zaki Opublikowano 30 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2010 ja niedawno nabyłem wełnianą angielkę (kaszkiet) z nausznikami i daszkiem u czapnika na Rondzie Wiatraczna i hmmm...w porównaniu ze zwykłą czapką wełnianą nie jest wcale taka ciepła. Poczułem to dziś. Nauszniki nie przylegają zbyt ściśle i wiatr hulał w uszach:( Cytuj
Krakus ;) Opublikowano 30 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2010 popo czapnika, ciekawy materiał: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90440,4355778.html Cytuj
jdas Opublikowano 1 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2010 Przy takich mrozach jakie teraz nastały wyciągnąłem z szafy starą jeszcze radziecką futrzaną papachę. Sprawdza się Cytuj
Gość grzesiek Opublikowano 1 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2010 Teraz z tzw. grubej rury: gdzie i za ile można kupić uszankę z prawdziwego futra? Jaki zwierzak będzie najlepszy? Cytuj
pszemau Opublikowano 1 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2010 Teraz z tzw. grubej rury: gdzie i za ile można kupić uszankę z prawdziwego futra? Jaki zwierzak będzie najlepszy? Wybieram się w tym celu jutro do Cieszkowskiego i/lub Pracowni kuśnierskiej na Zamiany. To drugie ktoś chyba na tym forum ostatnio polecał. Jeśli dotrę, drążąc sobie tunel w śniegu, to zdobędę jakieś rozeznanie, którym się podzielę. Cytuj
mr.vintage Opublikowano 1 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2010 Teraz z tzw. grubej rury: gdzie i za ile można kupić uszankę z prawdziwego futra? Jaki zwierzak będzie najlepszy? Najlepiej odwiedzić zakłady kuśnierskie/futrzarskie. Mają gotowe egzemplarze, można też zamówić bespoke. U mnie w Kielcach uszycie papachy to koszt 200-300 zł w zależności od wybranej skóry. Jeśli chodzi o skóry to polecane są: królik, lis, baran. Cytuj
tomek Opublikowano 13 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2010 W Warszawie na Zamiany ostatnio już tych futrzanych czap nie mieli, ale widziałem je kilka dni temu (identyczne, a tańsze) u kuśnierza na ul. Promenada 5/7. Ma też on futrzane czarne czapy z lisa. Cytuj
pszemau Opublikowano 13 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2010 Ale chyba na zamówienie zrobią, skoro to pracownia kuśnierska? Cytuj
tomek Opublikowano 19 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2010 Nie mam pojęcia - czapy były od (anonimowego) dostawcy zewnętrznego. Cytuj
max Opublikowano 12 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2011 Co powiecie o takiej czapce na zimę? (100% merino wool, marka surface to air) http://www.stylebop.com/grafic/product2 ... 132799.jpg Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 12 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2011 Zwykła czapka Inna sprawa, że moim zdaniem taka właśnie jest najbardziej praktyczna Cytuj
Losaris Opublikowano 19 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2011 Polecam taką formę nakrycia głowy na długie jesienne i zimowe dni. Kaszkiet jest wykonany w 80% z wełny, a w 20% z żakardowego płótna i podszewki wykonanej z materiału zabezpieczającego głowę przed wilgocią i regulującego proces oddychania nakrycia (pochłania i wydala wodę, umożliwia skórze oddychanie i posiada właściwości antypotliwe, tzw. powłoka aquaplex). [...] Sam posiadam dwa egzemplarze tego modelu w różnych kolorach i bardzo je sobie chwalę. Ten ze zdjęcia po dwóch sezonach użytkowania w warunkach skrajnie nieprzyjaznych dżentelmenowi (śnieg, plucha, silny deszcz) wygląda w dalszym ciągu jak w dniu zakupu w sklepie. Także polecam serdecznie wszystkim zmarźluchom. A gdzie go nabyłeś?? Cytuj
Krzysiek_W Opublikowano 12 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2012 gdy po raz dziesiąty zobaczyłem reklamę heinekena z DC i jego czapkę, pomyślałem że wcale nie jest taka zła nie lubię czapek, ale taka temperatura jak ta która była na śląsku dzisiaj o 6 rano i w najbliższych dniach się zapowiada, zmusza do refleksji... widzieliście gdzieś taką? Cytuj
