Skocz do zawartości

Zajac Poziomka

Użytkownik
  • Postów

    4 413
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    206

Treść opublikowana przez Zajac Poziomka

  1. Giza 45 jest dostępna MTM online - 140 euro w Camiceria Olga.
  2. Potwierdzam! Dodam tylko, że po bolesnym okresie rozchodzenia skóra mięknie i jest wygodna. Do tego jest gruba i ładnie się łamie, a tego nie można niestety powiedzieć o wielu skórach nawet w droższych butach. A najładniejsza ze skór groszkowych Meermin jest ta z lamy
  3. Zajrzyj tutaj:
  4. http://www.bbc.com/travel/story/20170906-the-last-surviving-sea-silk-seamstress
  5. Bardzo podobał mi się jego występ na Konkursie Chopinowskim, ale później nie śledziłem jego kariery. Parę dni temu w drodze do pracy jakoś przypadkiem włączył mi się na Spotify w telefonie ten Liszt i oniemiałem
  6. Chyba jeden z najlepszych utworów fortepianowych, żeby popisać się swoją techniką i zrobić wrażenie na słuchaczach. I jakież Yundi Li robi wrażenie! Szczęka opada @Midlife-Crisis co sądzisz o tym wykonaniu?
  7. Po butach za kostkę czas na dalszą część mojej skromnej kolekcji, tym razem derby. Od lewej: J.M. Weston 598 (Demi Chasse), Italigente Biella, Gordon & Bros Levet 2318, Loake Taunton. Poniżej krótki opis, rozmiar jak poprzednio porównuję z kopytem Capital 7 UK, które pasuje na mnie bardzo dobrze. 1. J.M. Weston kopyto ??? 7,5 UK Nie wiem jak się nazywa to kopyto, ale jest ono bardzo masywne i "trudne" rozmiarowo. Rozmiar 7,5 UK jest trochę dłuższy i szerszy od Capital 7, musiałem dokleić zapiętki inaczej były trochę za duże. Natomiast nie wiem czy rozmiar 7 z kolei nie byłby na mnie odrobinę zbyt krótki. But - ikona, Demi Chasse (lub 598) to obok modeli Chasse oraz Moccasin 180 najbardziej znane buty od J.M. Weston, produkowane bodajże od lat 50-tych w praktycznie niezmienionej formie. Wykonanie to najwyższa półka, nie można się do niczego przyczepić, skóra cholewkowa też jest świetnej jakości, ale największe wrażenie robi podeszwa. Trochę już te buty przeszły, a podeszwa tylko jest leciutko starta, nie widziałem jeszcze trwalszych podeszew skórzanych - Rendenbach się chowa. Ciekawostka - Weston ma swoją własną garbarnię z której pozyskuje skóry podeszwowe. Do listopada 2015 roku mieli też w posiadaniu garbarnię Du Puy, z której podobno najlepsze skóry zostawiali dla siebie, od dwóch lat jednak garbarnia jest już w rękach grupy Hermes. Nie wiem, czy to wpłynęło negatywnie na jakość skóry w Westonach, nie mam porównania z nowszymi egzemplarzami. Z wyglądu te buty to takie trochę "czołgi" - bardzo masywne i pozornie pasują tylko do zestawów casualowych ale o dziwo całkiem ładnie prezentują się też z bardziej eleganckimi ubraniami. Na nogach niestety tę "czołgowatość" również czuć - pomimo naprawdę wielu zrobionych kilometrów buty cały czas sprawiają wrażenie trochę nierozchodzonych podeszwa jest bardzo sztywna i z tego co czytałem na Styleforum nawet po 5-10 latach ta sztywność się utrzymuje. 2. Italigente Biella kopyto 02 40,5 EU Jak we wszystkich włoskich butach, które posiadam, również w tych rozmiarówka jest trochę zawyżona, rozmiar 40,5 odpowiada 7 UK na kopycie Capital. 