Skocz do zawartości

Forumowa poradnia stylistyczna


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od niedawna pracuję w nowej firmie. W pierwszym dniu do marynarki i koszuli dopasowałem poszetkę aby dobrze wypaść, wiadomo o co chodzi :) . Jakież było moje zdziwienie gdy usłyszałem: "Ponieważ w firmie obowiązuje "dress code" i dyrekcja zna się na modzie, czy jest taka możliwość abyś nie nosił poszetki? dyrekcja zna się na modzie i uważa że jest to już niemodne". Trochę mnie zatkało, ale nie wiem też co o tym myśleć. Właściciel ma powiązania ze światem mody, bo jest zapraszany do różnych krajów na pokazy i wiem że nawet zna się z Giorgio Armani, ale coś to dziwnie wygląda (pomijając już mobbing). Co o tym myślicie?

Prawdopodobnie "dyrekcja" jest nadętym dupkiem przekonanym o własnej nieomylności. Co jednak masz zrobić Ty? Radziłbym się dopasować lub zmienić firmę.

Opublikowano

Ja niedawno usłyszałem, że poszetki stają się coraz bardziej modne.

Ponadto coraz częściej widać je na mieście, w telewizji z niekoniecznie dobrymi zestawieniami ale chodzi o sam fakt występowania.

Opublikowano

Jeśli ktoś nosi poszetkę w desen krawatowy, ktory wyglada jak serwetka lub zasłona ze stołówki to też bym protestował ;)

Sama poszetka nie daje +10 do stylu. Wszystko zależy od tego jak sie to robi i czasami jest lepiej jak sie nie robi ;)

Opublikowano

Odpowiedź jest prosta - jak lubisz tę pracę, nie noś poszetki.

Co do jej popularyzacji - w okolicach biurowców rzeczywiście coraz częściej je widuje, parę naprawdę dobrze dobranych i noszonych. Niestety większość jednak wkładanych tak, by z odległości kilometra dalej było ją widać, najoptymalniej z 8-10cm ponad kieszonkę. Ale i tak jest coraz lepiej.

Opublikowano

Prawdopodobnie "dyrekcja" jest nadętym dupkiem przekonanym o własnej nieomylności.

Ja bym to widzial inaczej. Mysle ze jesli ma sie duzo do czynienia z klientami w biznesie to zalezy nam zeby czuli sie w naszym towarzystwie dobrze i nie chcemy rowniez wysylac sygnalow ktorych moga nie rozumiec lub zle zrozumiec. Przy pierwszym spotkaniu podobno oceniamy ludzi w kilka sekund czyli liczy sie przede wszystkim wyglad. W srodowisku gdzie poszetka nie jest popularna sygnal moze byc nastepujacy: jestem inny albo przykladam duza wage do ubioru albo mam dusze artysty :lol: albo lubie ekstrawagancje itd. - tak to czuje ale nie jestem psychologiem.

Pewnie sporo zalezy od tego jak poszetka jest dobrana i noszona

Opublikowano

Witam,

zwracam się z prośbą do forumowiczów o pomoc w doborze krawata do poszetki. Jestem kompletnie niedoświadczony jeśli chodzi o ta kwestię, stąd z pytanie zwracam się do Was. Sprawa i okazja jest dosyć pilna, bo uroczystość odbywa się dzisiaj. W poniższych linkach zamieściłem możliwe zestawienia. Proszę o opinię co wybrać(chyba, że nic nie pasuje).

Od góry: marynarka->poszetka->krawaty

http://imageshack.us/photo/my-images/267/20120310112.jpg/

http://imageshack.us/photo/my-images/84/20120310111.jpg/

Pozdrawiam,

Opublikowano

A nie zapomniałeś o takim drobiazgu jak koszula?

To prawda, chociiaż przy czarnym (?) garniturze raczej próbowałbym rozjaśnić zestaw jasnym krawatem. Chociaż jak dorzucisz jakąś szaloną koszulę, to i cała kombinacja wyjdzie szalona ;)
Opublikowano

No to ja bym łączył z czerwonym, na codzień, z jasnym krawatem, jakby miałobyć jakoś uroczyściej a z granatowym - monochromatycznie (w dwóch pierwszych wypadkach poszetka w miarę ok, przy trzecim lepiej byłoby zobaczyć, ale może nie być punktu odniesienia). Nie masz poszetki bez pasków? Do prążkowanego garnituru chyba było lepiej.

