IKK Opublikowano 18 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2015 To nie są permanentne plamy, tylko czasowe oznaki wilgoci, które znikają po wyschnięciu buta wewnątrz. Chciałem po prostu zwrócić uwagę, że skóra wewnętrzna bardzo pochłania i zatrzymuje wilgoć. Cytuj
Skalpel Opublikowano 18 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2015 Na podstawie zdjęć mogę stwierdzić, że moje 5 letnie samuele wyglądają lepiej.. Cytuj
damiance Opublikowano 18 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2015 @ IKK - czy buty w odniesieniu do budowy Twoich stóp nie są za szerokie w pięcie? Cytuj
IKK Opublikowano 18 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2015 @ damiance Zwróciłeś w takim razie uwagę na dodatkowy minus, który do te pory umknął mojej uwadze. Z biegiem czasu (brzmi to dziwnie przy butach mających 3 miesiące) buty musiały się "rozejść" do tego stopnia, że rzeczywiście stały się nieco luźne w piętach, choć nie aż tak, żeby wypadały mi stopy podczas marszu lub buty mnie obcierały. W momencie zakupu dość ciasno przylegały do stóp. Jedynie na wysokości kostek mogły nieco odstawać, bo nie były aż tak wyprofilowane w tylnej części. Cytuj
KIERMAN Opublikowano 18 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2015 W dniu 18.05.2015 o 19:50, Hargin napisał: Aż z ciekawości zajrzałem na eBay... i dostępne jest dosłownie 6 ofert na Meerminy, z czego tylko jedna dotyczy nowej pary. Nic tylko wybierać rozmiar i kupować. (dla porównania Crockett & Jones 278 ofert, z czego 117 nowych par). Mogę tylko potwierdzić słowa Sayyeda - na przestrzeni ostatnich dni było w czym wybierać - co dwa, trzy dni średnio 20 nowych par półbutów, loafersów, chyba jakieś chukka i bootsy też były, o ile dobrze pamiętam. Część second, część nie. W dniu 18.05.2015 o 19:00, Zajac Poziomka napisał: Kolego Kierman, There's No Such Thing as a Free Lunch . To, że na aukcji w USA możesz kupić buty taniej wynika z tego, że przy wysyłce do Stanów kupujący dostają zwrot VAT i buty nie kosztują dla nich 160 euro, a około 130. Nie zdziw się, gdy do butów, za które zapłaciłeś 200 dolarów przyjdzie Ci jeszcze dopłacić 80 dolarów cła i VAT. W cenę którą zapłaciłeś nie wliczasz również godzin spędzonych na obserwacji serwisów aukcyjnych w poszukiwaniu interesujących Cię butów - a czas wolny jest dla wielu z nas dobrem całkiem cennym, wręcz luksusowym. Nie mówiąc już o tym o czym wspomniał mosze - większość takich aukcji to factory seconds, a nówki w popularnym rozmiarze to wyjątki. Z tych powodów porównywanie cen z ebaya do cen ze sklepu jest nie na miejscu. Po pierwsze, możesz sobie te historie z cłem i vatem podarować, a z rolą mentora i znawcy transakcji internetowych też radziłbym przystopować - bezzasadnie wykreowałeś sobie w głowie Stany Zjednoczone i dopisałeś do tego jakąś historię pouczającą o wartościach niematerialnych. Po drugie, wyszukanie pojedynczej pary obuwia, które nas interesuje, to kwestia wybrania kilku parametrów i kliknięcia "Search" lub przejrzenia aktualnie wystawionych ofert wśród "swoich", zaufanych sprzedawców - nie zajmuje to więcej niż kilka / kilkadziesiąt minut. Niech zajmie godzinę - dla jednych ta godzina jest bezcenna, dla innych warta tych 200-300 złotych zaoszczędzonych na jednej parze obuwia. Jeszcze raz podkreślę, i sądzę, że mosze dobrze mnie zrozumiał - mam na ten temat swoje zdanie ale w dużej części podzielam również pogląd mosze. PS. IKK - patrząc na zdjęcia, jak na ~40, nazwijmy to "intensywnych spacerów :)" nie ma rewelacji, ale jak dla mnie nie ma też, olaboga, tragedii. Zacznie się robić katastrofa z podeszwą to do szewca, zelówka i po sprawie. Chyba, że jesteś "antyzelówkowym" 1 Cytuj
