BŁAGAM!!!
  21. skar

    Rozchodzące się podeszwy

    Nie mylmy popularności i estymy. Estymą to tu się TJ (z tego co się orientuję) cieszy. Meermin jest tu po prostu popularny, co wynika z ceny (ewtl. relacji ceny/jakości?).
  22. I tak i nie. Tak, bo z tego co się orientuję, historycznie zarówno ukośne kieszenie, jak i kieszeń biletowa (ticket-pocket) wywodzą się z marynarek nieformalnych, tj. odpowiednio z marynarek do jazdy konnej/"wiejskich". Czy obniża to formalność? Tak, Czy obniża to formalność znacznie? Wg mnie nie - jeżeli mamy garnitur navy blue bez np kraty to wg mnie to jest detal, na ktory nie zwroci uwagi 90 % ludzi. O ile w przypadku smokingu bym się na cos takiego nie zdecydował (do dwurzedowek tez mi to średnio pasuje), to juz przy jednorzedówkach ukośne kieszenie stanowią jedynie jeden z elementów obniżających formalność.
  23. Been there done that (nie mówię o dragonslaying, ale akurat kilku ludzi ze sceny metalowej znam/sam grałem/łaziłem na koncerty), - fani BM to niekoniecznie w ten sposób wyglądali (z reguły "czarniej" - nie mówię tu o corpsepaincie), zaś dm, to albo czarniej, albo z kolei niezbyt w tym kierunku. Oczywiście mówię tu o obserwacjach sceny warszawskiej, nie wiem jak to się przedstawia w pozostałych częściach kraju
  24. Przedostatni Pan wygląda na tym zdjęciu akurat całkiem klasycznie... tzn. jak typowy, "klasyczny" fan "hejwimetalu o zabijaniu smoków" - do pełni szczęścia jeszcze tzw. "telewizora" iron maiden na plecach
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.