Miro

Użytkownik
  • Zawartość

    1007
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

367

O Miro

  • Tytuł
    Aktywista
  • Urodziny

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Górny Śląsk
  • Zainteresowania
    Liczne

Ostatnie wizyty

1058 wyświetleń profilu
  1. Praca kolegi @lyzwad mnie zdemotywowała do wzięcia udziału w konkursie
  2. Niezmiernie się cieszę, dziękuję i gratuluję pozostałym laureatom A w maju zamieszczę recenzję krawatów obiektywną, ale zapewne bardzo pozytywną
  3. A szkoda, bo już myślałem, że ktoś się wykazał ekstremalną odwagą i nawiązał do stylistyki Poirota-Sucheta
  4. @Victor, kołnierzyk w koszuli jest łamany?
  5. Dziękuję Tak zrobię. A buty to Barker i skóra nie wygląda na tandetną. Będę zadowolony, jeśli buty przybiorą jakikolwiek odcień ciemnego brązu (nawet lekko szarawego), byle przestaną być czarne. A przy okazji - ta relacja potwierdziła moje przekonanie o wysokiej jakości butów Bow-Tie, których mam kilka par, a które są niedoceniane i chyba niestety już ich nie będzie na Zalando A najlepsze jest to, że właśnie te same czarne balmorale Bow-Tie (które przemalował Kierman) mam i też mnie smuci ich czarny kolor, więc chyba również się zabiorę za ich przemalowanie
  6. Na pewno wiele na ten temat tu pisano, ale jakoś nie umiem znaleźć przez wyszukiwarkę. Czy da się zmienić kolor skory licowej nielakierowanej czarnej na ciemny brąz lub ciemne bordo? Na. za pomocą Saphir Teinture oraz jakiegoś zmywacza Saphira? Będzie to jakoś w miarę wyglądało?
  7. Oczywiście, masz rację, te od Poszetki mają obszycia, co ujmuje im nieco formalności, za to węższe i "delikatniejsze". A Milera szersze, nico masywniejsze, lecz gładkie. Tysięczny post na forum właśnie popełniłem
  8. Wątpliwość wyjaśniona. Niniejszy post anuluję.
  9. Prezentuję barokowo-podobny, gwoli uciechy z nutką patosu, sonet: ODA DO KRAWATA Czemu noszę, nie musząc? Wszystko ci wyjaśnię: Kocham na wskroś, przez węzeł, do samego czubka tkaniny, którą oko sprawdza, czy podróbka to nie jest - tak jak większość rzeczy lśniących jaśnie. to nie jest – tak jak większość rzeczy lśniących jaśnie. Noszę cię tak przyziemnie, jak tylko pozwala splot grenadyny – szarość dnia wiążący w święto - tak wysoko i śmiało, jak ktoś zdolen pęta szyję wiążące zmienić w auroli owale. szyję wiążące zmienić w auroli owale. Noszę cię tak troskliwie jak w dziecięcych latach na sznureczku amulet, na pozór rzecz zbędną - wszakże nieubłagane supły tego świata wszakże nieubłagane supły tego świata (sprawiające, że kwiaty i jedwabne więdną) poluzujemy, węzeł mocno zaciskając: chaosu mus - w swobody regułę zmieniając. chaosu mus – w swobody regułę zmieniając.
  10. Na pewno 3.5 cm. Mam trzy w różnych kolorach, kupione w różnym czasie i wszystkie mają 3.5 cm. Noszę je do wszystkiego Choć stylistyka jest w miarę garniturowa, to szerokość do garnituru jest tak na styk, ale jeszcze ujdzie. Z kolei większa szerokość i stosunkowo mała "delikatność" (czy jak to nazwać) skóry oraz niewielka elegancja (dość masywna klamra itd.) pozwala zakładać je też do chinosów itd. Jeśli szukasz eleganckich garniturowych - to zerknij na paski anilinowe od Poszetki.com - jednak cena jet dużo wyższa. Podsumowując - te paski to takie proste "mixy" do wszystkiego, o akceptowalnym stosunku jakości do ceny (ale promocyjnej oczywiście), moim zdaniem.