cord Opublikowano 18 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2015 To nie są permanentne plamy, tylko czasowe oznaki wilgoci, które znikają po wyschnięciu buta wewnątrz. Chciałem po prostu zwrócić uwagę, że skóra wewnętrzna bardzo pochłania i zatrzymuje wilgoć. Zrozumiałem za pierwszym razem i napisałem, że u mnie takich plam nie było. Cytuj
jangbanan Opublikowano 19 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2015 (edytowane) Zauważyłem, że już kilka osób dopytywało się o recenzję butów Królewskiego Herbu z linii książęcej po kilku miesiącach użytkowania. Postaram się w miarę możliwości przybliżyć swoje odczucia po 3 miesiącach. Poza dyskusją pozostawię kwestię kopyta. Jednym ten kształt może się podobać, inni, co widać kilka postów wyżej, mogą go uznać za paskudny. Początkowo miałem wątpliwości co do kanciastego noska, ale z czasem przyzwyczaiłem się do niego i jestem zadowolony z wyglądu butów. Kupiłem zamszowe podwójne monki w dniu 24 lutego, z zamysłem chodzenia w nich głównie na co dzień do pracy. Kilka szczegółów dotyczących użytkowania butów: używam ich średnio 3 razy w tygodniu, po noszeniu odpoczywają w prawidłach. Nie przemieszczam się samochodem, głównie piechotą, rowerem i metrem. Co drugie użycie szczotkuję buty odpowiednią szczotką do zamszu, raz na miesiąc czyszczę cleanerem w płynie Tarrago i psikam renowatorem w sprayu Saphira. + wygodne, bardzo szybko dostosowały się do stopy + od początku nie było sytuacji, aby obtarły stopy + dobry stosunek jakości do ceny, choć jestem zdania, że zdecydowanie lepiej jest dołożyć do butów wyższej klasy - niskiej jakości, "papierowa" skóra zastosowana do produkcji podeszwy (po 3 wyjściach wyglądała gorzej niżej np. G&B po 30), która słabo chłonie tłuszcz do skór - filcopodobny materiał w przedniej części buta nad palcami potęguje pocenie się stóp i bardzo szybko się przeciera, może powodować odparzenia skóry - niskiej jakości skóra świńska wewnątrz buta chłonie niesamowicie wilgoć; nie mam problemów z nadmierną potliwością nóg, ale po całym dniu wewnątrz buta znajdują się duże, ciemne plamy wilgoci - wnioskuję zatem, że zastosowane materiały nie odprowadzają na zewnątrz wilgoci w odpowiedni sposób - po kilku szczotkowaniach z zamszu zaczęły wychodzić masowo włókna, co spowodowało, że buty stały się "włochate"; wizualnie pomaga temu stosowania renowatora, ale są to poprawki kosmetyczne, a nie rozwiązanie problemu Powyższa recenzja nie ma na celu zniechęcać kogokolwiek, opisałem jedynie swoje subiektywne spostrzeżenia. Generalnie z zakupu jestem zadowolony, od butów za 370 zł nie może oczekiwać fajerwerków i wodotrysków. Jednak gdybym miał kupować te same buty dzisiaj, to zdecydowałbym się dołożyć 150 - 200 zł do G&B czy Bexley. Poniżej załączam kilka zdjęć, aby każdy mógł sam ocenić stan obuwia po trzech miesiącach użytkowania. Jestem zaskoczony że buty tak wyglądają po 3 miesiącach. Zdaję sobie sprawę że jest to skóra która wymaga więcej uwagi i doświadczenia w obchodzeniu się z nią, natomiast z tego co piszesz to dbasz o te buty. Te włoski wyglądają dla mnie osobiście tragicznie... Edytowane 19 Maja 2015 przez jangbanan Cytuj
