MarcinJarosz Opublikowano 22 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2015 Kołnierzyk 16/41. Nie wydaje mi się żeby był za duży. Cytuj
werdzo88 Opublikowano 22 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2015 Jedyne wyjście w tej sytuacji założyć Smoking )))) 1 Cytuj
mosze Opublikowano 23 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2015 Kolega Koval ma rację - z analizy zdjęcia wynika, że koszula jest o kilka rozmiarów za duża w każdym wymiarze. Szwy rękawa powinny wypadać gdzieś u góry ramienia, ew. na początku krzywizny, że tak to ujmę, a tutaj wyraźnie leżą znacznie niżej. Koszulę można przerobić (brak konstrukcji, kieszeni na szwach, jak w marynarkach), ale czy warto? Cytuj
MarcinJarosz Opublikowano 23 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2015 A jakiej kwoty można się spodziewać za taki zabieg? Cytuj
lubo69 Opublikowano 23 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2015 Pytanie do krawca. W ciemno powiem, że 40-50 zł. Cytuj
flozbi Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 Ostatnio dałem 2 koszule do mojej krawcowej w celu ich zwężenia. Na początku moich przygód z koszulami, miałem tendencje do kupowania o rozmiar za dużych czyli 43. W połączeniu z tym, że kiedyś większość rynku to koszule classic oraz tym, że schudłem parę ładnych kilko, wygląda to tragicznie. Koszule miały rozmiar ok. 124 cm w klacie i ok. 122 cm w pasie. Teraz kupuję koszule slim fit w klacie ok. 115 cm, w pasie. 104 cm. Poprosiłem krawcową żeby zmniejszyła obwód koszul o 10 cm, jak się da. Powiedziała, że zrobi wszystko co można, ale nie obiecuje, bo jak przesadzi to koszule stracą fason i nie będę zadowolony. Wczoraj poznałem efekt i koszule nie są zwężone o 10 cm tylko o 6 cm, dalej są za duże, szczególnie w pasie. Jakie macie doświadczenie czy rzeczywiście radykalne "wyszczuplenie" koszuli o 10 cm, rzeczywiście w sumie 2 rozmiary, może zepsuć fason koszuli? Cytuj
Hargin Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 Było już kiedyś to pytanie. Odzież bez dużych ingerencji w konstrukcję da się zmniejszyć w granicach jednego pełnego rozmiaru (często też zwiększyć o tyle). Z koszulami jest dodatkowy problem, bo jeśli kołnierzyk miałeś 43, to przy utracie masy, zapewne potrzebujesz mniejszego rozmiaru - w tym wypadku przeróbka przestaje być opłacalna (masa "zabawy", która zapewne będzie miała swoją cenę). IMHO: Jeśli nie były to koszule "premium" (no powiedzmy od 350zł wzwyż w zakupie) to ich gruntowne przerabianie mija się z celem. Cytuj
Ernestson Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 Ostatnio dałem 2 koszule do mojej krawcowej w celu ich zwężenia. Na początku moich przygód z koszulami, miałem tendencje do kupowania o rozmiar za dużych czyli 43. W połączeniu z tym, że kiedyś większość rynku to koszule classic oraz tym, że schudłem parę ładnych kilko, wygląda to tragicznie. Koszule miały rozmiar ok. 124 cm w klacie i ok. 122 cm w pasie. Teraz kupuję koszule slim fit w klacie ok. 115 cm, w pasie. 104 cm. Poprosiłem krawcową żeby zmniejszyła obwód koszul o 10 cm, jak się da. Powiedziała, że zrobi wszystko co można, ale nie obiecuje, bo jak przesadzi to koszule stracą fason i nie będę zadowolony. Wczoraj poznałem efekt i koszule nie są zwężone o 10 cm tylko o 6 cm, dalej są za duże, szczególnie w pasie. Jakie macie doświadczenie czy rzeczywiście radykalne "wyszczuplenie" koszuli o 10 cm, rzeczywiście w sumie 2 rozmiary, może zepsuć fason koszuli? Koszula ma prostą konstrukcję. Jeżeli odpruje się rękawy to można ją zmniejszyć naprawdę mocno. Tyle, że taka przeróbka wymaga znacznie więcej pracy niż samo zebranie na szwie bocznym, bez odpruwania rękawów, więc będzie odpowiednio droższa. Poza tym dochodzi kwestia kołnierzyka o której napisał wyżej Hargin. Cytuj
Jan M. Krawczyk Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 Panowie, potrzebuję porady mądrzejszych ode mnie. Kupiłem marynarkę i zastanawiam się nad jej lepszym dopasowaniem. Myślałem o skróceniu rękawów o jakiś 1 cm. Nie wiem czy słusznie, ponieważ nie chcę znów przesadzić w drugą stronę? Podejrzewam, że rozmiar mniejszy byłby bardziej dopasowany, ale tu również nie chcę przesadzić, ponieważ obecne tendencje do totalnego dopasowania czasem prezentują się groteskowo. Czy w takim razie na moim miejscu wprowadzilibyście więcej modyfikacji i jeśli tak, to jakich? Z góry dziękuję za rady. Cytuj
Hargin Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 Skróć rękawy. Pozbyłbym się również łatek na łokciach - w tym kroju kiepsko pasują. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 Rękawy są do skrócenia na moje oko sporo więcej niż centymetr. Może nawet 5. Powinny być tak do połowy pierwszej kratki, tak jak teraz są do końca. Poza tym z przodu wydaje się, że jest trochę za szeroka w ramionach (ramiona przy wszyciu są "wklęśnięte"), a to nie bardzo jest jak poprawić. Generalnie ja bym skrócił tylko rękawy. Nie jest źle. Cytuj
