Petrikauer Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Cały reportaż można podsumować tak: granatowe dwurzędówki są "in". Cytuj
zaki Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 I że MT nie nosi przykrótkich spodni Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 No teraz to już padłem po prostu Cytuj
Arkadyjczyk Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zdjęcie nr 19, marynarka w panterkę przypomniało mi się jak w czasach gdy byłem piekny i młody (teraz mi tylko i zostało), chcieliśmy kapelanowi naszego hufca harcerskiego uszyc sutannę w kolorach maskujących, ale się krawiec nie zgodził. szkoda... pozdrawiam Cytuj
tomek Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Rzucają się też w oczy rozpięte ostatnie guziki przy rękawach marynarek, co jest uznawane przez niektórych za faux pas (http://www.szarmant.pl/jarmarczna-elegancja-bespoke). Cytuj
zaki Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 chirurdzy Na konferencji Tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu...guziki przy mankietach zapinamy. Chyba że chcemy świecić garniturami bespoke, jak Ci panowie. Cytuj
Üxküll Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Z tego co się orientuję, to na tych targach jest obecny Tomasz Ossoliński, który ma przywieźć z nich akcesoria do swojego nowo otwartego atelier w Warszawie: viewtopic.php?f=2&t=962 Te kolory garniturów u Panów na zdjęciach, to klasyka we Włoszech. Mnie się podobają okulary przeciwsłoneczne, bo u nas wszyscy w Ray-Banach paradują. Cytuj
zaki Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Z tego co się orientuję, to na tych targach jest obecny Tomasz Ossoliński, który ma przywieźć z nich akcesoria do swojego nowo otwartego atelier w Warszawie: http://forum.bespoke.pl/viewtopic.php?f=2&t=962 Te kolory garniturów u Panów na zdjęciach, to klasyka we Włoszech. Mnie się podobają okulary przeciwsłoneczne, bo u nas wszyscy w Ray-Banach paradują. Ja do kolorów nic nie mam. "Świecić" = chwalić się Swoją drogą Pitti Uomo, gdyby spojrzeć z boku, to targowisko próżności i parada narcyzów Cytuj
Jan Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Z tego co się orientuję, to na tych targach jest obecny Tomasz Ossoliński, który ma przywieźć z nich akcesoria do swojego nowo otwartego atelier w Warszawie: viewtopic.php?f=2&t=962 Te kolory garniturów u Panów na zdjęciach, to klasyka we Włoszech. Mnie się podobają okulary przeciwsłoneczne, bo u nas wszyscy w Ray-Banach paradują. Ja do kolorów nic nie mam. "Świecić" = chwalić się Swoją drogą Pitti Uomo, gdyby spojrzeć z boku, to targowisko próżności i parada narcyzów Zgadzam sie, ale warto tez pamietac, ze wiekszosc tych mezczyzn to własciciele i pracownicy wszelakich firm zwiazanych z moda meska w wydaniu włoskim. Jesli Cie nie widac, to nie istniejesz, a w kazdym razie nie jestes "hot", wiec nie robisz najwiekszych zysków. U nas trendy jest oszpecanie sie, chodzenie w lnianych workowatych szatach z polowa wygolonej głowy i snobowanie sie na biednego artyste w swiecie mody. Porównujac to co ubrał na siebie pan Ossolinski na premiere w Teatrze Narodowym (viewtopic.php?f=7&t=309&start=190) i to co widze na Pitti, sprawia, ze watpie w polski przemysł modowy - nie ujmujac mu talentu. Swoja drogą zdjecia z targów meskiej mody polskiej to byłoby cos Cytuj
zaki Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Swoja drogą zdjecia z targów meskiej mody polskiej to byłoby cos To by było coś fascynującego Cytuj
Üxküll Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Porównujac to co ubrał na siebie pan Ossolinski na premiere w Teatrze Narodowym (viewtopic.php?f=7&t=309&start=190) i to co widze na Pitti, sprawia, ze watpie w polski przemysł modowy - nie ujmujac mu talentu. Swoja drogą zdjecia z targów meskiej mody polskiej to byłoby cos Jedni lubują się w przykrótkich a inni w za długich nogawkach. Szerokości klap marynarki Ossolińskiego nie powstydziłby się nawet Sergio Loro Piana. Wielu Włochów w garniturach pęta sobie nadgarstki jakimiś koralikami, rzemieniami i innym dziadostwem, nosi sportowe G-Shocki, a my piejemy z zachwytu nad kreacjami tych Panów. P.S. Polski przemysł modowy jeszcze się nie odrodził w kapitaliźmie. Póki co ciżba wali do Zary czy H&M na zakupy. Cytuj
