Szanowni Panowie,
myślę że dyskutując o eleganckich alkoholach powinniśmy poruszyć również temat alkoholi typowych dla polskiej tradycji narodowej. Zachwycamy się weasky, a zapominamy o naszych rodzimych specjałach. Dawniej każdy dom szlachecki miał swój znak rozpoznawczy w postaci nalewek i krupników, można je uznać za typowe alkohole "szyte na miarę" gospodarzy i niepowtarzalne. Receptury były przekazywane z pokolenia na pokolenie i stanowiły "dobro" rodowe na równi z herbem szlacheckim. Krupniki pijano zimą na rozgrzewkę podawane na gorąco wymieszane pół na pół ze stopionym masłem, nalewki (dereniówki, topolówki, orzechówki i wiele innych) podawano przez pozostałe części roku. Do dzisiaj zachował sie zwyczaj częstowania kolegów myśliwych własnymi nalewkami po polowaniach zbiorowych. Ciekaw jestem czy ktoryś z szanownych kolegów kultywuje rodzinne tradycje wyrobu szlachetnych trunków i częstowania nimi przyjaciół?
pozdrawiam