Krakus ;)
Użytkownik-
Postów
706 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Krakus ;)
-
I stąd się właśnie biorą historie typu: noszę te buty już 20 lat...
-
Clarks na pewno robi twój rozmiar. Sam mam dwie pary z wkładkami długości 31cm, jednak rozmiarówka jest niejednolita pomiędzy poszczególnymi modelami.
-
No słuchaj, trzeba pracować nad sobą, starać się. A co do butów - moim zdaniem jak się ma 250zł to innego wyjścia nie ma. Trzeba szukać wyprzedaży lub w outletach. Jak się człowiek zapędzi to potem kończy z skórzaną podeszwą, która w butach za te pieniądze nie może być dobra więc i tak trzeba je zaraz zelować, albo jakąś atrapą szycia która się rozłazi i jest nienaprawialna. Nie ma co kombinować, w takim budżecie kupuje się klejone buty na gumie. Ale przede wszystkim wygodne - czyli leżące dobrze na stopie. Niestety jak się ma jedną parę przyzwoitych butów nie można ryzykować, że będą obcierać, męczyć stopy itd bo zwyczajnie nie ma się opcji założenia innej pary (choćby po to, żeby doleczyć obtarcia ). Poza tym, to, że buty dobrze wyglądają na zdjęciu nie znaczy, że na stopach kolegi nie okażą się np wąskie, skutkiem czego się rozbiją i z porządnie wyglądających klasyków się zrobią mrówkojady...
-
Może jednak poszukasz butów które możesz zmierzyć - kupno pierwszych normalnych butów przez internet lepiej sobie odpuścić nie tylko ze względu na rozmiar ale i różny kształt kopyta. Młody biznesmen potrzebuje wygodnych butów bo będzie w nich dużo chodził Zwróciłeś uwagę, że ceny są podane w funtach brytyjskich - to zdaje się wyklucza ww propozycje ze względu na podany przez ciebie budżet. Brzydallo - nie zaniżaj poziomu, o świeceniu to może na onecie...
-
Myślę, że to kwestia użytej tkaniny i rozróżnienia temperatury powietrza od temperatury odczuwalnej. Tak więc lniane spodnie o luźnym splocie tkaniny i jasnej barwie potrawią dać uczucie chłodu (czy mniejszego gorąca) niż brak nogawek. Otóż jasny kolor i tkanina sama w sobie osłania skórę przed promieniami słonecznymi, jednocześnie dzięki luźnemu splotowi pozwalając na przepuszczanie czy to wiaterku czy wzbudzając ruch powietrza przy skórze podczas chodzenia - a to daje uczucie chłodu, podobnie jak pod parasolem. Parasol również osłania przed promieniami słonecznymi ale pozwala na cyrkulację powietrza. Nawet najcieńsze spodnie z gęstej tkaniny, nigdy nie dadzą takiego efektu - to odpowiednik dołożenia ścian do parasola a więs stworzenie namiotu w którym jest duszno. Gdyby to była tylko kwestia izolacji to sens by to miało tylko gdyby temperatura na zewnątrz znacznie przewyższła temperaturę przy skórze.
-
Z całym szacunkiem do panów wywodów na temat aktualnych temperatur - raczej nie było to główną przyczyną dla której ktokolwiek założy szorty wraz z marynarką A ode mnie - zestaw z bawełnianą marynarką i mokasynami czy espadrylami nawet mi się podoba, natomiast sznurowane trzewiki bez skapetek + szorty + marynarka - to już poważny objaw "faszynwiktymizmu"
-
Spodnie sztuczkowe (sztuczka, sztuczki)
Krakus ;) odpowiedział(a) na sergiusz temat w Męska elegancja
Dokłądnie tak jak pisze PawelR - to, że teoria jakoś tam jest spójna, nie oznacza, że jest prawdziwa. To podobnie jak z opowieściami przewodników turystycznych na temat nazwy przełęczy przed Krynicą Zdrój. Nazywa się ona Huta i niektórzy wykoncypowali sobie, że Huta bo huci - czyli, że nazwa pochodzi od wiatrów. A to akurat bzdura bo zwyczajne na przełęczy była huta szkła. Podobnie jest z teorią o nazwie "sztuczkowe". Tylko, że gdyby tak było to np sztuczkowymi nazywano by każde spodnie z innego materiału niż góra (odd trousers) bo były by to spodnie szyte z końcówek tkanin z beli a więc bez marynarki. Mam wrażenie, czytając Pana posty już od dłuższego czasu, że prezentowane przez Pana teorie są raczej takimi histyjkami felietonisty, nie opisami historyka. Podobnie dziwną teorię przedstawił Pan na temat kółek w pasie trenczu które ponoć miały służyć wieszaniu granatów. Tylko, że płaszcze te nosili oficerowie a kółka służyły przywieszeniu szabli lub mapnika oraz koalicyjki. Oficer posługiwał się krótką bronią do obrony osobistej a pospolici żołnierze granatami, długą bronią... i nawet oni nie tworzyli spódniczek z dyndających wokół pasa granatów a zatykali je za pas lub nosili w chlebakach - co łatwo zauważyć studiując zdjęcia frontowe. Naprawdę jestem ciekaw etymologii nazwy "spodnie sztuczkowe" więc nie zatrzymujmy się na pierwszej wydanej pewnym tonem hipotezy. Zdaje się ona mało prawdopodobna i nie potwierdzona żadnym poważnym źródłem a jedynie tym, że jej twórcy wydaje się ona oczywista. -
Warto być otwartym na wszystkie opinie i odnosić się do nich przez pryzmat ich treści, nie "poważania" ich autorów...
