Jump to content

Petrikauer

Użytkownik
  • Content Count

    379
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

22

About Petrikauer

  • Rank
    Aktywista
  • Birthday 06/06/1990

Profile Information

  • Gender
    Not Telling
  • Location
    Łódź
  1. Będąc w okolicach Sanoka warto też odwiedzić Uherce Mineralne i browar Ursa Maior. Dobre piwo, a do tego galeria, sklep i można pooglądać kadzie.
  2. Zbiór ilustracji J.C. Leyendeckera, którego prace niekiedy tu i ówdzie pojawiały się: http://jcleyendecker.tumblr.com/
  3. Petrikauer

    TK Maxx

    W Warszawie na Marszałkowskiej można zwrócić uwagę na lniane marynarki Polo Ralph Lauren (made in Italy) z tkaniny a'la madras i swetry John Smedley (dział Gold Label). Wszystko rozmiary L, XL i XXL.
  4. Ze względu na abstrakcyjny styl poniższych ilustracji brytyjskiego artysty Toma Purvisa nie można się w nich dopatrzyć detali, ale myslę, że i tak niektórym posłużą jako inspiracja.
  5. Jak podróżować ze stylem:
  6. Anglojęzyczny blog pewnego Duńczyka, którego styl wprawdzie mocno ociera się o rekonstrukcję historyczną, ale i tak nie można mu odmówić gustu. http://haethaenstat.blogspot.com
  7. Trafiłeś w sedno. Sprzeciwiam się podziałom typu "paisley jest bardziej/mniej formalne od skośnych pasów". Jedyne, co można abstrakcyjnie powiedzieć o formalności krawatów, to że dziegane są casualowe. Pamiętam, że Macaroni pisał, iż grenadyny są tylko o oczko wyżej jeśli chodzi o formalność, ale z tym już bym polemizował.
  8. Mam wrażenie, że na forum zapędzamy się się z usiłowaniem klasyfikowania poszczególnych elementów ubioru w zależności od stopnia "formalności". Jeśli chodzi o krawaty, nie ma ani takiej potrzeby, ani możliwości. Zaufajmy nieco własnemu wyczuciu - jeżeli wzór na krawatcie jest spokojny, to krawat jest "formalny". Budowanie kazuistycznych klasyfikacji nie ma sensu.
  9. Petrikauer

    TK Maxx

    Łódzki TK. Sporo ciekawych rzeczy. Alt Wien z czarnego cordovanu, rozmiar 7,5 (zdjęcie na 7 stronie wątku). Prime Shoes ze zdjęcia poniżej, 8. Ponadto outdoorowe rzeczy Filson (kurtki, spodnie - polecam szukać rzeczy wyprodukowanych w USA i Kanadzie), marynarki RL Polo (m.in. zielona seersucker, 38R), koszule Van Laack, Eton, krawaty Brooks Brothers.
  10. To, że jakiś zabieg jest popularny, nie znaczy, że nie jest karygodny. Dekompletowanie garnituru w zasadzie nigdy się nie uda, chyba że mówimy o nieformalnym garniturze (z tweedu, z marynarką z nakładanymi kieszeniami, kontrastowymi guzikami etc.), a ten jest dość rzadkim zjawiskiem. Marynarka "pożyczona" z granatowego garnituru tylko od biedy może udawać blazer w zestawie klubowym. Więcej na ten temat: http://www.permanentstyle.co.uk/2013/10/how-to-wear-separate-jackets-and-trousers.html
  11. Panowie, zaszło nieporozumienie. Pisząc o krawacie "bez podszewki" miałem na myśli krawat untipped, nie unlined. Dokładnie taki: http://macaronitomato.blogspot.com/2011/11/grenadyna-bez-podszewki.html Owszem, taki bajer nie ma praktycznego znaczenia, daje jedynie satysfakcję z posiadania rzadko spotykanego przedmiotu. Jak mnóstwo rzeczy, o których dyskutujemy na forum. Swoją drogą, utożsamianie w przypadku krawatów terminu "podszewka" z wypełnieniem, duszą, jest moim zdaniem mało intuicyjne. Idąc tym tropem, podszewką w marynarce powinno był płótno, a nie warstwa wiskozy czy jedwabiu (czy poliestru ). Dla mnie podszewką w krawatach jest kawałek materiału u jego zwieńczenia, który w grenadynach czasami się pomija, co sprawia, że końcówka jest lekko transparentna, a producent może chwalić się ręcznie rolowanym brzegiem. Co innego wypełnienie (dusza) z wełny, której nie powinno widać w żadnym wypadku.
  12. Wydaje mi się, że więcej krawatów powstaje z podszewką, niż bez, więc sądzę, że taka cecha sprawia, że krawat jest ciekawszy, nie lepszy. Ot, ciekawostka - że takie krawaty robiono pół wieku temu i że nie jest to wymysł z ostatniego Pitti.
  13. Skondensowana wiedza na początek: http://polskabiega.sport.pl/blogi/boso_maraton_3h/2013/08/biegacz_ma_sposoby_8_kalorie_i_bieganie_jak_jesc_by_miec_sile_radoche_i_6sciopak/1?bo=1 Ale gdzie dwóch biegaczy, tam trzy opinie o odżywianiu się, niestety.
  14. Kolega przede mną własciwie wyczerpał temat. Od siebie dodam jedynie, że warto nawodnić się przed biegiem (izotonik sklepowy lub domowy - woda mineralna, sok z cytryny, kilka łyżek miodu, ew. sól) i po (w trakcie, na dystansach poniżej 10 km nie jest to konieczne). Dlatego kawa przed biegiem jest złym pomysłem, bo wysusza organizm, choć paradoksalnie składa się głównie z wody. Co do kontuzji, ciężko cokolwiek poradzić dopóki nie napiszesz co to za kontuzje.
  15. W temacie "poczwórnej grenadyny" - wybrałem sobie ten krawat jako nagrodę w konkursie Shibumi (jak będę miał okazję, zrobię zdjęcia jak wygląda na szyi). Powiem tylko, że można go nosić zarówno jako "zwykły krawat" (oczywiscie, jak tylko grenadyna możne być "zwykła"), czyli tak aby nie było widać innych kolorów, choćby używając spinki, jak i jako krawat go-to-hell. Ale nawet w tym drugim wypadku moim zdaniem nie przekracza granicy dobrego smaku, bo panowie z Shibumi wybrali barwy bardzo ładnie się dopełniające (choć sami radzą, aby nosząc go reszta stroju była stonowana). Jestem miło zaskoczony złotą grenadyną, mimo że nie jest to kolor kojarzony z krawatami. Swoją drogą, Muzeum Miasta Łodzi ma w swoich zbiorach krawat Artura Rubinstaina, własnie ze złotej grenadyny, i to od Turnbull & Asser, i to bez podszewki.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.