Üxküll Opublikowano 19 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2011 Starsi ludzie w latach 50tych na pewno donaszali jeszcze ubrania sprzed wojny. Na załączonych zdjęciach żaden mężczyzna nie ma ubrania sprzed wojny. Warszawa uległa poważnym zniszczeniom już podczas działań wojennych we wrześniu 1939 r. Następnie w kwietniu 1943 r. getto zostało zamienione w "pustynię kamienno-ceglaną", a walki i celowe podpalenia budynków przez Niemców w trakcie powstania w 1944 r. dopełniły reszty. Rok 1959, to był jeszcze wczesny okres rządów Władysława Gomułki, w którym realizowano politykę umiarkowanych reform i odprężenia. Czy pierwsze zdanie jest teza, a reszta uzasadnieniem? Moim zdaniem, zniszczenia Warszawy nie maja nic do rzeczy, bo wiekszosc ludnosci po Wojnie, była ludnoscia napływowa, to po pierwsze. Po drugie, ludzie, ktorzy byli wywozeni lub gineli zostawiali pełne szafy, ktore pozniej trafiały do drugiego obiegu jesli nie spłonęły w Powstaniu. Podejrzewam wiec, ze po wojnie łatwiej było o używane ubranie, ktore mozna było przerobić, niz o belke materiału. Ps. Nie twierdze, ze panowie na zdjeciach maja przedwojenne ubrania. Uwazam tylko, ze nie mozna osadzic pochodzenia ubran poprzez zniszczenie miasta, szczegolnie, ze literatura z tamtych lat czesto porusza temat handlu na "ciuchach". Edit: Na bazary powojennej Warszawy trafiały tez ubrania z innych czesci Polski - szybko odbudowujace sie miasto generowało popyt, ktorego nie zaspokajały odbudowywane fabryki. Pamiętajmy tez, ze np. inteligencki Zoliborz, nie uległ zniszczeniu, a stamtad wielu mezczyzn zgineło w Obozach Zagłady i jednoczesnie zostawiło szafy garniturów. Podobnie chociazby z okolicami Frascati i al. Ujazdowskich. Rok 1959, to 14 lat po wojnie i trzy lata odwilży gomułkowskiej, a jeszcze czas przed represjami Kościoła z początku lat 60. XX w. Obywatele mieli swoją małą stabilizację. W interpretowaniu mody ulicy trzeba uwzględniać kontekst historyczny. 1 Cytuj
Üxküll Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 W portalu Gazeta.pl artykuł o kontrowersjach wokół czasu wykonania serii fotografii autorstwa Zbyszka Siemaszki na rogu Nowego Światu i Alej Jerozolimskich, przy dzisiejszym rondzie de Gaulle'a w Warszawie: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... dztwo.html Cytuj
zaki Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 To nie moge byc pozne lat 60 i lata 70-te, bo nie ma dzwonow, dlugich wlosow, bokobrodow zwanych kiedys pekaesami... Cytuj
Ernestson Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Krój garniturów i sukienek też nie wskazuje na lata 70. Cytuj
frankenstein Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Moim zdaniem to przełom 50/60 lat, co zresztą wieczorem spróbuję tutaj udowodnić. A tak marginesie, pomyślcie co się dzieje jak ktoś opublikuje nieznane zdjęcia Hitlera, Stalina lub Elvisa. Studiują każdy guziczek. Zresztą Elvis żyje... 1 Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 A propos Hitlera, polecam: Link do normalnej strony Pozdrawiam, Dr Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Myślę, że nadaje się to do tego tematu: wpis na Formal Style o moim stroju codziennym. Proszę o komentarze zarówno tu, jak i pod wpisem w komentarzach. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Przemko Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Ogólnie chylę czoła. Widzę, że kolega Dr ma już dokładnie zaplanowany strój w najdrobniejszych szczegółach. I to mi się szalenie podoba. A co do samego ubioru, w 80% jestem zgodny i podpisuję się pod nim Ja osobiście mam chrapkę na koszulę z wysokim kołnierzem i do tego jakiś "halsztuk" albo krawat przewiązany fantazyjnie. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 A co Ci się w nim nie podoba? Bo można by było podyskutować. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Przemko Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Sądzę, że kanotier nie był by za bardzo dla mnie, a w koszulach zmienił bym raczej mankiet na francuski podwójny. Powiedz mi jedno, czy zegarek z dewizką ma być złoty bo Tobie się tak podoba czy to ma jakieś odzwierciedlenie? Ogólnie te rękawiczki, kamizelki, dewizki. Marzenie. Jeszcze tylko jakiś dobry parasol albo laseczka. A co sądzisz o tych wysokich kołnierzach? Pozdrawiam Przemysław Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Sądzę, że kanotier nie był by za bardzo dla mnie, Dla Ciebie. Dla mnie by chyba pasował. a w koszulach zmienił bym raczej mankiet na francuski podwójny. Koszula frakowa, więc i mankiety frakowe. Takie da się wykrochmalić. Powiedz mi jedno, czy zegarek z dewizką ma być złoty bo Tobie się tak podoba czy to ma jakieś odzwierciedlenie? Hm, na pewno dopasowuje się kolor metalu wszystkich metalowych elementów. Kolor złoty wybrałem chyba tak z kaprysu, ale oczywiście srebrny też byłby w porządku. A co sądzisz o tych wysokich kołnierzach? Zależy co przez te wysokie kołnierze rozumiesz. Takie sztywne, krochmalone, odczepiane, czyli generalnie takie, jak do fraka, czy może takie wczesnowiktoriańskie, sięgające prawie do uszu? Pozdrawiam, Dr Cytuj
