Dziękuję za odpowiedź.
Chwilowo cierpię na tyle poważny niedobór jeansów, że poprzestanę przy bardziej casualowych rozwiązaniach Niemniej, podlinkowana przez Ciebie para wygląda jak ciekawe i nietuzinkowe uzupełnienie garderoby. Zapamiętam ją na przyszłość.
@voidprzepraszam, że kazałem Ci czekać tak długo. Miałem odpisać na Twoje pytanie i wypadło mi to z głowy.
Nie mam linku do tych spodni, bo robię zakupy w zasadzie wyłącznie na Vinted, a tam oferta sprzedaży danego przedmiotu znika automatycznie po tym, jak kupujący dokona transakcji ze sprzedającym. Mimo to, dla kontekstu dodam, że ostatnia para jaką udało mi się upolować, charakteryzująca się wspomnianymi proporcjami, po dokonaniu drobnych poprawek u krawcowej miała (mierząc na płasko) w pasie 44 cm, w udzie (na wysokości kroku) 37 cm, u wylotu 24 cm, przy długości nogawki wynoszącej 75 cm po wewnętrznej i 104 cm po zewnętrznej. Jeżeli sobie życzysz, mogę zrobić jej zdjęcia w świetle dnia.
Jeśli szukasz dla siebie czegoś podobnego, polecam Ci poświęcić kilka chwil i przejrzeć Vinted. Na pewno masz większe szanse na znalezienie szerokich spodni tam, niż w sklepach internetowych. Na dodatek czasami trafiają się naprawdę dobre oferty. Dasz wiarę, że spodnie, o których wyżej wspomniałem, zostały wystawione na sprzedaż za ledwie 20 złotych?
Istnieją też użytkownicy, którzy zajmują się tematem bardziej profesjonalnie, chociaż to wiąże się już z wyższymi cenami. Spośród znanych mi mogę wymienić np. użytkowników lorebotvin, ostrydandy, secondhanddandy, ivy_league_vintage, wyjdzmizmarvel.
Podzielam Twoje ubolewanie nad obecną ofertą RTW. Niektórzy argumentują, że kolekcje sklepów pokroju Suitsupply, Poszetki, Milera czy Zacka Romana stoją twardo w obronie klasycznych kanonów. Do pewnego stopnia to pewnie prawda, ale mimo przejrzenia ich kolekcji, z nieznanego mi powodu w żadnym z nich nie byłem w stanie znaleźć garnituru ze spodniami szerszymi u wylotu, czyli takich, które miałyby ponad tych, dajmy na to, 21 cm. Chociaż użycie w tym kontekście określenia szersze u wylotu wzbudziłoby rozbawienie u ludzi, w których czasach ukształtowały się wzorce tak chętnie nazywane klasycznymi (vide Cary Grant na dołączonym zdjęciu). W latach 30.-50. noszono po 24-30 cm, czyli wartości współcześnie zwyczajnie nieosiągalne.
Z powodu pandemii i odwołanej studniówki pierwszą okazją wymuszającą na mnie wejście w posiadanie garnituru z prawdziwego zdarzenia staje się zbliżająca obrona pracy dyplomowej. Lata mijają, podobno dominacja wyszczuplonych sylwetek w modzie przemija, ale osobiście wciąż nie czuję się przekonany do tego zakupu, w sytuacji, gdy RTW nie ma nic do zaoferowania osobom gustującym w swobodniejszych krojach i pozostaje jedynie kosztowne bespoke. Szczerze mówiąc, jeszcze nie wiem, co z tym fantem zrobić.