  11. Kupiłem krawat z ostatniej kolekcji bawełniano-jedwabny w POW, oceniam go pozytywnie. Z ciekawości zapytam - bo ładnie się wiąże - z czego jest wypełnienie krawatów POW z tej serii?
  12. Wg mnie na osobie bardzo wysokiej i szczupłej garnitur na guziki często wygląda dużo lepiej niż na 2 guziki. Garnitur 2- czy 2.5-guzikowy stał się dogmatem, ograniczającym możliwości doboru garderoby do niektórych typów sylwetki. Kolory zaproponowane przez @Sentencedsą moim zdaniem bardzo dobre (zwłaszcza jeśli pasują mu do cery itd), a mityczny już granatowy garnitur jest kolejnym dogmatem, jeszcze bardziej szkodliwym i uniformizującym. Kilka lat temu blogerzy i fora bardzo słusznie lansowały granatowe garnitury (gdyż wtedy dominowały grafitowe i czarne), lecz obecnie poszło to już w kierunku nieledwie groteski - i granatowy garnitur stał się niemal jak inicjacyjny strój pierwszokomunijny Tymczasem generalnie granaty lepiej pasują osobom o ciepłym typie cery/włosów, a szarości dobrze grają z cerami/włosami chłodniejszymi. Przy czym odpowiedni dobór koszuli i krawata oba te kolory pozwala w miarę zuniwersalizować, a szarości dzisiaj się wyróżniają na tle granatowo/niebieskiego "umundurowania". Na moje oko dobrze dobrana szarość często lepiej pasuje pracownikom na szczeblu kierowniczym, bo jest "poważniejsza", a granatowe garnitury o określonych odcieniach mogą (wg mnie) budzić schematyczne skojarzenia ślubne czy "szeregowo-korporacyjne". Często właśnie szare garnitury były używane do pracy, a szarość można doskonale przełamywać niebieskimi koszulami. Zaś ciemnoszare czy wręcz grafitowe garnitury na wielu osobach wyglądają bardziej oficjalnie niż ciemnograntowe, nieprzypadkowo do strollera zaleca się odcienie szarości, nie granatu. Oczywiście różnie można na to patrzeć, ble się nie dać wtłoczyć bezrefleksyjnie w granatowy schemat.
  13. @grzechu26, wg mnie ten pierwszy jest znacznie lepszy. Ten drugi ma bardzo wąskie klapy i kolor nieciekawy. Ja miałem dwa Luisy Vistuli super slim i to wg mnie najlepszy ze znanych mi krojów Vistuli - z racji szerokich stosunkowo klap (jeden z moich miał nawet 8.5 cm), delikatnego stebnowania na samym brzegu klap (taka powściągliwość mi się podoba) oraz dwóch szliców. I co ważne - oba przy rozmiarze 176-182 miały po plecach długość 73 cm, czyli całkiem ok - powyżej vistulowej średniej. Może miałem szczęście. Tkaniny miałem podobnej klasy jak w tej podlinkowanej - były OK. Pachy były akceptowalne, wyraźnie wyższe niż w marynarkach wizytowych Bytomia z kolekcji 2015-16, które oglądałem i mierzyłem. Konstrukcja była dość solidna, ale nie jak zbroja. Obszycie na dobrym poziomie. Minusy to: 1. Za bardzo wypełnione ramiona, ale nie tak tragicznie jak w wielu Bytomiach. Ja jestem b. szczupły i mnie to odpowiadało w garniturach w sumie wizytowych. 2. Dość toporne, "grubo ciosane" wszycie ramion, to spory minus. 3. Stosunkowo wysoki guzik, co akurat na mnie nie wyglądało źle, bo wg mnie jeśli osoba jest b.szczupła i wzrostu co najmniej średniego - to wyżej położony guzik (tak trochę "padokowo") nieco poprawia sylwetkę, pod warunkiem, że klapy nie są za wąskie. Nieprzypadkow padoki czy marynarki na trzy guziki poleca się osobom chudym/wysokim. W cenie do 500 zł warto wg mnie rozważyć zakup, po uwzględnieniu tych cech. Ja odszedłem od Vistuli, kiedy odkryłem, że kroje i konstrukcje M. Dutti lepiej mi leżą, ale nie wspominam tych Luisów źle.
  14. Też mi się zdaje, że nie bardzo... A prążek miałem na myśli mniej więcej taki: