eye_lip Opublikowano 28 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2014 No chyba, że cena jest w rublach, wtedy to prawdziwy wintydż. Cytuj
pafcio0 Opublikowano 28 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2014 Niebrzydki całkiem, chociaż nie dałbym więcej jak piątaka. Jeśli krawat jest starannie zrobiony, naturalny, bez skazy i - przede wszystkim - podoba się, to dla mnie może i mieć logo Lidla po wewnętrznej stronie. A jeśli komuś to zrobi dobrze jeśli tam jest metka Hermesa czy innego Gucziego, to good for him Cytuj
constantin Opublikowano 28 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2014 Nie mam pojęcia jak robione były krawaty Hermesa dawniej, ale współcześnie nie ma loga na podszewce. 1 Cytuj
R50 Opublikowano 28 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2014 ORYGINAŁ: - na keeperze nigdy nie ma napisu "Hermes Paris" - na podszewce nie ma logo, może być ewentualnie zadrukowana w litery "H" - podszewka jest w kolorze dominującym na krawacie - w węższej części rzeczywiście jest "metka", tylko ta metka jest nadrukowana na jedwabiu (tak jak na zdjęciu wyżej) - z tą ceną to ostro popłynęli, pewnie podróbka z przeznaczeniem na rynek rosyjski albo azjatycki Cytuj
Marek2011 Opublikowano 28 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2014 Federalles - ten krawat jest... dość trudny. Bardzo nawet. I bez "Hermesa" byłby. Z drugiej strony - Wilk z Wall Street, late 80-te wracają. Cytuj
Federalles Opublikowano 1 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2014 taka metka waląca po oczach ceną jest pierwszym sygnałem, że produkt może być nieoryginalny. faktycznie, po drugim spojrzeniu te metki wyglądają tandetnie żeby nie powiedzieć ordynarnie Niebrzydki całkiem, chociaż nie dałbym więcej jak piątaka. Jeśli krawat jest starannie zrobiony, naturalny, bez skazy i - przede wszystkim - podoba się, to dla mnie może i mieć logo Lidla po wewnętrznej stronie. A jeśli komuś to zrobi dobrze jeśli tam jest metka Hermesa czy innego Gucziego, to good for him Popieram, właśnie dlatego poświeciłem jedno dobre piwko (10zł) aby go nabyć bo ładny jest (znaczy mi się podoba) i bez żadnych skaz (co w przypadku sh nie jest normą raczej) ORYGINAŁ: - na keeperze nigdy nie ma napisu "Hermes Paris" - na podszewce nie ma logo, może być ewentualnie zadrukowana w litery "H" - podszewka jest w kolorze dominującym na krawacie - w węższej części rzeczywiście jest "metka", tylko ta metka jest nadrukowana na jedwabiu (tak jak na zdjęciu wyżej) - z tą ceną to ostro popłynęli, pewnie podróbka z przeznaczeniem na rynek rosyjski albo azjatycki Dzięki za fachowe wypunktowanie cech orginału, kto wie może się kiedyś taka wiedza przyda co do rynku to obstawiałbym raczej skandynawie (szwecja) gdyż stamtąd pochodzą ciuchy w tym lumpku Federalles - ten krawat jest... dość trudny. Bardzo nawet. I bez "Hermesa" byłby. Z drugiej strony - Wilk z Wall Street, late 80-te wracają. ha taki już mam spaczony gust, działam pod wpływem impulsu, na zasadzie : "o jakie piękne kolory ma ten ciuch (koszula, krawat, sweter) muszę go mieć , po czym przychodzę do domu, siadam i zachodzę w głowę z czym to zjeść dzięki wszystkim za odzew Cytuj
Sekret Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Czy ktoś kupował a jesli tak to prosze o opinię o jakości krawatów i poszetek z thetiebar.com http://www.thetiebar.com/ I drugie pytanie - zauważyłem tam sporo krawatów z bawełny (100% bez domieszek lnu czy jedwabiu), nigdy takich nie nosiłem, jakie jest Wasze zdanie? Cytuj
pomeranus Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Mam kilka bawełnianych i nie narzekam. Noszą się dobrze, węzły całkiem przyzwoite i nie trzeba się aż tak obawiać jak z nieba lekko pokropi. Cytuj
