Skocz do zawartości

Miro

Użytkownik
  • Postów

    1 407
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Miro

  1. Miro

    [Polska] Bytom

    Jeden z tegorocznych płaszczy Bytomia jest całkiem ok. Model Bentley (wełna 75, poliamid 25, wiskoza, bez ocieplenia). Taki "gangsterski" brąz (gorzka czekolada z nutą szarości - blisko stylu "Zakazanego imperium" - mówię o kolorze). Nieduże wypełnienie ramion i klatki, dobrze się układa, klapy mogłyby być 1-2 cm szersze, no i troszkę krótki - 87 bez kołnierza w rozmiarze 46. Ale całkiem proporcjonalny. Rękawy za długie ok. 2 cm, ale troszkę krótsze niż bywały 2-3 lata temu. Ale głównym plusem jest ten kolor - przyjemny, stonowany melanż, bardzo uniwersalny kolor, nawet na półoficjalne okazje wg mnie. W dziennym świetle wygląda lepiej niż na zdjęciach sklepu. Tkanina średniej grubości, z leciutką fakturą, nie wygląda biednie/siecówkowo: https://www.bytom.com.pl/plaszcz-bentley Zanim go kupiłem za 520 zł przed świętami, to obadałem na żywo większość tegorocznej kolekcji płaszczy Bytomia. I np. modele Bladen, Baracka czy Boris mają wyraźnie słabsze tkaniny i wyglądają taniawo. https://www.bytom.com.pl/plaszcz-bladen-4 https://www.bytom.com.pl/plaszcz-barack https://www.bytom.com.pl/plaszcz-boris Ciężko, bo ciężko, ale da się coś ciekawego znaleźć w Bytomiu. Ale dopiero w końcówce wyprzedaży się wg mnie opłaca.
  2. Nawiązując do dyskusji, powiem, że przez moją szyję przewinęło się (i przewija) ze 20-30 krawatów Lamberta i kilka Bytomia. Bytom był tylko jeden ok, zaś Lamberty reprezentują drastycznie różny poziom tkanin głównych (choć wszystkie, które mierzyłem, są podobnie uszyte, dobrze się wiążą, a łezki bezproblemowe). 2/3 pozwracałem, a z 1/3 jestem bardzo zadowolony. Bardzo często używane, po kilkadziesiąt razy i do emerytury daleeeko. Kupione na przecenach za 29-39 zł. Niektóre z nich mają lepsze i trwalsze tkaniny niż ROT. Ale trzeba szukać matowych jedwabi, o wyraźnych fakturach itd. Typowe "gładkie" są marne. Jak powiedziałem, Lambert Lambertowi baaaaardzo nierówny - w wypadku tej firmy jakakolwiek generalizacja jest błędem. Ale trzeba szukać i sprawdzać. Dla jasności - mam porównanie, bo noszę też krawaty od Poszetki, EoE, ROT, MD itd., nosiłem też SuSu. Dobrze trafiony Lambert ma najlepszy z tego towarzystwa stosunek ceny do jakości (i na pewno nie wygląda tandetnie, w zestawieniu z marynarkami klasy MD czy nawet SuSu) krawat SuSu zdecydowanie najsłabszy.
  3. Czy będzie jeszcze dostępny krawat jedwabny melanżowy - taki wrzosowy z granatem (nie pamiętam dokładnej nazwy koloru) dość jasny? Zwlekałem z kupnem, aż zabrakło Okres świąteczny, no i widzę, że wiele wiele modeli się wyprzedało.
  4. @poszetka.com - Czy koszula dżinsowa jest wyraźnie grubsza, mięsistsza niż całoroczne koszule z "typowego" twillu? Tak bardziej jesienna? I czy ma takie nieco flanelowy chwyt, co sugerują fotki?
  5. Ale ja nie mieszkam w Warszawie To możesz mi powiedzieć - jakie będą jeszcze modele oprócz bosmanki i poprzedzających ją czterech płaszczy?
  6. Mnie ta metoda nie przekonuje, bo gdybym z góry wiedział, jakie będą wszystkie modele - to mógłbym racjonalnie zaplanować zakupy i nastawić się np. na bosmankę od was, a nie - dajmy na to - od Bytomia. Wasza metoda mnie wręcz trochę zniechęca, bo licząc na to, że kolejny model będzie ciekawszy - w sumie nic nie kupię. Albo kupię a potem będę wymieniał. Ja rozumiem wasz punkt widzenia - limitowana seria ma zachęcić klienta do szybkiego kupna - a gdy będzie zadowolony - to do zakupu kolejnego modelu itd.
  7. Miro

    Wybór butów ~1200 zł

    Czyli dla Ciebie Yanko 915 są trochę obszerniejsze niż AS 109 (pomijam niuanse). Ja mam odwrotne wrażenie, ale to z powodu moich stosunkowo szerokich palców (szczególnie w lewej stopie), i 915 są dla mnie - w palcach - przyciasnawe. Ale w pięcie i centralnych partiach stopy rzeczywiście AS 109 są bardziej (i na mnie lepiej) dopasowane. Anatomia stóp jest nie do przecenienia.
  8. Na mnie Yanko 7.5 na 915 są ciasnawe w przedniej części stopy, A AS-y 7.5 na 109 leżą bardzo dobrze.
  9. @Harth - oczywiście, jakżeby inaczej Patrzę na kopyto i rozmiar (to podstawa), potem rodzaj/typ, model/wygląd, kolor, rodzaj podeszwy. I dla kogo zrobiony - choć to dla mnie mniej istotne, bo zakładam - po doświadczeniach z dwoma moimi parami AS - że niezależnie od tego trzymają dobry poziom.
  10. Czyli długość sylwetki mierzymy od górnego brzegu kołnierza razem z butami, ale bez obcasa? Bo na różne niuanse tej metody się napotkałem. (Abstrahuję tu od metod kciukowej i pośladkowej).
  11. Miro

    Suit Supply

    Tak, @Aron, oczywiście, zależy od rozmiaru. 2 cm to jest baaardzo dużo przy takich, w sumie niskich, stanach. Jeśli teraz w rozmiarze 48 masz 26 - to w rozmiarze obecnym 46 może być 25 (bo jednak mam nadzieję, że nie 24...). Mnie będzie pasował rozmiar 44 i jeśli tam będzie teraz stan tylko 24 cm - to jest fatalnie, bo to już jest tyle, co w tańszych slimowanych liniach M.Dutti w rozmiarze 46 (który mieści się między 44 a 46 SuSu Havana czy Lazio). Wyższe linie M. Dutti, bardziej klasycznie szyte, mają w rozmiarze 46 stany 25.5-26, moja zeszłoroczna Havana SuSu 44 ma równo 26. I to jest w moim odczuciu minimum, by zachować wygodę i podstawowe proporcje garnituru. Rozmiary 46-48 powinny mieć co najmniej 27.
  12. Miro

    Suit Supply

    Obniżyli w tym roku, to znaczy w sezonie wiosna/lato 2017? To ile ma teraz stan z przodu, a ile miał w poprzednim roku? Zła informacja dla mnie, bo właśnie planuje zakup Lazio, a jeszcze go nie miałem nigdy - stąd pytanie.
  13. @Tanatos70 - ja niedopuszczalnie uogólniłem Czapek, szalików, ani jesienno-zimowych butów nie zakłada Zaki.
  14. Nawiązując do dyskusji o ramionach: wg mnie płaszcz kolegi @Tanatos70 jest za szeroki w barkach. Niektóre z efektów przedstawionych na zdjęciach kolegów wynikają też z nietrafnie dobranego kąta wszycia rękawa do korpusu płaszcza (linia wszycia jest za bardzo odchylona górą na zewnątrz) oraz ze zbyt mało spadzistej linii barków płaszcza. Żeby to skorygować, trzeba obniżyć ramię (linię barku)/zmienić kąt wszycia rękawa/zwęzić barki płaszcza. Sam mam z tym problem z racji wąskich i dość opadających barków. Wątłe i opadające ramiona można korygować optycznie albo poszerzając barki ubrania, albo/i stosując większe wypełnienie u góry. Kompromisowe byłoby chyba nieduże wypełnienie, pozwalające zachować naturalną linię barków (ramion) i lekkie poszerzenie ubrania w barkach/ramionach. Panowie @Tanatos70 oraz @zaki - dlaczego do zimowych czy późnojesiennych płaszczy nie zakładacie czapek, szalików i odpowiednich do pory roku butów? Bez tej oprawy płaszcze wyglądają jak przymierzone do zdjęcia, a nie naturalnie noszone....
  15. Pytanie do znawców-historyków, że tak powiem (nie urażając reszty Użytkowników). Czy dopuszczalne są mankiety/manszety w spodniach od garnituru wizytowego/strollera? Ja wiem, że na pawie wszystkich blogach, forach są odradzane jako nie/niezbyt formalne. Na ilustracjach z epok dawnych też bardzo rzadko się pojawiają w strojach bardziej oficjalnych. Lecz mimo to zapytam - czy byłyby błędem czy - niezbyt wskazana, ale jednak dopuszczalną - opcją na ślubie, w operze, podczas oficjalnej wizyty itd. itp.? Właśnie dumam nad swoimi spodniami do strollera, a mankiety lubię i dobrze mi pasują - lecz nie chcę przesolić. Ja wiem, że praktycznie nikt postronny różnicy nie zauważy, ale ja ją będę widział
  16. @tkowalcz - wg mnie nie powinno tak być w ulsterze. Nawet jeśli uznamy, że podany przeze mnie przykład SJC jest za bardzo z epoki (jaki pisze @FONos- tak swobodny krój wymusza długość poniżej kolan) to płaszcz Szarmanta jest za mocno taliowany - sylwetka w zasadzie przypomina trencz (taki mocno współczesny, bo klasyczne też były obszerne). Jeśli przy mojej chudości (78 w pasie) czuję taliowanie (w niegrubym swetrze lub lekkiej marynarce) w rozmiarze 46 - to mamy do czynienia z lekką przesadą. W moim odczuciu 46 jest dobry nawet na osobę mierzącą w pasie 80, bez uczucia ciasności - lecz ja bym wolał w płaszczu "sportowym" czuć się swododnie i wyglądać bardziej "anglosasko" nie włosko. Kwestia preferencji. Można zlikwidować zaszewki na placach, lecz wtedy straci sporo na charakterze. 1-2 cm da się w talii, uzyskać przeszywając guziki w pasie (bo ten pas też nieco ściąga, sprawdziłem, zapinając go i rozpinając), lecz to zabieg raczej kosmetyczny, przy tym pas przy swobodnej pozycji noszącego będzie wtedy luźnawy. Zauważyłem jeszcze jedna rzecz przy drugiej przymiarce. Otóż on ma też - że tak to ujmę bełkotliwie - dość "płaskie" ramiona na szczycie barków. Czyli dopasowane nie na szerokość (rozstaw barków), lecz głębokość. W tym miejscu też odczuwam dopasowanie (nie ciasność), a górę ciała mam równie potężną jak dół Więc rozważam zwrot. Mam nadzieję, że Szarmant to czyta i wyciągnie wnioski na przyszłość, choć może być tak, że taki właśnie krój odpowiada większości klientów.
  17. Sobie też nie pomagam, bo mnie tez boli łeb - zostawiać, odsyłać, poszerzać... @FONos - ale powiedz sam, czyż swobodniejszy krój nie pasuje lepiej do takich płaszczy? Choćby i kosztem pewnego nadmiaru w ramionach...
  18. To nie chodzi o większy czy mniejszy rozmiar. Płaszcz powinien zawsze dobrze leżeć w ramionach (pomijając modę na gigapoduszki z lat 80-tych). Czy to na przełomie XIX/XX wieku, czy w latach powojennych zawsze dominowały (nie mówimy o siermiężnych krojach demokracji ludowej) stosunkowo miękkie w ramionach i dobrze dopasowane. Ale rzecz w reszcie kroju. Szarmant popełnił (wbrew swoim deklaracjom, że lubi kroje swobodniejsze w płaszczach, a przy tym sam nosi marynarki o pół rozmiaru czy rozmiar za duże - dla wygody) błąd stylistyczny: dla płaszcza osadzonego w kulturze brytyjsko-irlandzko-amerykańskiej zastosował włoski slim. Wg mnie to jest poważny błąd, jakby chciał połączyć anglosaski styl z włoską "modą" i każdego zadowolić - a kompromisy rzadko się udają. Tak powinien wyglądać i przede wszystkim leżeć ulster (podaję za SJC, więc jest odrobinę przerysowany, ale bardzo nieznacznie): To zdjęcie wg mnie uzmysławia też różnicę między zręcznym kopistą ( Zaczkiewiczem), a prawdziwym ( wg mnie wybitnym) talentem stylistycznym/stylizatorskim Gdybym wiedział, że SJC na pewno w bliższej przyszłości zaoferuje ulstery, to bym nawet nie pomyślał o Zack Romanie. A podjrzewam, że cena byłaby porównywalna.
  19. @Xune - rzeczywiście jest w tej kieszeni Tak to jest, jak się pisze w środku nocy Poprawione. Naniosłem też kilka innych poprawek.
  20. Ulster niebieski. Dzisiaj doszedł - więc krótka recenzja, jutro ją poszerzę. Ciężko mi ocenić obiektywnie jakość, bo nie mam skali porównania. Moje dotychczasowe "prawdziwe" płaszcze zimowe wełniane to Bytom, Vistula, Próchnik i podstawowa linia M.Dutti. A ten Ulster (piszę dużą literą jako nazwę modelu - nie określenie gatunku) to jednak całkiem inna jakość. Przede wszystkim tkanina i sam krój, fason. Wykonanie też o poziom wyższe niż we wspomnianych markach. Ale tego ostatniego się spodziewałem po pozytywnych doświadczeniach z kamizelkami od Szarmanta. Mówiąc krótko - wg mnie wygląda na swoją cenę, w żadnej mierze nie budzi potocznych skojarzeń z miejscem wykonania - Chinami. Wygląda lepiej niż na fotkach. Bardzo wierna rozmiarówka - do paru mm, w granicach błędu pomiaru, tylko jest krótszy o równo 1 cm - 46 ma 97, zamiast 98 od wszycia kołnierza. Po całości 101, kołnierz 6, ale zachodzi 2 cm za linię wszycia. Długość rękawów na styk, ale ok. - mam 176 cm. Wg mnie nie mógłby być krótszy - bo straciłby charakter, a kilka dodatkowych centymetrów by nie zaszkodziły - ale jest bardzo ok. Szarmant pisze, że ciężaru nie czuć, mimo solidnej tkaniny, bo prawie nie ma konstrukcji. Gdzie tam - jest znacznie cięższy od Próchnika czy Bytomia niewiele krótszych, a obszerniejszych. Czuć wyraźny ciężar na ramionach i bardzo dobrze się układa, mimo braku ocieplenia itd. - gramatura robi swoje. Podszewka jest wykonana z wysokiej jakości cupro, ale w rękawach z poliestru (na moje oko i dotyk). Ale w zimowym ubraniu to ujdzie, choć razi. Jeśli to tylko mieszanka (w co wątpię) z poliestrem to ok, ale nie stwierdzę na pewno - bo wszystka metka ze składem podaje, ze podszewka to Bomberg Cupro . Na marginesie dodam, że moja lniana marynarka Havana SuSu też ma poliester w rękawach... Szarmant podkreśla też w paru wpisach na blogu, że Ulstery powinny mieć dość swobodny krój. Lecz ten model jest wyraźnie wytaliowany, to na pewno nie jest krój regularny, lecz co najmniej slim. Poprawnie będzie leżał na osobach szczupłych, a bardzo dobrze na szczupłych i z barkami odpowiednio szerszymi od talii. Ja jestem patykowaty, dobrze na mnie leży Havana czy Lazio SuSu 44 - płaszcz wziąłem 46 - w talii razem ze średnio-grubą marynarką jest ok, z nieznacznym zapasem dla wygody, ale na pewno nie luźny (wyczuwam taliowanie), za to w barkach jest zapas. Co ciekawe, kamizelki od Szarmanta 44 miałem luźnawe, a