-
następnym razem poproszę Cię, żebyś przyszedł i zrobił mi lepsze Wystarczyło by obrócić się na krześle - ty zostałbyś doświetlony, a mniejszy kontrast z tłem zapobiegłby prześwietleniu głównego obiektu.
-
Moim zdaniem to najmniej istotny wymiar - guzik można przeszyć w 2 minuty
-
Pytanie czy paska nigdy nie było czy zaginął. Na zdj wygląda jakby nie miał go mieć bo kieszenie są dość wysoko a pasek na nich nie będzie dobrze wyglądać.
-
Słuszna uwaga, że jest jeszcze coś takiego jak indywidualna skala formalności - ale jaka ona jest to już każdy doskonale wie. Dltego włąśnie zastanawiałem się nad odbiorem takiego wywindowanego zestawu. Jak słusznie zauważono, marynarkę klubową i do szortów z butami żeglarskimi czy espadrylami można nosić, natomiast na drugim krańcu mamy szare spodnie w kant, białą koszulę + krawat, czarne półbuty, ew poszetka. Generalnie zestaw koordynowany zawsze nim będzie a garnitur - garniturem. Ale czy odstęp pomiędzy nimi jest tak niewielki jak mi się wydaje, czy jednak nie? (chodzi mi cały czas o powszechny odbiór, nie ocenę specjalistów protokołu dyplomatycznego Było zdaje się w CMSNS zdjęcie 4inhand w takim zestawie koordynowanym i wyglądało to bardzo dobrze (nie tylko w kontraście do "rzeczypospolitej poliestrowej"
-
No właśnie sam się zastanawiałem nad stopniem formalności i zakresen stosowania marynarki klubowej. Jest ona także w użyciu w szkołach i na uniwersytetach - czy zatem zestaw złożony z granatowej marynarki klubowej, szarych spodni w kant, białej koszuli z ew. drobną kratą i krawatem jest odpowiedni dla wszystkich okazji uniwersyteckich (obrony prac, przyjmowania wyróżnień...) czy jednak nie jest on aż tak formalny? Jak w ogóle określić stopień formalności marynarki klubowej w różnych zestawieniach w naszym kręgu kulturowym (odwołując się do odbioru przez otoczenie, nie zamierzchłych historycznych uwarunkowań)?
-
To by było dziwne skoro właśnie dwa rozcięcia są typowe dla odzieży jeździeckiej. Przynajmniej tej brytyjskiej. Z kolei amerykańscy westmeni w swoich długich prochowcach istotnie mieli najczęściej jedno rozcięcie. Współcześnie jedno jest tak powszechne, że niezauważalne. Z kolei dwa - zdecydowanie sportowe.
-
Do historycznego, temu forum niewiele brakuje
-
dotcom - chodzi głównie o to, że takie buty do klasycznych się nie zaliczają. Ale Ty jak sądze pytasz o estetykę a w tej sferze to nie kwestia wiedzy więc jak Ci się podobają - noś na zdrowie. (choć mi także nie przypadły do gustu)
-
To co bierzesz za drewno jest skórą albo plastikiem zapewne.
-
A czemu Januszkiewicza nie zapytasz?
-
Świetne buty. Mi osobiście taka faktura skóry odpowiada a przy samej konstrukcji buta wyszło coś mniej formalnego - akurat do sportowej marynarki
-
Spinki i inna biżuteria męska w / po pracy, jak dobierać
Krakus ;) odpowiedział(a) na kamil temat w Męska elegancja
Wygoda jeszcze zależy od tego czy samemu się pisze na kalwiaturze czy ktoś za nas to robi (węzełki poniekąd rozwiązują tu kłopot) Kolejna sprawa to szerokość mankietu: przy guziku zawsze można odrobinę poszerzyć/zwęzić mankiet przeszywając guzik. Przy makietach pod spinki to już nie takie proste. -
Poza tym kolory mogą być bardzo różna a nadal nazywane np granatem. Więc jeśli chodzi ci o kolorystyczne dopasowanie to tak zdlnie trudno doradzić.
-
Oczywiście, ale właśnie chodzi o to, że na każdym kleju kontaktowym (takim jest np. popularny butapren) jest opisane: - najpierw zagruntować (jeśli powierzchnia jest porowata), posmarować klejem i poczekać aż wyschnie (tak jak napisałeś) - następnie docisnąć przez 10-15min (30min w celu zwiększenia elastyczności i siły spoiny). Stąd moje pytanie, bo oczywiście ręcznie nie jesteś w stanie dociskać, jeszcze takiej powierzchni...
-
Andrzej333 A to skoro jesteś szewc to tym bardziej proszę o odpowiedź:
-
zzadzior 13 - to Ty jesteś ten od premii za stadion narodowy? Pokaż szafę w środku. A buty piękne, czekam niecierpliwie na ich pojawienie się w kontekście ubrania w CMDNS
-
A mnie interesuje jak poradziłeś sobie z dociśnięciem zelówek, szczególnie z przodu. Używałeś kleju kontaktowego więc wytrzymałość łączenia jest proporcjonalna do siły docisku i jego długości (zazwyczaj 15-30min) więc zakładam, że użyłeć jakiegoś sposobu... Nie wiem jak szewcy sobie z tym radzą. Może ktoś wie?