.mateusz Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Czy ktoś kupował a jesli tak to prosze o opinię o jakości krawatów i poszetek z thetiebar.com http://www.thetiebar.com/ I drugie pytanie - zauważyłem tam sporo krawatów z bawełny (100% bez domieszek lnu czy jedwabiu), nigdy takich nie nosiłem, jakie jest Wasze zdanie? Zacznę od poszetek - mam 4 białe bawełniane z kolorowymi brzegami i 3 jedwabne, wszystkie ręcznie zwijane w rulonik. Ze wszystkich jestem całkiej zadowolony, choć tak naprawdę nigdy nie miałem w rękach nic z wyższej półki. Krawaty - mam 4 grenafaux i 4 jedwabne knity, z czego 2 standardowe i dwa "textured". Grenafaux, swojego rodzaju podróbka grenadyny, są świetne, biorąc pod uwagę cenę. Dobrze się wiążą, przyjemnie wyglądają, choć jak ktoś ma budżet na grenadynę, to niech się nie zastanawia. Knity są dość mocno błyszczące i mają bardzo intensywne kolory. Standardowych, szczerze mówiąc, nie polecam. wersje textured są fajne, z daleka przypominają grenadynę garza grossa. O marce w internecie napisano już bardzo dużo, ogólna konkluzja jest taka, że w swojej kategorii cenowej są bezkonkurencyjne i dla większości powinny wystarczyć, ale daleko im do produktu luksusowego. 1 Cytuj
kamilp Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Jaki będzie najbardziej uniwersalny krawat do nieformalnych marynarek wełnianych, bawełnianych, chinosów i granatowych jeansów. Bawełniany, jedwabny czy wełniany knit? Cytuj
Beere Opublikowano 7 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2014 IMO knit z grenadyny. Jakiś granat, brąz lub czerwień. Cytuj
eye_lip Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Ew. welniany krawat, np. krata z dominacją granatu. Cytuj
Sekret Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Mateusz dzięki, konkretnie i na temat! Nie szukam tam niczego ekskluzywnego, celuję własnie w knity, bo cena 15 USD jest bardzo dobra, mają kilka fajnych kolorów a średnio mam ochote płacić 120-250 złoty za jeden knit w Polsce. Pewnie na próbe wezmę jeszcze jeden normalny krawat jedwabny i poszetkę i sam ocenię. Pozdrawiam Sekret Cytuj
Vertical Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Sam ostatnio przeglądałem ofertę tego sklepu i byłem bliski zamówienia, jednak zacząłem się zastanawiać jak to jest z wysyłką takich przesyłek z USA do Polski? Należy się liczyć z niespodziankami typu cła itp? Cytuj
Kyle Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Mateusz dzięki, konkretnie i na temat! Niue uszkam tam niczego ekskluzywnego, celuję własnie w knity, bo cena 15 USD jest bardzo dobra, mają kilka fajnych kolorów a średnio mam ochote płacić 120-250 złoty za jeden knit w Polsce. Pewnie na próbe wezmę jeszcze jeden normalny krawat jedwabny i poszetkę i sam ocenię. Pozdrawiam Sekret Sam ostatnio przeglądałem ofertę tego sklepu i byłem bliski zamówienia, jednak zacząłem się zastanawiać jak to jest z wysyłką takich przesyłek z USA do Polski? Należy się liczyć z niespodziankami typu cła itp? Drodzy forumowicze, minimum wysiłku byście wykazali, zamiast po raz kolejny zadawać te same pytania. Prawie wszystko o thetiebar i zakupach tamże jest w dedykowanym wątku: http://forum.butwbutonierce.pl/topic/363-zakupy-na-thetiebarcom/?hl=thetiebar 4 Cytuj
Sekret Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2014 Racja Kyle, szukałem takiego wątklu ale przeoczyłem go, dzięki! Cytuj
kamilp Opublikowano 9 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Kwietnia 2014 Witam Ostatnio kupiłem sobie krawat. Był to mój pierwszy świadomy zakup. Szukałem jedwabnego granatowego krawata w białe grochy.Od razu mówię, że moja widza na temat krawatów jest czysto teoretyczna. Znalazłem dwie oferty. Jedna z lantiera druga ze strony ballmani.pl. Na lantiera mnie jeszcze nie stać więc zamówiłem z ballmani.pl. Po cenach można powiedzieć, że jest to jest marka ekonomiczna. Dużo jest krawatów z microfibry czyli poliestru. Ale mój jest całkiem fajny. Jest mięsisty i niezbyt błyszczący. Oczywiście jedwabny. Nie przeglądałem za bardzo oferty tej strony. Ale ten krawat akurat mi się spodobał. W zasadzie jest to jakaś grupa producentów. Ale jak ktoś szuka niedrogiego krawata to można tu zerknąć. Chociaż te białe grochy okazały się w końcu jasno niebieskie. Jak uda mi się zrobić jakieś dobre zdjęcie to wrzucę je na stronę. A krawat z grenadyny jeszcze poczeka Cytuj
