ciasteczkowy Opublikowano 20 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2020 @mr.vintage niedawno na blogu napisał o raporcie z kontroli jakości ubrań przeprowadzonym przez Inspekcję Handlową UOKiK. W skrócie, z tegoż raportu wynika, że w 49,1% przypadkach zakwestionowano skład surowcowy jako niezgodny z matką/etykietą, z czego w przypadku "odzieży wizytowej" odsetek ten wyniósł 63,54%. I nie chodzi tu o drobne pomyłki, w raporcie jest przykład marynarki opisanej jako "wełna 60 proc. bawełna 40 proc." która w badaniu laboratoryjnym okazuje się być wykonana z "poliestru 84,1 proc., wiskozy 15,9 proc." Myśl że w przypadku marynarek etc. więcej metek ze składem jest fałszywa niż prawdziwa trochę nie mieści się w głowie. Co Wy myślicie? Artykuł Mr Vintage: Ile jest wełny w wełnie, czyli bulwersujący raport UOKiK Raport UOKiK: Jakość i oznakowanie odzieży - kontrole Inspekcji Handlowej w 2019 roku 1 Cytuj
handsomedude Opublikowano 20 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2020 To jest skandal. Czytałem też dyskusje w komentarzach, niestety to że marka jest wielka i uznana nie znaczy, że nie będzie takich rzeczy robić, np. całkiem niedawny przypadek z Volkswagenem. I co? I nic. Nie możemy być niczego pewni. Cytuj
Runior Opublikowano 21 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2020 Cały raport wydaje się być bezużyteczny. Poza informacją, że robią nas w konia na dużą skalę otrzymujemy garść banalnych porad. Tak długo jak oszustwa będą pozostawać bezkarne, będą się opłacać sprzedawcom i producentom odzieży. Nie chodzi nawet o wysokie kary finansowe, ale upublicznienie danych skontrolowanych podmiotów. Porównując całą sytuację z niedawną aferą rozpętaną wobec jakiejś blogerki sprzedającej t-shirty, można odnieść wrażenie, że działania UOKiK prowadzone są w sposób wysoce dżentelmeński tj. kontrolujący bardzo dbają o to, żeby nikomu nie zrobić przykrości. 8 1 Cytuj
mosze Opublikowano 22 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2020 Dokładnie, napisać, kto kłamie, a kto jest uczciwy. 2 Cytuj
Dignito.Michał Opublikowano 22 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2020 W dniu 22.09.2020 o 19:37, mosze napisał: Dokładnie, napisać, kto kłamie, a kto jest uczciwy. Sądzę, że to by była 100 razy większa kara niż mandaty nakładane z urzędu i w zasadzie jedyna słuszne wyjście w kontekście przeprowadzonej kontroli. 3 1 Cytuj
mosze Opublikowano 22 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2020 Dodam tylko, że stwierdzenie "jest źle" uderza we wszystkie polskie firmy, świadomy klient wybierze zagraniczną konkurencję. 2 1 Cytuj
mayor Opublikowano 26 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2020 Publikowanie "list of shame" z danymi producentów/dystrybutorów odzieży którzy oszukują raczej nie ma sensu ,gdyż w tej branży takie praktyki są nagminne .Oszukuje każdy duży i mały, polski i zagraniczny głównie dlatego żeby spełnić oczekiwania klientów. Tak jak powiedział charakter grany przez Jana Nowickiego w filmie Wielki Szu: "Graliśmy uczciwie. ,Ty oszukiwałeś ,ja oszukiwałem. Wygrał lepszy" Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Runior Opublikowano 26 Września 2020 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 26 Września 2020 Nie mogę się z Tobą zgodzić. Oznaczałoby to, że Państwo najzwyczajniej w świecie daje zezwolenie na oszustwo. Jeśli szary obywatel może iść za kraty za podmienienie w sklepie metek z cenami, to przedsiębiorca nie może być oceniany łagodniej. Przyzwolenie organów państwowych dla tego typu procederu stawia pod znakiem zapytania celowość ich istnienia. Sam nie jestem zwolennikiem czarnych, białych ani fioletowych list. Oczekiwałbym jednak upublicznienia treści protokołów przeprowadzonych kontroli. " Skontrolowano firmę X, w swetrze Z stwierdzono 50% wełny i 50% poliestru zamiast 80% wełny i 20 % akrylu" - tylko tyle i aż tyle. 7 3 Cytuj
