SirThomas Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Co do karwaszy te owe zdjęcie przedstawiało jednak typowe dla husarii nie dla łuczników. (skórzane i do 3/4 przed ramienia - łucznickie karwasze.) Cytuj
Breslauer Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zdjęcie oczywiście przedstawia element zbroi. W przypadku łucznika materiał, wygląd i funkcja karwasza są inne, bo jego zadaniem jest chronić wewnętrzną część przedramienia przed uderzeniem puszczonej cięciwy. A ta potrafi czasem boleśnie przyłożyć, choć zależy to głównie od anatomii i sposobu trzymania łuku. Cytuj
SirThomas Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Nic nowego może że sam bo sam jestem łucznikiem . Ale to forum o modzie eleganckiej a nie forum rekonstrukcyjne czy historyczne:) Cytuj
Krakus ;) Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Nic nowego może że sam bo sam jestem łucznikiem . Ale to forum o modzie eleganckiej a nie forum rekonstrukcyjne czy historyczne:)Do historycznego, temu forum niewiele brakuje Cytuj
abishai Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Nic nowego może że sam bo sam jestem łucznikiem . Ale to forum o modzie eleganckiej a nie forum rekonstrukcyjne czy historyczne:)Do historycznego, temu forum niewiele brakuje Czyli skoro już mowa o husarskich karwaszach to niedługo zaczną się dyskusje choćby na temat tego jaki żupan do zielonego kontusza będzie dobry na nieformalną okazję. Cytuj
White Haven Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Śmiejecie się, ale nasz były prezydent miasta (Listowski) podobno lubił paradować w kontuszu i pod szablą (niestety fotek brak - zamierzchłe czasy modemów 56k) Cytuj
PawelR Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2012 czy rozcięcie z tyłu marynarki (zwane czasami rozporkiem) obniża formalność marynarki przy garniturze, podnosi czy może nie ma wpływu. Cytuj
White Haven Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Hmm... Brak jakiegokolwiek rozcięcia z tego co pamiętam obniża formalność marynarki. Co do rozróżnienia jednego rozcięcia od dwóch niestety nie mam wiedzy. (choć wydaje mi się, że dwa rozcięcia są bardziej formalne, ale nie pamiętam skąd to przeświadczenie wziąłem.) Cytuj
michal. Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Jedno rozcięcie wywodzi się z marynarek jeździeckich/wiejskich, więc jego pochodzenie jest mniej formalne. Cytuj
pirat Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Jedno rozcięcie wywodzi się z marynarek jeździeckich/wiejskich, więc jego pochodzenie jest mniej formalne.podkreślenie moje - zupełnie jak marynarka frakowa? Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Faktycznie, gdyby oceniać formalność marynarek po ilości rozcięć, to fraki byłyby na szarym końcu. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Krakus ;) Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Jedno rozcięcie wywodzi się z marynarek jeździeckich/wiejskich, więc jego pochodzenie jest mniej formalne.To by było dziwne skoro właśnie dwa rozcięcia są typowe dla odzieży jeździeckiej. Przynajmniej tej brytyjskiej. Z kolei amerykańscy westmeni w swoich długich prochowcach istotnie mieli najczęściej jedno rozcięcie. Współcześnie jedno jest tak powszechne, że niezauważalne. Z kolei dwa - zdecydowanie sportowe. Cytuj
Ernestson Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Jedno rozcięcie wywodzi się z marynarek jeździeckich/wiejskich, więc jego pochodzenie jest mniej formalne.To by było dziwne skoro właśnie dwa rozcięcia są typowe dla odzieży jeździeckiej. Przynajmniej tej brytyjskiej. Nie wiem czy dwa rozcięcia są typowe ale faktycznie twierdzenie o tym, że jedno rozcięcie jest charakterystyczne dla odzieży jeździeckiej nie znajduje potwierdzenia w przykładach. Wydaje się, że tradycyjne tweedowe hacking jacket miały (i nadal mają) zwykle jedno rozcięcie. Z kolei na zawodach (gdzie strój jest bardziej formalny) często widuje się rajtroki które konstrukcją przodu przypominają zwykłą marynarkę, tył natomiast jest krojony jak w body coats (czyli frakach i żakietach) i wtedy rozcięcia są dwa. przykład (na zdjęciu marynarka damska ale niektóre męskie mają tą samą konstrukcję): Cytuj
