allweather5
Użytkownik-
Postów
67 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
462 wyświetleń profilu
Osiągnięcia allweather5
Zwykły (2/3)
15
Reputacja
-
@szewc24 używałeś tego Fiebings'a? Ja do rantów używam tego: http://shop.fiebing.com/c/leather-boot-care_boot-care_sole-heel-dressing ten Twój jest bardziej skondensowany?
-
Taki wosk (podlinkowany przez xkoziol) najlepiej nakładać na ciepło. Bez ambusa może być ciężko uzyskać zamierzony efekt. Jeśli rant podeszwy nie jest bardzo zmęczony kremowanie/pastowanie woskiem będzie wystarczające dla bieżącej pielęgnacji.
-
Użytkownik +immune+ zrezygnował z udzielania się na forum jeszcze w 2013 roku. Na odchodne poprosił o usunięcie wszystkich swoich wpisów, ale na szczęście do tego nie doszło.
-
Jak się ubierają gwiazdy, politycy, celebryci- zdjęcia, opisy
allweather5 odpowiedział(a) na saphir.pl temat w Męska elegancja
Może Koledzy z lepszym wzrokiem i sprzętem mnie wspomogą. Co to za buty (derby/oxford)? -
@szewc24 zarzucasz mi pisanie "absolutnej nieprawdy", a jak Ci przedstawiam merytoryczne argumenty na poparcie swojego stanowiska uderzasz w rzekomy napastliwy ton... Cytujesz moje wpisy w części... Patrz na cytat w Twoim poście nr 124 zabrakło tej części z mojego postu nr 106: Nie zawsze winę za to ponosi producent butów, bo nawet najlepsza skóra i najlepsze dostępne barwniki mają swoje granice wytrzymałości. Dlatego nie zgadzam się do końca z Twoim stwierdzeniem, że to wina producenta. Nie odniosłeś się do mojego poniższego pytania: Jak mam rozumieć stwierdzenie „To że jakiś środek zawiera śladowe ilości acetonu, to zupełnie coś innego.” Możesz to wyjaśnić? Ale tak merytorycznie ze wskazaniem „tego zupełnie czegoś innego”. Chętnie poczytam jakieś materiały naukowe i praktyczne z tego zakresu. Nie negujesz użycia acetonu i jego pochodnych w produktach do rozciągania butów, ale całkowicie pomijasz jego właściwości chemiczne (dobre właściwości rozpuszczające). Dla mnie to jest brak konsekwencji. Na pewno masz swoje doświadczenie poparte wieloma latami praktyki i chwała Ci za to, ale czasami jest tak, że używasz czegoś w praktyce i całkowicie pomijasz przyczynę/powody takiego postępowania. Na przykładzie: wiesz, że benzyna Pb 98 jest lepsza od Pb 95, ale wiesz dlaczego? Prosiłem Cię o napisanie co rozumiesz przez sformułowanie rozpuszczalnik w szeroko pojętym tego słowa znaczeniu. Cisza... Pytam Cię o marki kremów na bazie rozpuszczalnika. Odsyłasz mnie do forum. Byłem, przeczytałem, nie znalazłem, żeby ktoś pisał o kremach na bazie rozpuszczalników. Nie musisz mi odpisywać prostym językiem. Możesz używać języka fachowego. Nawet będzie lepiej. Jak czegoś nie zrozumiem, to zapytam. Badania dermatologiczne to ciekawa sprawa, ale nie widzę związku z moimi wpisami. Niemniej jednak jeśli masz jakieś materiały, albo możesz podać źródło z chęcią poczytam. Wspominasz o jakiejś Dyrektywie EU, a jak Cię proszę o szczegóły, to wycofujesz się rakiem. Nota bene wątek o tej dyrektywie też nie ma związku z moimi wpisami. Tak więc apeluję o merytorykę. Ja się nie obrażę jeśli mi wykażesz, że nie mam racji i przedstawisz konkretne argumenty, a z pewnością nie będę pisał, że stosujesz napastliwy ton.