Przemko Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Chodzi mi o te kołnierze vatermörder. Takie, że i pod krawatem wygląda dobrze ale i bez też mają urok. Może co do mankietów masz i rację. A co byś powiedział, żeby do białego garnituru na lato zamiast kanotiera, panamę? Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Rozumiem, w takim razie takie kołnierze są w porządku. Do białego garnituru oczywiście panama jest w porządku, ale ja mam awersję do kapeluszy fedoropodobnych, ale dopuszczam takie o niezbyt szerokim rondzie. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Przemko Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Sądzę, że do białego niezbyt formalnego garnituru na lato do panamy pasuje chyba fular? Ale przyznam się, że osobiście takiej koncepcji na oczy nie widziałem i tylko dywaguje. Jeśli możesz oświeć mnie jeszcze w kwestii dewizek. Ja osobiście używam takich jednostronnych. Ale jak wygląda kwestia historyczności jednych i drugich? Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Tak, pasuje. Co do dewizek, to nie wiem jak to wygląda z tą historycznością. Jeżeli nie potrzebujesz dwóch końców dewizki, to używaj jednostronnej. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Przemko Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Jak dla mnie jednostronna jest bardziej praktyczna, bo czasami też wpinam ją do butonierki i noszę wpuszczoną do brustaszy kiedy nie mam kamizelki. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 Prawda, to bardzo użyteczne. Pozdrawiam, Dr Cytuj
kset Opublikowano 24 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2011 kremowy lniany garnitur + błękitna koszula + czerwony fular + panama. imho by się świetnie komponowało. właśnie sobie pomyślałem, co mógłby pomyśleć 'przeciętny' człowiek czytając waszą dyskusję Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 25 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2011 Koszula lepsza byłaby biała moim zdaniem. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Przemko Opublikowano 25 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2011 Dokładnie. Bardzo podoba mi się bardzo letni strój Połanieckiego. http://www.youtube.com/watch?v=74TFPl0n ... re=related Jeszcze jedno. Wie ktoś może gdzie można kupić kamizelki? Oczywiście nie chodzi mi o te pstrokate karnawałowe albo ślubne. Cytuj
wikbar3 Opublikowano 27 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2011 Mam właśnie taką jasną lnianą marynarkę i jasne spodnie, brakowało mi tylko lnianej kamizelki w podobnym odcieniu. Kupiłem len i wszystkie inne potrzebne materiały, moja mama uszyła mi taką kamizelkę i teraz mam ładny komplet na ciepłe dni. Bardzo dobrze komponuje się ze śliwkową koszulą i fioletowym plastronem (fularem?) zawiązanym jak krawat. Cytuj
Przemko Opublikowano 27 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2011 Mam właśnie taką jasną lnianą marynarkę i jasne spodnie, brakowało mi tylko lnianej kamizelki w podobnym odcieniu. Kupiłem len i wszystkie inne potrzebne materiały, moja mama uszyła mi taką kamizelkę i teraz mam ładny komplet na ciepłe dni. Bardzo dobrze komponuje się ze śliwkową koszulą i fioletowym plastronem (fularem?) zawiązanym jak krawat. Zmień koszulę na białą. Fular nosi się pod koszulą do rozpiętego kołnierzyka więc pewnie chodzi ci o plastron. Cytuj
pirat Opublikowano 27 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2011 Jako, że mamy lato za progiem to w czym wybierają się osoby na plażę np. w Biarritz lub ostatecznie w Copot, które do śniadania siadają w żakiecie? Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 27 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2011 W kremowym garniturze z tropiku. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Przemko Opublikowano 27 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2011 Ewentualnie w białym garniturze z lnu. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.