Skocz do zawartości

Miro

Użytkownik
  • Postów

    1 407
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Miro

  1. I bosmanka i budrysówka (ta druga szczególnie) w swoich klasycznych formach (nie tylko ściśle wojskowych) były stosunkowo (czasem bardzo) długie i miały (znów szczególnie ta druga) i nie miały dopasowanego kroju. To były płaszcze lub dłuższe kurtki, a nie chłopaczkowe kurteczki do bioder w stylu Zack Romana...
  2. Czy historycznie i stylistycznie uzasadnione są nieduże zakładki na plecach w płaszczu? Od łopatek do mniej więcej pasa - podobne jak w koszulach, tylko nieco dłuższe. Udało mi się dopaść niezły płaszcz bawełniany, o lużnym kroju, bez żadnych usztywnień, taki casualowy, ale długi do kolan, jednorzędowy, minimalistyczny. Nawet biorąc pod uwagę jego obszerny krój, jest o rozmiar za duży - krawcowo zwęzi go po szwie głównym w plecach, ale to jeszcze za mało, z głębszym wszyciem rękawów raczej nie da rady, więc zakładki by w miarę te szerokie plecy wymodelowały. Ale nie wiem, czy takie zakładki są dopuszczalne w męskim płaszczu, jak to widzicie.? Fason płaszcza prawie identyczny jak tego (tylko kilka cm dłuższy) i też bez podszewki (tylko z miękkiej dzianinowej bawełny z domieszką poliamidu) Swoją drogą ten Bromir Bytomia też mam - jest wbrew pozorom bardzo dobry, wygodny jak bluzka, a z szerokimi spodniami tworzy niesztampowy zestaw w stylu lat vintage. A sama tkanina oddychająca i zaskakująco odporna na mechacenie.
  3. Miro

    Mała renowacja

    @Whitesnake - to mnie pocieszyłeś Też mi to wizualnie nie przeszkadza, ale się obawiałem, że to z powodu zmywacza, bo w innych parach mam podobnie, lecz w mniejszym stopniu. A same buty świetne w kształcie, aż się dziwię, ze Patine.pl musiało drastycznie je zrabatować, bo małe było zainteresowanie.
  4. Rewelacyjne. Ciężko było sobie wyobrazić, powiedzmy dwa lata temu że może być lepiej, ale ciągle jest postęp Przy okazji pytanie. Da się zmienić kolor z jasnobrązowego (po zmyciu Decapantem) na jednolity wizytowy czarny? Saphir Teinture, buty Yanko. Kilka par już przemalowałem, ale zawsze w obrębie różnych brązów i nie wiem, czy czarny z brązu wyjdzie. Będę wdzięczny za info od fachowca
  5. Miro

    Producenci butów: Berwick

    @KIERMAN.pl - zgadzam się, wspomniane bordowe nie pasują na ślub - dobre podałeś argumenty. Bo tu ważne są nie tylko sztywne reguły, ale przede wszystkim dobre "oko". Wskazane przeze mnie Yanko 204 czy powyższe C&J jak najbardziej pasują do stonowanej, niekrzykliwej góry, ale wg mnie równie dobrze skomponują się ze strollerem, który jest stoi nieco wyżej niż garnitur wizytowy, choć jest bardziej wyrazisty.
  6. Miro

    Producenci butów: Berwick

    Powściągliwe ażurowanie butów jak najbardziej wpisuje się w klasyczną formalność, o wiele bardziej niż gładkie wiedenki. Kiedy przejrzeć zdjęcia klasycznego obuwia formalnego i półformalnego (do żakietu czy strollera), to większość butów ma powściągliwe ażurowane, często też medaliony - zarówno w butach niskich, jak i formalnych trzewikach. Obie odmiany mogą też występować jak bermorale. Oczywiście zawsze są to oxfordy. Gładkie wiedenki pojawiły się pod wpływem mody biznesowej, chyba w latach 20-30-tych XX wieku. I wg mnie stały się nudną, bezpłciową manierą. Kliszą. Dzisiaj za dnia praktycznie nie nosimy strojów formalnych, sporadycznie półformalne strollery, a prawie zawsze "ćwierćformalne" garnitury wizytowe (z kamizelką). Mimo to i do nich jak najbardziej wg mnie pasują buty nawiązujące do klasycznego okresu elegancji męskiej. Na przykład taki model nadaje się doskonale, jest w moim odczuciu i o wiele bardziej elegancki, i lepiej się wpisujący w dawne kanony niż wiedenki bez ozdób, które mnie się zbyt kojarzą z biznesem. Jeszcze lepszy byłby bez ażurowania na górmych krawędziach
  7. Miro

