damiance Opublikowano 15 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2012 co na to eksperci?Od inwestycji czy od degustacji od degustacji Cytuj
4inHand Opublikowano 17 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2012 Ciężko jest znaleźć się w sytuacji, w której kupujesz whisky w normalnej cenie a sprzedajesz za swojego życia po niebotycznej. Kupowanie butelek 55+ yo jest opcją, ale to nie są butelki do picia. Trochę głupie. Coś jak tu: http://www.milerpije.pl/2012/01/glenfid ... iecie.html albo tu: http://www.milerpije.pl/2012/02/johnnie ... bilee.html IMO to taki hype dla bogaczy. Kupujesz whisky, która de facto nie ma wartości, którą reprezentuje. Jej wartość wynika tylko z tego, że jest jej mało, a nie z tego, że jest najlepsza. To co napisali o badaniach na whisky monitor to jest przekrecone, bo wystarczy do tych wskaznikow dolaczyc jakis parametr jakosc/cena i wszystkie whisky 30+ zaczna odpadac jako liderzy. Cytuj
pniklewicz Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 Szanowni Panowie, myślę że dyskutując o eleganckich alkoholach powinniśmy poruszyć również temat alkoholi typowych dla polskiej tradycji narodowej. Zachwycamy się weasky, a zapominamy o naszych rodzimych specjałach. Dawniej każdy dom szlachecki miał swój znak rozpoznawczy w postaci nalewek i krupników, można je uznać za typowe alkohole "szyte na miarę" gospodarzy i niepowtarzalne. Receptury były przekazywane z pokolenia na pokolenie i stanowiły "dobro" rodowe na równi z herbem szlacheckim. Krupniki pijano zimą na rozgrzewkę podawane na gorąco wymieszane pół na pół ze stopionym masłem, nalewki (dereniówki, topolówki, orzechówki i wiele innych) podawano przez pozostałe części roku. Do dzisiaj zachował sie zwyczaj częstowania kolegów myśliwych własnymi nalewkami po polowaniach zbiorowych. Ciekaw jestem czy ktoryś z szanownych kolegów kultywuje rodzinne tradycje wyrobu szlachetnych trunków i częstowania nimi przyjaciół? pozdrawiam Cytuj
Jan Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 weasky Nie znałem tej pisowni czy ktoryś z szanownych kolegów kultywuje rodzinne tradycje wyrobu szlachetnych trunków i częstowania nimi przyjaciół? Nie bardzo rodzinne, ale: 1. robie nalewki 2. częstuję przyjaciół Sa zadowoleni Uwielbiam nalewkę z pędów sosny, cytrynówkę, wiśniówki/żurawinówki i orzechówki. Uważam, że jest to super historia - wybrac się do lasu lub na targ, oporządzić owoce, zastanowić się nad tegoroczna recepturą i próbować na znajomych w zimowe wieczory. Cytuj
pniklewicz Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 pisownię whisky celowo przekręciłem, może powinienem wziąść w czudzysłów? nalewki z pędów sosny nigdy nie robiłem, muszę spróbować ... Ja kultywuje rodzinną tradycję wyrobu krupników litewskich - przepis bardzo stary przekazywany z ojca na syna w mojej rodzinie.... pozdrawiam Cytuj
Jan Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 pisownię whisky celowo przekręciłem, może powinienem wziąść w czudzysłów? Nie ma potrzeby, teraz wyglada to po prostu na bląd i Twoje tłumaczenie nalewki z pędów sosny nigdy nie robiłem, muszę spróbować ... Warto, leczy wszystko Ja kultywuje rodzinną tradycję wyrobu krupników litewskich - przepis bardzo stary przekazywany z ojca na syna w mojej rodzinie.... Czekamy na przepis Cytuj
pniklewicz Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 @xkozioł no cóż tym razem ... Przepraszam ... Cytuj
pirat Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 (wspol-)robie: krupnik, pigwowke, porterowke, sliwkowa. W wiejskiej rezydencji rosnie deren jadalny ale jeszcze za mlody. Ponadto wina z roznych owocow. Cytuj
pirat Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 Za poeta: 'a to jest sluszna koncepcja' Cytuj
