Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Autor b. entuzjastyczny wobec ubiorów współcz. polskich polityków ;)http://stylzycia.newsweek.pl/dress-poli ... 4,1,1.html

A w ostatnich "Wysokich Obcasach" wywiad prof. Małgorzatą Gardą z ASP, sądową rzeczoznawczynią ubioru i wzornictwa o tym, jak rozpoznać oryginalne ubrania. Mam mieszane uczucia, sporo tam uproszczeń i stwierdzeń, moim zdaniem, kontrowersyjnych. Dwa cytaty na zachętę(?): "Dziś, niestety, garnitury szyją ręcznie już tylko Anglicy i w mniejszym stopniu Włosi (...)", ""Bo dobra marynarka położona ma leżeć miękko jak szalik, ale jednocześnie - założona na człowieka - nadawać kształt sylwetce. Takie >>miękkie<< marynarki jako pierwszy wprowadził Armani".

Opublikowano

Jeżeli w kontekście świata kreatorów mody - to uwaga o Armanim jako forpoczcie jest ok.

Tylko dlaczego studenci ASP nie mają (przepraszam kilka lat temu nie mieli, nie wiem jak dzisiaj) zajęć z konstruowania a następnie uszycie marynarki (nawet damskiej)?

A potem mamy takich projektantów którzy nigdy igły nie trzymali - IMO to duże upośledzenie, w szczególności jeżeli ktoś po takim kierunku nie pracuje dla np. LPP (gdzie może i faktycznie wystarczy jak projektuje na papierze, a inni realizują wizję) a myśli o własnym biznesie ...

Opublikowano

damiance, nie wiem skąd czerpiesz wiedzę, ale na ASP, na Projektowaniu Ubioru, konstruuje się i szyje m.in. marynarki ;)

mam info sprzed kilku lat, wówczas studenci nie ogarniali marynarki od A do Z.

Bywałem na ASP wiele razy, znam kilku absolwentów (z "projektowania" i "dywan + gobelin") i wiem jak kiedyś ta uczelnia działała - czyli wiedza historyczna ...

Poznałem też prof. Latkowską ("mokrych" zajęć w pracowni papieru i gumowców nie zapomnę chyba nigdy :) ) i prof. Gardę (wtedy Adiunkt II st.)

jesteś z ASP?

pozdr

d

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

My tu debatujemy na temat ubiorów formalnych, a są to przecież sprawy już dawno rozwiązane. Oto jakie ubiory FORMALNE poleca stylista (-tka?):

http://www.pinezka.pl/moda-i-uroda-arch ... r-formalny

Koszula powinna być fioletowa i błyszcząca, do garnituru granatowego (z lycrą) buty bordo, krawat wiesza się w szafie nierozwiązany.

Przecież wyraźnie jest napisane: pinezka.pl - magazyn z domieszką absurdu więc w czym problem? :D

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Trudno się nie zgodzić. Krawcy i szewcy przetrwają, ale głównie jako punkty poprawek/napraw rzeczy RTW. Po prostu RTW oferuje (na pewnym poziomie) znacznie lepszy stosunek cena/jakość.

Bespoke będzie dla elit - drogie, ale gwarantujące efekt tip-top. Pamiętajmy w dodatku, że dla typowego Polaka eleganckie ubranie nie jest priorytetem - nawet, jeśli go stać. Natomiast przetrwać powinno, w dobrej kondycji, budżetowe krawiectwo bespoke dla... kobiet. Byłem mocno zaskoczony, kiedy kolega powiedział mi jakiś czas temu, jak niewiele kosztuje uszycie sukienki na miarę - w całkiem sporym mieście, jednak odległym od stolicy.

Opublikowano

Dla przeciętnie zarabiajacego w Warszawie został jeden szewc robiący (na bardzo porządnym poziomie) buty p. Duranc, z krawców p. Kruszewski, p. Baś (Łódż), koszule p. Szydlik (ale kilka setek za koszulę to juz wydatek), krawaty manufaktura na Solcu, plaszcz na jesien/zimę- ostatnio Zaki uszyl b. fajny u p. Stepnowskiego. Wniosek: w poniedziałek trzeba brać kredyt/oszczędnosci i iśc się obszyć :) a po 3/5 miesiącach za piątasia wygladac jakby się miało miljony. :roll:

Opublikowano

Z dzisiejszego "Metra":

"Dr Małgorzata Możdżyńska-Nawotka opowie o sekretach męskiej elegancji dawnej i współczesnej. Będzie można zobaczyć męskie stroje i akcesoria ze zbiorów Muzeum Narodowego [we Wrocławiu - przyp. P.]. Wykład 18 marca o godz. 12. Wstęp wolny."