porównanie rozmiarówek Ulstera i marynarek tegoż producenta też dowodzi, że jego płaszcze mają rozmiarówkę ciaśniejszą. W każdym razie, gdyby był trochę dłuższy i nieco mniej dopasowany, mielibyśmy płaszcz wpisujący się w stylistykę lat mniej więcej 20-40-tych. Ale i wo obecnej formie jest całkiem rasowy. Choć ulstery pierwotnie nie były płaszczami formalnymi czy półformalnymi - to rzeczony model wcale nie wygląda na sportowy (w rozumieniu klasycznej elegancji), codzienny, do pracy - sprawia wrażenie bardzo "wyjściowego" ubrania (dziennego) - ale z całkiem ostrym pazurem (dragon, mankiety, szlic). Bardzo dobra proporcja klap, równie dobry, wypośrodkowany kolor - za dnia ciepły i pogodny, wieczorem wystarczająco ciemny. Na tle dobrych gatunkowo klasycznych dyplomatek itd. oczywiście zaraz wyszedłby jego sportowy charakter, ale na tle typowej polskiej ulicy jest przeciwnie. Wszystko zależy od środowiska i statutu noszącego. Zastanawiam się tylko nad trwałością tkaniny (wyraźnie szorstka i niezbyt mocno "zbita"), bo wygląda na wyraźnie mniej trwałą (wytarcia, wychodzenie włókienek itd.) od typowych "zbitych" mieszanek wełny z poliamidem (rodem z Bytomia itd.). Nie mam doświadczenia z lepszymi płaszczami, ale powszechne poświadczenie podpowiada, że poliamid jednak wzmacnia i trzyma włókna wełny "w kupie". Wizualnym plusem tkaniny jest jest "trójwymiarowość". Jutro, za dnia, przyjrzę się szczegółom wykończenia. Może moja opinia komuś pomoże w decyzji. W zestawie przyzwoity oddychający pokrowiec oraz dobrej jakości drewniany wieszak z dość szerokimi profilowanymi ramionami. Lecz to uznaję za standard w tej klasie cenowej. Ramiona wieszaka mogły być przy tym trochę szersze i krótsze, bo nieco wypychają górę rękawów. Raczej wymienię na plastikowy, za to lepiej dopasowany.
  21. @Servetch -krótkie? Rozmiar 46 ma 99 cm bez kołnierza. To przy średnim wzroście prawie do kolan - na tle rodzimej produkcji to żadną miarą nie jest krótko. Ale na pewno nie są za długie Zresztą już jutro sam się przekonam. @Xune - dobra informacja, że tkanina jest solidna - bo mam nadzieję, że Ulster jest płaszczem rzeczywiście zimowym - i na dobrych kilka sezonów. A płaskość/ciasność kieszeni mnie akurat cieszy, bo nie zaburzają linii, no i bardziej eleganckie (że tak to nazwę).
  22. Ja wiem, że są Chiny, i Chiny, i jeszcze inne Chiny. Czysta ciekawość i jednak antyglobalizm (czy jak to nazwać). Np. lubię nosić krawaty z Poszetki także dlatego, że są szyte w Katowicach, dokąd co miesiąc jeżdżę na koncerty w NOSPR-ze, że znam osoby z tej manufaktury z widzenia, że telefonicznie ustalam z nimi wymiary itd. Produkt staje się wtedy niejako oswojony, mam miligram duszy w sobie A nie przypływa w kontenerze razem z tonami bezosobowych produktów. Ale też mnie frapuje, że opłaca się (obu stronom) szyć kilkadziesiąt sztuk płaszczy - po parę (czasem dosłownie jednej) sztuce z jednego rozmiaru.
  23. Jak sądzicie, czy płaszcze ulstery Szarmanta są szyte w Chinach? Tak się zastanawiam, bo prototyp tego płaszcza, który prezentował na sobie w styczniu, w Chinach szyty raczej nie był?
  24. Czekam z ciekawością
  25. Mnie pasuje 46 - i rozmiary marynarek i spodni się zgadzają co do paru mm - to znaczy rękaw i długość marynarki, bo pas, talię i klatkę podano w odniesieniu do osoby, nie ubrania - lecz to też pasuje - 46 ma pod pachami 50, w talii 45 - co pasuje na osobę o wskazanych wymiarach (90-93 w klatce oraz 78-81 w pasie), a po delikatnym zwężeniu i na szczuplejszą, jeśli chcemy mocnego dopasowania. Więc 46 Próchnika to takie nieco mniejsze 46 - zatem moje doświadczenie jest przeciwne do Twojego. Niedawno upolowałem całkiem przyzwoitą marynarkę z lekkiego wełnianego tweedu za 250 zł - i byłoby mi szkoda, gdyby firma padła
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.