Miro

Użytkownik
  • Zawartość

    1135
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

396

O Miro

  • Tytuł
    Aktywista
  • Urodziny

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Górny Śląsk
  • Zainteresowania
    Liczne

Ostatnie wizyty

1285 wyświetleń profilu
  1. Czyli, jak rozumiem, koszula w pewnym świetle prześwituje. Pod światło to prześwituje nawet z podszewką. Jest to też jedyna marynarka Vistuli, jaką widziałem (a widziałem sporo), która praktycznie nie ma konstrukcji. Też tak chyba zrobię, usunę z pleców, w końcu tropik ma być na bardzo ciepłe dni. Też pierwszy raz w rękach mam wełnę tropik, ale w kilku źródłach czytałem, że ona jest taka sztywnawa. Z przewiewnych wełen bardzo miękki jest hopsack, co wiem z doświadczenia.
  2. @Dziaku, też mam tę marynarkę Vistuli z tropiku. Jak ją oceniasz? Wg mnie jest niezła, tylko te napisy na guzikach straszne (wymienię chyba na rogowe lub z corozo) i lepsza byłaby na półpodszewce.
  3. Teraz zauważyłem dopiero Twoje pytanie. Metka producenta tkaniny wszyta wewnątrz płaszcza. Kupując go przez net, nie wiedziałem, jaka to tkanina. Model to KOS.
  4. Zazdroszczę U nas w ostatnich dniach pogoda była aż nadto łaskawa... A zestaw bardzo w moim guście, tylko poszetka trochę za mocna dla mnie na tle całości.
  5. @Midlife-Crisis - ta marynarka to flanela? W Monachium nie ma upałów?
  6. @O.v.K.- pamiętasz może, ile miały po plecach bez kołnierza? I w jakim rozmiarze? Dla mnie to cenna informacja, bo większość marynarek mam MD.
  7. Całkiem długa ta 46 jak na wzrost 180. To jest plus. Ja mam 176 i marynarki MD 46 mam na styk. Może zdjęcie Ci ją tak pozytywnie wydłużyło?
  8. Wybaczcie, że podnoszę temat po 3 tygodniach. ale chyba jedyna precyzyjna (najpowszechniej przyjęta metoda pomiaru stanu) to zmierzeniu szwu rozporkowego od krawędzi gurtu do (nazwijmy to umownie) połączenia przedniej i tylnej części nogawki - jak to zmierzyli koledzy @lubo69i @FONos. Oparcie pomiaru na różnicy pomiędzy długością zewnętrznego a wewnętrznego szwu nogawki może być nieprecyzyjne, bo zakłócone krojem spodni - np. kątem zwężania się nogawki ku dołowi).
  9. To jet niestety prawda, o czym się przekonałem, gdy miesiąc temu kupiłem taką marynarkę w prążek granatowo-biały (granat dość ciemny, biel złamana). Spodnie czesankowe, wiadomo, odpadają, dżinsy katastrofa. Wg mnie odpadają też wszelkie bawełniane chinosy, białe jeszcze pasują kolorystycznie, lecz struktura tkaniny bawełnianych chino fatalnie się gryzie z seersucker - marynarka wygląda jak sierota po garniturze tak samo jak czesanka zestawiona z chino. Po przymierzeniu wszystkich moich spodni - uznałem, że nie odeślę tej marynarki, bo w miarę akceptowalnie (tak dostatecznie, bezzgrzytowo) zgrywa się z: 1. Lnianymi spodniami o kroju klasycznym z kantem, Przy czym kolor spodni jest zbliżona do barwy prążków marynarki (na fotce flesz wyolbrzymił różnicę kolorów) - im bardziej, tym chyba lepiej, choć nie wiem czy identyczna tonacja nie byłaby przesadą. 2. Lnianymi spodniami o takiej samej formie, ale brązowymi - przy czym "jasność" spodni jest taka sama, jak "jasność" granatowych prążków. Kontrast jasności znowu zrobiłby z marynarki sierotę. 3. Granatowymi spodniami z kantem z wełnianego tropiku o stosunkowo wyrazistym splocie. Jak się okazuje, seersucker to bardzo garniturowa tkanina, w żadnym razie "luzacka". Z większością tkanin spodni się gryzie, a jeszcze mocniej się gryzie z nieformalnymi krojami spodni (bo marynarka seersucker jest dość sztywna i mimo zagnieceń "trzyma fason" - więc układa się zupełnie inaczej niż casualowe bawełny. Dlatego wg mnie blisko jej do "formalnego" w kroju lnu).
