proceleusmatyk Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Ależ nie czuję się urażony Co do wyjątków i reguł - może to oznaka sartorialnego tumiwisizmu, ale Macaroni w tym względzie nie jest odosobniony. Takie noszenie krawata widuje się tu i ówdzie w blogosferze. Cytuj
zaki Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Mi także po zawiązaniu 4inhand wystaje czasem wąska część krawata. Co ciekawe dotyczy szczególnie tych lepszych i droższych (heh) krawatów. Niestety nie ma na to rady, chyba że chcemy się bawić w skracanie krawatów. Przyzwyczaiłem się. Względnie robię dodatkową pętelkę na viktorię/alberta. Dodam, że nie należę do najniższych. Mam 185cm wzrostu, ale lubię nosić spodnie dosyć wysoko. Nie przepadam za biodrówkami. We Włoszech to dosyć powszechny widok wystająca wąska cześć krawata u dołu. Cytuj
dsc Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Cholera to ja nie wiem jak wiazecie te krawaty, ja mam zawsze tyl krotszy niz przod i na ogol zalapuje sie z wezlem na zbyt waska czesc krawata:( double 4inhand sobie moge wogole darowac. Pozdrawiam, dsc. Cytuj
Ernestson Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Cholera to ja nie wiem jak wiazecie te krawaty, ja mam zawsze tyl krotszy niz przod i na ogol zalapuje sie z wezlem na zbyt waska czesc krawata:( double 4inhand sobie moge wogole darowac. Pozdrawiam, dsc. Wydaje mi się że nosisz niżej spodnie a do tego masz chyba więcej niż 185 co? Cytuj
dsc Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Fakt, spodnie troche nizej, pas na ogol na kosciach miednicy, wzrost 192cm, wiec jakos drastycznie duzych roznic chyba nie ma. Zawsze uwazalem, ze dlugosc tulowia mam dosc standardowa, to nogi mam dziwacznie dlugie;) Pozdrawiam, dsc. Cytuj
Koval Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Misza, fajnie, że się uaktywniłeś. Sporo można się dowiedzieć, to dobrze dla forum. pzdr Kozioł ...albo chory i nie w formie jakiś, albo ktoś bezczelnie się pod kolegę Kozła podszywa... Cytuj
Koval Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Ja mam inny problem - knit, który ostatnio kupiłem nie ma niestety 'szlufki' na węższy koniec, i dlatego się 'majta'. Myślałem o tym, żeby przpinać go od spodu małą agrafką, ale trochę się boję, że szybko się zniszczy. Macie Panowie inne 'patenty'? (dodam, że spinek do krawata nie lubię) Cytuj
+Immune+ Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Ja mam inny problem - knit, który ostatnio kupiłem nie ma niestety 'szlufki' na węższy koniec, i dlatego się 'majta'. Myślałem o tym, żeby przpinać go od spodu małą agrafką, ale trochę się boję, że szybko się zniszczy. Macie Panowie inne 'patenty'? (dodam, że spinek do krawata nie lubię) Koval, agrafka i knity to jak chleb i masło - pełna komplementarność! Akurat luźno tkane krawaty są idealne, bo nie musisz robić w nich dodatkowych dziurek. 1 Cytuj
Misza Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Misza, fajnie, że się uaktywniłeś. Sporo można się dowiedzieć, to dobrze dla forum. Koźle, uważam, że nie powinieneś temperować ostrza. Subtelność ironii może prowadzić do jej niezrozumienia i wytworzenia u odbiorcy błędnego przekonania. Solidny kop w dupę ma zdecydowanie lepsze skutki wychowawcze (w sieci). Meqoq pokornie czekam na "kop w dupę". Cytuj
eightwonder Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 i jak wrazenia? poradzilby sobie z tym krawiec niespecjalizujacy sie w krawatach, bo do wwa jednak mam kawalek? Cytuj
stock Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Myślę, że tak, nie jest to chyba bardzo trudne technicznie. Ale nie spodziewaj się raczej wielkich efektów, wydawało mi się, że będzie możliwe istotne poszerzenie, tymczasem przybyło mniej niż 1 cm. Cytuj
603przemek Opublikowano 26 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2012 Czy ktoś spotkał się z knitem, którego ten koniec, który powinien być węższy, jest tej samej szerokości co jego "główna" część? Cytuj
Herbert Opublikowano 1 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2012 Jakieś sprawdzone sposoby na rozprostowanie krawatów ? Kupiłem skórzane etui/portfel na krawaty ( podobne do tego http://allegro.pl/etui-na-krawaty-czarne-skorzane-07132-i2067082753.html ) jednak pobyt w nim zaszkodził zawartości powodując zagięcie w miejscu gdzie był przewleczony przez tą klamerkę. Niestety nie przetestowałem tego wcześniej na tańszych krawatach i wśród ofiar są 2 Hermesy. Zazwyczaj wystarczyło powiesić je i po kilku dniach były proste, teraz jednak tydzień na wieszaku nie rozwiązał problemu. Cytuj
Kobe Opublikowano 1 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2012 Oddaj do dobrej pralni, gdzie krawat rozszyją, bezpiecznie wyprasują i ponownie zaszyją. Cytuj
Herbert Opublikowano 1 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Lutego 2012 Przed rozszyciem i rozprasowaniem ( obawiam się czy we Wrocławiu znajdę pralnię która zrobi to należycie, w szczególności że Hermes szyty jest jedną nitką) jak oceniacie pomysł pozostawienia rozwieszonego krawatu w zaparowanym pomieszczeniu podobnie jak robi się to z garniturami ? Wilgotność może zaszkodzić jedwabiowi bądź wkładowi ? Cytuj
BlakeCarrington Opublikowano 15 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Lutego 2012 Czy Panowie się zgodzą że krawat jest kluczowy w męskim stroju? Jakie jest wasze podejście do krawatów? Teza tytułowa jest jedynie słuszna. Mam nabożne podejście do tego elementu garderoby. Mój skromny zabób krawatów liczy ok 100 szt. Głównie jedwab ale też wełna, bawełna i len. Pracuję w otoczeniu "swetrowo-dżinsowym" i koledzy dworują sobie czasem z mojej krawatomanii, ale ponieważ trochę ze mnie Wujek Staszek, więc nie pozostaję dłużny i ciętym słowem niosę "modowej oświaty kaganek". Cytuj
d_box Opublikowano 18 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2012 Może ktoś z was się orientuje gdzie w Krakowie można oddać krawat do wyczyszczenia i wyprasowania bez szkody dla niego. A także gdzie wykonać zwężenie krawata z 8cm do 6cm. Na forum znalazłem jedynie informacje o firmie MM Krawaty w warszawie ale jakoś nie odpowiadają na zapytanie e-mailem. Cytuj
maciato Opublikowano 18 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2012 Zadzwoń na podany na stronie numer komórkowy. Współpracę i kontakt z p. Anią oceniam bardzo dobrze. Cytuj
erea Opublikowano 21 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2012 Przygodę na forum zacznę może niezbyt fortunnie od zadania pytania (proszę mnie upomnieć, jeśli nie jest to właściwe miejsce): co sądzicie o takim krawacie : http://www.tiedeals.com/luigi-monaco11/ ... 2nastr.htm Czy ktoś użytkował wyroby od tego producenta ? Pozdrawiam serdecznie ! Andrzej. Cytuj
Jan Opublikowano 22 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Panowie, Capelli ruszył ze sprzedaża online http://www.patriziocappelli.it/catalog/index.php Cytuj
utrzymuje_mnie_żona Opublikowano 22 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Panowie, Capelli ruszył ze sprzedaża online http://www.patriziocappelli.it/catalog/index.php Czemu opcję 7fold zalecają "unlined". Co się stanie jeśli weźmie się "lined"? Cytuj
Adam Granville Opublikowano 22 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Oto cytat z drugoobiegowej książki Adama Granville'a (oficjalne cytaty z tej książki są na tym forum źle widziane ): "Widoczna na obu końcach krawata podszewka (fr. doublure, wł. fodera) powinna być wykonana albo z bembergu , albo też w technice self-tipping (z tego samego materiału, co pokrycie). Bemberg w przeciwieństwie do jedwabiu nie elektryzuje się i lepiej leży. Zaglądając nieco głębiej do wnętrza krawatu, zobaczymy w nim kawałek grubego materiału, który Włosi poetycko nazywają „duszą” (anima), Francuzi laicko triplure, a Anglicy przyziemnie blanket. Dusza decyduje o chwycie krawatu i objętości węzła. Powinna ona być wykonana ze stuprocentowej wełny, w krawatach gorszej jakości jest zrobiona z włókien sztucznych. Choć dusze krawatów są w najlepszym razie wełniane, metki krawatów dumnie obwieszczają, że mamy do czynienia ze stuprocentowym jedwabiem (100% silk). Uczciwszy byłby napis: „pokrycie: 100% jedwab”. Są jednak też krawaty stuprocentowo jedwabne. Mowa tu o słynnym seven-fold tie (po włosku sette pieghe, po francusku sept-plis). Taki krawat nie potrzebuje duszy, tylko dużo jedwabiu (tyle, co na damską bluzkę). Bierze się po prostu kwadratową sztukę jedwabiu i składa ją siedem razy. Całkiem proste to jednak nie jest. Tylko nieliczne pracownie na świecie potrafią wykonać dobrego seven-folda. Każde złożenie wymaga precyzyjnego ręcznego przeszycia, nie mówiąc już o ręcznym wykończeniu brzegów. Seven-foldy wykonuje się z jedwabi o unikatowych wzorach. Krawaty takie są często numerowane i z każdego wzoru wykonywanych jest najwyżej po kilkadziesiąt sztuk." Myślę, że ten cytat ułatwi Panu decyzję: urokiem seven-folda, który został np. uwieczniony na okładce książki, jest jego naturalność: żadnych "dusz", żadnych podszewek, czysty jedwab, warstwa po warstwie. 1 Cytuj
Bartek Opublikowano 22 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Lutego 2012 Co tu ripostować, wszyscy wiedzą, że nic nie zastąpi dobrze srobionego, bezpretensjonalnego i w pewnym sensie lekkiego (bliskiego?) 3folda. A 7 i x-foldy to bardziej ciekawostki do snucia opowieści, niż codziennego wiązania w 4inhanda. Szkoda pieniędzy przy tego typu uzasadnieniach wyższej ceny. Cytuj
utrzymuje_mnie_żona Opublikowano 23 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Lutego 2012 @Adam Granville - wielkie dzięki za przytoczony fragment, jakkolwiek zacząłem się zastanawiać nad sensem ewentualnego zakupu 7folda. Potrzebuję rzeczy funkcjonalnej i niezawodnej jeśli chodzi o jakość. @Bartek - zależy mi na krawacie, który będzie dobrze wykonany, z dobrych materiałów i który będzie trwały. Jako, że w zawiłościach męskiej elegancji czuje się laikiem, to nie mam pojęcia czy powyższe warunki spełnia 3fold, 5fold, 6fold czy 7fold. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.