flozbi Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 Dzięki za odpowiedzi. Na szczęście krawat noszę tylko kilka dni w roku, na co dzień w biurze nie muszę, więc obejdzie się bez zmniejszania kołnierzyka:). Mam za to inny pomysł na te za duże koszule. Po prostu będę je nosił teraz częściej jak jest zimniej pod bezrękawnikiem, wtedy można sporo ukryć Potwierdziło się za to, że moja krawcowa zna się na robocie i bubla mi nie odda. Cytuj
Jan M. Krawczyk Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 Skróć rękawy. Pozbyłbym się również łatek na łokciach - w tym kroju kiepsko pasują. Dzięki, tak zrobię. Też mi te łatki nie do końca pasują, ale obawiam się, że może zostać jakiś ślad. Chyba, że niepotrzebnie? Rękawy są do skrócenia na moje oko sporo więcej niż centymetr. Może nawet 5. Powinny być tak do połowy pierwszej kratki, tak jak teraz są do końca. Poza tym z przodu wydaje się, że jest trochę za szeroka w ramionach (ramiona przy wszyciu są "wklęśnięte"), a to nie bardzo jest jak poprawić. Generalnie ja bym skrócił tylko rękawy. Nie jest źle. Czy miałeś na myśli skrócenie o 1,5 cm? Jeśli chodzi o ramiona, to w rzeczywistości nie jest tak źle. Stanąłem jakoś jak sierota do tego zdjęcia Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 Ślad może zostać. Nie dowiesz się, dopóki się nie przekonasz. Napisałem "5 cm", ale chyba trochę przesadziłem - nie mam miarki w oczach. Załóż koszulę i idź w tej marynarce do krawca. Przy opuszczonych rękach ma być widać "inch of linen", czy raczej "inch of cotton". Cal to 2,54 cm, trochę dużo na mój gust, ale przynajmniej z 1,5 cm mankietu powinno być widać. Moja alternatywna robocza miarka jest taka, że rękaw marynarki powinien się kończyć dokładnie tam, gdzie zaczyna się nadgarstek, tj. tam, gdzie kończy się ta wystająca kostka po zewnętrznej stronie przedramienia. Może przesadzam, ale mam alergie na zbyt długie rękawy. Choćby reszta była super, w zbyt długich rękawach wygląda się jak lebiega - zwłaszcza ja tak wyglądam z moimi krótkimi rękami. Cytuj
Hargin Opublikowano 2 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2015 @JMK: jeśli to wełna, to po łatkach nie powinno być śladu. Lepiej sprawdzić i żałować, niż żałować, że się nie sprawdziło* *w razie czego przyszyjesz z powrotem Cytuj
Jan M. Krawczyk Opublikowano 3 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2015 W takich razie, rękawy idą do skrócenia, a łatki do odprucia Dzięki Panowie za pomoc 1 Cytuj
White Haven Opublikowano 9 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 9 Marca 2016 Ostatnio poczytałem trochę o możliwości poszerzenia marynarek poprzez popuszczenie materiału na szwach - tylnym i bocznych. Czy ktoś przeprowadzał może taką operację na typowo "garniturowej" wełnie (gładkiej, cienkiej, bez faktury) ? Zastanawiam się nad poszerzeniem swoich marynarek garniturowych o jakieś 3 cm w talii i mam wątpliwości czy taka operacja nie pozostawia trwałych śladów na materiale? Cytuj
Hargin Opublikowano 9 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 9 Marca 2016 Ostatnio poczytałem trochę o możliwości poszerzenia marynarek poprzez popuszczenie materiału na szwach - tylnym i bocznych. Czy ktoś przeprowadzał może taką operację na typowo "garniturowej" wełnie (gładkiej, cienkiej, bez faktury) ? Zastanawiam się nad poszerzeniem swoich marynarek garniturowych o jakieś 3 cm w talii i mam wątpliwości czy taka operacja nie pozostawia trwałych śladów na materiale? Robiłem takie operacje w obie strony w kilkunastu marynarkach i problem występował wyłącznie przy niektórych tkaninach bawełnianych. Cytuj
Hargin Opublikowano 9 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 9 Marca 2016 Trzeba tylko dopilnować, aby krawiec dobrze przeprasował miejsca przeróbek (zlikwidował "kanty"). Cytuj
TomaszJakub Opublikowano 9 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 9 Marca 2016 Przy jakichś konkretnych tkaninach występował ten problem? Zastanawiam się czy taka operacja będzie możliwa na mojej marynarce - gładka wełna 130. Cytuj
Koval Opublikowano 10 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2016 Robiłem takie operacje w obie strony w kilkunastu marynarkach i problem występował wyłącznie przy niektórych tkaninach bawełnianych. 1 Cytuj
michasacuer Opublikowano 10 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2016 Mam pytanie. Czy zrobienie zakładek przy nogawkach w spodniach z nadmiaru materiału który zostanie z ich skrócenia jest specjalnie skomplikowane, wykonalne? Mogę prosić o zdjęcia jak to powinno zostać wykonane by pokazać przykłady swojej krawcowej? No i drugie pytanie, jak te zakładki "profesjonalnie" nazwać? Chcę znaleźć parę przykładów w Internecie ale nie wiem co wpisać w wujka Google :/ Pozdrawiam Cytuj
allweather5 Opublikowano 10 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2016 Ja spotkałem się z określeniem manszety. Jeśli chcesz manszety na 5 cm potrzebujesz 10 cm. Tak ostatnio usłyszałem od swojej krawcowej. Cytuj
michasacuer Opublikowano 10 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2016 Próbowałem. Po wpisaniu "manszety" w Google pojawiają się zdjęcia uszczelek 5cm to za dużo, myślałem o 2, max 3cm Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.