-
Postów
1 407 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Miro
-
Mnie się udało w ciągu dwóch lat kupić u nich kilka marynarek i kilka garniturów w cenach 200-400 zł. Dostateczna jakość, ładne klasyczne wzory i kolory, bez żadnych poliestrów i pancernych wkładów, ale guziki prawie zawsze do wymiany. Fakt, że to wymaga wyczekiwania na ostateczną wyprzedaż i przejrzenia tony bardzo nieciekawych rzeczy. Jednak życzę im powodzenia, bo mi ich garniturowa rozmiarówka pasuje prawie bez przeróbek, a bezpośredniej (lepszej jakościowo) nie pasuje.
-
Czy Próchnik ma jakieś poważne kłopoty? Bo w sklepie internetowym od paru miesięcy ten sam asortyment, ceny zastygły w bezruchu, a mimo zbliżającej się zimy zero nowej kolekcji.
-
Racja, pomyliłem się - chodziło mi o rozmiar 44, który zresztą prawie odpowiada w ramionach, pasie, pachach rozmiarowi 46 SuSu, M.Dutti itd.
-
Sklep ZACKROMAN.com - Ponadczasowa elegancja | Naturalne tkaniny
Miro odpowiedział(a) na ZackRoman.com temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
Płaszcz wygląda znakomicie, ale na stronie sklepu nie ma rozmiarówki. A kolor wydaje się mocno różnić (na plus) od prototypu prezentowanego przez pana Zaczkiewicza na początku roku i widocznego na zdjęciu w reklamie newsletterowej. Ale zakładam, że zdjęcia sklepowe dobrze oddają kolor. Jeszcze jeden problem/dylemat: nie wiadomo, jakie będą pozostałe płaszcze, może jeszcze lepsze? Czy czekać, czy zamawiać, zwłaszcza że egzemplarzy niewiele... -
Sklep ZACKROMAN.com - Ponadczasowa elegancja | Naturalne tkaniny
Miro odpowiedział(a) na ZackRoman.com temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
A jaka będzie cena z tym rabatem, jeśli można zapytać? -
Nie zgadzam się - ja bym kupił cały ten tweedowy garnitur i zwęził spodnie do ok. 22 cm - wtedy styl byłby jeszcze całkiem dobrze zachowany, lecz ekstremum zostałoby zniwelowane. Niestety, powstrzymuje mnie baaardzo wysoki stan spodni - 35 cm z przodu! Przy mojej chudej posturze będzie to wyglądało co najmniej tak ekstrawagancko jak na zdjęciu modela w brązowym garniaku - to znaczy stylowo swobodnie "krojowo", lecz gdzie w tym chodzić?Jedynie na klimatyczne randki Albo zloty modowe. Tak wysoki stan wręcz wymaga kamizelki (dla choć lekkiego przygaszenia ostrego efektu retro), co jeszcze bardziej ogranicza zastosowanie tego ubioru. Ale można jednak rozegrać to kompromisowo: Marynarka od SJC (plus opcjonalnie kamizelka z kompletu) + spodnie z flaneli w kolorze koordynowanym. A te spodnie chociażby z Benevento w kroju na zamówienie - pojedyncze zakładki, szerszy gurt, stan - powiedzmy - 28, szelki, nogawka 21-22 (na upartego 20). Ważna jest koszula (oczywiście gładka lub w paski) - bo tu musi być solidny długi kent - lecz akceptowalnym zastępnikiem może być button down o długich wyłogach (wydłużony od Milera, Osovski - oba mają 9 cm). Trzeba też dobrać odpowiednie stylistycznie buty, przy czym to wcale nie muszą być caponki itd. Ja uważam, że da się te zestawy zaadoptować do współczesnych warunków - bez efektu mixu, za to z zachowaniem pazura, lecz niedrapiącego po oczach I przy tym do całkiem częstego używania. Mnie z dnia na dzień coraz bardziej palec świerzbi, żeby kliknąć - bo te marynarki (tweedowe i chambray) to perełki
-
Marynarka Mr Elegant jest bardzo ładna wizualnie, choć krata mogła być większa. Wg mnie bardzo dobre długości marynarek ma Zackroman - 74 cm dla 46. Ale z kolei ma nieco za krótkie rękawy - niecałe 62 dla 46.
-
Sklep ZACKROMAN.com - Ponadczasowa elegancja | Naturalne tkaniny
Miro odpowiedział(a) na ZackRoman.com temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
Wyczyściłem historię, tymczasowe pliki, obrazy itd. - i słońce jednak nie wzeszło... -
Sklep ZACKROMAN.com - Ponadczasowa elegancja | Naturalne tkaniny
Miro odpowiedział(a) na ZackRoman.com temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
Gdy dzisiaj wszedłem na Waszą stronę - to mi wyskoczył komunikat, że za zapisanie się do newslettera jest rabat 500 zł na płaszcz nowej kolekcji. Źle kliknąłem i komunikat znikł - i terazjuż nie chce się pojawić. Czy ten rabat dotyczy też klientów już zapisanych do newslettera - jak go w tej sytuacji zdobyć? -
Mnie opisana w tym wątku sytuacja wcale nie zaskakuje. Kilka razy miałem do czynienia z rzeczonym sklepem - i choć parę par u nich kupiłem - to już krechę postawiłem na nich dawno, ze względu na (nazwę to powściągliwie i bez wchodzenia w szczegóły) nieelegancki stosunek do klientów. Przede wszystkim dotyczy to właściciela. Każdy sklep chce zarobić, ale są różne style zarabiania.
-
Teraz już to wiem... Choć teoretycznie niby i wcześniej wiedziałem - z poradników netowych. To moje trzecie malowane buty, w dwóch poprzednich parach dwie mocne warstwy sprawdziły się doskonale - bo chodziło mi o jednorodne całkowicie krycie - i wyszło - oczyszczone Depacantem skóry piły aż miło - i wyszedł jednolity kolor bez nadmiaru farby. A tu zrobiłem błąd - bo widząc, że ta skóra nie pije i tworzą się smugi - mogłem zaraz przestawić się na patynowanie, zamiast jednolitego - nieskutecznego - krycia...
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@szewc24.pl Ja zmyłem oryginalną farbę, na ile dałem radę Decapantem - buty stały się jednolicie beżowe i znacznie bardziej miękkie niż z tym lakierem. Jednak Teintury dałem całkiem sporo - dwie mocne warstwy zaraz po sobie, w obawie, że Teintura nie będzie się trzymać gładkiej powierzchni. Teraz spróbowałem ją zmyć z małego fragmentu - trochę schodzi i kolor zauważalnie jaśnieje, lecz widać, że farba się chemicznie związała z tym fabrycznym podkładem, ale go nie rozpuściła. Zatem mogę całe buty raz jeszcze przemyć Decapantem, żeby je rozjaśnić nieco - i na tym tle raz jeszcze je pomaluję, ale teraz już bardzo precyzyjnie i pędzelkami, używając innego koloru. Teraz jest to brąz 04, a dam ten 04 zmieszany z tabakowym 35, żeby stworzyć ciemniejszą strukturę, ale już kontrolowaną, nie zaciekową Mam nadzieję, że nadmiar chemii nie rozpuści tego fabrycznego podkładu, który zresztą wydaje się nie do ruszenia.
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie gniewam się O co? Każda rada mile widziana. Surowa skóra się nie ukazała,bo pod tym okropnym sztywnym lakierem jest jeszcze cienkie gumopodobne tworzywo "korygujące". Nie chcę go zmywać z podanych wyżej powodów. Ale na przyszłość zapytam - jak usunąć całkowicie tę warstwę korygującą, nieszkodliwie dla samej skóry i szwów? No i czym teraz dalej malować buty, żeby kolor był jednorodny? Bo kolejne warstwy Teinture nie będą wsiąkać, tylko prawdopodobnie tworzyć kolejne smugi. Obecny efekt dla mnie nie jest tragiczny, może być, bo buty mają być "parkowo-polne" - ale jeśli można to poprawić, to czemu nie? W każdym razie jest i tak o nieco lepiej niż poprzednia fabryczna lakierowa skorupa.
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Może zeszlifował, ale nawet mniej niż milimetr, bo kanały szwowe mają głębokość jak nowe. @Kamil1987 - Już z nimi walczę Na nieszczęście skóra jest korygowana, a taka wygląda jak plastik i fatalnie się łamie. Ale Decapantem zmyłem dokładnie cały lakier, jednak ten środek nie ruszył prawie wcale korygującej warstwy tworzywa pod lakierem. Jednakowoż się okazało, że po zmyciu lakieru cholewka stała się 50% bardziej elastyczna i wizualnie dużo ładniejsza, zniknęły też prawie całkowicie wybrzuszenia/zagięcia, jakie powstają w korygowanej cholewce praktycznie zaraz po krótkim używaniu. Czyli za tę "korygowaną" sztywność odpowiada głównie lakier. Po myciu skóra stała się prawie tak elastyczna jak w gumowych kaloszach i trzyma fason. Nie będę zeszlifowywał ani rozpuszczał korygującej warstwy tworzywa, bo kawałeczek spróbowałem i efekt jest nieciekawy, poza tym skóra pod spodem może być licha. No a to mają być buty na jesienne spacery typu polno-parkowego i nieprzemakalność im się przyda. Po zmyciu lakieru stały się bardzo minimalnie porowate - co ku memu zaskoczeniu wystarczyło dobrze chwycić farbę Saphir Tainture - choć są smugi. Zdjęcia przed i po - czyli po zmyciu lakieru, położeniu farby, wyrównaniu jej na ćwierć wilgotno Renomatem, wysuszeniu oraz wymyciu i odkażeniu wnętrza. Fotki bez prawideł - z fleszem (który rozjaśnił kolor i mocno wydobył smugi) i w pochmurnym świetle dziennym.
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Brzegi rantów są praktycznie ostre jak żyletka, czubki mają pomijalny stopień zużycia - więc bardzo prawdopodobna jest opcja, że czymś były zabrudzone/zaatakowane - i tak ostro wymyte, że podeszwy zblakły, a środek butów też nieco wyblakł i się plamiasto odbarwił. To mi nie przyszło do głowy. Przyjrzę im się bardzo uważnie i oczywiście solidnie odkażę i zakonserwuję od środka. Tylko nie wiem, jak powstały te ślady na obcasie, jeśli prawie nie były chodzone. Ale doły obcasów są tak słabe, że pod bardzo mocnym naciskiem paznokcia powstaje widoczny trwały ślad - zatem mogło wystarczyć króciutkie wyjście, bo je tak zużyć. Jakby przed użyciem latami leżały i się to tworzywo utleniło. Np. na słońcu, bo od długiego leżenia w wodzie podeszwy by zgniły. Zatem obcasy do podzelowania lub flekowania. Ale cholewki są w tak dobrym stanie, że nadal mam zamiar je postawić na nogi
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Takie używane sztyblety Loake w swoim rozmiarze dopadłem na aukcji - i zamierzam je ostro reanimować i postawić na nogi. Coś czuję, że będą jak znalazł - choćby na jesienne spacery z psem Frapują mnie dwie rzeczy - podeszwy i ranty wyglądają na praktycznie niechodzone. Ale są jakieś dziwnie blade, w środku wkładka też blada i jakby wypłowiała z zaciekami (na fotce środek wygląda gorzej niż w realu, jak brudny, a taki nie jest). Nie widzę najmniejszych uszkodzeń mechanicznych, rozwarstwień, nie ma zapachów itd. Ale myślę, że one stały długo w wodzie, podeszwy przemokły i zbladły (pewnie potem wylądowały w koszu, a potem na aukcji). Słuszne podejrzenie? Teraz podeszwa mechanicznie i dotykowo nie budzi zastrzeżeń, ale może ją warto nawilżyć olejem do podeszw? A jeśli są prawie niechodzone - to czemu na obcasie tak spore dziurki po kamieniach? Czyżby to tworzywo było aż tak słabe? Być może całe leżały w wodzie, bo wewnętrzne oznaczenia numeru i kopyta też są mocno wyblakłe, a znajdują się na górze. Cholewki nie są sfałdowane, tylko lekko złamane, jak po 2-3 wyjściach.
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@szewc24.pl - Dzięki. Rozumiem. Ja mam umysł krytyczny i analityczny - porównuję różne dane, a także swoje doświadczenia (jeśli oczywiście mam o danym temacie jakieś pojęcie, a jeszcze lepiej doświadczenie praktyczne). Nie wierzę blogom bezkrytycznie, ale jak się czasem nie ma innego punktu odniesienia - to człowiek się opiera na jednym źródle. Jeśli chodzi o prawidła - to zacząłem je stosować pod wpływem popularnych opinii znalezionych w necie, ale moje osobiste paruletnie doświadczenie potwierdziło przydatność ich używania. Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii - w jakich wypadkach nie warto czy nie należy ich stosować?
-
To jestem zaskoczony. Popularno-naukowe teksty oraz znane blogi przybliżające metodę GYW (maszynową) właśnie o korku piszą jako o wyróżniku tej metody szycia. W takim razie "prawdziwe" ręczne GYW (pewnie warte ileś tam tysięcy zł czy euro za parę) różni się drastycznie w zakresie trwałości oraz wygody użytkowania od GYW popularnego - maszynowego? Wobec tego w podobnej cenie - powiedzmy w zakresie 700 -1500 zł - maszynowy Blake (i zawsze prawdziwy) i maszynowy GYW są podobne jakościowo (pomijam właściwości użytkowe) - czy może wręcz maszynowy Blake jest lepszy od maszynowego GYW - jeśli ten ma aż tyle mankamentów?
-
Wiem, że Tintura nie kryje, a jakiegoś kryjącego lakieru nie chcę użyć. Właśnie dzisiaj pomalowałem drugie buty i już wiem, że czasem da się mocno zmyć fabryczną farbę - i liczę na to, że z tymi butami będzie podobnie i dojdę do szarości, które zamienię w szary brąz. Chociaż to niezłe buty, Nord Meka, na dodatek nie mają języka, na którym można by popróbować Ale zrobię próbę na "uszach". Zaryzykuję, bo czarne sztyblety mi na nic, a akurat się takie trafiły
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Oleksii-Kv - bardzo dziękuję! A niby chodziłem za dziecka na kółko plastyczne... A przy okazji - przemalował ktoś czarne licowe na ciemny brąz albo ciemne bordo? Zakładam, że zmyłbym czarną farbę, ile się da, Decatampem - po czym Tainture bordo, lub czerwień lub średni brąz. Czy w rezultacie by wyszedł jakiś ciemny brąz lub ciemny bordowy (ewentualnie taki przygaszony, przełamany szarością)? Z lekkimi nierównomiernościami koloru bym się jak najbardziej pogodził.
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jestem zainteresowany. Napisałem PW.
-
Oczywiście welur - pomyłka w ostatnim poście poprawiona
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No tak. Chciałoby się prostej recepty i zerowych kosztów na ewentualne próby - a to niemożliwe Mam bardzo małee doświadczenie, do tej pory tylko jedne buty przefarbowałem - licowe Grensony ze średniego cętkowanego brązu na jednolity tabakowy. Zmycie Decapantem i dwie warstwy Tainture, jedna zaraz po drugiej. Efekt tak dobry, że aż mnie zaskoczył Ale widzę, że zasadnicza zmiana koloru nabuku nie będzie taka prosta.
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Chodzi o typowe czyszczenie, czyli szczotkowanie, gumka itd.? A czy mógłbyś przypomnieć, jaka farba byłaby lepsza do zamszu/weluru?
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzięki. To już jest jakiś trop. Utwierdziłeś mnie w podejrzeniu, że tylko ciemny brąz wchodzi w grę. Tak sobie jeszcze myślę, że gdyby wyszła zgniła zieleń - to można by po wyschnięciu pomalować jeszcze raz na ciemno-brązowo - i wtedy wyszedłby ciemny brąz z nieznacznym odcieniem zgniłej zieleni - co by mi pasowało znacznie bardziej niż ten niebieski. Można welur potraktować dwiema solidnymi warstwami Tainture w odstępie czasowym - nie będzie skutków ubocznych w postaci nadmiaru farby (jakieś stwardnienie wierzchu skóry, wykruszanie się farby itd.)?
- 1 311 odpowiedzi
-
- szkoda wyrzucić
- sztyblety
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