  10. Co to za koszula, że kołnierz tak się ładnie wywija?
  11. Ja na miejscu kolegi @blekit wysłał do SuSu swoje portfolio, poważnie Ja nie wiem, jak @blekitto robi, że te garnitury tak na nim dobrze wizualnie leżą. Czasem widać, że niektóre marynarki są nieco za krótkie z przodu, a dolne guziki troszkę za wysoko, a mino to rękaw kończy się (prawie zawsze) w idealnym miejscu), a dolny brzeg marynarki sięga do odpowiedniego miejsca kciuka. To wręcz przeczy prawom fizyki/optyki czy anatomii Przy tym całość prawie zawsze sprawia wrażenie nienagannych proporcji. Ja nie wiem, czy to kwestia ogólnej estetyki zdjęć (maskującej ewentualne usterki), anatomii/ułożenia ciała, przeróbek rękawów... Jakaś sztuczka tu musi być
  12. Guziki do spodni na szelki przyszyte W kolejce kolejne pary. Dwie uwagi: 1. Przewlekanie nici przez pojedyncze nitki tkaniny gurtu spodni to praca zaiste benedyktyńska - chyba bym osiwiał. Przyszywałem przewlekając przez kilka nitek jednocześnie, nie zważając, czy to nitki tkaniny czy osnowy (zresztą tkanina gurtu jest tak gęsta, że chwytanie pojedynczych nitek do robota dla zegarmistrza z lupą, poza tym obawiam się, że tak przyszyty guzik słabiej by trzymał). W każdym razie moja metoda okazała się szybka i skuteczna. Guziki mocno trzymają po ok. 6 przewleczeniach, zbiegnięć na tkaninie nie ma. 2. Istotne jest miejsce (na froncie spodni), w które się przyszywa guziki, no i odstęp pomiędzy guzikami poszczególnych par. Przesunięcie guzików nawet o 2 cm wyraźnie wpływa na sposób układania się spodni, ewentualne pionowe fałdy na nogawce itd. Metodą eksperymentalną każdy musi znaleźć najlepsze miejsca pod swoją anatomię i krój spodni.
  13. Ja niefortunnie użyłem słowa "slim". Już poprawiłem na "dopasowane". Bo mnie nie chodziło o to, że te pola SJC nie powinny (w zgodzie ze stylistyką epoki) być zbyt obcisłe, a nie o to, że nie powinny być taliowane (slim). Chociaż zdaje mi się, że kilkadziesiąt lat temu mocne taliowanie koszul też nie było powszechne.
  14. To jest taki styl, a nie tragedia. Tu bym dyskutował. Wg mnie rozmiarówka jest co najmniej typowa, a nawet większa niż w większości polówek czy nawet swetrów. Dla przykładu polówki Bytomia, Vistuli i podobnych marek mają pod pachami realnie ok. 49, swetry Vistuli realnie 49-50. A polówki Lee, H&M itd. na ogół nie więcej niż 48. Lacoste S też ma wyraźnie mniej niż 50 cm. A s-ki SJC mają 50.5. Wszystkie wymiary podaję na podstawie własnych pomiarów obecnie czy dawniej posiadanych koszulek przed pierwszym praniem. Mam pamięć i pedantyczność do takich liczb Właściciel SJC zaleca brać większe rozmiary wg mnie z dwóch powodów: 1. Z uwzględnieniem ewentualnego skurczenia po praniach. 2. Ze względu na retro styl/krój - bo w "zamierzchłych" czasach raczej nie nosiło się mocno dopasowanych ubrań.
  15. @szewc24.pl - dziękuję! Już mam niedzielę z głowy - zaraz biorę igły i nici @Michalina Panfil - również dziękuję za tę metodę z zapałką. Genialne w swojej prostocie i kreatywności. Ja kiedyś przyszywałem guziki do marynarek na krótkim słupku, co skutkuje niewygodnym zapinaniem i "ciągnięciem" guzika/tkaniny przy zapinaniu. Potem przyszywałem podkładając pod guzik coś płaskiego, lecz to było niewygodne i nie dawało byt dobrych efektów. W rezultacie zdecydowaną większość guzików w marynarce mam przez siebie przyszytych na krótkim słupku - czeka mnie chyba wielkie przerabianie Propozycja do moderatorów - warto by wydzielić posty z takimi konkretnymi, instruktażowymi postami, by stworzyć coś w rodzaju forumowego poradnika krawieckiego. Poważnie mówię - gdyż mnóstwo takich porad przepada w czeluściach dłuuuuugaśnych innych wątków.