Wykład ma potrwać godzinę.

Opublikowano

Raczej to będzie tak, że powstanie niż, ceny pójdą w górę, zrobi się więcej chętnych na ten zawód i znów powstanie wyż. Jakoś tak to w świecie od paru tysięcy lat bywa

Jakaś forma sinusoidy na pewno się pojawi, ale, by brać 7 tauzenów za garnitur, to trzeba mieć jeszcze pracownię w Warszawie oraz wyrobione nazwisko.

Dla przeciętnie zarabiajacego w Warszawie został jeden szewc robiący [...]

"Przeciętnie zarabiającego" nie ma prawa być stać na bespoke - zostaje mu RTW + poprawki.

Opublikowano

Mówimy o bespoke, jakby to była jakaś gwarancja nadzwyczajnej jakości, dostępna za ogromne pieniądze. Tymczasem, zapominając o całej tej "otoczce" to tak naprawdę wytworzenie jakiegoś produktu przez zwykłych rzemieślników. Jeden zrobi to staranniej, lepiej, z droższych materiałów i zażąda za taką usługę więcej, a inni będzie musiał zadowolić się obsługą zwykłego Kowalskiego i lecieć po kosztach.

Tak działa rynek - usługa warta jest tyle, ile ktoś będzie chciał za nią zapłacić. Jeżeli jakość jest niewystarczająca, szuka się artysty-rzemieślnika. Jeżeli cena jest za wysoka, szuka się kogoś, kto zjedzie z ceną oferując niższą jakość. Oczywiście jest to pewne uproszczenie, bo zawsze będą też niedoceniani fachowcy i przereklamowani partacze.

Przykłady można mnożyć, na pewno nie ma tutaj miejsca na wieszczenie rychłego końca wszystkiego, bo chyba każdy z nas przeżył już przynajmniej z 20 końców świata.

Opublikowano

"Przeciętnie zarabiającego" nie ma prawa być stać na bespoke - zostaje mu RTW + poprawki.

Dlaczego nie stać? Wydaje mi się, że stać - nikt nie mówił, że buty czy garnitur muszą być tanie. Po prostu przeciętnie zarabiającego stać na parę butów co pół roku - rok, a garnitur raz na rok czy dwa.

Opublikowano

"Przeciętnie zarabiającego" nie ma prawa być stać na bespoke - zostaje mu RTW + poprawki.

Dlaczego nie stać? Wydaje mi się, że stać - nikt nie mówił, że buty czy garnitur muszą być tanie. Po prostu przeciętnie zarabiającego stać na parę butów co pół roku - rok, a garnitur raz na rok czy dwa.

Roland, ale jak chodzić w jednym garniturze przez rok albo dwa? Jak się dorobisz trzeciego na wymianę, to pierwszy już będzie do wyrzucenia.

Nie każdy, kto na codzień chodzi w garniturze, ma zarobki pozwalające na bespoke. A jakby nie było, bespoke to +- 4x RTW i, co często podkreślają doświadczeni koledzy, pewna odpowiedzialność za efekt końcowy - na wieszaku widzisz, co kupujesz i co ew. musisz poprawić. (czyli taniej i łatwiej/prościej/wygodniej, choć nie tak idealnie).

Opublikowano

Cóż więc tylko kwestią czasu dla takiej osoby jest przejście z RTW na bespoke, szycie marynarki z dwoma parami spodni i po 4 - 5 latach mamy już spokojnie garderobę bespoke niż RTW.

Zresztą zawsze jest opcja tańszego bespoke. Ile kosztuje RTW, które jest 4x tańsze od bespoke?

Opublikowano

4xRTW? Bez jaj. RTW może być praktycznie dowolnie tanie. Z ostatniej wyprzedaży: ładne, klasyczne marynarki wełniane Massimo Dutti po 300 zł, marynarka sztruksowa (również ładna, starannie wykonana) - 149 zł. Przecena o 70%. Kogo nie stać - pozostaje Allegro i second handy.

Z drugiej strony - przez "bespoke" rozumiem taką półkę, abym miał gwarancję końcowego efektu. Mogę zapłacić drogo, ale ma być perfekt. Kompromisów tutaj nie uznaję. Kompromisem jest RTW wraz z poprawkami krawieckimi.

Opublikowano

bespoke dają większą szansę powodzenia, ale nie gwarancję (zwiększoną przeważnie o fakt, że krawiec wykonuje w ramach gwarancji poprawki) dobrego efektu. Jest masa garniturów od krawców z Savile Row, które wyszły... niezobowiązująco. A wydawałoby się, że to najwyższa liga.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.