KIERMAN Opublikowano 19 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2015 Jestem zaskoczony że buty tak wyglądają po 3 miesiącach. Zdaję sobie sprawę że jest to skóra która wymaga więcej uwagi i doświadczenia w obchodzeniu się z nią, natomiast z tego co piszesz to dbasz o te buty. Te włoski wyglądają dla mnie osobiście tragicznie... Faktycznie cholewka, hm.. średnio. Wczoraj te zdjęcia nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia, jednak tym włoskom się nie przyjrzałem. Porównałem stan tego zamszu z moimi chukka nic nieznaczącej firmy Kickers - zakupione pod koniec 2013 roku, eksploatacja w każdych warunkach z wyjątkiem śniegu 3-4 razy w tyg, w tym czasie 2 razy spryskane czymś w rodzaju nanoprotectora. Nie było problemu z włoskami, ale ostatnio zamiast tymi gumowymi wypustkami na szczotce (ta część przeznaczona chyba do nubuku?) wyczyściłem je stroną z tymi twardymi drucikami - włoski się niestety pojawiły. Widzę, że IKK czyścił buty co drugie wyjście - może po prostu za często? Wydaje mi się, że moje buty wyglądałyby identycznie albo gorzej, gdybym je tak często szczotkował. Dopatruje się podobieństw i szukam przyczyny, zła technika pielęgnacji czy faktycznie kiepskiej jakości skóra? Przepraszam za mały offtop. Cytuj
Sekret Opublikowano 19 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2015 Wygląda to źle. Wg mnie to jakość Kazar / Ryłko - mam jedne buty której z w/w marek w których chodzę na imprezy (szkoda dać podeptać lepsze buty na parkiecie) i zamsz wygląda tak właśnie jak na tych zdjęciach. Natomiast moje GB Gregory trzymają się o wiele lepiej (ale nie miały aż takich ciężkich przeżyć jak buty imprezowe). Cytuj
Whitesnake Opublikowano 19 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2015 Dziwie sie, ze zwraca wasza uwagę tylko jakość zamszu. Mnie najbardziej porusza skala zniekształceń cholewki, o ile w ogóle była tam jakiś kształt kopyta, to teraz nie ma żadnego. Wyglądają jak schodzone kapcie. Narzekałem na moje Loake po wielu latach użytkowania, ze przestają trzymać kopyto, ale przy tym, to nówka świeżo z kartona wyjęta. 6 Cytuj
jangbanan Opublikowano 20 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2015 Czy ktoś z forumowiczów zakupił oxfordy z lini królewskiej ? Jestem ciekaw opini. Cytuj
molik.pawel Opublikowano 20 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2015 Czy ktoś z forumowiczów zakupił oxfordy z lini królewskiej ? Jestem ciekaw opini. W mojej subiektywnej opinii na zdjęciu pokazującym przód buta podeszwa wyglada dość topornie. I cena też ciekawa... Cytuj
White Haven Opublikowano 20 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2015 Tak swoją drogą - dobrze widzę, że Królewski Herb ma w ofercie produkty z multirenowacji? Jakaś oficjalna współpraca z Danielem? Cytuj
cord Opublikowano 20 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2015 Tak swoją drogą - dobrze widzę, że Królewski Herb ma w ofercie produkty z multirenowacji? Jakaś oficjalna współpraca z Danielem? Raczej chodzi o to, że patine.pl jest dystrybutorem produktów saphir. Cytuj
eye_lip Opublikowano 20 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2015 Cóż za śledztwo wnikliwych forumowiczów, White Haven zawsze czujny w sprawach naszych forumowych marek Danbis S.C. czyli koledzy Daniel & Daniel, właściele witryny multirenowacja, a także dystrybutorzy marki Yanko (ze swoją witryną Patine.pl) są dystrybutorem produktów marki Avel (Saphir) a także Tarrago i mają wielu partnerów w Polsce, od zakładów szewskich, po krawców, czy dystrybutorów obuwia. 1 Cytuj