-
@szewc24 Napisałem, że: Wszelkie strechery mają za zadanie wpłynąć na rozciągnięcie włókien kolagenowych, zmiękczyć skórę aż do mizdry. A najlepszym sposobem na to, jest stosowanie w tych produktach acetonu i jego pochodnych. Oba wskazane przeze mnie środki zawierają pochodną acetonu, to jest izopropanol. W Shoe Strecher jest go między 20 a 30 % a w Conditionerze między 1 a 5 %. Dla mnie 20 – 30 % pochodnej acetonu w produkcie do rozciągania obuwia to całkiem sporo. Stosowanie acetonu i jego pochodnych w produktach do skóry ma swoje uzasadnienie chemiczne wynikające z bardzo dobrych właściwości penetrujących i dodatkowo rozpuszczających, ale to w zasadzie jest efekt uboczny w przypadku izopropanolu. I dalej będę twierdził, że aceton zmiękcza skórę, co wynika z jego właściwości chemicznych. Powstaje między innymi w wyniku katalizy alkoholu izopropylenowego i jest zaliczany do rozpuszczalników o bardzo dużej polarności, która ma wpływ na bardzo dobre właściwości rozpuszczające i solwatacyjne. Jeśli masz inne zdanie co do właściwości chemicznych acetonu to szanuję to, ale dla przyzwoitości może podałbyś jakieś merytoryczne argumenty, bo zarzucanie mi pisania nieprawdy bez wskazania konkretnych argumentów jest co najmniej dziecinne. Jak mam rozumieć stwierdzenie „To że jakiś środek zawiera śladowe ilości acetonu, to zupełnie coś innego.” Możesz to wyjaśnić? Ale tak merytorycznie ze wskazaniem „tego zupełnie czegoś innego”. Chętnie poczytam jakieś materiały naukowe i praktyczne z tego zakresu. A ja bym jednak poprosił, żebyś wskazał mi krem, który w swoim składzie zawiera rozpuszczalnik i wyjaśnił swoją definicję rozpuszczalnika w szerokim tego słowa znaczeniu. Bo nie wiem czy piszesz o rozpuszczalnikach organicznych czy nieorganicznych i do których odnosi się ten szeroki zakres. Pisałem o agresywniejszym środku w kontekście rozciągacza do obuwia i tego, że jego skład musi być odpowiedni do butów wykonanych z kiepskiej skóry, których jest więcej na rynku więc nie wiem co jest zbieżne z moim stanowiskiem odnośnie kremu, o którym nie pisałem. Stosujesz jakieś dziwne skróty myślowe w stosunku do moich postów i przeinaczasz ich treść. Prosiłbym Cię o zaniechanie takich praktyk. Mam też prośbę o cytowanie pełnej treści moich postów albo zaznaczanie wyciętych fragmentów. Możesz podać nr tej dyrektywy, o której piszesz, bo w Google nic nie mogę odszukać. Chętnie poczytam co tam Bruksela planuje dobrym ludziom. Dziękuję.
-
@ Aron Ja uważam, że nie ma konieczności używania tego produktu do pielęgnacji butów. Do galanterii skórzanej jak najbardziej do butów nie ma to najmniejszego sensu. Dla mnie ten środek to takie combo. Za opisem z multirenowacji: "Czyści, odżywia, chroni i odnawia gładką skórę nie powodując uszkodzenia delikatnych wykończeń." Jak widzę taki opis to zadaję sobie pytanie jak jeden produkt może mieć aż tyle właściwości. Albo chcesz wyczyścić, albo odżywić, albo ochronić albo odnowić. Do każdej z tych czynności powinien być użyty dedykowany środek. Do czyszczenia masz całą gamę cleanerów (ja do nich zaliczam również aceton, z którego zostałem przepytany i jest na szczycie piramidy jako najmocniejszy ) Do odżywiania stosuję kremy z pigmentem. Do ochrony stosuję wosk/krem Do odnowienia w zależności od potrzeby-krem albo balsam albo kładę nowe wykończenie farbą na alkoholu albo olejową i po kłopocie. Z tym Renowatorem to trochę jak z dubbinem do natłuszczania skórzanej podeszwy. Nikt nie wie dlaczego, ale używa, bo tak napisali... Jak zapytasz dlaczego i po co? Cisza.
