szewc24.pl

Filmy warte obejrzenia

143 postów w tym temacie

Proponuję wrzucać tu tytuły filmów Waszym zdaniem wartych obejrzenia. W tym temacie mogą znaleźć się m.in. dobre kino sprzed lat, niekoniecznie filmy typowo komercyjne, chętnie filmy zapomniane itp.

Na początek :

1. "Między słowami", reż. Sofia Coppola – film o relacjach międzyludzkich, osamotnieniu w wielkim mieście, nawiązywaniu przyjaźni. Dużo niedopowiedzeń, film dający dużo do myślenia.
2. "Poważny człowiek", reż. Bracia Coen – Uporządkowane życie głównego bohatera, który sam uważa siebie za racjonalnego człowieka, staje się w każdym jego aspekcie koszmarem. Film z bardzo ważną konkluzją.
3. "Lapońska odyseja", reż. Dome Karukoski – skandynawskie poczucie humoru. Wyprawa kilku przyjaciół pod bardzo banalnym pozorem, jednak pełna przygód i zwrotów „akcji”.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Koneser, Wielkie piękno, Młodość.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zacznę od komedii i wariacji na temat komedii:

1. "Dzikie historie" ('Relatos salvajes')- kilka nie mających ze sobą nic wspólnego historii w klimacie czarnej komedii - świetne kino argentyńskie

2. "Jabłka Adama" ('Adams æbler') - kolejna świetna nie-hollywood'zka czarna komedia

3. "Co robimy w ciemności" ('What we do in the shadows') - tę nowozelandzką komedię/satyrę polecam z przymrużeniem oka - osobiście bardzo dobrze się na niej bawiłem, natomiast znam kilka osób, które uważają, że to straszny gniot

Dalej, kilka dramatów:

4. "Pogorzelisko" ('Incendies') - ten film niejako rzucił mnie na kolana - zarówno historią jak i zwrotami akcji - moim zdaniem absolutny "must-see"

5. "Rozstanie" ('A Separation' / 'Jodaeiye Nader az Simin') - swego czasu, kiedy film dostał Oscara za film nieanglojęzyczny, sporo o nim słyszałem - dramat, który pozwala zerknąć na życie i wzajemne relacje Irańczyków

6. "Polowanie" ('Jagten')- skandynawski dramat/thriller z Madsem Mikkelsenem, w którym niewinne kłamstwo jednej osoby zamienia powoli życie innego człowieka w piekło - film trzyma w napięciu praktycznie do ostatnich minut

7. "Sekret jej oczu" ('El secreto de sus ojos') - polecam wersję hiszpańskojęzyczną - kolejny trzymający w napięciu thriller, żeby nic nie zdradzać, można rzucić okiem na krótkie opisy w internecie

8. "Życie na podsłuchu" ('Das Leben der Anderen') - ponownie film nagrodzony Oscarem za najlepszy film nieanglojęzyczny; krótko - oficer Stasi podczas "czynności operacyjnych" angażuje się emocjonalnie w życie osób, które podsłuchuje; nie wiem jak wyglądało życie w NRD, aczkolwiek wydaje mi się, że ten film daje na to pewien pogląd.

 

Na razie tyle wystarczy :-).

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy wątek, jako, że jestem wielkim fanem starych filmów, zwłaszcza gatunku film noir to polecam od siebie taką 10tkę. Starałem się wybrać jak najbardziej wartościowe filmy.  


1.    Bulwar Zachodzącego Słońca (1950) – jedno z największych dzieł w historii kina. Dziś warto go zobaczyć dla roli Glorii Swanson, niesamowita, bardzo teatralna gra aktorska i obłęd w oczach, dzisiaj już się tak nie gra, to jest moim zdaniem największa wartość tego filmu. Im starszy tym lepszy.
2.    Cena Strachu (1953) -  nudne pierwsze pół godziny, ale potem trzyma w napięciu jak żaden inny film. Dzisiejsze filmy są nastawione głównie na akcję także po roku zapominamy czy w ogóle jakiś film oglądaliśmy, Ceny Strachu nie zapomnę do końca życia. Rozmawiałem o tym filmie ze swoją babcią, która była na nim w kinie dobre kilkadziesiąt lat temu i wciąż pamiętała sceny z tego filmu!
3.    Dwunastu Gniewnych Ludzi (1957) – dowód na to, że aby stworzyć świetny, trzymający w napięciu film, nie potrzeba pieniędzy, wystarczą dwa pomieszczenia i kłócący się ludzie.
4.    Okno na podwórze (1954) – Hitchcock u szczytu możliwości. Trzeba uczciwie powiedzieć, że nie wszystkie jego filmy się dobrze zestarzały, dzisiaj np. nie poleciłbym do oglądania Psychozy, bo wszystko z tego filmu już zerżnięto, również Ptaki rozgrabiono, a niektóre filmy jak Urzeczona czy Marnie są zbyt naiwne w dzisiejszych czasach.
5.    Chinatown (1974) – klasyka filmu noir, no i Polański. Jak chcecie poznać czarne filmy to polecam.  Tutaj podany w nowoczesnej oprawie.
6.    Długi Wielki Piątek (1980) – gangsterski thriller, Bob Hoskins zagrał tu największego twardziela w historii kinematografii, jak obejrzycie to zapomnicie o Bondach, Bogartach, Cooperach czy Tomme Lee Johnesach, Bob Hoskins wgniata ich w fotel, a Helen Mirren w jakiej scenie by się nie pojawiła sprawia, że nie można od niej oderwać wzroku. Obok Dorwać Cartera klasyka brytyjskich filmów gangsterskich.
7.    Sabrina (1954) – taka wersja kopciuszka. Naiwny film, wręcz dziecinny, ze zjawiskową Audrey Hepburn, ale niezwykle urokliwy, czuć lata 50te jak nigdzie indziej. W niczym ta banalność nam nie przeszkadza, oglądamy i mamy z tego wielką przyjemność. W sam raz na wieczór z dziewczyną przy winie.
8.    Dobry, Zły i Brzydki (1966) – czołowy przedstawiciel nurtu spaghetti westernów. Zupełnie inny niż klasyczne westerny, szybki, nowoczesny, pełen akcji i zwrotów. Świetnie się ogląda nawet dzisiaj.
9.    Zabity na Śmierć (1976) – parodia książek Agathy Christie, wyśmiewane jest wszystko od postaci, scenerii, zdarzeń aż po typowe zachowania dla twórców kryminałów, wyciągane są postacie z kapelusza. Wszystko pokazane w tym filmie ma coś wyśmiewać, każdy strój czy dekoracja i to właśnie tworzy klimat jak w żadnym innym filmie.
10.    Straż Przyboczna (1961) – jako dziesiąty film chciałem polecić jakiś klasyk gatunku i zastanawiałem się na Jeźdźcem Znikąd, ale jednak polecę ten film Kurosawy. Jest to chyba jeden z jego bardziej przystępnych filmów,  nie dłuży się zbytnio, a Japończycy wrzeszczą jakoś tak mniej. Od filmu nie można oczekiwać intrygującej fabuły, bo jej nie ma, a postacie są jednowymiarowe, ale klimat Japonii i styl wielkiego reżysera jest.

 

5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Uzasadnienia nie piszę bo większość pewnie widziała te filmy: Zapach kobiety, zielona mila, skazany na shawshank, miasto aniołów, nawet dzień świra (film który raz na jakiś czas muszę obejrzeć żeby zrozumieć ludzi i ich mentalność)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Od siebie polecam irlandzki film pt. "Frank" (2014, reż. Lenny Abrahamson), a także "The Lobster" (2015, reż. Jorgos Lantimos, polski tytuł: Homar). Co ciekawe, w obu grają pierwszoligowi hollywoodzcy aktorzy, a są przy tym, by nie rzec "niszowe", ambitne. I gdyby kto nie znał jeszcze, to oczywiście "Fight club" trzeba zobaczyć.

Podobnie jak kolega, regularnie oglądam Dzień świra, bardzo dobry film. Gdyby kto lubił kino francuskie (ja kiedyś lubiłem, teraz nie znoszę), to cały Klapisch jest do polecenia.

Miałbym prośbę, żebyście w miarę możliwości i chęci podawali też oryginalne tytuły.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jakby ktoś chciał sobie dać na myślenie to mam dwie ciekawe propozycje : 

- Into the Wild, o tym jak można wspaniale żyć :)

- Predestination z kultowym zagadnieniem co było pierwsze kura czy jajko.

- Atlas Chmur, na podstawie znanej powieści.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

'Into the Wild' to faktycznie wspaniały film, natomiast "Atlas Chmur" jest moim zdaniem fajnym obrazem przeprowadzającym kastrację książki (swoją drogą polecam książkę) :-).

Ode mnie jeszcze trzech przedstawicieli kina azjatyckiego:

1. "Spragnieni miłości" ('Fa yeung nin wa') - piękny audiowizualnie melodramat, głównie skupiający się na miłości, jednakże bez typowej dla kina zachodniego infantylizacji.

2. "Hero" ('Ying Xiong') - ten film z Jetem Li zapewne wiele osób widziało; osobiście uważam, że jest to najlepszy przedstawiciel tego typu kina fruwających mieczy, ponownie, z przepięknym obrazem i dźwiekiem.

3. "Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna" ('Bom-yeo-reum-ga-eul-gyeo-wool Geu-ri-go Bom') - w skrócie można chyba powiedzieć, że jest to spokojny toczący się swoim specyficznym rytmem film o życiu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zaproponuję kilka starszych filmów:

1. "Duellists" - jeden z pierwszych filmów Ridleya Scotta. Opowieść o dwóch oficerach huzarów pojedynkujących się ze sobą przez całą epokę napoleońską Ostatni pojedynek odbywa się już podczas Restauracji. A tu jeden z nich: https://www.youtube.com/watch?v=t3ksvHXBHH0

2. "Alien 2" ("Obcy 2") - film rodzinny, pokazujący siłę kobiecej miłości i zdolności do poświęcenia się w obronie małej dziewczynki.

3. "The Age of Innocence" ("Wiek niewinności") "Historia z wyższych sfer" pokazująca stroje i klimat amerykańskiej wersji epoki edwardiańskiej.

Pozdr,

wojvv

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z większością propozycji się zgadzam zwłaszcza Irańskie Rozstanie i duński Polowanie, od siebie tylko dodam film finsko-rosyjski Kukułka na który nigdy bym nie wpadł gdyby nie kolega który mi go przyniósł a także Jabłka Adama też duński. O klasykach nie piszę bo wydają mi się oczywiste.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Butelki zwrotne, czeski

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Skoro już jest tu pełno klasyki (choć nie padły wciąż genialne "Czas apokalipsy", "Mechaniczna pomarańcza" czy nawet Pulp Fiction, których wyboru uzasadniać chyba nie trzeba), ja spróbuję zaproponować coś z innej beczki.

Może od najłagodniejszego (o ile jest tu taki) do najbardziej odjechanego:

1. "Od świtu do zmierzchu" - scenariusz Quentina Tarantino, reżyseria Roberta Rodrigueza. Genialny duet współczesnego kina, jak panowie zabierają się za coś razem to zawsze jest dobrze. Historia oczywiście od pewnego momentu staje się absurdalna, film to dobra rozrywka dla fanów takiego kina. Ciężko powiedzieć coś więcej, ogromne plusy za kultową już scenę z wężem boa, Salmą Hayek, tequilą i Quentinem Tarantino. Tak, w tym filmie główną rolę gra George Clooney. Serio.

2. "Grindhouse: Planet Terror" - moim zdaniem lepsza z dwóch części projektu Grindhouse, beztroska rozrywka w stylu taniego kina lat 80. w wykonaniu Rodrigueza przebija przegadane Death Proof od Tarantino. Dialogi świetne, czuć ironiczne podejście reżysera. Oczywiście nie spodoba się wszystkim, szczególnie tym podchodzącym do filmu na serio. Specyficzna produkcja.