Jan Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Porównujac to co ubrał na siebie pan Ossolinski na premiere w Teatrze Narodowym (viewtopic.php?f=7&t=309&start=190) i to co widze na Pitti, sprawia, ze watpie w polski przemysł modowy - nie ujmujac mu talentu. Swoja drogą zdjecia z targów meskiej mody polskiej to byłoby cos Jedni lubują się w przykrótkich a inni w za długich nogawkach. Szerokości klap marynarki Ossolińskiego nie powstydziłby się nawet Sergio Loro Piana. Wielu Włochów w garniturach pęta sobie nadgarstki jakimiś koralikami, rzemieniami i innym dziadostwem, na rękach dwurzędówek noszą sportowe G-Shocki, a my piejemy z zachwytu nad kreacjami tych Panów. P.S. Polski przemysł modowy jeszcze się nie narodził. Póki co ciżba wali do Zary czy H&S na zakupy. Dla mnie spodnie Ossolinskiego to nie jest swiadoma stylizacja, a marynarka przyznaje - fajna. Z pieczołowitościa skracane spodnie i kostki z karolikami to nie jest moja bajka, ale wiem, ze to swiadomy zabieg, a duzo za długie nogawki to w 99% machniecie reka i zadowolenie sie tym, co wisiało w sklepie. Co do G-Shocków, to raczej sa to Rolexy, widziałem ich tam co najmniej kilka ostentacyjnie noszonych, ale tacy przeciez sa Włosi. Jesli chodzi o zdjecia, to czesto nie jest to zachwyt, ze tak chcielibysmy wygladac, ale ich moda jest po prostu wesoła - mozesz nosic garnitur na codzien i nie wygladac jak stereotypowy bankier, a odcienie błekitu z tych zdjec, sa dla mnie fenomenalne. Nie liczac spodni do kolana i dziesiatek koralików, jestem w duzej mierze na tak. Cytuj
Üxküll Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Jesli chodzi o zdjecia, to czesto nie jest to zachwyt, ze tak chcielibysmy wygladac, ale ich moda jest po prostu wesoła - mozesz nosic garnitur na codzien i nie wygladac jak stereotypowy bankier, a odcienie błekitu z tych zdjec, sa dla mnie fenomenalne. Trudno nie być wesołym we Włoszech, gdy na czele rządu stoi ekspert od bunga-bunga. Natomiast bankierów, to ja w Polsce nie widuję. Sporo za to namolnych żółtodziobów z ofertą kredytową. Cytuj
Gość Nereusz Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 http://www.gq.com/style/street-style/20 ... o#slide=44 - ale torba Cytuj
tomek Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 chirurdzy Na konferencji Tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu...guziki przy mankietach zapinamy. Chyba że chcemy świecić garniturami bespoke, jak Ci panowie. Kiedy ci panowie wyglądają świetnie - oczywiście to moje zdanie. Bawią się modą i to jest podejście, które mnie przekonuje, bo czy w dzisiejszych czasach może być lepszy powód dla bespoke, niż właśnie zabawa? Cytuj
dsc Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Kiedy ci panowie wyglądają świetnie - oczywiście to moje zdanie. Moje rowniez:) odnosnie odpinania guzikow przy mankietach, krotszych spodni i innych mniej typowych elementow - tu wlasnie widac moim zdaniem czyjs styl. Jednemu cos takiego pasuje i wyglada zupelnie naturalnie, nie rzuca sie zbytnio w oczy, laczy sie z reszta stroju w sposob idealny i patrzac widzimy, ze to jest to. Drugiemu nie pasuje, cos zbytnio sie wyroznia, wyglada jakby wlasciciel zbyt mocno chcial sie wyroznic, jakby byl przebrany, a nie ubrany. Zdjecia prezentuja chyba w kazdym wypadku jakis fragment klasyki, ale moze w nieco mniej klasycznym wydaniu (jesli to ma w ogole sens), jakby przerobione na potrzeby noszacego. Pozdrawiam, dsc. Cytuj