mosze Opublikowano 26 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2020 Dodałbym możliwość weryfikacji w laboratorium, jeśli produkt nie spełnia specyfikacji, kara dla producenta, np. zwrot kosztów badania i wycofanie całej partii towaru. 1 Cytuj
mayor Opublikowano 26 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2020 Wystarczy przeczytać inwokacje do dyskutowanego raportu i gołym okiem widać ,że jest stronniczy. Urząd bierze pod lupę w krajowych producentów, a daje carte blanche producentom zagranicznym i importerom Cytat :"67 producentów/pierwszych dystrybutorów, w tym 2 importerów,"[end of quote] 1 Cytuj
pablocito Opublikowano 26 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2020 np. zwrot kosztów badania i wycofanie całej partii towaru.Albo przynajmniej nakaz ponownego ometkowania towaru z podaniem składu zgodnego z prawdą. Cytuj
dziko Opublikowano 26 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2020 Tak na szybko patrząc, to te nieprawidłowości mogły dotyczy głównie bardzo budżetowych marek, co to z koszuli (w cenie 3 Big Maców) o składzie 80% bawełna 20% poliester, robią 65% bawełna 35% poliester. No ale to do sprawdzenia. Jeśli chodzi o karanie, to trzeba zaznaczyć, że Inspekcja Handlowa i UOKiK to trochę dwa różne światy. Kary nakładane przez IH są relatywnie niskie, faktycznie liczone w tysiącach, to coś w rodzaju mandatu. UOKiK może wymierzyć karę bardzo wysoką, do 10% przychodów (co się czasem przekłada na dziesiątki milionów zł) ale musi być stwierdzone naruszenie tzw. zbiorowego interesu konsumentów. Czyli jeśli np. sklep ma bałagan i ceny na półce różnią się od tych na kasie, to jeszcze nie jest zbiorowy interes i za to tylko kara IH. Ale jeśli w toku postępowania wyjdzie, że to proces systematyczny, że takie kantowanie klientów jest "regularne" i za wiedzą zarządu sieci, to wtedy jest naruszenie zbiorowego interesu. Minusem w tym drugim przypadku jest jednak postępowanie sądowe, które zwykle ciągnie się latami, zanim kara się uprawomocni, no i sąd potrafi zmniejszyć karę UOKiK nawet dziesięciokrotnie wg swojego uznania. Ale generalnie, jeśli chcielibyście, by temat składu ciuchów nieco bardziej nagłośnić, to piszcie do mnie na priva 2 Cytuj
Awopiotr Opublikowano 26 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2020 14 godzin temu, Runior napisał: Oznaczałoby to, że Państwo najzwyczajniej w świecie daje zezwolenie na oszustwo. Czy masz co do tego wątpliwości? Ten raport jest tego dowodem! Proceder kwitnie, ale nikomu włos z głowy nie spadnie! Przykładów jest duuuużo więcej, chociażby demontaż egzekucji komorniczej czy budownictwo "Covidowe". Ale aby utrzymać temat dyskusji dodam jeszcze, że wg moich obserwacji skład na metce sprawdza niewielka grupa klientów. Najczęściej wystarczy pomacanie materiału i stwierdzenie - oooo, jaki miły i miękki! Publikacja tych dany niczego nie zmieni. 1 1 Cytuj
Runior Opublikowano 28 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2020 W dniu 27.09.2020 o 01:29, Awopiotr napisał: Czy masz co do tego wątpliwości? Ten raport jest tego dowodem! Proceder kwitnie, ale nikomu włos z głowy nie spadnie! Chodziło mi raczej o logikę wywodu. Jeśli kontrole i kary IH niczego nie zmieniają, to dla podatników lepiej by było, żeby nie obciążać budżetu państwa kosztami ich prowadzenia. Być może lepiej by było, żeby jakość produktów prowadziły organizacje pozarządowe? Może zrezygnować z obowiązku oznaczania składu surowcowego? Producenci podawaliby go wtedy tylko, gdyby mieli się czym pochwalić. Cytuj
eye_lip Opublikowano 28 Września 2020 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2020 Te ostatnie dwa zdania, to do wątku humor proponuję. 2 Cytuj
