Üxküll Opublikowano 21 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2013 Jak ktoś będzie w Pradze, to niech się napije, a nie pożałuje. Browar U Fleků przy ul. Křemencova 11 warzy tylko jedno piwo - niefiltrowany Flekovský Tmavý Ležák 13°, to ciemny, mocny lager z wyraźnym smakiem chmielu. 1 Cytuj
eye_lip Opublikowano 26 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2013 Nowy nabytek: Mam pytanie do kolegów którzy warzyli, o link do sprawdzonego tutoriala z warzenia z brew-kita. Jest tego pełno w necie i mam zawrót głowy. Zestaw mam tzn.: -fermentator 30l -winomierz -miarka do cukru, kapslownica, szczotka, mieszadło, kranik Cytuj
Do_Diabła Opublikowano 31 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2013 Zestaw na święta - Cerna Hora: Solidny czeski Pils - Imperium Atakuje: Pintowa klasyka. Świetny Imperial, treściwy, aromatyczny, mocny - Saint no more: Single hop a z AleBrowaru. Wczesniej piłem go raz w krakowskiej Strefie Piwa. Była to wersja lana z Randalla, zmieszana z wanilią, goździkami, cynamonem i czymś tam jeszcze. Lane w tej wersji zrobiło na mnie solidne wrażenie. Butelka smaczna ale bez większych uniesień - Harvet sun: Piwo ze szkockiego browaru. Delikatny golden ale, bardzo pijalny - Kejter z Szałpiw. Nie zapadł mi jakoś wybitnie w pamięć ani in plus ani in minus - Oto mata.. Pinta w swojej dobrej solidnej formie - Zavis: czeski pils jak to zwykle u nich kawał świetnego piwa - Hophorn. Black IPA z duńskiego browaru, którego nazwy nie pamiętam. 135IBU. Piwo bardzo wytrawne. Dobrze, że piłem jedną butelkę z bratem bo 0.5 bym chyba nie wypił całej, powinno być lane do 0.33. Piwo mocne, treściwe ale jednak spodziewałem się czegoś więcej. Po pewnym czasie się nudzi i zaczyna lekko męczyć. - Bambino Blues: nie piłem - Brackie IPA: Fajnie, że koncern wypuścił ten styl (coś czuję, że za rok będzie RIS ) podobno wersja lana dużo lepsza niż butelka. Imprium z Pinty nie zagrożone - Atak Chmielu: Classic -Easy Raider: Czeska IPA z Nomada. Słabiutko wodniste, piana znikoma, smak też daleko od czołówki - Kolejny Czeski pils również dobry -Renifer: Browar Widawa + Tomek Kopyra: Rozczarowanie, Zbyt wodniste, brak treści i zdecydowanie za drogie Szczęśliwego nowego roku Cytuj
Koval Opublikowano 31 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2013 I to wszystko grubo przed północą... ...Świetny set - pozazdrościć. Cytuj
Üxküll Opublikowano 5 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2014 Dobry lager do obiadu u Pana Barota. Cytuj
Üxküll Opublikowano 7 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Stycznia 2014 Kilikia - prawdopodobnie najlepsze piwo Zakaukazia! Piwo z armeńskiej stolicy Erywań zdecydowanie wygrywa z gruzińskim Tbilisi Beer. Cytuj
Üxküll Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Orzeźwiający Pils z etykietą retro z 1956 r. + współczesny wagonik. Cytuj
Gość Olgierd Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 A skoro jesteśmy przy pilsach: jakie *powszechnie dostępne* piwa typu pilzneńskiego Panowie szanują ze względu na smak? Nie pytam o koneserskie wynalazki, które muszą płynąć okrętem pół globu, ani o produkty niszowe -- lecz o to, co powiedzmy bez większego ambarasu można kupić za cenę zbliżoną do znaczka pocztowego na list priorytetowy (dziś kupowałem taki znaczek, przeto służę informacją: kosztuje on 2,35 zł). Czyli: prosty pils za 2,35 zł +/- 15%? Cytuj
eye_lip Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 W tej cenie... nie znam. edit: z takich kórych nie cenię, ale daje się wypić to Argus albo Perlenbacher 1 Cytuj