utrzymuje_mnie_żona Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Witam Panów, Jakie wypełnienie (grubość) mają krawaty John Francomb Classic Slim Tie by TM LEWIN. Jakiej są długości? Generalnie są ok jak za te pieniądze? Pytam bo nigdy nie zamawiałem Cytuj
tombar Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Witam, czy ma ktoś z członków forum doświadczenie z tkaninami Holland&Sherry "Escorial" i "Cloudy Bay". Szukam czego na garnitur który założę raz w tygodniu Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Dobre zdjęcie poglądowe i faktycznie nienaganny krój, szczególnie długość marynarki na plus! Cytuj
Koval Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Dobre zdjęcie poglądowe i faktycznie nienaganny krój, szczególnie długość marynarki na plus! Aż szkoda, że w takim miejscu 'ucięte' Cytuj
Adam Granville Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Jeszcze kilka słów o czarnych krawatach… @Velahrn W krótkich, żołnierskich słowach wyraził Pan pogląd, który podzielam. Gwoli uzupełnienia: czarny krawat ma jeszcze jedną niszę życiową, a mianowicie blezer. Standardowo do blezera nosi się krawat organizacyjny (regimental tie lub club tie). Krawaty takie oznaczają ukończenie określonej uczelni (school ties), odbycie służby wojskowej w określonym pułku, czy też formacji (regimental ties), przynależność do określonego klubu (club ties). Są one popularne zwłaszcza w Anglii,ale występują też w Polsce (np. krawaty klubów piłkarskich, krawat powstańca warszawskiego). Ten ostatni nosi np. prof. Norman Davies i ma do tego odpowiednie uprawnienia. Jaki krawat ma jednak założyć do blezera dżentelmen, który ukończył tylko liceum i nie należy do żadnego klubu? Założenie jakiegoś kolorowego krawata byłoby rażącym uchybieniem stylistycznym, gdyż blezer ma militarną nutę. Założenie krawata uczelnianego np. Old Eton byłoby niehonorowym występkiem. Z ratunkiem przychodzi krawat czarny, który pasuje do blezera, bo ma również morsko-militarny odcień (w marynarkach większości krajów do granatowych mundurów nosi się czarne krawaty). Dodajmy, że z problemem tym zmagał się też w cywilu James Bond. Ze względów zawodowych nie mógł się dekonspirować nosząc krawat pułkowy (istnieje np. oficjalny krawat Intelligence Corps, pokazany w mojej książce). Ian Fleming opisał szczegółowo strój komandora i zaznaczył, że nosi on czarny knit. To trafne rozwiązanie, bo knit ma sportową nutę. Pokrywa się ono z sugestią p. dsc. Cytuj
Adam Granville Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Ogólna zasada: do jednorzędówek jedno rozcięcie, do dwurzędówek dwa. Rozcięcia mają nutę sportową i dlatego obniżają formalną rangę ubioru. Nie do pomyślenia są np. rozcięcia przy marynarce smokingowej. Rozcięcia nie są obowiązkowe. Wygodne są rozcięcia w dwurzędówce, bo nie wolno jej rozpinać przy siadaniu. Pokazane na zdjęciu dwa rozcięcia w rajtrokach związane są z krojem pleców „w trojkę”, który nie występuje w marynarkach od garnituru. Osobiście odradzam rozcięcia, bo sylwetka gorzej wygląda. Czy ktoś widział np. księcia Karola w marynarce z rozcięciami? Cytuj
Łukasz_ Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Panie Adamie pytanie do Pana: jaka jest różnica pomiędzy "sportcoat" a "blazer"? Jakie są ich wyróżniki? Proszę - w miarę możliwości - zilustrować swoją wypowiedź. Rozumiem, że angielski "blazer" to polski blezer, a "sportcoat" (poza dosłownym tłumaczeniem)? Cytuj
Adam Granville Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Blezer to - mówiąc najprościej - granatowa marynarka ze złotymi guzikami. W Polsce nazywana jest też marynarką klubową. Nosi się ją - w wersji bardziej oficjalnej - z szarymi spodniami uprasowanymi w kant, w wersji bardziej luzackiej z chinosami, czyli jasnobeżowymi spodniami z bawełnianej tkaniny (bez kantów). Blezer może występować w wersji formalnej (biała koszula bez wzorków + krawat + szare spodnie + czarne brogsy), albo też w wersji casual: biała koszula (najlepiej z kołnierzykiem button down), bez krawata, chinos, boat shoes. Sport coat to po polsku marynarka sportowa. Jest