pniklewicz Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 zazdroszczę tego derenia ja nie mam do niego dostępu, nigdzie nie rośnie w mojej okolicy... Cytuj
White Haven Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 My z kolei produkujemy "tylko" wino i wiśniówki. Zresztą właśnie pocieszam się 4 letnią flaszką Cytuj
Bartek Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 ...rezydencji... A jednak! Od razu wiedziałem, że dżentelmen, nie prolet. Cytuj
Koval Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 ...rezydencji... A jednak! Od razu wiedziałem, że dżentelmen, nie prolet. Piracie - i nie pisz teraz, że zapomniałeś w cudzysłów wzią(ś)ć Cytuj
pirat Opublikowano 18 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2012 ...rezydencji... A jednak! Od razu wiedziałem, że dżentelmen, nie prolet. dzentelmen przez duze 'gie' Piracie - i nie pisz teraz, że zapomniałeś w cudzysłów wzią(ś)ć coz robic, wstyd mi Cytuj
Koval Opublikowano 19 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2012 Jakiś taki mam dziś sentymentalno-alkoholowy nastrój... ...Najprzyjemniejsze wino, jakie ostatnio piłem. I rewelacyjny stosunek cena/jakość (około 25 PLN w Almie). Cytuj
michalputo Opublikowano 27 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2012 Z tematów około-alkoholowych, czy którykolwiek z Panów zna sklep (internetowy lub z Krakowa) gdzie można kupić ładny dekanter? Cytuj
pirat Opublikowano 31 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2012 W Krakowie masz Centrum Wina w Galerii Krakowskiej i CH Zakopiance. Mają w swojej ofercie Riedla który produkuje zarówno klasyczne jak i bardzo odjechane dekantery: http://www.riedel.com/index.php?article_id=92&clang=0 Drogo ale dziś jest ostatni dzień promocji (w innych sklepach również działa) - 40% Schott - http://www.ceneo.pl/Karafki;szukaj-schott+zwiesel Krosno - http://www.krosno.com.pl/pl/oferta/kiel ... eca_krosn/ z tym że nie wiem czy w Krakowie jest jakiś ich punkt (poza tesco czy innym auchan ale tam nie spodziewałbym się dekanterów. No chyba że szukasz czegoś takiego: Cytuj
michalputo Opublikowano 31 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2012 Wielkie dzięki, Riedel to dokładnie to o co mi chodziło Cytuj
Skalpel Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Nie znam się na Whisky ani Whiskey, ani burbonie, ani innym zacnym alkoholu, jednak powiem, że bardzo miło się to ogląda jak na lekcję picia whisky. Może 4inHand się wypowie czy filmik ma jakąś wartość edukacyjną. http://www.youtube.com/watch?v=Zjrkd_RZFFY Cytuj
eye_lip Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Wczoraj po raz pierwszy piłem cydr gruszkowy (z nalewaka!) - super sprawa, polecam. Coś między winem a piwem, bardzo orzeźwiajace Cytuj
el-biczel Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Wczoraj po raz pierwszy piłem cydr gruszkowy (z nalewaka!) - super sprawa, polecam. Coś między winem a piwem, bardzo orzeźwiajace Jak bedziesz w Londynie to polecam: Cider Tap przy Euston Road. Miejsce nie powala wygladem, ale jest poswiecone tylko cydrom. Bardzo duzy wybor butelkowych i lanych. Jestem fanem zwlaszcza wytrawnych, ktore sa bez babelkow. Cytuj
pirat Opublikowano 16 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2012 W nalewkach bardzo ważnym 'składnikiem' jest czas. Jest to też bardzo trudny w użyciu składnik, gdyż pokusa sprawdzania czy się dobrze starzeje jest duża. To najstarsza pigwówka, jaka jest w kolekcji, 8-letnia. Ujawniły się w niej nuty smakowe jakich wcześniej nie było. Co więcej z uwagi na bezbarwne szkło (światło słoneczne) butelki kolor się mocno zmieni gdyż na początku był mniej więcej TAKI Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.