41 byłyby zdecydowanie za duże. Kopyto ma ładny kształt, wykonanie butów jest staranne, a skóra (z garbarni Ilcea) wydaje się być dobrej jakości, natomiast łamie się zauważalnie mocniej niż skóra w większości moich butów. Podeszwa z zamkniętym kanałem szycia, "chestnut tanned", dosyć odporna na ścieranie. Buty wykonane metodą Blake - Rapid, przez co nie trzeba ich długo "rozchadzać" i wygodne są już praktycznie od pierwszego założenia, podeszwa jest mniej sztywna i bardziej sprężysta niż w butach GYW. Bardzo lubię te buty, prezentują się dobrze zarówno z dżinsami jak i z eleganckimi spodniami i są naprawdę wygodne. Nie jestem pewien, czy wyjściowa cena 450 euro to nie trochę za dużo, natomiast za 255 euro, które kosztują teraz - zdecydowanie warto. 3. Gordon & Bros Levet 2318 kopyto ??? 41 EU Rozmiar 41 trochę obszerniejszy niż Capital 7 UK, ale nie aż tak dużo, buty rozmiar mniejsze byłyby już chyba na mnie za małe. Te są OK. Kopyto niezbyt zgrabne, skóra cholewkowa dosyć cienka, w dotyku trochę "papierowa", natomiast o dziwo dobrze znosi upływ czasu i ładnie się patynuje. Te buty to zdecydowanie "entry level" - zarówno wykonanie (ażurowanie!), kształt kopyta, bardzo kiepskiej jakości podeszwa i kiepska wyściółka są gorsze od droższych marek. Buty jakiś czas temu były u @szewc24.pl i mają podzelowaną podeszwę (fabryczna to najgorsza i najmniej odporna na ścieranie podeszwa jaką kiedykolwiek widziałem) i wymienioną wyściółkę (fabryczna brzydko popękała). Natomiast skóra cholewkowa to pozytywne zaskoczenie, nie najgorzej się łamie, kolor nabrał głębi i z brzydkiej żółci zmienił się w bardzo ładny "tan". Powiedziałbym że po kilku latach użytkowania te buty wyglądają lepiej niż nowe. A po "spa" u Rafała myślę że posłużą jeszcze kilka ładnych lat. Są też całkiem wygodne, ale mimo wszystko nie chciałbym za nie płacić tych 550-600 złotych. Na promocji za około 400 złotych to przyzwoity zakup i dobry początek przygody z butami GYW. 4. Loake Taunton kopyto 026 F 7 UK Kopyto 026 jest krótsze od Capital i trochę od niego szersze (ale moim zdaniem nie aż tak bardzo, jak wskazywałyby na to opinie które czytałem na forum - może dotyczyły one 026 G). Teraz z perspektywy czasu brałbym raczej rozmiar 7,5 UK i myślę, że pozytywnie wpłynęłoby to na wygodę - teraz buty są jak na mój gust trochę za krótkie. 026 jest dosyć masywne, trochę podobne kształtem do kopyta Demi - Chasse ale bardzo dobrze pasuje to do charakteru "country" Tauntonów. Wykonanie, podobnie jak w przypadku Pimlico jest przeciętne, ale za to design tych butów jest według mnie rewelacyjny - buty wyglądają naprawdę świetnie. Cały projekt (longwingi z dwóch rodzajów brązowej skóry o różnych odcieniach) jest bardzo przemyślany i tworzy świetną, spójną całość. To jedne z ładniejszych butów w całej mojej kolekcji. Skóra cholewkowa jest dobrej jakości, podeszwa to niestety inna bajka - ściera się bardzo szybko, gorszą miałem tylko w G&B. Problemem jest też wygoda, buty zaliczyły już wiele wyjść, a usztywnienie pięty nadal sprawia wrażenie jakby było z kamienia i nie chce się poddać, chyba nawet w żadnych Meerminach pięty nie miałem aż tak sztywnej. Podeszwa też jest dosyć sztywna... mimo to wciąż "walczę" i mam nadzieję, że buty jednak w końcu się rozchodzą - są tak ładne, że szkoda byłoby je trzymać w szafie...