3. "Hobo with a Shotgun" (polskiego tytułu brak) - niezależna kanadyjska produkcja wywodząca się z traileru będącego częścią seansu wspomnianego Grindhouse (podobnie jak duzo bardziej znana "Maczeta"). Rutger Hauer, swego czasu gwiazda "Łowcy androidów", tu jako nieco podupadły aktor, gra rolę tytułowego włóczęgi. Świetny klimat, świetna muzyka. Film ciężko opisać, tytuł mówi wiele. Reżyser chyba sam nie umiałby wyjaśnić sensu wszystkich wątków. Genialne wykorzystanie "Disco Inferno" z "Gorączki sobotniej nocy", to użycie utworu zapada w pamięć dużo bardziej. Nie dla ludzi o słabych nerwach, wrażliwych, nielubiących ekranowej przemocy i bez poczucia humoru.

4. "Kung Fury" - krótkometrażowy hołd dla kina lat 80., sfinansowany za pomocą crowdfundingu. Warto zobaczyć dla muzyki, klimatu i nawiązań. Bardzo przystępny, szczególnie w porównaniu do np. pozycji numer 3.

Uznałem, że jeżeli mam coś polecać, to polecę coś, co raczej w tym wątku nie padnie. Pod klasyką oczywiście podpisuję się obiema rękami.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Grand Budapest Hotel" - poza fabułą na uwagę zasługuje rewelacyjna i specyficzna praca kamery. 

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Lot nad kukułczym gniazdem. Książka też jest warta polecenia.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poza Kubrickiem znanym (Mechaniczna pomarańcza, Lśnienie, Full Metal Jacket, Oczy szeroko zamknięte) warto zaznajomić się tez z jego wczesnymi filmami. Ścieżki chwały to genialne połączenie formy i treści (jak zwykle u Kubricka).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ojciec Chrzestny, Wall Street, Buntownik bez powodu

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Melancholia 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, blondaas napisał:

Ojciec Chrzestny, Wall Street, Buntownik bez powodu

Oczywiste oczywistości :) też piszemy?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ktoś lubi przerysowaną przemoc w stylu tego, co sugerował Mateusz T., to godnym polecenia filmem jest też "Człowiek pies" (Danny the Dog) z Jetem Li z 2005 r.

 

A skoro jeszcze wspomniano o Rudgerze Hauerze - aktor ten grał w masie strasznych gniotów, ale miał też na koncie parę perełek. Świetny jest thriller "Autostopowicz" (The Hitcher) z 1986, film "starej szkoły", pokazujący, że można przerażać bez hektolitrów krwi i wyprutych flaków. Ciekawy i mało znaną produkcją jest "Ciało i krew" (Flesh and blood) - bardzo brutalny i naturalistyczny obraz średniowiecza, dziś wzbudza oczywiste skojarzenia z serialową "Grą o tron", choć jest od niej ćwierć wieku starszy. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

z Hauerem jeszcze utkwił mi w pamięci  "Krew bohaterów"

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Polecam Piekielną Grę (Mou gaan dou), na jej podstawie nakręcono Infiltrację z Damonem i DiCaprio. W mojej ocenie oryginał bije na głowę film Scorsese.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"jedenasta czternaście" - dość pokręcony film ze ś.p. Patrickiem Swayze, gdzie cały film opisuje zdarzenia w okolicy +/- 11:14pm

"memento" - podobnie jak w/w, film składający się z kawałków do poskładania w całość

"requiem dla snu" - mocny film o problemach młodzieży związanych z uzależnieniem (choć i jest wesoło jak babcia jednego z nich bierze "spida" i zaczyna sprzątać ;) )

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tym sposobem można tu wymienić całkiem pokaźną część zbiorów filmwebu:-D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Pelle zwycięzca" (Pelle erobreren ) 1987- duńsko szwedzki. Historia chłopca,który emigruje wraz z ojcem za chlebem. Akcja dzieje się w XIX wieku

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz