turbo
Użytkownik-
Postów
151 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez turbo
-
Panowie, dzięki za pomysły. 80 funtów uważam za przesadną kwotę. Ceny poszetki są dla mnie OK, ale tych kaszkietów z bardzo przewiewnej mieszanki wełny i bawełny już nie ma w sprzedaży. Inne jakieś do mnie nie przemawiały. Przeszedłem się po sieciówkach i znalazłem coś co mi pasuje i w czym nie wyglądam jak dziadek.
-
Panowie, gdzie szukać jakiegoś przyzwoicie skrojonego kaszkietu na lato wykonanego z lnu lub z mieszanki z wełną/bawełną, bez podszewki? Preferowany jakiś jasny kolor.
-
Tomaszu, czy zdradzisz jakiś przybliżony termin uruchomienia preorderu dla zapowiadanych teczek? t.
-
Też mam mieszanie odczucia odnośnie tych krawędzi. Teczki przypominają mi trochę te linkowane przez andershepa na poprzedniej stronie, z firmy ohba. Ale tylko troszkę. Nie zgodzę się co do zamków. Moim zdaniem pasują do tej skóry. Po 20% upuście dla nowych klientów jest to całkiem rozsądna propozycja, ale jednak czegoś brakuje, aby powiedzieć "wow".
-
-
Co oznacza "przyzwoita cena"?
-
Rozumiem. Materiałowe serwety są o tyle lepsze, że taką serwetkę zwija się brudną stroną do środka i kładzie się po zakończeniu posiłku na obrusie, bez obawy jego ubrudzenia. Taka serwetka jest na tyle gruba, że nie przepuści tłuszczu na zewnątrz i winna być na tyle duża, żeby nie dało się jej całej zabrudzić w ciągu obiadu. Co zrobić jednak gdy gospodyni daje nam tylko małe papierowe serwetki? Zwyczajnie musimy ich używać. Myślę, że absolutnie nie popełniasz żadnego faux pas zgniatając i odkładając na talerz, tak jak wspominał T. Orłowski. Postaram się to uzasadnić. Savoir-vivre ma być przede wszystkim logiczny. Trudno od Ciebie wymagać, abyś serwetki upychał po kieszeniach, albo żebyś z każdą papierową serwetką chodził do kosza. Nie możemy ich też kłaść bezpośrednio na stole, bo papierowe serwetki są dużo cieńsze od tych materiałowych i zwyczajnie pobrudzą obrus. Dlatego z punktu widzenia gospodyni najwygodniej, aby wylądowały na talerzu, a najlepiej na talerzyku do przystawek. Natomiast jak gospodyni uzna, że zgniecione papierowe sewetki nie wyglądają estetycznie, to sama zatrości się w przyszłości o serwety materiałowe. Wracając jeszcze do pkt 1, uważam że we wszystkim należy zachować umiar. Rozwinę to co napisałem. Gdy mamy mokry nos i porządne jego przetarcie wystarczy to można to zrobić dyskretnie i nie widzę potrzeby odchodzenia od stołu. Natomiast, jeśli rzeczywiście musimy porządnie opróżnić nos to zalecałbym jednak odejście od stołu nawet, jeśli miałoby to mieć miejsce kilka razy, szczególnie jeśli inni spożywają właśnie posiłek. Savoir-vivre każe przede wszystkim myśleć o innych. Nie sądze, aby odgłosy smarkania w chusteczkę wpływały pozytywnie na czyjś apetyt. Nie róbmy innym tego co nam niemiłe - przynajmniej przy stole Przy okazji zachowajmy oczywiście zdrowy rozsądek
-
1. Wycierać twarz możesz serwetką, którą trzymasz na kolanach, a o której mowa pkt 2 (lub chusteczką). Natomiast wysmarkanie się w serwetkę to prawdziwy grzech w SV. Od tego masz chusteczkę. Większość podręczników do SV nie zaleca jednak używania chusteczki w towarzystwie. Ponoć "kapłani savoir vivre" dają rozgrzeszenie jeśli jest to chusteczka materiałowa, a nie higieniczna Moje zdanie jest takie, że jeśli chodzi tylko o przetarcie nosa to nie ma sensu odchodzić od stołu natomiast jeśli nos trzeba solidnie opróżnić to jednak nie należy tego robić przy stole 2. Do obiadu winieneś mieć jedną dużą serwetkę materiałową, którą kładzie się na kolanach by chroniła ubranie przed zabrudzeniem. Tej samej serwetki używa się od oczyszczania ust (aby nie zostawiać śladów po jedzeniu na kieliszku czy szklance) oraz do oczyszczania palców z tłuszczu. Używanie małych papierowych serwetek nie jest zalecane przez autorów książek o SV - Tomasza Orłowskiego i Edwarda Pietkiewicza. O ile pamiętam to Orłowski sugerował, aby (jeśli ktoś ich używa) papierowe serwetki zgniatać i odkładać na talerzyk do przystawek. Usunięcie takiego talerzyka między posiłkami będzie już leżeć w gestii kelnera czy gospodarza.
-
TK Maxx Kraków Bonarka 1) Marynarki - Ballantyne wełniane grafitowe i granatowe 48-52 2) Bosmanki - Ballantyne granatowe 48-52 3) Bosmanki - na metce wewnątrz widziałem nazwę Ralph Lauren, ale metka główna była inna. Nie miałem czasu tego "ogarnąć". zielone XS-S (46?-48?) wełna 80% 20% poliamid Na ceny marynarek nie patrzyłem, a bosmanki kosztowały ok. 600 złotych z tego co zdołałem zapamiętać
-
Były opisywane na forum. Sam miałem się skusić, ale już nie było rozmiaru. http://forum.butwbutonierce.pl/topic/1394-buty-%C5%BCeglarskie-boat-shoes/#entry65736
-
Następnym razem wybieraj miejsce spędzenia wakacji pod kątem potenjalnych zakupów Może to śmieszne, ale wiele osób tak robi. W przypadku Nomosa mogłyby to być Włochy, Hiszpania czy Turcja. Lista dealerów na stronie Nomosa.
-
Bardzo przypomina Chronoswiss Timemaster
-
Ładna!! Możesz powiedzieć coś więcej? Wymiary, producent..
-
Torby Keepall w modzie. Ralph Lauren i jego wersja popularnego Keepalla LV. Cena jedyne 1200$ Wzornictwo i wymiary przypominają znajomą torbę do łapania kota http://e-baron.pl/category/torby_podrozne_weekendowe
-
IMHO ażury psują cały efekt. Z tymi wszystkimi zdobieniami 'kamuflaż' zawsze będzie nie taki jak sobie zakładałeś. Gdyby but był gładki wyglądałoby to o wiele lepiej. Ja bym je przerobił na spektatory np. takie
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
turbo odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Wystarczy wizyta w P&C żeby otworzyć swój umysł na argumenty innych osób. Dzięki za 'rzeczowy' głos w dyskusji. -
Podeślę Ci jutro maila do sprzedawcy. Nie wiem jakie kolory mu jeszcze zostały. Musisz zapytać. To 100% jedwab, made in Italy. Cenowo wyszło mnie po 110PLN za krawat i to już z przesyłką.
-
Mam taki karton. Miałem wyrzucić. Nie wiedziałem, że są tak cenne więc zatrzymam.
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
turbo odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Mam wrażenie, że jest na odwrót. Slim jest bardziej szczupły niż tailored. Chociaż różni producenci mogą stosować inne oznaczenia. -
Ja zamierzam pozyskać teczkę w nieznacznie wyższej cenie. Chodzi o wspomnianą kilka stron temu osobę Henry'ego Tomkinsa. http://www.htleather.co.uk/briefcases/the-briefcase-lite IMHO dobra alternatywa
-
-
Okropna. Zły design i kiepska skóra. Szkoda każdej wydanej złotówki.
-
Teraz moda, żeby nosić na nato strap. A skoro jesteśmy przy Nomosie, zamieszczam zdjęcia swojej Stowy KS z 2010 roku. Ciekawe ile ich od tamtej pory powstało.
-
Zawsze podobało mi się, że mimo takiego majątku wybiera dyskretną elegancję. Jeden mankament, zawsze zbyt długie rękawy. Bernard Arnault.