  8. Zbliża się zima, więc przedstawiam swoje jesienno-zimowe obuwie za kostkę. Górny rząd od lewej: Meermin 101477, Yanko 525OH Cambridge Cuero, Vass MTO Dolny rząd od lewej: Crockett & Jones Tetbury, Loake Pimlico, Church's Devon Poniżej krótki opis butów. Niezbyt usystematyzowany, raczej zbiór luźnych przemyśleń i wrażeń. Na wzór bloga Shoegazing za "wzorcowe" kopyto uznaję Loake Capital. Na moje stopy kopyto Capital bardzo dobrze pasuje w rozmiarze 7 UK. 1. Loake Pimlico, kopyto Capital 7 UK Ładne, klasyczne kopyto. Jak już wspomniałem, rozmiar 7 UK na tym kopycie jest dla mnie dobrze dopasowany. Same buty określiłbym jako przeciętne - przeciętnej jakości zamsz i wykonanie, przeciętna wygoda... Ogólnie to nawet je lubię, fajne casualowe obuwie na wycieczki, czy na złą pogodę ale zdecydowanie lepiej kupować je na przecenach. 2. Yanko 525OH Cambridge Cuero, kopyto 960 7 UK Kopyto dosyć toporne i obszerne. Mam je w rozmiarze 7 UK, ale wydają się być o pół a może i cały rozmiar większe od Capital. Teraz zapewne brałbym pół rozmiaru mniejsze. Do ubrań casualowych to kopyto jest OK, ale do garniturów wydaje mi się zbyt toporne. Skóra średnio mi się podoba, ale całkiem ładnie się patynuje i dobrze przyjmuje kosmetyki. Niezbyt dobre haczyki. Podeszwa York. Buty są bardzo wygodne, rozchodzenie nie było długie ani uciążliwe. Ogólnie jestem zadowolony z zakupu, ale jednak ceny regularne wydają mi się trochę za wysokie, wydaje mi się że dobrze jest czekać na promocje. Aha, firmowe sznurowadła były naprawdę paskudne, te na zdjęciu to sznurowadła Saphir. 3. Meermin 101477, kopyto Hiro 7,5 UK Kopyto jest klasyczne w kształcie, ale również odrobinę toporne (choć znacznie mniej niż 960 Yanko), mnie się podoba ale w porównaniu do kopyt z wyższej półki trochę mu brakuje. Jest to kopyto dosyć "trudne", wąskie i nie na szerokie stopy. Rozmiar 7,5 UK wydaje się odpowiadać rozmiarowi 7 kopyta Capital. Przepiękna miękka i gruba skóra lamy w kolorze ciemnej czekolady, wspaniale się starzeje i świetnie przyjmuje kosmetyki. Proces rozchodzenia trwał bardzo długo i był bolesny. Teraz buty są dosyć wygodne, ale do ideału też trochę brakuje. Podeszwa to Meerminowa imitacja Dainite, niestety zauważalnie sztywniejsza i mniej wygodna niż oryginał. Po trzech sezonach (od jesieni do wiosny) intensywnego użytkowania w jednym z butów odpadł flek. Za kilkadziesiąt złotych naprawił to niezrównany @szewc24.pl, innych oznak zużycia butów nie zauważyłem. Haczyki dużo ładniejsze lepsze niż Yanko. Według mnie warte ceny regularnej. 4. Church's Devon, kopyto 107 7 UK Kopyto bardzo oldschoolowe, trochę "dziobakowate" i wydaje mi się podobne do kopyta vintage'owych Tricker's które prezentował na forum @Tanatos70. Nie każdemu się spodoba, sporo zyskuje po przyciemnieniu nosków, to trochę wizualnie je "odchudza". Ten model butów jak i kopyto został jakiś czas temu wycofany ze sprzedaży. Rozmiar 7 UK odpowiada 7UK Capital. Buty wygodne od pierwszego założenia, bardzo starannie wykonane, świetna jakościowo (na ile potrafi to ocenić taki laik jak ja) skóra. Gruba "firmowa" (duży napis Church's) gumowa podeszwa, bardzo casualowa i trochę obciachowa, ale sprężysta i wygodna. Ogólnie jestem zadowolony z tego zakupu, szczególnie że zapłaciłem za nie jedynie 150 euro. 5. Crockett & Jones Tetbury, kopyto 348 7 UK Kopyto "agresywne", wydłużone i mocno taliowane, delikatny "chisel". Według mnie wygląda świetnie ale nie każdemu się podoba. Buty są sporo dłuższe od kopyta Capital, mimo to noszę ten sam rozmiar i nie chciałbym mniejszych ani większych - leżą na moich stopach świetnie. Bardzo dobrze wykonane. Niesamowita skóra - gruba, mięsista, w połączeniu z podeszwą Dainite i krojem (chukka) butów zapewniają wygodę i to od pierwszego założenia- pojawiało się na forum twierdzenie że klasyczne buty nigdy nie są wygodniejsze od sneakersów - dla mnie te buty są tego zaprzeczeniem. Żadne New Balance, czy inne "adidasy" nie są dla mnie wygodniejsze od Tetbury. Moje ulubione buty, warte swojej ceny. 6. Vass MTO, kopyto F 7 UK Przepiękne, klasyczne kopyto. Jak dla mnie ideał kopyta z zaokrąglonym noskiem - fantastyczny kształt. Rozmiar 7 UK mniej więcej odpowiada 7 UK Capital. Rewelacyjne wykonanie, skóra piękna ale trochę sztywna - buty potrzebowały trochę czasu zanim stały się wygodne. Podeszwa to pojedynczy Dainite, bardzo sobie ją chwalę. Same buty to MTO według mojego pomysłu i ... może to zabrzmi nieskromnie ale to chyba najładniejsze trzewiki jakie w ogóle kiedykolwiek widziałem (wliczając w to zdjęcia różnych instagramowych cudeniek) Zdecydowanie warte swojej ceny.