ciasteczkowy Opublikowano 28 Września 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2020 Zastanawia mnie jak wygląda rozkład statystyczny nieprawidłowości. Raport jest bardzo oszczędny w danych. Zakwestionowano 173 partie towaru, lecz w raporcie jest jedynie 5 przykładów, o bardzo różnym stopniu niezgodności: wełna 60 proc. bawełna 40 proc. vs poliester 84,1 proc., wiskoza 15,9 proc. bawełna 80 proc. poliester 20 proc. vs bawełna 60,7 proc., poliester 39 proc. bawełna 60 proc., poliester 40proc. vs bawełna 65 proc., poliester 34,5 proc. Pierwszy przykład to grube oszustwo, trzeci można by przy dużej dozie dobrej woli podciągnąć pod "nieścisłość", dlatego chciałbym wiedzieć jakiego charakteru jest pozostałe 168 uchybień. Druga rzecz, cała sprawie mnie dziwi. Wydawało mi się że kupujący nie przywiązują do metek wielkiej wagi. Masowe marki odzieżowe (H&M, Zara etc) szeroko stosują poliestry, akryle i inne plastiki, z czego nie robią żadnej tajemnicy; mimo to nie przeszkadza to im sprzedawać monstrualne ilości odzieży. Cytuj
Dyjamentowski Opublikowano 11 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2020 Wystapił ktoś w trybie dostępu do informacji publicznej o listę zbadanych produktów i wyniki? Cytuj
Solecalupo Opublikowano 11 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2020 21 minut temu, Dyjamentowski napisał: Wystapił ktoś w trybie dostępu do informacji publicznej o listę zbadanych produktów i wyniki? Wydaje mi się, że @mr.vintage pisał na instastory że wysłał takie zapytanie i nawet prezentował częściowe odpowiedzi ale nie wiem czy otrzymał ostatecznie wszystkie wyjaśnienia. Cytuj
adamW Opublikowano 24 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2020 Na blogu właśnie pojawił się ciąg dalszy tej historii: https://mrvintage.pl/2020/10/jak-uokik-przymyka-oko-na-oszustwa-odziezowe.html 2 Cytuj
Dyjamentowski Opublikowano 24 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2020 Mr Vintage z jakiegoś powodu nie tego nie zrobił, ale czytelnik już tak. Quote Jednocześnie chciałbym tutaj zaprezentować bardzo ciekawe informacje, jakie dzięki uporowi zdobył jeden z moich czytelników. Najpierw wystąpił on z wnioskiem do UOKiK o udostępnienie szczegółowych wyników kontroli prawidłowości oznakowania wyrobów włókienniczych za rok 2019 we Wrocławiu. Spotkało się to z odmową i informacją, że takie badania wykonują Wojewódzkie Inspektoraty Handlowe i w tym przypadku takie pytania należy skierować do Inspekcji Handlowej we Wrocławiu. I oni te dane faktycznie udostępnili. Ja prezentuję te dotyczące ubrań męskich. To ewidentne oszustwa podmiotów, które nie są firmami-krzakami, lecz są to znane polskie marki mające po kilkadziesiąt sklepów w Polsce: Kubenz, Lavard, Recman. Czyli da się. Ktoś z nas? Mamy resztę? Byłem kilka razy w tych sklepach i też byłem zaskoczony, ile tam niby wełny jest. Jak widać, niekoniecznie jest. Cytuj
adamW Opublikowano 24 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2020 25 minut temu, Dyjamentowski napisał: Byłem kilka razy w tych sklepach i też byłem zaskoczony, ile tam niby wełny jest. Jak widać, niekoniecznie jest. Z całym szacunkiem ale wydaje mi się, że statystyczny użytkownik forum BwB czy czytelnik bloga MR.V. sklepy typu Kubenz, Recman czy Pako Lorente omija z daleka. Wydaje mi się, że Bytom czy Vistula dają większą gwarancję co do jakości tkanin i samego wykonania (zdarza się, że tkaniny na ich produktach są sygnowane). 1 Cytuj
Dyjamentowski Opublikowano 24 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2020 Z daleka nie ominiesz idąc do Bytomia czy Vistuli, bo często są obok siebie w galeriach handlowych. 1 Cytuj
Wodzu Opublikowano 25 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2020 Swoją drogą, inaczej patrzy się teraz na wykres przedstawiający zmieniające się ceny różnych dóbr na przestrzeni lat, wśród których odzież, jako jedna z nielicznych, taniała. Cytuj
Dyjamentowski Opublikowano 25 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2020 E, chyba taniała. Vistula, której nikt (jeszcze?) nie przyłapał na ściemnionym składzie miała garnitury w okolicach tysiąca 15 lat temu i ma teraz. Inflacja nie była w tym czasie wysoka, ale nie była zerowa. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.