Jump to content

Krakus ;)

Użytkownik
  • Content Count

    706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Krakus ;)

  1. Gdzie znajdę chino z szeroką nogawką w udzie - takie loose, tapered posługując się dżinsową nomenklaturą (o ile użyłem jej dobrze) - najlepiej cieńka, letnia tkanina i niski stan? Ew. jakiś niedrogi, wystarczająco kompetentny zakład krawiecki w Krakowie.
  2. trejk - to zapewne były Vans'y ale to takie "tenisówkowate" cichobiegi. Niezbyt rozumiem rozróżnienia między "do biegania" a "trampki do ogrody czy na plażę". Jeśli "do biegania" znaczy do uprawiania sportu to raczej nie uświadczysz nic poważnego bez sznurówek (chociaż są np. triathlonowe wyjątki).
  3. Takie oto zdjęcie zauważyłem na str z wiadomościami. Sądziłem, że "regułą kciuka" jest, że cokolwiek umieszczane w klapie ma być umieszczone w butonierce. A więc de facto można mieć albo kwiatek, znaczek czy baretkę. Czy poniższe to wyjątek, czy należy uznać, że to dwór wyznacza zasady? A może to ja żyłem w błędnym przekonaniu?
  4. Czasami producenci piszą non-iron na koszule z bawełny 2-ply, 3-ply, a i pewnie więcej-ply. Bardzo precyzyjnie i technicznie nie wiem na czym to polega, poza tym, że chodzi o skręcanie włókien z których powstaje pojedyncza nitka w splocie. Generalnie efekt jest taki, że tkanina jest bardziej sprężysta, nie gniecie się tak łatwo i szybko oraz prasuje niemal bez pomocy żelazka. Mam ze 2 czy 3 takie koszule i noszą się doskonale, prasują jak złoto. Ale też nie wiem czy jest możliwe wykonanie w tej technologii tkaniny o luźnym splocie. Moje koszule są akurat z ściśle tkanych, mięsistych tkanin - raczej zimowych.
  5. Ja rezygnuję z poszetki jak i francuskich mankietów - uważam, że na taką okazję należy ubrać się bardzo skromnie i w przeciwieństwie do Kovala uważam, że nie ubieram się wtedy dla siebie a dla oddania należytego szacunku zmarłemu. To jeden z niewielu przypadków, kiedy biorę pod uwagę to, że dla kogoś te dodatki mogą się wydawać ekstrawaganckie. Ale też nie uważam, żeby dyskretny tv-fold i proste spinki były błędne albo ordynarne w ubiorze.
  6. Ależ to musi łomotać jak łańcuch obija się wewnątrz rury tylnego trójkąta A poza tym wydaje się, że przesadzili - zbyt optymistyczna waga, dziwnie niska cena przy karbonie i bardzo duże ryzyko nieudanej przekładni.
  7. Mam te buty, chociaż założone dopiero ze 3 razy, ale mam też droższy model z decathlonu (bodaj cr900) już ze 2 czy 3 lata. Z obu jestem zadowolony, choć wyższy model nieco lepiej wykonany. Podeszwa szyta, sznurówki rzeczywiście przechodzą wokół buta (czasem tylko udają u niektórych producentów), całość skórzana. Te starsze trochę puściły koloru, tzn farbowały stopy na początku. W nowszych jeszcze wiele nie chodziłem. Kolor całkiem przyjemny (ciemniejszy niż na zdj na stronie). Z kolei model cr500 za 180zł widziałem tylko w sklepie, ale kolor był na żywo nieprzyjemny, wyglądał jak skaj. Dlatego też wtedy zdecydowałem się na model cr900. Trzeba pamiętać, że to sklep sportowy więc te buty są rzeczywiście funkcjonalne zgodnie z przeznaczeniem, nie jedynie stylizowane.
  8. paparazzo - to oczywiście bardzo dobra firma, ale trzeba wiedzieć, że to zupełnie inny rodzaj produktu. Skórzane siodełka Selle Italia to po prostu współczesne siodełka pokryte skórą. Oznacza to, że pręty mocujące trzymają konstrukcję z plastiku, carbony itp na których położna jest miękka wyściółka, która z kolei pokryta jest np cieńką skórą lub skajem. Kształt siodełka nadaje mu ta plastikowa płyta a konstrukcja jest taka jak w tapicerowanych meblach. Więc nie ma tu mowy o dopasowaniu się siodełka do siedzenia. Z kolei taki brooks czy lepper to siodełka w których to wytłoczona skóra grubości kilku mm nadaje kształt i konstrukcję siodełku. To skórzane pokrycie jest niejako rozpięte pomiędzy przodem a tyłem siodełka. To oczywiście nie znaczy, że któraś konstrukcja jest jednoznacznie lepsza w użyciu, ale porównując same konstrukcje to trochę jak porównanie GYW + cordovanie v.s. klejone na dwoinie
  9. Skórzane siodełko ma to do siebie, że musi się dopasować - i na tym polega jego główna przewaga ale też i problem. Syntetyczne siodełka są albo wygodne od razu albo nie i ten stan się nie zmienia z czasem. Skórzane siodełko zmienia kształt dopasowując się do rozstawu kości kulszowych właściciela. Velahrn - oczywiście możliwe, że narzeczona ma dobrany zły model siodełka ale jeśli było w komplecie z rowerem to zwyczajnie trzeba przecierpieć pierwszy okres, później gdy siodełko się dopasuje będzie więcej niż dobrze Być może u kobiet ze względu na niższą wagę ten okres jest dłuższy ale mija. Druga rzecz to to, że Brooks produkuje nie tylko miejskie siodełka na monstrualnych sprężynach ale też i sportowe (łącznie z modelami na tytanowych szynach), chociaż chyba najbardziej znane, wręcz kultowe są siodełka turystyczne/ogólnego przeznaczenia B17 - które właśnie ze względu na dopasowywanie się skórzanego pokrycia do siedzenia są poważane przez długodystansowych rowerzystów. No i trzeba pamiętać, ze takie siodełka nie są bezobsługowe. Raz, że skóra to skóra i trzeba o nią dbać (no chyba, że jeździ się tylko weekendowo w suchą pogodę i nie stawia na słońcu), a dwa okresowo trzeba naciągać skórzane pokrycie.
  10. Krakus ;)

