Skocz do zawartości

Jash

Użytkownik
  • Zawartość

    106
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

56

O Jash

  • Tytuł
    Zwykły
  • Urodziny 08.03.1979

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Wrocław
  • Zainteresowania
    Zegarki
  1. Wysłane z Google Pixel 2 przy użyciu Tapatalka
  2. Njukomer...z wąsem Wysłane z Google Pixel 2 przy użyciu Tapatalka
  3. Mnie wskazówki nie przeszkadzają. Jedyne co bym w biedaMASie zmienił to średnica koperty z 42,6mm na 39-40mm. No, ale chyba i tak go zatrzymam. Luma świetnie świeci, jak to w SEIKo i do tego pięknie nałożona.
  4. DA36 to był mój zegarek marzeń. Gdy zobaczyłem go pierwszy raz, jakieś 10 lat temu u kolegi wiedziałem, że muszę go mieć. Trochę to trwało zanim się spełniło, ale jestem bardzo zadowolony z zegarka.
  5. Przyznam, że widziałem w życiu tylko jednego eskaiksa, który nie centrował U mnie "powrót"....
  6. Nie widzę w tym nic dziwnego. Ja codziennie wieczorem przygotowuje obuwie dla siebie, żony i córek na następny dzień. Może nie zawsze pastowanie, bo nie każde się do tego nadają, ale czyszczenie na sucho i wilgotno, żeby rano "wyglądały" to dla mnie podstawa. U mnie czysty i zadbany but to podstawa, reszta garderoby ma drugorzędne znaczenie Znajomi, którzy widzą po raz pierwszy, codziennie tyrane przeze mnie NB997 mówią, że mam "ładne nowe sneakersy", ale ona skończą w grudniu 2 lata
  7. Bez względu na efekt końcowy dam znać jak się sprawa zakończyła. Co do wątku, założyłem za namową dwóch kolegów, którym dziękuję. Na początku byłem sceptyczny, bo wiecie jak jest. Jest dobrze to jest dobrze, a jak coś nie tak to polak leje hejtem. No, ale mnie nie o to chodziło. Sklep KB poleciłem wielu swoim klientom i szczerze żałuję. Mam nadzieję, że ich takie przygody nie spotkały.
  8. Nie wysyłałem tego jako reklamacji, bo ustaliłem przez telefon z Panem Zbigniewem, że ja wyślę buty, a oni je doprowadzą do stanu, który pozwoli mi na ich dalsze użytkowanie. Natomiast jako takie pismo dołączyłem, a jedynym potwierdzeniem jest to na moim koncie, z którego wysyłam paczki kurierem DPD oraz zdjęcie z KB na którym widać, że mają to pismo. Ja o tym nieustosunkowaniu się piszę bardziej w kontekście płacenia za odkażanie obuwia. Ani podczas rozmowy nie padło słowo o usłudze płatnej, ani po otrzymaniu obuwia i pisma. 21 dni bez odzewu, a potem nagle po 6 czy 7 tygodniach telefon, że mam zapłacić 50zł a info o tym, że nie mogą tego uznać na gwarancji napisali tu na forum 30 października o godzinie 13:36 czyli po wszystkim. Wiec ja się pytam Panią, albo Pana @apo gdzie i w jaki sposób poinformowano mnie, że czynności o których rozmawiamy miały być płatne? Postawiono mnie przed faktem dokonanym w dniu, w którym obuwie zostało zrobione. Proszę o jakikolwiek dowód, że wyraziłem zgodę na usługę płatną. I napiszę po raz kolejny, gdyby KB uprzedziło mnie o usłudze płatnej nie byłoby jakiegoś tam pisma, tylko pismo zgodnie z Art. 556 KC i wysłałbym nie kurierem, tylko pocztą z tak zwaną zwrotką, dla poświadczenia odbioru.
  9. No to też tak samo odpisałem, że buty trzymam na zapleczu, w którym jest WC i że nie wydaje mi się aby ono dawało tyle wilgoci. Ponadto w myśl Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. pomieszczenie to nie jest łazienką. I tak jak pisałem - pracuję tam 7 lat. Gdyby było za dużo wilgoci już dawno miałbym problem.
  10. Nie. Przecież wrzuciłem zdjęcie zaplecza, gdzie trzymam buty. O to pytasz? To nie jest łazienka, to chyba widać.
  11. Dobry wieczór, jest chwila wolnego, więc odniosę się do tego co napisał użytkownik @apo w imieniu KB. Zacznę od miłego akcentu. Przedwczoraj przyszła paczka z KB, a w niej stare, spleśniałe prawidła, które poszły do kosza oraz zupełnie nowe. Miło, dziękuję. A teraz przejdźmy do meritum, przy czym zaznaczam, że wszystkiego dokładnie pisał nie będę, aby kart nie odkrywać. Po pierwsze.....zgłoszenie z dnia 16 lutego 2017r. nie było pierwszym związanym z pleśnieniem butów. Pierwsze zgłoszenie to była rozmowa telefoniczna, poprzedzona zgłoszeniem drogą elektroniczną, na które nikt nie odpowiedział. Skoro mój problem nie jest częstym to Pani, która ze mną rozmawiała, a której imienia nie będę wymieniał powinna doskonale pamiętać moje pytania o wymianę wnętrza buta, które zapleśniało i o to, czy jest to technicznie możliwe z uwagi na konstrukcję GYW. Pewnie nie pamiętacie Państwo, tak samo jak nie pamiętacie, że nie odpisujecie na e-maile. Na to wszystko są stosowne dowody. Po drugie.....nie ma znaczenia, czy zgłoszenie nastąpiło miesiąc, czy dwadzieścia misięcy od dnia zakupu. Na obuwie udzielono 24 miesięcy gwarancji oraz jako konsumentowi przysługiwało mi 24 miesiące rękojmi. Z gwarancji zwyczajowo nie korzystam, wolę rękojmię. Z tej jednak też nie skorzystałem, bo nie jestem z tych klientów co "szumią", tym bardziej, że sam jestem sprzedawcą więc wiem jak to jest. Postanowiłem najpierw e-mailowo, ale kontakt się urwał, a potem telefonicznie z Panem Zbigniewem. Tak jak wspominał @szewc24.pl usługa polegająca na odkażaniu kosztuje zwyczajowo do 10zł. Tyle do tej pory płaciłem u mojego szewca, czyli 30zł. 10zł za monki, 10zł za prawidła i 10zł za obuwie, które zakładałem po pracy i w których do niej przychodziłem, bo jak pisałem monki użytkowane były tylko w sklepie. Prawdą jest, że początkowo prawidła wkładałem od razu po zdjęciu obuwia, ale nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie w obliczu Państwa teorii, o "dawaniu butom wyschnąć", którą zdaje się obalać większość wpisów tu na forum i nie tylko. Ustaliłem z Panem Zbigniewem co i jak i tak jak napisałem w pierwszym poście nie było mowy o płatnej usłudze, tym bardziej, że buty podlegały gwarancji/rękojmi. Gdybym taką informację dostał w dniu pierwszej rozmowy, wysłał bym obuwie ze stosownym pismem. Oczywiście pismo tak czy siak wysłałem i napisałem czego chce. Państwo w ciągu ustawowych 14 dni nie ustosunkowaliście się do niego. Mało tego po 21 dniach to ja musiałem zadzwonić do Was. Nikt mnie nie poinformował, że maszyna nie jest Wasza, tylko zewnętrzna i że jest w serwisie. Po 21 dniach usłyszałem jedynie "nie wiem co Panu powiedzieć, buty nie są zrobione". Proszę o wskazanie na jakiej podstawie wzięliście ode mnie opłatę za usługę. Nie było to ustalone ani telefonicznie, ani pisemnie z Państwa strony. Po trzecie i ostatnie. Piszecie Państwo, że buty leżą w łazience. Zamieszczam zatem zdjęcie pomieszczenia, czyli zaplecza, gdzie na półce odkładam buty ja i współpracownicy. Owszem stoi tam toaleta, ale serio Państwo uważacie, że ona powoduje wilgotność, która może być przyczyną pleśni na obuwiu? I drugie zdjęcie w górę. Myślę, że przy braku sufitu i takiej wentylacji nie ma mowy o wilgoci. 20 metrów w górę wolnej przestrzeni. Z resztą jeśli mi przed 7 lat nie spleśniały tam żadne inne buty, jeśli nikomu innemu to się nie przytrafiło to jakim cudem stało się to z monkami Berwicka? I to samo dotyczy potliwości, o której też już pisałem. Na kilkadziesiąt par obuwia jakie mam, tylko monki Berwicka spleśniały, a nie są najbardziej eksploatowanym obuwiem z tych co mam. Reasumując. Moim zdaniem ani nadmierna potliwość, ani brak wentylacji nie są powodem i przyczyną problemu z jakim się spotkałem. Nie upierałem się od początku, że to nie moja wina dlatego forma naszej rozmowy miała taki a nie inny charakter. Państwo raz, że do pisma się nie ustosunkowali, a dwa o tym, że nie mogliście uznać tego piszecie dopiero tu i teraz. Nikt nigdzie mnie o tym nie poinformował! Takie rzeczy robi się pisemnie i klient musi wyrazić na to zgodę. Idąc dalej sprawa nie została załatwiona tak, jak powinna. Było niemiło, nieelegancko i wbrew obowiązującym przepisom. Co do dalszego przebiegu to już Państwo z KB wiecie jaki będzie. A teraz tak poza tematem odnośnie wygody monków Berwicka. Dla mnie wygoda jest fatalna. Pisałem nawet o tym na KMZiZ, że już nigdy nie kupię butów GYW, bo po 5 godzinach stania w tych butach nie marzę o niczym innym jak o zdjęciu ich. Jak jednak czytam to nie kwestia GYW, tylko tego, że to te buty są jak trepy. Twarde i ciężkie. Wysyłając do KB monki, kupiłem w międzyczasie chelsea boots marki Polo Ralph Lauren. Podeszwa skórzana, szyta na moje amatorskie oko metodą Blake. Po 6-8 godzinach nie pamiętam że mam je na nogach. Są lekkie i wygodne. Monków Berwicka i tak już nie założę. Pomijając kwestię tego, że wierzchnia skóra została zniszczona (3-4 zadrapania, zatarcia skóry) to w środku buty wyglądają koszmarnie. W tej sprawie po odebraniu butów też wysłałem do KB e-maila z pytaniem jaki mają stosunek do tego, że firma, której zlecili dezynfekcję zniszczyła mi buty oraz co zrobić z tą białą zasypką w środku obuwia. Niestety po dziś dzień nikt nie raczył odpisać. Niniejszym uważam, że obsługa posprzedażowa sklepu KB jest poniżej krytyki. Tyle z mojej strony. Dziękuję wszystkim za uwagę, wpisy i te dobre i te nie koniecznie. Na te chwilę to wszystko z mojej strony. Reszta to już postępowanie cywilne. Pozdrawiam, Jacenty
  12. Pozwolę sobie ustosunkować się do wszystkiego co napisał użytkownik @apo w imieniu Klasycznych Butów. Nie zrobię tego niestety teraz bo jestem w pracy i mam za słaby zasięg aby przesłać zdjęcie, które chciałbym dołączyć do swojej wypowiedzi. Wypowiedź późno dziś, albo jutro. Widzę, że firma jednak woli postępować według modelu "klient jest zły i nas oczernia, a my jesteśmy w porządku". Widzę, że zamiast próby załatwienia sytuacji dalej brnie w ciemną stronę, wypisując rzeczy mijające się z prawdą. Ja tu tylko zostawię swoje ostatnie kilka słów, a resztę powinności niech już czynią adwokaci.
×