    Mała renowacja

    Mały problem i prośba o opinię. Pomalowałem buty Yanko. 1. Zmycie fabrycznej jasnobrązowej farby (dość solidnie myłem, ale bez przesadnego tarcia). Trzykrotne przetarcie butów zwilżoną Decapantem Saphir miękkim papierowym ręcznikiem, aż na papierze zostawały tylko nieznaczne brązowe ślady. 2. Po wyszuszeniu (niestety, blisko grzejnika, bo cierpliwości brakło) i wypolerowaniu wtarcie cienkiej warstwy Ranowatora Saphir. Ponowne wysuszenie blisko grzejnika. 3. Przetarcie miękką bawełnianą szmatką i dwie cienkie warstwy kremu Saphir MDOR. Całonocne suszenie już bez grzejnika i polerka. Już podczas polerowania po drugim etapie (Renowator) zauważyłem, ze na tylnych częściach cholewek butów są wybrzuszenia i nierówności, jakby wierzchnia warstewka skóry się miejscami poodklejała od części wewnętrznej i się pomarszczyła. Nie przypominam sobie, by przed malowaniem takie nierówności były, nie przyglądałem się im po kupnie zbyt drobiazgowo, ale takie skazy bym chyba zauważył. Jeśli ich w nowych butach nie było, to z czego mogły powstać? Od szybkiego suszenia w zbyt ciepłym i suchym powietrzu powietrzu? Decapant rozkleił strukturę skóry? Renowator (było go niewiele) zawinił? Dodam, że podczas suszenia ciepłe (nie gorące) powietrze z kaloryfera szło od spodu, a najbardziej pomarszczone są górne krawędzie cholewek. A może mogły być w nowych butach, a ja ich nie zauważyłem? Miał ktoś takie skazy w Yankach? Jedna para moich Norów Elite i chukka Loake 1880 od nowości mają takie skazy, ale ze 2-3 razy mniej intensywne, a praktyce prawie niewidoczne. Dodam, że już w identyczny sposób zmieniałem kolor butów: trzewiki Loake 1880, półbuty Barkera, Grensona, Norda. I nic się nie stało. Podkreślę, że wspomniane ślady (zdjęcia troszkę je uwypukliły) są tylko w tylnych częściach cholewek.
  8. A ja chciałbym doczekać dnia, kiedy skończy się moda na włoskie (te "nowoczesne" włoskie, nie takie jak chociażby na filmach z lat 50-70-tych) garnitury z rurkowatymi spodniami, na dodatek zwężanymi poniżej kolana, z osowato wyciętymi taliami. biodrowatymi stanami itd. Kiedy ponownie garnitury zaczną przypominać męskie ubiory, odpowiednio dopasowane w ramionach, ale nie opięte w tułowiu, z nogawkami o słusznej szerokości (minimum 20-21 cm), w wysokimi stanami itd. Jeszcze kilka lat temu dało się kupić MD z serii P. Tailoring coś, co przypominało garnitur, teraz i oni i SuSu idą w stronę pseudo-włoską. Oby Poszetka nie powieliła wszechobecnego schematu...
  9. Co z obiecanymi fotkami?
  10. Panowie, czy jest jakoś osadzone w tradycji garnituru nieformalnego noszenie ciemnogranatowej marynarki klubowej (z metalowymi guzikami) do spodni z tego samego materiału? Rzecz w tym, że kiedyś kupiłem na aukcji niezłej jakości oraz urody marynarkę o klasycznych proporcjach z pięknymi klapami i zmieniłem guziki na metalowe - wyszła bdb klubówka do szarych spodni. A teraz przypadkiem dopadłem oryginalne spodnie do kompletnego garnituru. I dylemat - wrócić do dawnych guzików i mieć niezły garnitur czy zostawić marynarkę do szarych spodni Stąd moje pytanie - tradycja dopuszcza noszenie garnituru z metalowymi guzikami? Mnie to się widzi... hmmm... ale może jednak
  11. Ja mam dwie pary, jedne z lnu, drugie z biglami, z mieszanki wiskozy, jedwabiu i poliestru. Obie pary sprawują się bez zarzutu, len dobrej jakości, drobno tkany, nie gniecie się, tkanina w tych z biglami mocna, przypomina tweed, nie wygląda na "plastikową". Zapięcia, części metalowe dobrej jakości. Tylko je musiałem mocno skrócić, bo przy wzroście 176 i drobnej budowie regulatory były na obojczykach. A kim jest producent? Bo ja się nie domyślam, ale jestem ciekaw.
  12. @wally - w jaki sposób wymieniłeś kołnierzyki w dwóch wspomnianych koszulach? U Milera Ci doszyli nowe z tej samej tkaniny? Pierwszy raz słyszę o takim zabiegu - rodem z czasów odczepianych kołnierzyków. Ciekawa informacja.
