zaki Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Tylko że klient akceptuje jest przez swoją niewiedzę i ignorancję. Tak samo jak zakłada błyszczące garnitury, poliestrowe krawaty i buty w kaczy dziub.Zaki, nie! Nie ma porównania w tych dwóch kwestiach, które poruszyłeś. Jak to nie ma? Jest! Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 A nawet dziób Ja przyglądając się niedawno moim marynarkom i douczając się o konstrukcji, doszedłem do wniosku, że zupełnie nie myślałem, kupując do tej pory marynarki... a jedna z najlepszych, jakie mam, to letnia 100% bawełniana z H&M za 129 zł... I zastanawiam się teraz, na czym oni tak oszczędzili, żeby sprzedaż takiej marynarki im się jeszcze opłaciła! Może jak tanie ręce zbierały tę bawełnę albo jak tanie ręce ją szyły... Cytuj
zaki Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 To w takim razie składam zamówienie w Vipo na hurt i rejestruję nazwę Zaki - Bespoke of Savile Row. Za jedyne 2 tys zł w detalu I tak będzie tanio, jeden ze zbanowanych ex forumowiczów wpsółpracował z Vipo Roman, możesz nawet drożej. Wyroby Vipo pod marką Cafardini są sprzedawane w cenie 3000-5000 zł. Tylko markę wymyśl inną. "Zaki" jest mało ekskluzywne O rety... Cytuj
meqoq Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Marże w branży odzieżowej są bardzo podobne. Bez względu na to czy jest to H&M, Vistula czy Kenzo.Dodajmy jednak do tego, że żeby utrzymać cenę 179 zł za marynarkę w H&M, przywożoną z drugiego końca świata, to osoby, które ją faktycznie szyją, muszą pracować za przysłowiową miskę ryżu, a w praktyce często pracę tę wykonują dzieci. Inaczej nie ma możliwości utrzymania marż na takim poziomie dla produktu kosztującego ok. 70$. Cytuj
michal. Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Wystarczy zmienić na "zakhi bespoke hand made tailoring atelier" i już jest luksusowo. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 To mi trochę przypomina sytuację protestujących przed ambasadą Chin w obronie Tybetu, ubranych w koszulki z napisem "Free Tibet", które - surprise, surprise - były made in China... Cytuj
damiance Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Wystarczy zmienić na "zakhi bespoke hand made tailoring atelier" i już jest luksusowo. zakhi ? - jakoś tak po arabsku wyszło ... Al-zakhi - bespoke brand na rynek Zatoki Perskiej to żart Cytuj
zaki Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Wystarczy zmienić na "zakhi bespoke hand made tailoring atelier" i już jest luksusowo. Atelier Al-Zakhi Bespoke Zapalisz fajkę wodną podczas zdejmowania miary Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Pragnąłbym zauważyć, że aby marka była luksusowa, musi brzmieć z włoska, wtedy można spokojnie doliczać ponad 100% marży. Dopisać też można, że ubrania są z Włoch ( można je np. składować w dzielnicy o tej nazwie w Warszawie ) Cytuj
zaki Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Pragnąłbym zauważyć, że aby marka była luksusowa, musi brzmieć z włoska, wtedy można spokojnie doliczać ponad 100% marży. Dopisać też można, że ubrania są z Włoch ( można je np. składować w dzielnicy o tej nazwie w Warszawie ) Chcesz to masz: Sartoria Zacci Cytuj
mr.vintage Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 No dobra, "Romano Italiano". Cytuj
mr.vintage Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Pragnąłbym zauważyć, że aby marka była luksusowa, musi brzmieć z włoska, wtedy można spokojnie doliczać ponad 100% marży. Dopisać też można, że ubrania są z Włoch ( można je np. składować w dzielnicy o tej nazwie w Warszawie )Dla precyzji chciałbym tylko nadmienić, że nie ma marży wyższej niż 100%. Nie ma nawet równej 100% Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Ja myślę, że Romano Italiano powinien mieć na rynek polski specjalnie wyselekcjonowane próbniki 100% poliester, extra gloss. Cytuj
michal. Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Ja myślę, że Romano Italiano powinien mieć na rynek polski specjalnie wyselekcjonowane próbniki 100% poliester, extra gloss. + Cytuj
zaki Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 No dobra, "Romano Italiano".+++ Romano Italiano podbiłby naszą prowincję Na dyskotekę do Manieczek tylko w marynarkach od Romano Italiano, a w reklamach włoski playboy i polskie dziewczyny z dyskoteki. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Dla precyzji chciałbym tylko nadmienić, że nie ma marży wyższej niż 100%. Faktycznie, nie licząc przypadku w którym koszt pozyskania towaru jest ujemny Cytuj
zaki Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Tropienie przez drogich forumowiczów gustów ubraniowych Polaków niezmiernie by mi pomogło w opracowaniu kolekcji w szczególności ten wątek viewtopic.php?f=7&t=309 Cytuj
mr.vintage Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Wiedza drogich forumowiczów na temat gustów ubraniowych Polaków niezmiernie by mi pomogła w opracowaniu kolekcji w szczególności ten wątek http://www.forum.bespoke.pl/viewtopic.php?f=7&t=309 Jak chcesz kierowników artystycznych i innych doradców, to nazwę trzeba zmienić na Romano Italiano & Co. Rulofie&Co, drżyjcie ... konkurencja nadchodzi! Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Czołowym produktem będzie oczywiście marynarka z krótkimi rękawami na włościance i z przyszytą fabrycznie fantazyjką, w zestawie z galowymi,czarnymi spodniami z trzema białymi lampasami w duchu sportowym Cytuj
Gość Nereusz Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Czołowym produktem będzie oczywiście marynarka z krótkimi rękawami na włościance i z przyszytą fabrycznie fantazyjką, w zestawie z galowymi,czarnymi spodniami z trzema białymi lampasami w duchu sportowym Tylko skąd wziąć włościanki na skalę przemysłową? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Tylko skąd wziąć włościanki na skalę przemysłową? Z pomocą przychodzą badania genetyczne i klonowanie, w końcu marka na odpowiednim poziomie musi korzystać z najnowocześniejszych technologii w procesie wytwórczym Cytuj
zaki Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Tylko skąd wziąć włościanki na skalę przemysłową? Z pomocą przychodzą badania genetyczne i klonowanie, w końcu marka na odpowiednim poziomie musi korzystać z najnowocześniejszych technologii w procesie wytwórczym I tak powstanie włosianka na bazie sztucznych włókien. Cytuj
Gość Nereusz Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Tylko skąd wziąć włościanki na skalę przemysłową? Z pomocą przychodzą badania genetyczne i klonowanie, w końcu marka na odpowiednim poziomie musi korzystać z najnowocześniejszych technologii w procesie wytwórczym Ja bym poprzestał na badaniach organoleptycznych. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Wpiszcie Panowie w google hasło "włościanka" i zwróćcie uwagę na 5 pozycję od góry. Jak widać forum jest zdominowane przez bardzo konserwatywne towarzystwo, tkwiące głęboko w feudalnym porządku świata Cytuj
zaki Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Wpiszcie Panowie w google hasło "włościanka" i zwróćcie uwagę na 5 pozycję od góry. Jak widać forum jest zdominowane przez bardzo konserwatywne towarzystwo, tkwiące głęboko w feudalnym porządku świata facetom zawsze jedno w głowie, nawet pod postacią dorodnej włościanki mówimy o włosiance, ale niektórzy koledzy mylą to z terminem włościanka oznaczającym chłopkę. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.