eye_lip Opublikowano 10 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 10 Kwietnia 2014 Krawaty Lantiera są raczej niewarte uwagi, jeśli chodzi o jakość. 1 Cytuj
maciejj Opublikowano 16 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2014 Urzekł mnie ten krawat http://allegro.pl/ekskluzywny-gant-100-jedwab-boss-armani-ralph-i4147536502.html Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 20 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2014 A co powiecie na taki krawat (np. do białej koszuli i granatowego garnituru w "żabie oczko")? Niby zaindeksowany jako wedding tie, ale czy ujdzie tylko w zestawach bardzo formalnych? http://www.patriziocappelli.it/catalog/product_info.php?cPath=2_27&products_id=648 Cytuj
Ingvar Opublikowano 20 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2014 xkoziol, podejrzewam, że opisy generowane są losowo. sword, w średnio formalnych też ujdzie. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 20 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2014 Dzięki. Mnie, szczerze mówiąc, zawsze się wydawało, że skala formalności krawatów to, mniej więcej: gładki (najbardziej formalny) - skośne pasy - grochy (wliczając w to małe kwiatki i inne motywy z odległości wyglądające jak grochy) - kratki/pepitki - "esy-floresy" (np. paisley) - "rysunki" (np. herby, ale też, choć jeszcze niżej, wszelkiego rodzaju koniki, św. Mikołaje, szczeniaczki itd.). Tak to sobie sam opracowałem na własne potrzeby, a tu się okazuje, że kratki/pepitki to bardzo formalne krawaty, bardziej formalne od gładkich...! Chociaż to pewnie zależy też od wielkości - wzór drobniejszy jest z pewnością bardziej formalny... A bardziej do rzeczy, z ciekawości: Waszym zdaniem krawat w pepitkę albo drobny paisley (zbliżony do grochów) jest naprawdę odpowiedni na ślub? Bardziej niż gładki? Proszę, pomóżcie mi przeorganizować moją hierarchię formalności krawatów! Edit: Chwilę po napisaniu postu zdałem sobie sprawę, że często na formalne okazje zakładam krawat w bardzo drobne grochy (kropki), tak drobne, że widać je tylko z bliska, podobny do tego: http://www.patriziocappelli.it/catalog/product_info.php?cPath=2_27&products_id=185 . Tyle tylko, że uważam go za odpowiedni na formalne okazje właśnie ze względu na to, że mój rozmówca tych grochów nie widzi - widzi gładki krawat... Cytuj
Ingvar Opublikowano 20 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2014 Granatowy, matowy krawat w drobne grochy lub pepitę będzie bardziej formalny od gładkiego, satynowego w kolorze młodej marchewki. Krawat gładki to zawsze bezpieczna opcja.Na ślub jako pan młody czy jako gość? Dla gościa jak najbardziej odpowiedni, dla pana młodego to dyskusyjne i zależy od konkretnego krawata, ja bym się trzymał jednak gładkiego. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 21 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2014 Tak sobie abstrakcyjnie rozważam. Szukam krawata dla pana młodego (bardzo podoba mi się ten z Capelli w granatową pepitkę, ale nie wiem, czy jest odpowiedni pod względem formalności) i skonstatowałem, że wiele solidnych marek krawaciarskich proponuje jako "wedding ties" właśnie bardzo drobne wzory - i to zarówno Włosi, jak i Anglicy. Gdyby to byli tylko Włosi (albo tylko Anglicy), pomyślałbym, że to jakaś lokalna tradycja, ale skoro obaj modowi hegemoni się w tej kwestii zgadzają, to już nie wiem, co myśleć. Dla poparcia moich słów: krawaty ślubne Capelli (http://www.patriziocappelli.it/catalog/index.php?cPath=2_27) i Hobera (ten to dopiero ma fantazję w temacie krawatów ślubnych!): http://www.samhober.com/formal-wedding-silk-ties/ Dzięki za rady. Cytuj
Petrikauer Opublikowano 21 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2014 Mam wrażenie, że na forum zapędzamy się się z usiłowaniem klasyfikowania poszczególnych elementów ubioru w zależności od stopnia "formalności". Jeśli chodzi o krawaty, nie ma ani takiej potrzeby, ani możliwości. Zaufajmy nieco własnemu wyczuciu - jeżeli wzór na krawatcie jest spokojny, to krawat jest "formalny". Budowanie kazuistycznych klasyfikacji nie ma sensu. 3 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.