michasacuer Opublikowano 23 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2015 Zapowiedź monków!https://instagram.com/p/3BgMNnkQ8O/I kształt kopyta wydaje się jakiś taki przyjemniejszy... Jeśli trafią do tańszej "serii", bioręEdyta: Niestety linia Królewska, cena 799zł Cytuj
Hargin Opublikowano 23 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2015 Hmmm pewnie rzecz gustu, ale dla mnie zbyt krótki nałożony nosek i smukłość kopyta jak rubensowskiej kobiety. 1 Cytuj
cord Opublikowano 23 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2015 Rzeczywiście smukłość kopyta nie powala, ale na pewno wiele osób w Polsce ma dosyć szeroką stopę i może to dlatego. Aczkolwiek proporcje całego buta zmieniają się na plus. Więc może kiedyś dojdą do czegoś, nazwijmy to, przyjemniejszego dla oka. Cytuj
Jan M. Krawczyk Opublikowano 25 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2015 No nie wiem. Faktycznie krótki nosek, jakieś takie roklapciałe kopyto i cena na poziomie Meerminów i Crownhill. Te oxfordy znowu zbyt masywny przód i ciężka podeszwa. Nie bardzo to jakoś wygląda Cytuj
cord Opublikowano 26 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2015 Z ceną to właściwie bliżej im do Shoepassion niż do Meerminów, a co dopiero Crownhillów. Cytuj
jangbanan Opublikowano 26 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2015 To prawda. Sam zamówiłbym u nich 2 pary butów no ale nie kupie ich w tej cenie i kropka. Brat również czekał na tą królewską linie ale okazało się że kwota również iście królewska. Zamawiamy Meerminy które wyjdą nas po 170 euro z przesyłką co daje kwotę 697 zł. Marka sprawdzona, buty piękne. A królewski Herb myślał że zainteresowanie z linii książęcej przełoży się na sukces linii królewskiej. Jeszcze nikt na facebooku nie odezwał się że kupił te buty. Może ktoś tu jest taki z forumowiczów ???? Cytuj
Jan M. Krawczyk Opublikowano 26 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2015 Nie przesadzajmy. Z przesyłką ciężko o Shoepassion poniżej 800 zł. Ale co by nie było, trochę drogo Cytuj
jangbanan Opublikowano 26 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2015 Nie przesadzajmy. Z przesyłką ciężko o Shoepassion poniżej 800 zł. Ale co by nie było, trochę drogo Jak ciężko ? Normalnie. Kwestia dogadania. Wystarczy wejść na shoepassion.de i już ceny 10 euro niżej Pamiętajmy też że zamawiamy buty z innego Państwa. Jak przykładowo Niemiec chciałby zakupić oxfordy Królewskiego Herbu to też za przesyłkę mu doliczą minimum 10 euro. Więc to poziom nie zbliżony do shoepassion a prawie taki sam... Cytuj
molik.pawel Opublikowano 26 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2015 Jak ciężko ? Normalnie. Kwestia dogadania. Wystarczy wejść na shoepassion.de i już ceny 10 euro niżej Pamiętajmy też że zamawiamy buty z innego Państwa. Jak przykładowo Niemiec chciałby zakupić oxfordy Królewskiego Herbu to też za przesyłkę mu doliczą minimum 10 euro. Więc to poziom nie zbliżony do shoepassion a prawie taki sam... Sam mam w planach zamówić shoepassion w najbliższym czasie i chętnie sie dowiem jak urwać to 10€ bo z tego co widzę na stronie de jest ta sama cena. Możesz przybliżyć jak to dokładnie zrobić . Cytuj
Marcin_L Opublikowano 26 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2015 Wyglądają jak schodzone kapcie. Niestety też mam takie wrażenie. Całkiem nieforemne są, ponad jakieś normalne odkształcenie związane z "ułożeniem się buta". Przypominają mi niektóre moje słabej jakości buty, typu "człapaki" Salamander. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.