-
@eustachu olej z norek (tzw. mink oil), który wchodzi w skład Renowatora to źródło kwasu oleopalmitynowego, który wykazuje właściwości fizyczne podobne do ludzkiego łoju. Chyba lepszym sformułowaniem jest jednak blokowanie, a nie zatykanie. Użycie Renowatora a następnie kremu koloryzującego mija się z celem, bo krem nie będzie w stanie w 100% spełnić swojej roli.
-
Była jego pochodna tj. izopropanol. "Wykład" z chemii uznałem za konieczny z uwagi na charakter tej dyskusji, który chciałem żeby był jak najbardziej merytoryczny, co by uniknąć nieporozumień.
-
@lubo69 pisałem o acetonie i jego pochodnych. Propan-2-ol to inaczej izopropanol (C3H6 + H2O → (CH3)2CHOH), który powstaje przez hydratację propylenu. A przez odwodornienie izopropanolu uzyskuje się aceton (CH3)2CHOH → (CH3)2CO + H2
-
@szewc24 Odnosząc się merytorycznie do Twojego stwierdzenia, że produkty, które są dostępne na rynku jako zmywacze do skór nie zmiękczają skóry. Porównaj sobie proszę składy n/w produktów z karty charakterystyki dostępnych np. na stronie multirenowacji jako załączniki do produktów. Zarówno Conditioner Tarrago jak i SHOE STRETCH SPRAY Tarrago (użyty przez Hargina) zawierają w swoim składzie: Poly(Oxy-1,2-Ethanediyl), Alpha-Tridecyl-Omega-Hydroxy oraz Propan-2-ol Condtioner dodatkowo zawiera Aceton jako substancję powierzchniowo czynną. To jest jedyna różnica między tymi produktami. Druga sprawa. Mój wpis dotyczył środków jakie niektórzy stosują na buty i tego, że jest to bardzo agresywna chemia, która najczęściej uszkodzi buty w taki czy inny sposób. Nie zawsze winę za to ponosi producent butów, bo nawet najlepsza skóra i najlepsze dostępne barwniki mają swoje granice wytrzymałości. Dlatego nie zgadzam się do końca z Twoim stwierdzeniem, że to wina producenta. Krem na bazie rozpuszczalnika? Co to takiego? Brzmi jak oksymoron. @Hargin Jak zwykle uszczypliwie i napastliwie, ale rozumiem, że taki masz charakter i styl, że Twoje musi być na wierzchu. Czytającym pozostawiam ocenę, kto o czym pisze i do czego się odnosi. Ty masz swoje emocje i rozgorycznie, że zniszczyłeś sobie buty za jak piszesz „niemałe pieniądze”. Ja mam swoje obserwacje dotyczące tego jak i czym traktujesz buty i że można tego było uniknąć przy odrobinie chęci i na to chciałem Ci zwrócić uwagę. Przeczytałeś mój wpis wybiórczo i pod dyktando z góry obranej strategii. A może warto wziąć pod rozwagę, że napisałem to nie po to, żeby Cię pognębić, ale zwrócić uwagę na to, że stosowanie chemii do obuwia wymaga rozwagi. Nie napisałem, że wszystkie swoje buty traktujesz jak buty z sieciówki tylko, że stosujesz produkty jak do butów z sieciówek. Jak dla mnie swoje buty możesz katować jak Ci się żywnie podoba. Nawet wszystkie 24 pary, czy ile tam ich masz, ale jak któreś zniszczysz, to weź pod uwagę, że czynnie się do tego przysłużyłeś stosując środki, nie wiedząc jakie mogą spowodować uszkodzenia. Swoją drogą jak ktoś chce zniszczyć buty, to znajdzie sposób. Nie ważne czy będą to buty z marketu czy bespoke. I jeszcze takie pytanie na marginesie. Po co użyłeś Renowator’a po zmyciu butów Renomatem? Co chciałeś osiągnąć? Wziąłeś pod uwagę, że Renowator, który zawiera olej z norek zablokuje pory skóry do przyjmowania kremu koloryzującego?
-
Chyba producenci butów powinni zacząć stosować taki sam "dupochron" jak producenci wszelkiej chemii do obuwia. Tylko w wersji, że używanie produktów innych niż krem i pasta odbywa się na ryzyko właściciela. Dlaczego przy okazji takich uszkodzeń nie pisze się o tym, że dany środek nie nadaje się do butów, tylko że buty nie wytrzymały takiej próby i mają "marne" wykończenie? Wszelkie strechery mają za zadanie wpłynąć na rozciągnięcie włókien kolagenowych, zmiękczyć skórę aż do mizdry. A najlepszym sposobem na to, jest stosowanie w tych produktach acetonu i jego pochodnych. Wiecie do czego używa się czystego acetonu? Do zmywania wykończenia. A na koniec jeszcze jedna niespodzianka. Spróbujcie zmyć acetonem brązowe buty wykonane z kiepskiej skóry. W 9/10 przypadków będzie to praktycznie niemożliwe. Czy to oznacza, że np. gino rossi używa lepszych barwników do wykańczania? Nie. Używa kiepskiej jakości skóry garbowanej chromowo i pokrywa je taką ilością farby nanoszonej natryskowo, że nic nie jest w stanie tego ruszyć. Taka kiepska skóra wymaga też innego podejścia przy rozciąganiu. Producenci chemii do obuwia mają świadomość, że większość skórzanych butów na rynku to raczej paździerz, a nie skóra więc chcąc zachować właściwości np. takich rozciągaczy w aerozolu muszą ich właściwości, a tym samym skład robić pod paździerz, a nie skórę. Kupujecie drogie (jak na polskie warunki) buty, a postępujecie z nimi jak z butami z sieciówek. A potem wpisy jakie to kiepskie buty za 1000 zł, bo po oblaniu benzyną miały czelność się odbarwić. Swoją drogą to całkiem sporo tego strechera zostało wypaprane na te buty i to z małej odległości od powierzchni skóry skoro powstały takie zacieki... Reasumując uważam, że przy stosowaniu tak agresywnej chemii takie uszkodzenie nie powinno dziwić. A tak na marginesie Hargin to może jakaś karma? Kiedyś w tym wątku napisałeś cyt."Wyraziłem swoje zdanie, że ja nie kupię tych butów, bo nie dostrzegam w nich nic interesującego". I teraz CS powiedziały Ci "nie"
-
Ok, ok.Tylko pytam i z Twojej odpowiedzi wnioskuję, że to poczucie estetyki Kolegi przemawia za zaprezentowanym podejściem (w tej i innych kwestiach). Strasznie bojowy masz nastrój/sposób konwersowania. Ja naprawdę myślałem, że stebnowanie odchodzi do lamusa, co jakoś mi nie pasowało oglądając ofertę rodzimych marek odzieżowych ale nie jestem znawcą i wolę zapytać.
-
To stebnowanie też jest już passé? Czy to taka ogólna niechęć Kolegi do "udziwnień" typu poszetki, ozdobne ściegi, paski w butach?
-
Miler Spirits & Style
allweather5 odpowiedział(a) na 4inHand temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
@ M S&S dziękuję za odpowiedź w sprawie koloru klamry. Czy mogę jeszcze prosić o odpowiedź na pytanie numer jeden? Już tłumaczę dlaczego drążę-po skróceniu pasków zostały mi około 20 cm kawałki, które potraktowałem acetonem. W przypadku czarnego wybarwienia nie ma szans na jego zmycie ale w mahoniowym udało mi się naruszyć wykończenie wierzchnie, ale na spodniej już nie bardzo. Z tego wyciągam wniosek, że paski sklejone są z dwóch różnych kawałków skóry. Istnieje jeszcze możliwość, że barwniki są różne. Testy wykonywałem dla siebie, żeby ocenić czy te paski mają potencjał do patynowania.