Do_Diabła Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Z szeroko dostępnych to bym stawiał na Ciechana (lagerowy/wyborny). Cena ok. 3zł, dostępny w wielu supermarketach. Za 2.35 to tylko kasztelan Cytuj
wyvern Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Jabłonowo Manufakturowy Pils. IMHO najlepszy stosunek jakość/cena przy tanich piwach. Cytuj
Gość Olgierd Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 No właśnie, tego się obawiałem polskie browary nie potrafią wyprodukować najprostszego piwa w niskiej cenie -- oczywiście takiego, które nie wykrzywiałoby ryja. (Co do Ciechana to przestrasza mnie 6% alko -- generalnie preferuję wyroby do 4-4,5% alko; dlatego w dobre piwo zawsze zaopatruję się podczas wypadów w górskie pogranicze: kwadrans w Penny Markt oznacza kilka tygodni ulgi i obcowania z lekkim, prawdziwie goryczkowym, smacznym i niedrogim wyrobem... a Argusa w życiu nie próbowałem...) Cytuj
White Haven Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Argus niepasteryzowany z Lidla jest całkiem niezły. A jak trochę dołożysz to za 3 zeta masz tam czeskiego Budweisera. Za ok 3 zł można też znaleźć lubuskie jasne niepasteryzowane - moim zdaniem najlepsze z tej trójki. Cytuj
Gość Olgierd Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Czeskiego Budvara w Lidlu czasem kupuję, niezły. Tego Argusa będę "musiał" posmakować -- skoro Panowie mówią, że warto, to chociaż przetestować warto Za wszystkie wskazówki bardzo dziękuję, będę szukał (taki już wybredny jestem, że naprawdę lubię tylko pilzneńskie piwa). Cytuj
Michal83 Opublikowano 9 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2014 No właśnie, tego się obawiałem polskie browary nie potrafią wyprodukować najprostszego piwa w niskiej cenie -- oczywiście takiego, które nie wykrzywiałoby ryja. (Co do Ciechana to przestrasza mnie 6% alko -- generalnie preferuję wyroby do 4-4,5% alko; dlatego w dobre piwo zawsze zaopatruję się podczas wypadów w górskie pogranicze: kwadrans w Penny Markt oznacza kilka tygodni ulgi i obcowania z lekkim, prawdziwie goryczkowym, smacznym i niedrogim wyrobem... a Argusa w życiu nie próbowałem...) Pils wcale nie jest piwem prostym do wyprodukowania, wręcz przeciwnie. Z naszego podwórka polecam - Gościszewo Pils. Od sąsiadów z południa - Radegast Premium - drugie miejsce na European Beer Star, przyzwoita cena. Niemieckiego podwórka nie znam więc się nie wypowiem. Pils jest piwem które rzadko wywołuje zachwyty bo styl sam w sobie jest mało wyrazisty. Cytuj
Gość Olgierd Opublikowano 9 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2014 Piwa pilzneńskie raczej są jednym z prostszych wyrobów, choćby dlatego, że dolna fermentacja pozwala na stosowanie "bardziej maszynowej" produkcji, do tego nie trzeba się szczypać z jakimiś dodatkami. Na zachwycie kompletnie mi nie zależy -- najbardziej mi smakuje pils ze względu na goryczkę, niski woltaż, łatwość zaspokojenia pragnienia; po prostu taki soczek. Radegasta też znam, oczywiście (próbowałem praktycznie każdego hipermarketowego produktu dostępnego w Republice Czeskiej), ale nie bez kozery pytam o polski wyrób. Choćby dlatego, by popierać polską produkcję I wolę, nomen-omen, Wielkopopowickiego Kozioła którego można kupić w plastikowych butlach (Svetly, ale pyszna jest też 11-tka) albo morawskie Starobrno Medium. A jeśli chodzi o lokalne browary, to oczywiście Opat Bitter z Broumova No ale to wyrób mocno regionalny, rzadko osiągalny poza Górami Stołowymi -- chociaż czasem nawet we Wrocławiu udaje mi się go wypatrzeć Cytuj
