B.B. Opublikowano 15 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2013 To już zależy od wzrostu, ja bym się pewnie nawet w Mercedesie z kapeluszem nie zmieścił, ale jak ktoś ma 170cm wzrostu to w większych samochodach da radę, ale zagłówek i tak raczej przeszkadza (zresztą nawet przed wojną kierowcy nosili raczej czapki niż kapelusze, od kaszkietów po pilotki, ale raczej czapki). Cytuj
Arkadyjczyk Opublikowano 15 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2013 Panowie, dzisiaj, wędrując po pracy przez miasto, jeszcze w kapeluszu, pomyslałem o innym jeszcze zagadnieniu związanym z etykietą kapeluszową ( i czapkową ogólnie). Mianowicie, czy mijając Kościół uchylacie kapelusza? Zauważyłem, że starsi panowie tak robią. Na ile jest to znak wiary - a na ile pewnego rodzaju grzeczność - jak zdejmowanie butów w Meczecie, czy zakładanie nakrycia głowy w Synagodze czy na Kirkucie? Cytuj
slavo Opublikowano 15 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2013 Moim zdaniem: kiedyś zapewne grzeczność wynikająca z szacunku dla sacrum, dziś raczej znak wiary niż grzeczności. Ja obserwowałem ludzi, którzy się żegnali (tzn. czynili znak krzyża) gdy przechodzili nie tylko koło kościoła, lecz rónież przydrożnego krzyża lub kapliczki, a nawet koło cmentarza. Na starych filmach widać również, że przechodnie zdejmują nakrycia gdy mijają kondukt pogrzebowy. Niewątpliwie do etykiety należy zdjęcie kapelusza wewnątrz świątyni chrześcijańskiej lub gdy stoimy nad czyjąś mogiłą. Ale gdy mijamy kościół lub przechodzimy przez cmentarz - moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. Ale nie widzę też przeciwskazań jeśli ktoś taką wewnętrzną potrzebę czuje. S. 1 Cytuj
whale Opublikowano 16 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2013 Gdy mijam kościół, to najczęściej chwilę się modlę, więc zdejmuję kapelusz. Przy kapliczkach raczej uchylam. Pozdrawiam 1 Cytuj
mosze Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Gdzieś na początku tego wątku wyczytałem, że "w windzie zawsze zdejmujemy kapelusz" Nie zawsze, tylko w obecności damy (w praktyce: w obecności kobiety ) Cytuj
anda_7 Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Nie zawsze, tylko w obecności damy (w praktyce: w obecności kobiety ) Ale to właśnie był zwyczaj amerykański... Cytuj
frankenstein Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Panowie, dzisiaj, wędrując po pracy przez miasto, jeszcze w kapeluszu, pomyslałem o innym jeszcze zagadnieniu związanym z etykietą kapeluszową ( i czapkową ogólnie). Mianowicie, czy mijając Kościół uchylacie kapelusza? Zauważyłem, że starsi panowie tak robią. Na ile jest to znak wiary - a na ile pewnego rodzaju grzeczność - jak zdejmowanie butów w Meczecie, czy zakładanie nakrycia głowy w Synagodze czy na Kirkucie? Nie zdejmuję, bo i też nie jestem religijny. Z tego, co pamiętam, kiedyś był to zwyczaj głównie na wsiach i w małych miasteczkach. W dużych miastach nawet przed wojną nie zdejmowało się kapeluszy przed kościołami, o ile nie było się czlonkiem jakiejś sodalicji lub innej aqkcji katolickiej. Ale zdejmowano dość powszechnie na widok kondukt żałobnego. Teraz to nawet nikt nie zauważy, kiedy w takiej Warszawie przemknie... Cytuj
paero123 Opublikowano 29 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 29 Maja 2013 Panowie, jutro Boże Ciało i zapowiada się słoneczny dzień - będę na procesji (jako bierny uczestnik) i zamierzam wziąć kapelusz typu panama. Czy można go mieć na głowie czy należy jednak zdjąć? Pozdrawiam Cytuj
Misza Opublikowano 30 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2013 Mieć na głowie, a przy kluczowych dla Ciebie momentach zdejmować. Cytuj
whale Opublikowano 1 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2013 A się spóźniłem;p Wg zasad liturgicznych, nawet biskupi czy kardynałowie zdejmują piuskę (ta mała fioletowa/czerwona czapeczka) przy wystawionym Sanctissimum. Resztę możesz sobie dopowiedzieć Pozdrawiam Cytuj
pirat Opublikowano 9 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2013 Krótko i treściwie: http://putthison.com/post/54941243110/when-should-you-take-off-your-hat-it-starts-in-a Cytuj
Noldor Opublikowano 25 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2013 Mam pytanie odnośnie etykiety. Czytałem, słyszałem a nawet widziałem na Mszy w Watykanie tych na placu kapelusz na głowie podczas homilllii. Czy rzeczywiście na Msza polowych to dozwolone? Cytuj
bigbadwoof Opublikowano 25 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2013 Nie znam skodyfikownych zasad noszenia nakrycia głowy w czasie uroczystości kościelnych. Ale jeżeli nie zna się zasad, to należy zachować się rozsądnie. Kapelusz ma funkcję użytkową, ale i symboliczną (oznaka władzy, pozycji społecznej). W ramach funkcji użytkowej nie sądzę by ktoś miał coś przeciwko nakryciu głowy chroniącym użytkownika np. przed słońcem, zimnem albo deszczem. Nienoszenie nakrycia głowy w trakcie 1,5 godz. mszy np. w 30+ stopniowym upale byłoby wręcz niemądre. W ramach funkcji symbolicznej dobrze byłoby zdjąć kapelusz w kluczowych momentach uroczystości na znak swojego szacunku. 1 Cytuj
P.K Opublikowano 27 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2013 Swego czasu też starałem się odnaleźć "kapeluszowy savoir-vivre".Niczego takiego znaleźć nie mogłem więc uznałem, że będę robił tak jak wydaje mi się za stosowne.Więc...W samochodzie nakrycia głowy nie zdejmuję. Wyjątek stanowi sytuacja gdzie na miejscu pasażera siedzi kobieta. Zagłówki mi nie przeszkadzają bo w samochodzie który posiadam ich poprostu nie ma. Gdy wchodzę do restauracji/hotelu/małego butiku/ czyli ogólnie miejsc gdzie nie ma "natłoku" ludzi to nakrycie głowy zdejmuję. Gdy jestem w centrum handlowym to nakrycie głowy pozostaje na swoim miejscu tak jak i w poczekalniach na lotniskach Wyjątkiem są kawiarnie znajdujące się w takich miejscach. Warunkiem jest to, że można w nich usiąść.Ściągam nakrycie głowy gdy witam się z kobietą lub mijam znajomą, sąsiadkę czy inną znaną mi przedstawicielkę płci pięknej.Gdy witam się z mężczyznami czy też z nimi rozmawiam to kapelusz ściągnę tylko w momencie gdy mam do czynienia z osobą która jest ode mnie znacznie starsza. Starsza oznacza dla mnie, że "mogła by być moim ojcem".Jeżeli prowadzę rozmowę z mężczyzną w podobnym wieku to kapelusz pozostaje na głowie. Parasol ? Parasola używam tylko gdy idę pod rękę z kobietą chcąc chronić ją przed deszczem. Wtedy nakrycie głowy pozostaje na swoim miejscu. 1 Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 27 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2013 Zasady tez ewoluuja i prowadząc samochód nakrycie głowy się ściąga, chyba że się chce tworzyć ogólny popłoch na ulicy. Kierowca z nakryciem głowy uznawany jest za ultra niedzielnego 2 Cytuj
eye_lip Opublikowano 27 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2013 A dokładnie kaszkiet i fabia 1 Cytuj
P.K Opublikowano 29 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2013 Obejrzałem dziś film pod tytułem "Public Enemies" w którym jest zawarty chyba cały kapeluszowy savoir-vivre. Polecam film nie tylko ze względu na temat nakryć głowy, ale również ze względu na to w jaki sposób ubrani są aktorzy.Poza tym to genialny dramat kryminalny w którym Johny Depp wciela się w rolę gangstera-legendy Johna Dillingera. Cytuj
Luca Opublikowano 30 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2013 Oglądałem ten film. Bardzo fajny. Warto obejrzeć chociażby dla samych kostiumów Cytuj
LONG STORY SHORT Opublikowano 26 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2015 Po ostatnich (nieuzasadnionych) głosach krytyki pod zdjęciem Szarmanta zrobionym podczas spotkania organizowanego przez Stowarzyszenie But w Butonierce, postanowiłem zebrać wszystkie zasady związane z noszeniem kapeluszy i spojrzeć na nie przez pryzmat współczesności. Zapraszam do lektury ABC współczesnej etykiety kapeluszowej 4 Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 26 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2015 W przypadku mijania znanej nam osoby, kiedy nie chce nam się zdejmować kapelusza, ta osoba jest daleko albo jesteśmy zajęci rozmową z kimś innym, wykonuje się też gest chwycenia za rondo kapelusza i kiwnięcia głową (albo gdy pada deszcz właśnie). Co do kapelusza w pomieszczeniu w obecnych czasach te zasady moim zdaniem są bardzo podobne do noszenia czapki - więc raczej już w większości przypadków kapelusz też należałoby zdjąć w pomieszczeniu z prozaicznej przyczyny - obecnie większość pomieszczeń jest już ogrzewana - nie ma więc jakiegoś uzasadnienia siedzenia np. na lotnisku w kapeluszu poza "byciem cool". Bardzo fajny artykuł, cieszę się, że ktoś zajmuje się tą tematyką bardziej szczegółowo. Coraz większe kiełkuje przez to ziarno pomysłu w mojej głowie, by na jesień sobie sprawić jakiś kapelusz z prawdziwego zdarzenia Cytuj
mosze Opublikowano 26 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2015 W windzie mężczyzna zdejmuje kapelusz, jeśli znajduje się tam również kobieta - amerykański (podobno) zwyczaj. Cytuj
LONG STORY SHORT Opublikowano 26 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2015 W przypadku mijania znanej nam osoby, kiedy nie chce nam się zdejmować kapelusza (...) Zasady savoir-vivre zdecydowanie nie są dla osób, którym się nie chce Z resztą się zgadzam. Taki gest nazywa się "hat tip". Co do kapelusza w pomieszczeniu w obecnych czasach te zasady moim zdaniem są bardzo podobne do noszenia czapki - więc raczej już w większości przypadków kapelusz też należałoby zdjąć w pomieszczeniu z prozaicznej przyczyny - obecnie większość pomieszczeń jest już ogrzewana - nie ma więc jakiegoś uzasadnienia siedzenia np. na lotnisku w kapeluszu poza "byciem cool". Ogrzewanie w przestrzeniach publicznych nie jest jakąś nowinką techniczną, a komfort termiczny to nie kwestia dobrego wychowania, a indywidualnych preferencji. Obstaję przy swoim - w budynkach użyteczności publicznej nie ma obowiązku ściągania kapelusza. Coraz większe kiełkuje przez to ziarno pomysłu w mojej głowie, by na jesień sobie sprawić jakiś kapelusz z prawdziwego zdarzenia Gorąco zachęcam i dopinguję - kapelusz to jedyne słuszne nakrycie głowy W windzie mężczyzna zdejmuje kapelusz, jeśli znajduje się tam również kobieta - amerykański (podobno) zwyczaj. Owszem, taki zwyczaj panował w Ameryce, natomiast w dzisiejszych realiach i wszechobecnych windach jest to anachronizm. Kapelusz zdejmujemy w windzie, z którą jesteśmy związani notarialnie lub umową o pracę, z szacunku dla sąsiadek i współpracownic, które na pewno tam spotkamy 2 Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. LONG STORY SHORT Opublikowano 13 Września 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 13 Września 2015 Dokładnie 93 lata temu w Nowym Jorku wybuchły zamieszki, które przeszły do historii jako STRAW HAT RIOTS. Na przełomie XIX i XX wieku nakrycie głowy stanowiło obowiązkowy element ubioru mężczyzny. Ten, kto ośmielił się z niego zrezygnować, był brany za bezdomnego lub odszczepieńca. Przy tak sztywnym dress code nie dziwi fakt, że równie sztywno podchodzono do rozgraniczenia okresu letniego od pozostałych pór roku. W kalendarzu każdego gentlemana funkcjonowały dwie daty: 15 maja - STRAW HAT DAY, czyli oficjalny początek lata, kiedy obowiązkowym nakryciem głowy był kanotier lub panama; 15 września - FELT HAT DAY - po tym dniu, niezależnie od warunków pogodowych, letni kapelusz był niedozwolony. Do respektowania tych granicznych terminów podchodzono tak poważnie, że ten, kto nie przestrzegał tego niepisanego prawa, musiał liczyć się z tym, że ktoś może mu strącić z głowy i rozdeptać kapelusz. Racja była oczywiście po stronie rozdeptującego, który stanowił fizyczną materializację ostracyzmu społecznego "jak śmiesz nosić letni kapelusz po 15 września, bezczelny ignorancie!". Wraz z upowszechnieniem się tak brutalnego wdrażania etykiety kapeluszowej, w połowie września gazety przypominały o zbliżającym się krytycznym terminie. Akcja informacyjna odniosła skutek i z roku na rok coraz rzadziej nadarzała się okazja, by rozdeptać komuś nakrycie głowy. Z tego powodu 13 września 1922 roku w Nowym Jorku wybuchły zamieszki. Grupa młodych ludzi, zirytowana faktem, że i w tym roku wszyscy dostosują się do standardów, postanowiła dwa dni wcześniej rozpocząć modową edukację. Właściciele przestrzegający zasad, niezadowoleni z niszczenia kapeluszy w dozwolonym okresie, stawili opór, rozpoczynając 8-dniową rozróbę. Świadkowie relacjonowali, że przez miasto przeszedł tłum tysiąca ludzi bezlitośnie masakrujący słomkowe nakrycia głowy (w końcowym stadium deptano już wszystkie kapelusze, nawet te "właściwe"). Setki osób aresztowano a jeszcze więcej hospitalizowano, a po kilkudniowych rozruchach ulice miasta pokryte zadeptaną słomą przypominały stajnie. Dwa lata później pewien mężczyzna został zabity za noszenie słomkowego kapelusza po umownej dacie, a gdy prezydenta Calvina Coolidge’a „przyłapano” w letnim kapeluszu, wybuchł taki skandal, że „New York Times” poświęcił temu incydentowi pierwszą stronę! Sam daleki jestem od restrykcyjnego, a zwłaszcza bezmyślnego wdrażania prawa, jednak uważam, że historię i zasady znać trzeba, a historyczny STRAW HAT DAY i FELT HAT DAY to doskonała okazja do celebrowania i krzewienia zasad tradycyjnej męskiej elegancji 13 Cytuj
artisan Opublikowano 14 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2015 Niesamowita historia, nigdy bym się nie spodziewał że kapelusz i fakt noszenia go, może wywołać takie emocje, dzięki Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.