qb_1 Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Kolory i tkaniny - piękne. Styl moim zdaniem - nie. Nie ma wg mnie czegoś takiego jak sprezzatura na siłę, bo pojęcie takie byłoby wewnętrznie sprzeczne. Jak nieczęsto ostatnio, zgadzam się z Macaronim - najbardziej niewymuszony sposób noszenia bardzo klasowych ubrań miał chyba Sinatra. Żeby było śmiesznie, facet nie silił się na rozpinanie 30 guzików, świecenie gołymi kostkami itd. Gość po prostu wyglądał jakby w marynarce i krawacie się urodził i olewał wręcz to, co miał na sobie. Można było mieć wrażenie, że tak samo nosiłby jeansy i t-shirt. Goście na zdjęciach natomiast wyglądają jak napinające się pawiany, chcące zaprezentować to, co akurat mają na sobie. Moim zdaniem granicę wytycza to, czy to strój jest dodatkiem do noszącego go człowieka, czy też odwrotnie - goście ze zdjęć sprawiają wrażenie (bo jak jest w istocie to nie jestem w stanie ocenić) jakby reprezentowali tę drugą ewentualność. Na dodatek to całkowicie niepojęte dla mnie noszenie zegarka na prawym nadgarstku. Nie przeszkadza mi to w żadnym razie, ale sensu nie jestem w stanie zrozumieć Cytuj
qb_1 Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Na dodatek to całkowicie niepojęte dla mnie noszenie zegarka na prawym nadgarstku. Nie przeszkadza mi to w żadnym razie, ale sensu nie jestem w stanie zrozumieć Tak jak są piszący lewą lub prawą ręką, tak i są noszący zegarek na lewej lub prawej ręce. Ja noszę na prawej od komunii Estetycznie to nie ma żadnej różnicy, ale przecież koronka na zegarku jest z jego PRAWEJ strony. Nosząc zegarek na prawej ręce nie masz możliwości użycia koronki bez zdjęcia zegarka, albo wykonania treningu jogi... Żeby nie było, że off-top, to jeden z wątpliwych elegantów (ten z fają w makaroniarskim otworze gębowym) ma Nautilusa na prawym rękawie. Inna sprawa, że widziałem zdjęcie tego samego pajaca z zegarkiem na lewej kończynie górnej, ale założonym na mankiecie koszuli Cytuj
+Immune+ Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Są zegarki, które koronki mają umiejscowione po lewej stronie tarczy. Cytuj
qb_1 Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Są zegarki, które koronki mają umiejscowione po lewej stronie tarczy. Ja takiego nie widziałem, ale skoro są, to są przeznaczone do noszenia na prawej i w takim przypadku taki sposób noszenia zegarka jest ok. Co więcej, dla osoby leworęcznej tak będzie wygodniej. Co nie zmienia faktu, że pajac na zdjęciu miał na prawym zarośniętym nadgarstku Nautilusa z koronką po prawej stronie Cytuj
Jan Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 Na dodatek to całkowicie niepojęte dla mnie noszenie zegarka na prawym nadgarstku. Nie przeszkadza mi to w żadnym razie, ale sensu nie jestem w stanie zrozumieć Tak jak są piszący lewą lub prawą ręką, tak i są noszący zegarek na lewej lub prawej ręce. Ja noszę na prawej od komunii Estetycznie to nie ma żadnej różnicy, ale przecież koronka na zegarku jest z jego PRAWEJ strony. Nosząc zegarek na prawej ręce nie masz możliwości użycia koronki bez zdjęcia zegarka, albo wykonania treningu jogi... Żeby nie było, że off-top, to jeden z wątpliwych elegantów (ten z fają w makaroniarskim otworze gębowym) ma Nautilusa na prawym rękawie. Inna sprawa, że widziałem zdjęcie tego samego pajaca z zegarkiem na lewej kończynie górnej, ale założonym na mankiecie koszuli Ktos wczesniej stworzył ten trend i był/jest uwazany za jednego z najlepiej ubranych mezczyzn w XX wieku. Czy słusznie, niech kazdy rozsadzi. Cytuj
qb_1 Opublikowano 17 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2011 @Jan Z całym szacunkiem. Mimo, że mnie sie to nie podoba i jest to pretensjonalne, to porównywanie stylu G.Agnellego z tych zdjęć do pajaca ze zdjęć z pierwszego postu nie jest moim zdaniem trafione. Agnelli miał to coś, co tworzyło niewymuszoną sprezzaturę. Facet nie był dodatkiem do swojego ubrania. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.