  13. Jedna nic nie mówi, bo w różnych modelach są bardzo różne tkaniny o diametralnie odmiennych często właściwościach. W koszulach danej marki można w miarę obiektywnie oceniać tylko szycie, krój, wykończenie itd., ale nie można generalizować oceny tkanin: Ta zasada dotyczy i Milera, i Osovskiego, i Lamberta itd.
  14. @Nowoanglik- ten prążkowany garnitur miażdży I kusi jak diabli... Podoba mi się jeszcze bardziej niż poprzednie tweedowe i robocze. Jeszcze raz to powtórzę - ma Simon nieprzeciętny smak i talent. Dzięki za wrzutę.
  15. Wiem @Wodzu, teoretycznie masz całkowitą rację Ale to stereotyp optyczny, nietwórcza poprawność Np. są dwie szkoły. Jedni mówią, że szczupłym osobom dobrze pasują szerokie klapy marynarek, bo kompensują ich chudość. Inni powiadają, że klapy korespondują z wątłą posturcą. Tak naprawdę wszystko zależy od konkretnego zestawiani i oczywiście stylistycznych preferencji. Np. mało na tym forum ceniony Simon SJC bardzo szczupłych modeli ubiera w ubrania totalnie niezgodne z powszechnymi obecnie regułami. A wg mnie efekt jest fantastyczny i odświeżający. Oczywiście nie mam tego talentu Simona, zaś jego pomysły są kontrowersyjne i na granicy rekonstrukcji czy nawet groteski. Można wpisać w Google np: Simon sjc shirt. W każdym razie czasem nieprzesadne przerysowanie ubrania, wyolbrzymienie może odwracać uwagę NIE od twarzy, lecz np. od mankamentów postawy czy sylwetki (które niezatuszowane same mogą odwracać uwagę od twarzy).
  16. A tak się jeszcze podzielę opinią. W ostatnich tygodniach kupiłem parę koszul z pierwszej serii Lancerto/Mr Vintage - wszystkie z kołnierzykami button down - te kołnierzyki i wysokie stójki były tu ostro krytykowane. A ja po kupnie pierwszej od razu zamówiłem dwie kolejne - kołnierzyki są mniej proporcjonalne niż button downy Osovskiego (i za wąsko rozstawione w górnej wewnętrznej części - zaciskają węzeł krawata), trochę brzydko się też łamią boki stójek. Lecz w sumie wyglądają BARDZO ciekawie (ale z wyraźną szczyptą niezamierzonego przerysowania) - przypominają mi styl retro Simona SJC Dodam, że je noszę z krawatem. Szczególnie w najmniejszych rozmiarach 38-39 występuje to "rasowe przerysowanie" - bo kołnierzyk wydaje się tu szczególnie duży w stosunku do całej koszuli i noszącego. A te wysokie stójki są doskonałe na chude czy wysokie szyje. W barkach rzeczywiście wąskie, pod pachami niby 104 (Osovski i Lambert 100) - lecz pachy są wysokie - więc realnie w klatce są prawie takie same jak u wspomnianych marek (w barkach zauważalnie węższe). Same rękawy też wyraźnie węższe. Jest też ciekawy i ładny "szczegół" - bardzo małe guziki. W sumie koszule na pewno nie dla każdego - ale dla niektórych b. szczupłych osobników mogą być bardzo dobre. Ja żałuję, że drugą serię Mr Vintage już "ucywilizował" - czyli zmniejszył wyłogi i obniżył stójkę.
  17. Zapewne guziki te same. Pisali gdzieś w opisach, że perłowe? Przy niektórych modelach nic nie pisali i nie piszą, przy niektórych wzmianka, że guziki z certyfikowanego włoskiego surowca (czyli po polsku: z żywicy galanteryjnej syntetycznej - czyli po naszemu: z lepszego plastiku Ale też mi się cos przypomina, że cs kiedyś pisali o guzikach perłowych. Moze mieli na myśli perłowy kolor Ja ma wiele ich koszul - i tylko te z PIERWSZEJ serii Mr Vintage wyglądają na naturalne perłowe. Jutro z ciekawości sprawdzę je testem temperatury.
  18. W momencie, jak pisałem poprzedni post, było 8 modeli 38-176/182, teraz jest 9 modeli. To też mój rozmiar - więc stanowimy dla siebie zagrożenie A ten rozmiar w przedostatniej kolekcji był bardzo rzadki, bo im ponoć źle schodzi - i nawet się zastanawiali, czy go całkiem nie wycofać. Więc na pewno nie wszystkie nowe modele będą w 38. Tyle wiem z rozmów telefonicznych.
  19. Miro