    Kalosze

    Velahrn - w temacie gumowców zerknij na Fińskie Nokian - ponoć (nie posiadam osobiście - stąd "ponoć") doskonałej jakości, firma z tradycjami podobnie długimi co Hunters + "modna" wśród Finów od zawsze. A trzeba pamiętać, że tam prawie każdy ma i nosi gumowce. Produkują nie tylko cywilne czy modowe modele ale również profesjonalne gumowce dla pilarzy czy strażaków, też ciekawe gumowce z zaczepami do nart dla wojska. Przypomniał mi się jeszcze Szwedzki Tretorn - też z tradycjami podobnej długości i też sprawia wrażenie pewnej (obie firmy ja postrzegam jako bardziej użytkowe niż modowe co wydaje mi się korzystne w tym segmencie).
  11. Albo zapiętek (wkładka zmniejszy też objętość buta, zapiętek tylko długość).
  12. Caporegime - szczerze mówiąc nie rozumiem czemu już drugą stronę prowadzisz krucjatę pod hasłem "jak ktoś chce rozpiąć to kto mu zabroni" skoro nikt tu nie zabrania. Przecież nikt nie napisał, że to niedopuszczalne (co usilnie starasz się wmówić każdemu zabierającemu głos). Przypominam, że chodziło tzw "zasadę" inaczej "regułę kciuka" jeśli wolisz. To oczywiście uproszczenie, niemniej jednak zasada mówiąca o tym, że dwurzędówki nie rozpina się siadając to ten sam typ zasady co mówiąca o tym na który guzik zapiąć marynarkę, jak zapinać kamizelkę czy wreszcie mówiąca o tym, że marynarkę jednorzędową rozpinamy siadając a zapinamy wstając. Takie są ogólnie przyjęte normy zachowania czyli "tak powinno się robić". I to jest informacja, którą winien otrzymać ktoś, nazwijmy to "początkujący", bo właśnie dla takich osób są tego typu "zasady". I nie ma tu co komplikować sytuacji. I dopiero wokół takiej zasady można przytaczać przykłady w jakich sytuacjach samemu się jej nie stosuje, czy to z powodu wygody czy estetyki czy innych. Sam zarzucasz innym fanatyzm i niewolnictwo zasadom a w gruncie rzeczy całą dyskusję wywołał Twój post, który zasadniczo zanegował miękki stwierdzenie, mówiące, że taka ogólna reguła istnieje (o której istnieniu sam oczywiście też wiesz). I nie ma co się tu żalić, że ktoś Ci współczuje siedzenia w marynarce, jeśli sam innym gratulujesz siedzenia w zapiętej dwurzędówce. Może więc przestać dzielić włos na czworo bo ta dyskusja w gruncie rzeczy w prostej sprawie do niczego konstruktywnego nie prowadzi.
  13. Krakus ;)

    Buty, trochę taniej

    azbest - jeśli liczysz, że membrana sprawi, że buty będą wodoodporne i to dla Ciebie ważne to prawda ale krótkotrwała. Membrana zawsze jest dalece mniej trwała niż sam but i prawdopodobnie po sezonie codziennego noszenia spęka i but przestanie być wodoodporny.
  14. Moim zdaniem w przypadku, kiedy "obowiązkowo musi być strój wieczorowy, w naszej rodzinie tradycyjnie smoking" - najlepiej spytać członków rodziny, którzy tradycyjnie nosili już smokingi, co przez smoking mają na myśli i jak dokładnie ta rodzinna tradycja wygląda. Być może doszło do jakiegoś niedookreślenia językowego. A jeśli nie to zawsze to są osoby mające doświadczenie w noszeniu smokingów, ich zakupie itd.
  15. Dlatego właśnie napisałem. ze twarde tworzywo nie amortyzuje kroków. (twarde tworzywo -> metalowa żabka, plastik, twarda guma, nie amortyzuje kroków -> "mikrowstrząsy, które prxzenoszą się na kręgosłup"), "Taki obcas jest oczywiście mniej wygodny (...) Twarde tworzywo jest śliskie i nie amortyzuje kroków" -> "Flek gumowy jest na obcasie najlepszym zdrowotnie rozwiązaniem." Jak widzisz, zupełnie "niespodziewanie" mamy takie samo zdanie na ten temat
  16. Obcasy stukają jeśli są wykonane z twardego tworzywa. Taki obcas jest oczywiście mniej wygodny ale zawsze możesz poprosić szewca, żeby co wymienił fleki na plastikowe albo w ogóle przybił stalową żabkę. Aczkolwiek uważam, że to dziwny pomysł. Twarde tworzywo jest śliskie i nie amortyzuje kroków.
  17. Też szukałem takiej teczki i doszedłem do podobnego miejsca czyli zamówienia w BB. W razie gdybyś znalazł ciekawszą alternatywę to daj znać tu w wątku, lub na priv'a. Sam jeszcze się nie zdecydowałem ostatecznie (i nie kontaktowałem się z BB w sprawie cen, skór i wykonania) ale w razie gdybyś miał zamiar zamawiać w BB to można pomyśleć o wspólnym zamówieniu. Przy 2 egzemplarzach raczej nie ma co liczyć na duże upusty, chociaż kto wie..
  18. Nasunęły mi się 3 refleksje po przewertowaniu wątku: - wbrew temu co napisał frankenstein" myślę, że pierwotną formą była właśnie sprężyna, trzeba pamiętać, że nawet naturalną gumę zaczęto wulkanizować stosunkowo niedawno (ale to oczywiście tylko przypuszczenie). - "ficzer" rzeczywiście dość ciekawy ale w przeciwieństwie do podwiązek skarpetek, jest łatwo widoczny (w dzisiejszych czasach nawet eleganci częściej chyba pracuję z zdjętą marynarką niż założoną) - z kolei dla narękawników podwinięcie raczej nie było alternatywą. Po pierwsze nie wypadało podwijać rękawów (ro robili pracownicy fizyczni). Po drugie atramet jest dość trudno usuwalny więc po pracy nie wystarczyło by wymyć rąk.
  19. Może po prostu zabrakło manekinów
  20. Ja bym powiedział, że najbardziej razi kontrast marynarka-reszta. Marynarka wygląda jak góra z rozkompletowanego garnituru podczas gdy koszula i krawat są niemal hipsterskie. Krótka, bawełniana czy lniana marynarka bez wypełnienia w ramionach itd pewnie by pasowała ale zdecydowanie nie taka. Zwyczanie tak to nie trzyma się kupy. Natomiast sam krawat mógłby fajnie wyglądać z koszulą np białą ale z tkaniny o grubym splocie.
  21. Nie no to już jest malkontenctwo! To jak by przyjść do klubu szachowego i narzekać, że nikt już nie gra w szchy ;P A tak poważnie to nie ma co robić wody z mózgu bo oczywiście nazwa jest prawidłowa i funkcjonuje nadal, podobnie jak buty żeglarskie nadal nazywa się butami żeglarskimi, samochód terenowy - samochodem terenowym (choć ponoć 90% z nich nigdy nie zjechało z asfaltu). mgregorczyk - sprecyzuj "bardzo wysoki" i "bardzo szczupły" bo podejrzewam, że sytuacja może nie być tak dramatyczna jak myślisz i choć w sklepie na rogu nic nie kupisz to jednak wielu zachodnich producentów szyje "super slim" i "extra long". Choć oczywiście jeśli możesz sobie pozwolić na uszycie to gorąco zachęcam.
  22. Myślę, że jest pewna granica nadwagi przy której już trudno ją tuszować i bardziej chodzi o dobre dopasowanie niejako z zaakceptowaniem brzucha niż o jego ukrycie. Może stąd wyraźne różnice.
  23. Poza kolorem też faktura skóry jest dużo łatwiejsza do odtworzenia. Zadrapana licówka już taka zostanie, natomiast nubuk gdy się wytrze (wygładzi np od nogawki spodni) można spokojnie wyczyścić szarym mydłem, wyszczotkować i jest jak nowy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.