pirat Opublikowano 12 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2012 gdy po raz dziesiąty zobaczyłem reklamę heinekena z DC i jego czapkę, pomyślałem że wcale nie jest taka zła nie lubię czapek, ale taka temperatura jak ta która była na śląsku dzisiaj o 6 rano i w najbliższych dniach się zapowiada, zmusza do refleksji... widzieliście gdzieś taką? Czy kolega Krzysiek_W ma to rzeczywiście dziś na głowie... Cytuj
Krzysiek_W Opublikowano 13 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2012 na głowie w wyobraźni szukam takiej, więc napisałem to w temacie "głów" Cytuj
Merlin Opublikowano 19 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2012 Przeczytałem cały wątek aby się nie powtarzać. Powiem więc tylko, że na siarczyste mrozy, dysponuję brązową futrzaną czapką z lisiego futra... ale, ale ... czapa, ma dodatkowo ogon, coś na wzór czapek traperskich: Fakt jest taki, że zakładam ją tylko w ostateczności i na dodatek, tylko w zestawieniu z brązowym kożuchem. Tak ubrany, mogę spacerować godzinami nawet przy -20 stopniach. O samych kożuchach nie słyszałem pochlebnych opinii i to mnie dziwi. Te dobrze wykonane i należycie dopasowane do sylwetki naprawdę wyglądają schludnie. Czekamy na zimę! Pozdrawiam EDIT: literówka ą=ę Cytuj
Otto Opublikowano 18 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2012 Czapki karakułowe zdają się dobrym i klasycznym rozwiązaniem na mrozy (choć wadą jest to, że rzadko zakrywają uszy). Ja mam skojarzenia z carską Rosją, czy też Kresami (bądź co bądź ówczesną częścią Imperium) (na zdjęciu Riccardo Drigo) Na Ebay'u dość szeroki wybór: http://www.ebay.com/sch/militarial/m.ht ... 7675.l2562 Co Panowie sądzą? Cytuj
Jan Opublikowano 18 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2012 Temat wątku: Co na głowę, gdy marzną uszy? (choć wadą jest to, że rzadko zakrywają uszy). No właśnie Cytuj
Otto Opublikowano 18 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2012 Zdaję sobie sprawę z tej, nazwijmy to, delikatnej sprzeczności, ale rzadko, nie znaczy też nigdy. Cytuj
michau Opublikowano 18 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2012 Czapki karakułowe zdają się dobrym i klasycznym rozwiązaniem na mrozy (choć wadą jest to, że rzadko zakrywają uszy). Ja mam skojarzenia z carską Rosją, czy też Kresami (bądź co bądź ówczesną częścią Imperium) (na zdjęciu Riccardo Drigo) Co Panowie sądzą? Jak zobaczyłem zdjęcie to mi się spodobała. Potem zobaczyłem cenę ok $90 - czapka za 300 zeta?! A później dokształciłem się na wikipedii w temacie pochodzenia materiału: "Karakuły — używana w futrzarstwie nazwa skór lub futer z jagniąt owiec rasy karakuł pozyskanych z jagniąt zabijanych zwykle około 2-3 dnia życia lub pochodzących z wywołanego sztucznie poronienia. Im wcześniejsze poronienie tym bardziej skręcony włos." Podziękuję jednak. Cytuj
turbo Opublikowano 11 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2012 na głowie w wyobraźni szukam takiej, więc napisałem to w temacie "głów" Ta z reklamy to: Sheared Beaver Russian Cossack Hat Cytuj
Clovis Opublikowano 11 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2012 "Choć wygląd junacki ma srogi watażka, pod pachą pepeszka, na głowie papaszka..." - to ja jednak z tzw. papachy zrezygnuję Cytuj
White Haven Opublikowano 11 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2012 Ostatnio mierzyłem takie futrzane czapy (bodajże z królika - w Zielonej mamy producenta i koszt takiej jednej zamyka się w okolicach 120-150 zł). Niestety wyglądałem w tym jakbym się urwał z filmu Barei i spasowałem Cytuj
turbo Opublikowano 11 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2012 Ostatnio mierzyłem takie futrzane czapy (bodajże z królika - w Zielonej mamy producenta i koszt takiej jednej zamyka się w okolicach 120-150 zł). Niestety wyglądałem w tym jakbym się urwał z filmu Barei i spasowałem Ja dziś ubrałem swoją i wyglądałem jak Gerald Ford Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.