eye_lip Opublikowano 9 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 9 Stycznia 2014 Kozioł jest dla mnie niepijalny, Starobrno całkiem ok w swej klasie. Cytuj
eye_lip Opublikowano 7 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2014 Kolega Olgierd słusznie zauważył, że temat przycichł. Przy okazji reanimacji, chciałbym namówić tych którzy jeszcze nie próbowali, na uwarzenie własnego piwa. Jest to bardzo proste, podstawowy sprzęt to wydatek kilkudziesięciu złotych (fermentator, cukromierz i inne drobne akcesoria), nie potrzeba żadnego specjalnego miejsca, wszystko można zrobić tak naprawdę w kuchni, bez specjlanego przygotowania. Od czasu poprzedniego wpisu w tym temacie uwarzyłem już dwie warki. Obie z brew-kita, czyli najprostszy sposób, dla początkujących. Pierwsza warka to Pale Ale z Gozdawy, druga to Przeniczne tegoż producenta - jeszcze niepróbowane. Pale Ale zrobione w najprostszej opcji rozeszło się bardzo szybko, wszyscy znajomi którzy nie interesują się piwem i najbardziej offowe piwa jakie piją są pokroju Raciborskiego, byli zachwyceni smakiem. Ja jestem bardziej wymagający i akurat nie byłem aż tak zachwycony, ale fakt faktem powstały 42 butelki całkowicie pijalnego piwa, które okazało się dobrą alternatywą dla wielu piw za kilka złotych. Przeniczne będę butelkował niebawem, zrobione już na ekstrakcie zamiast cukru, przelane na cichą fermentację - jestem dobrej myśli 1 Cytuj
arsen Opublikowano 7 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2014 Chodził mi uwarzenie piwa od jakiegoś czasu, dzięki za zainspirowanie Cytuj
Gość Olgierd Opublikowano 7 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2014 A mógłbym prosić o pokazanie na fotografii zestawu, w którym można ukręcić 21 litrów (tak rozumiem "42 butelki") piwa w domu? Bo "w kuchni" można rozumieć różnie, w sensie, że bywają różne kuchnie -- w niektórych jest więcej miejsca, w niektórych mniej... BTW co do niezłego i taniego pilsnera to jakiś czas temu udało mi się coś takiego nabyć w Realu (plastikowa butelka 1,5 l). Nazwy nie pamiętam, smak może nie taki rewelacyjny, ale w cenie, jaką zapłaciłem za ten wynalazek, nic lepszego raczej wcześniej nie trafiłem. Postaram się tam wrócić po taki wytwór, to poinformuję o szczegółach No tak, ale piwo dla dżentelmena to na pewno nie jest Cytuj
kraszewski Opublikowano 7 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2014 Proponowałbym następne piwo zrealizować na koncentratach słodowych niechmielonych i do tego własny zestaw chmielu do chmielenia w czasie warzenia i na zimno w czasie fermentacji cichej. A kolejne to już chyba z zacieraniem, ale wtedy potrzebne troszkę więcej sprzętu. Cytuj
eye_lip Opublikowano 7 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2014 Taki mam plan, choć została mi jeszcze pucha koźlaka, tylko czekam na lepszą temperaturę na zewnątrz, bo raczej nie będę go znosił z 4 piętra do piwnicy. Cytuj
wyvern Opublikowano 7 Marca 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2014 A ja nigdy nie warzyłem z ekstraktów, polecam zacieranie @ Olgierd, kuchni nawet do zacierania wiele nie potrzeba - ot, kuchenka, do tego jakiś taborecik do wysładzania i da się upchnąć. Do puszek tak na prawdę nawet kuchni nie trzeba @ eye_lip pszenica nie potrzebuje cichej A zamiast cukromierza "spławikowego" pomyśl nad refraktometrem - niebo a ziemia w komforcie użytkowania Jak coś to służę radą choć wielkiego doświadczenia nie mam (ot, 28 warek "od podstaw"). Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.