to ogólniejsze pojęcie (blezer to też rodzaj sportowej marynarki). Marynarka sportowa to po prostu każda marynarka noszona do spodni z innego materiału. Spodnie niepasujące do marynarki nazywamy odd trousers. Jeśli natomiast spodnie i marynarka są z tego samego materiału, to jest to garnitur. Uwaga: w Polsce blezerem często nazywa się rozpinany do samego dołu sweter. Jest to nazwa nieprawidłowa, powinno być kardigan. Blezer jest właściwym strojem na wszelkie imprezy klubowe, od tych najbardziej eleganckich spotkań w Yacht Club de Monaco (wtedy oczywiście w wersji oficjalnej), po spotkanie kumpli z roku (wtedy w wersji casual). Jeśli jeszcze coś niejasne, proszę pytać. Cytuj
The-Bigwig Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Blezer to - mówiąc najprościej - granatowa marynarka ze złotymi guzikami. W Polsce nazywana jest też marynarką klubową. Nosi się ją - w wersji bardziej oficjalnej - z szarymi spodniami uprasowanymi w kant, w wersji bardziej luzackiej z chinosami, czyli jasnobeżowymi spodniami z bawełnianej tkaniny (bez kantów). Blezer może występować w wersji formalnej (biała koszula bez wzorków + krawat + szare spodnie + czarne brogsy), albo też w wersji casual: biała koszula (najlepiej z kołnierzykiem button down), bez krawata, chinos, boat shoes. Sport coat to po polsku marynarka sportowa. Jest to ogólniejsze pojęcie (blezer to też rodzaj sportowej marynarki). Marynarka sportowa to po prostu każda marynarka noszona do spodni z innego materiału. Spodnie niepasujące do marynarki nazywamy odd trousers. Jeśli natomiast spodnie i marynarka są z tego samego materiału, to jest to garnitur. Uwaga: w Polsce blezerem często nazywa się rozpinany do samego dołu sweter. Jest to nazwa nieprawidłowa, powinno być kardigan. Blezer jest właściwym strojem na wszelkie imprezy klubowe, od tych najbardziej eleganckich spotkań w Yacht Club de Monaco (wtedy oczywiście w wersji oficjalnej), po spotkanie kumpli z roku (wtedy w wersji casual). Jeśli jeszcze coś niejasne, proszę pytać. Bardzo podobają mi się Twoje posty. A jak wypada kwestia formalności? Blezer jest mniej, czy bardziej formalną częścią garderoby niż typowy sport coat? Przyjmując, że dana osoba ubrana jest identycznie, a jedyna różnica to marynarka/blezer. Cytuj
wiesiek Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2012 Ogólna zasada: do jednorzędówek jedno rozcięcie, do dwurzędówek dwa. Rozcięcia mają nutę sportową i dlatego obniżają formalną rangę ubioru. Nie do pomyślenia są np. rozcięcia przy marynarce smokingowej. Rozcięcia nie są obowiązkowe. Wygodne są rozcięcia w dwurzędówce, bo nie wolno jej rozpinać przy siadaniu. Pokazane na zdjęciu dwa rozcięcia w rajtrokach związane są z krojem pleców „w trojkę”, który nie występuje w marynarkach od garnituru. Osobiście odradzam rozcięcia, bo sylwetka gorzej wygląda. Czy ktoś widział np. księcia Karola w marynarce z rozcięciami? O ile doceniam Pańską elokwencję, to kategoryczne decydowanie co należy, trzeba lub wypada budzi mój sprzeciw. Wystarczy porównać w.w. fragment z opisem A. Flussera dot. rozcięć (strony 88-90) np. "Initially designed for horseback, the single vent lacks any stylish form whatsoever when not in the saddle." lub "Side vents lead the observer's eye up either side of the coat's back, subliminally imbuing the wearer with an illusion of greater height." Nie wszyscy musimy przyjmować księcia Karola jako wzór, nie bynajmniej z powodu jakichkolwiek niedociągnięć Jego stylu, tylko bardzo przyziemnego powodu - przeciętnego typu sylwetki. Typ i krój garnituru powinien przecież podkreślać/niwelować (w zależności od ich pożądania) cechy sylwetki, nieprawdaż? Cytuj
Misza Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2012 Jak ktoś ma na swoim koncie poważną publikację, w której pisze CO NAJMNIEJ na przyzwoitym poziomie, po wielu latach pracy, "co należy, trzeba lub wypada", to mojego sprzeciwu nie wzbudza to, że na forum pisze, "co należy, trzeba lub wypada". Co człowiek, to inne podejście, dlatego pewnie Wiesiek w jakiejś części masz rację. Trudno mi jednak ocenić w jakiej... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.