    [Polska] Bytom

    Mnie na cienkiej marynarce test guzika wypadł 5-5.5 cm za dużo, na grubej marynarce 4 cm - ale dla mnie to akceptowalne, bo lubię luźniejsze płaszcze. Obecnie leży tak jak na zdjęciu kolegi @bart87. Z tym, że rękawy mam tylko nieznacznie za długie. Może go ciut wytaliuję. Lecz jak porównam z dwoma moimi dawnymi płaszczami Bytomia w tym samym rozmiarze sprzed 3 lat - to Bentley jest i tak bardziej dopasowany - co najmniej pół rozmiaru - tamte musiałem odsprzedać. A jak go porównam z ulsterem Zack Romana, który przymierzałem - to Bentley jest o rozmiar (czy blisko rozmiar) większy. W każdym razie nie żałuję zakupu. A jak oceniacie krój i jakość?
  20. Osovski - reaktywacja Już się pojawiają nowe modele w szerokiej rozmiarówce z lepszych niż ostatnio tkanin. A rozmawiałem dziś ze sklepem i powiedzieli, że dostawy przychodzą co parę dni i do kilku tygodni będzie w sumie kilkadziesiąt nowych model, w tym sporo pasków i kratek Vichy. Czyli nasze proroctwa o bankructwie się nie sprawdziły.
  21. Miro

    [Polska] Bytom

    Już po spacerze. Lekki sweter bawełniany + lekka czesankowa marynarka + bawełniany szalik + grube sztruksy + kaszkiet wełniany (bez podkoszulka). Temperatura ok. 1-2 stopnie na plusie + lekki, ale odczuwalny wiatr. Spacer 15 minut. I komfort termiczny tak akurat, ale nic za ciepło. Zatem w wełnianym swetrze i grubszym szaliku czy grubszej tweedowej marynarce i koszuli powinien dać radę na lekkim mrozie. Zatem na późną jesień/lekką bezwietrzną zimę. Na pewno nie jest to płaszcz na wyraźne mrozy. Gramatura ok. 40-50% mniejsza niż w zimowym Ulsterze Zack Romana, który miałem na sobie, lecz oddałem z powodu niedopasowania. Dodam, że jestem tak przeciętnie odporny na niskie temperatury. Mam nadzieję, że pomogłem.
  22. Miro

    [Polska] Bytom

    Anuluj zamówienie i złóż ponownie z kodem rabatowym. To, widzę, jeszcze potaniał. Jak ja kupowałem, to było po 650 = z tym rabatem wyszło mnie 520. Ale była ostatnia sztuka 46, więc nie ryzykowałem czekania na dalszą obniżkę. Rzeczywiście - powinni mi dać jakiś punkty za rozpropagowanie tego modelu @figo - nie zrobię zdjęcia ze spaceru, bo dzisiaj i jutro jestem sam w domu, a pies mnie nie pstryknie na dworze - zwłaszcza po ciemku Mogę zrobić jutro samego płaszcza, ale widzę, że już i tak zamówiłeś.
  23. Miro

    [Polska] Bytom

    Jeszcze w nim nie wychodziłem, ale jeśli poczekasz trochę - to za 2 godziny wyjdę w nim specjalnie na spacer z psem Będzie ok. 0 stopni lub ciut poniżej. Przetestować z marynarką czy swetrem wełnianym?
  24. Miro

    [Polska] Bytom

    Zamówiłem 46. Rozmiarówka jest ok - 46 jest rzeczywiście na klatkę ok.92. Postęp, bo w poprzednich latach 46 realnie było na klatkę ok. 94-96 - czyli odpowiadało rozmiarowi 48 - z tego powodu 2-3 lata temu musiałem zwrócić dwa płaszcze Bytomia, w tym bardzo ładną bosmankę z wełny i poliamidu do połowy uda. Inne tegoroczne modele, które mierzyłem, też zdają się mieć poprawną rozmiarówkę. Wiosenny bawełniano-poliamidowy mac kupiony blisko 3 lata temu też jest dobrej jakości i o w miarę poprawnych rozmiarach. Po trzech latach niezbyt częstego używania jak nowy. Czasem się im udaje. Wg mnie Bentley jest znacznie lepszej jakości niż Boris, nie żałuję zakupu na 519 zł.
  25. Miro

    [Polska] Bytom

    @kabza00, też pierwotnie myślałem o Borisie, ale na żywo nie zrobił na mnie dobrego wrażenia - jest bez charakteru, a kolor nieco się kojarzy z uczniowskim mundurkiem - taki schematyczny - jakby "aspirujący" do miana klasycznej dyplomatki, ale za słaba jakość tkaniny, za krótki, za mało wyraziste klapy itd. Bentley jest - że tak to ujmę - spójny i wyrazistszy pod względem faktury i koloru tkaniny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.