Opublikowano

Co jednak masz zrobić Ty? Radziłbym się dopasować lub zmienić firmę.

Zdecydowałem się dopasować, choć to trochę boli. Zmieniać pracy z tego powodu nie zamierzam bo łatwo też nie jest znaleźć inną - na moje stanowisko było około 1000 (słownie tysiąc) otrzymanych CV, więc widzę też skalę problemu bezrobocia.

Zostaje mi tylko nosić poszetki po pracy - trochę to zabawne, bo wchodząc do pracy będę zdejmował również krawat bo prawie nikt w firmie go nie nosi ;)

Opublikowano

Co jednak masz zrobić Ty? Radziłbym się dopasować lub zmienić firmę.

Zdecydowałem się dopasować, choć to trochę boli. Zmieniać pracy z tego powodu nie zamierzam bo łatwo też nie jest znaleźć inną - na moje stanowisko było około 1000 (słownie tysiąc) otrzymanych CV, więc widzę też skalę problemu bezrobocia.

Zostaje mi tylko nosić poszetki po pracy - trochę to zabawne, bo wchodząc do pracy będę zdejmował również krawat bo prawie nikt w firmie go nie nosi ;)

Ja bym na Twoim miejscu spojrzał na to z trochę innej perspektywy. Skoro wybrano Cię spośród 1000 kandydatów i nie jest to stanowisko typu nocny portier, tj. takie, które nie wymaga szczególnych kwalifikacji, a do wyboru dochodzi albo przypadkowo, albo na zasadzie "kto zgodzi się pracować za niższą stawkę", tzn., że jesteś cenionym specjalistą i firmie na Tobie zależy. Zatem może jednak zniosą tę ekstrawagancję (w ich odczuciu). Warto spróbować raz na jakiś czas. Nie można przecież równać w dół...
Opublikowano

Co jednak masz zrobić Ty? Radziłbym się dopasować lub zmienić firmę.

Zdecydowałem się dopasować, choć to trochę boli. Zmieniać pracy z tego powodu nie zamierzam bo łatwo też nie jest znaleźć inną - na moje stanowisko było około 1000 (słownie tysiąc) otrzymanych CV, więc widzę też skalę problemu bezrobocia.

Zostaje mi tylko nosić poszetki po pracy - trochę to zabawne, bo wchodząc do pracy będę zdejmował również krawat bo prawie nikt w firmie go nie nosi ;)

Dopasuj sie albo gin! ;) Pracownicy na tym samym szczeblu nie powinni sie odrozniac z wielu powodow, takze aby nie tworzyc wewnetrznych konfliktow. Kolejna kwestia to niezrazanie klientow i szerzej tzw. spoleczenstwa, ktore uwaznie obserwuje kazda papuge wsrod wron. Aby nie budzic nieufnosci u innych, czesto ludzie musza rownac w dol. Tak jest nie tylko w prywatnych korporacjach, ale takze w urzedach, sadach. Czesc osob moze sobie pozwolic na uzewnetrznianie poczucia wlasnej wartosci roznymi dodatkami, ale nie wszystkim jest to dane. Natomiast argument, ze "dyrekcja uwaza poszetke za niemodna" jest nie do zbicia. Nie daje pola dyskusji. Szach i mat.

Opublikowano

Zależy jakiego garnituru i w jakim zestawie, ale jeżeli chodzi Ci o jak najbardziej wizytowy zestaw to jednak wiedenki byłby lepsze. Jeżeli taki codzienny, roboczy (chyba, że pracujesz jako bankowiec :)) to mogą być angielki.

Opublikowano

Chodzi o zestaw wizytowy (grafitowy garnitur). Będę więc musiał rozejrzeć się za wiedenkami w rozsądnych cenach, chociaż muszę przyznać, że trochę się już napaliłem na buty G&B :).

Dziękuję za odpowiedź.

Lucru

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.