  9. To Loake Royal na kopycie 1639.
  10. Ja pasuję, ale trzewiki polecam. Wczoraj wyjąłem swoje z szafy i wypastowałem przed zbliżającymi się chłodniejszymi dniami. Przy okazji mogłem je sobie obejrzeć po długiej przerwie i zachwycić się nimi na nowo ... zapomniałem już jakie to świetne buty
  11. Zachęcony Twoją recenzją zamówiłem kilka par przez Internet, za pośrednictwem strony firmowej https://pedemeia.pt/ (stosunkowo tania wysyłka do Polski - 7 EUR). Faktycznie przyzwoite skarpety, prezentujące dobry stosunek ceny do jakości. Natomiast co do braku konkurencji na tej półce cenowej - nie mogę się zgodzić. W Polsce można kupić skarpety z fildekosu chociażby w Calzedonii, za około 20 złotych za parę, jakość moim zdaniem porównywalna, tylko mają znacznie mniej dostępnych kolorów niż Pedemeia. Całkiem fajne skarpetki po około 4 euro za parę ma też Uniqlo. Tak czy inaczej dzięki za przybliżenie marki, nie żałuję zakupu i zapewne jeszcze coś od nich zamówię w przyszłości. Szkoda tylko że mają taki mały wybór kolorów skarpet we wzór "herringbone".
  12. Z tego co się orientuję jesteś "profesjonalnym blogerem", który żyje z doradzania ludziom w kwestii ubioru. Naprawdę trzeba Ci tłumaczyć, że biała (bądź błękitna, trudno ocenić po zdjęciu) gładka, błyszcząca koszula na spinki jest bardzo formalna, a granatowe zamszowe monki są bardzo nieformalne (tak jak i marynarka z nakładaną brustaszą). Jedno z drugim się bardzo gryzie. To w kwestii "misz maszu". Pozostaje jeszcze kwestia niedopasowania formalności ubioru do okazji. Oczywiście możesz uważać co chcesz i ubierać się jak chcesz, ale niepodważalnym faktem jest że w ramach ogólnie przyjętych zasad Twój strój jest niedopasowany do okazji i nie rozumiem czemu ma służyć obrona Twojego wyboru. To tak jakbyś na forum zegarkowym pochwalił się zakupem nowego "garniturowego" zegarka Casio G-Shock i bronił się że w Twoim rozumieniu jest to zegarek elegancki. Czy Twój post to prowokacja, a reakcje na niego mają być elementem artykułu na Twoim blogu? Nie chciałbym być nieuprzejmy ale tylko to mi przychodzi do głowy.
  13. Koszula i garnitur to MTM od E. Berg. Jeżeli chodzi o krawat - zgadza się, to EoE, bespoke 6 fold. Poszetka to irlandzki len z Allegro, a buty Vass na kopycie U. Prosiłbym o nie cytowanie zdjęć - bardzo psuje to czytelność tego tematu
  14. W sobotę byłem na weselu, pozwolę więc sobie na zaprezentowanie mojej propozycji stroju gościa weselnego. Co prawda trochę nudna bo bez modnych brązowych butów z klamerkami, kolorowych szelek z gołą panią, wesołych skarpet czy poszetek... No ale może komuś się spodoba...
  15. Nie chce mi się już liczyć ile razy zgłaszałem moderacji posty użytkowników @terence i @najk - to najprawdopodobniej ta sama osoba, oba konta ze sobą dyskutują, wstawiają linki zawierające krytporeklamę albo nic nie wnoszące posty w stylu "super kapelusz!". Nikt z tym nic nie zrobił, ten pan nadal nas raczy swoją twórczością. Do tego na bazarku od dłuższego czasu wiszą przepiękne buty ze skóry węgorza, przy których twory naszych rodzimych Gino Rossi itd. to arcydzieła na miarę Meccariello... a to tylko czubek góry lodowej. Moderatorzy, jeżeli podoba się wam kierunek w którym zmierza forum, to OK, dla mnie niestety jego lektura coraz częściej oznacza stratę czasu, a że nie mam go tak znowu dużo, cóż... bawcie się dobrze beze mnie. Miłej lektury kolejnych postów wymienionych przeze mnie wcześniej użytkowników.
  16. Rendenbach nic nie pomoże, podeszwa na czubku i tak się zetrze. U jednych szybciej, u innych wolniej - kwestia jakości podeszwy ale też np. wagi, sposobu chodzenia i powierzchni po których się chodzi. Przy czym im czubek bardziej starty, tym wolniejsze dalsze zużycie (bo przestaje mieć kontakt z podłożem). Żabki to dobre rozwiązanie, ale też nie każdemu ono odpowiada (np. ja za nimi nie przepadam) - wydają przy chodzeniu po chodniku specyficzny odgłos, trochę inaczej się też na podeszwach z żabkami chodzi. Ja tam co parę wyjść po prostu przejeżdzam rant podeszwy na czubkach czarnym woskiem. Nie specjalnym szewskim do rantów podeszwy, a zwykłym Saphir Md'Or. Starcza na kilka wyjść, a potem poprawienie zajmuje chwilkę.
  17. Dla wielu forumowiczów to pewnie nawet nie jest prawdziwy zegarek... ale nic nie poradzę na to że bardzo go lubię i bardzo często noszę
  18. Shoepassion, które podałeś jako przykład tego co Cię interesuje wysyła do Polski za 39 PLN. Nie nazwałbym tego tanią dostawą. Dla porównania Venetian Trader wysyła za 3 funty, a Mes Chausettes Rogues za 3/13 euro (poczta/kurier).
  19. @hinderyt https://www.thevenetiantrader.co.uk/ https://www.meschaussettesrouges.com/en/ https://bergbergstore.com/socks-underwear/socks.html https://www.pantherella.com/ Jeżeli podobają Ci się skarpety Falke, to są one również dostępne na Zalando.
  20. Estetycznie, o ile rezygnację z medalionu jestem w stanie sobie łatwo zwizualizować, to rezygnacja z ażurowań na "wingtipie" wydaje mi się średnim pomysłem. O ile z przodu może to wyglądać nawet fajnie, to z boku wydaje mi się że średnio - wingtip z przodu pociąga moim zdaniem konieczność dodania symetrycznie linii na pięcie (zaznaczyłem na zdjęciu): Z "wingtipem" z przodu a bez zrównoważenia tego liniami w zaznaczonym miejscu but moim zdaniem nie będzie wyglądać dobrze. Tu przykład z bloga Shoesnoba, buty Yanko: Oczywiście rezygnacja z ażurowania na wingtipie niosłaby ze sobą konieczność rezygnacji z ażurowania na pięcie i poprowadzenia linii jak w klasycznych austerity brogues: Moim zdaniem nie będzie to dobrze wyglądać na tassel loafersach, ale może po prostu mam za małą wyobraźnię Ewentualne rozwiązanie jakie widzę i może wyglądać, to poprowadzenie linii jak w tych austerity Saint Crispins: To chyba może wyglądać całkiem fajnie w połączeniu z tassel loafers. Przepraszam za masę zdjęć, ale najłatwiej mi wytłumaczyć o co mi chodzi na przykładzie konkretnych grafik.
  21. Austerity tassel loafer? Nie jestem przekonany
  22. @fan_dobrego_buta ideałem byłby post na wzór tego: http://shoegazing.se/english/2016/04/19/guide-my-shoe-collection-4/
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.