Skocz do zawartości

slavo

Sympatycy
  • Postów

    26
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez slavo

  1. Panowie, mam dylemat jakiego rzemieślnika powinienem poszukać z takim fantem. Mam 2 futrzane czapy po dziadku i potrzebuję nieco obie poprzerabiać. Czy pownienem z tym pójśc do: a) czapnika - wszak czapa to czapa i nieważne z czego kuśnierza - bo robota jest w futrze Sam nie jestem w stanie rozsztrzygnąć i proszę o Wasze zdanie. I czy możecie polecić odpwiedniego specjalistę w W-wie? S.
  2. Ja potwierdzam skuteczność metody "na wrzątek". W moim przypadku praktycznie każde nowe buty ocierają mi pięty - remedium polega właśnie na sparzeniu wrzątkiem pięty buta/tyłu cholewki od wewnątrz i potem na stopę. Tak, tak, wlewam nieco wrzątku do środka buta, choć czywiście nie leję hektolitrów I to działa! Zazwyczaj po jednym takim zabiegu skóra buta dostosowuje się i nie rani mi stóp. Raz czy dwa musiałem zabieg wykonać więcej niż jeden raz. NIe zdarzyło mi się aby takie traktowanie zniszczyło but. Żadnych przebarwień, rozszczepień lub rozklejeń buta nie było. S.
  3. Moim zdaniem: kiedyś zapewne grzeczność wynikająca z szacunku dla sacrum, dziś raczej znak wiary niż grzeczności. Ja obserwowałem ludzi, którzy się żegnali (tzn. czynili znak krzyża) gdy przechodzili nie tylko koło kościoła, lecz rónież przydrożnego krzyża lub kapliczki, a nawet koło cmentarza. Na starych filmach widać również, że przechodnie zdejmują nakrycia gdy mijają kondukt pogrzebowy. Niewątpliwie do etykiety należy zdjęcie kapelusza wewnątrz świątyni chrześcijańskiej lub gdy stoimy nad czyjąś mogiłą. Ale gdy mijamy kościół lub przechodzimy przez cmentarz - moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. Ale nie widzę też przeciwskazań jeśli ktoś taką wewnętrzną potrzebę czuje. S.
  4. Przyzwyczajam się do nowego wyglądu forum i moje pierwsze impresje: 1. wyszukiwarki jeszcze nie ma, czy to ja jej nie umiem wyszukać? 2. dziś (poniedziałek) przeczytałem powiadomienia z soboty o odpowiedziach w śledzonych wątkach - przenosi mnie do pierwszej strony wątku 3. w ogóle poznikały mi śledozne wątki z listy - to chyba wskutek przeprowadzki, trzeba będzie pododwać na nowo. S.
  5. Hmm...co do prowadzenia auta w kapeluszu to problemem chyba są nie tyle zagłówki co i sufit! Współczesne auta mają dość niską sylwetkę - nie to co wehikuły z początków motoryzacji - ja w soim czupruna po suficie szoruję, na główkę kapelusza nie ma miejsca. S.
  6. Ja mam podobne pytanie, lecz dotyczące marynarek garniturowych. W jednej jest tylko obszycie imitujące butonierki (bez dziurki), w drugiej nawet tego nie ma, klapa nieskazitelnie gładka. Ostatnio pytałem jednego z warszawskich krawców, który przyznał, że można spróbować, ale raz, że "może się będzie pruło", dwa, że "trudno będzie rozciąć nożycami". Nie za bardzo mnie taka argumentacja przekonuje, bo niby jak powstają normalnie butonierki. Chyba właśnie przez rozcięcie i obszycie w środku płachty materiału. A może się mylę? Czy możecie polecić krawca w stolicy, który coś takiego potrafi? S.
  7. W Polsce "obciachowość" białych skarpetek do stroju innego niż sportowy to raczej efekt naszej przaśnej elegancji z lat 90-tych. Poniekąd jest to symbol tamtych czasów, chyba więc ...białe skarpetki, mokasyny... będą jeszcze długo na cenzurowanym. Co nie znaczy, że to jakieś faux pax - czasami innych po prostu nie można założyć http://m.ocdn.eu/_m/1ea9dc529b298b84bca ... -500-0.jpg S.
  8. slavo

    Bieganie

    Jak zima i bieganie to... biegówki. To chyba łapie się jako alternatywa? S.
  9. Czasy mamy takie, że musisz mieć cohones by w ogóle nosić kapelusz. To prawda, na faceta w kapeluszu patrzą jak na raroga. Już mniej zwraca uwagę dziewoja w bluzce z dekoltem do pasa. BTW: h> w hiszpańskim jest nieme, debe ser: cojones. S.
  10. IMO centrum handlowe można traktować tak jak hall dworca – a o tym było parę postów wcześniej. Poza tym jak się w jednej ręce trzyma kapelusz, w drugiej koszyk z zakupami to… zostaje tylko zębami brać towar z półki. Z drugiej strony to jest tam tak ciepło, że się człowiek rozbiera. Ja nie mam z tym problemu bo do CH i tak zawsze autem podjeżdżam i wówczas kapelusz zostawiam w aucie, podobnie jak rękawiczki i czasem szalik. Komunikacją jeżdżę rzadko, ale jeśli tak to kapelusz zdejmuję tylko gdy siedzę – przy podróży na stojąco lepiej trzymać się drążka W tłoku podobnie: za mało miejsca na manewr „czapki z głów” a i potem nie ma gdzie podziać ręki z kapeluszem. To tak chyba analogicznie jak z czapkami mundurowych: jak pamiętam, to zawsze gdy widziałem umundurowanego policjanta/żołnierza w autobusie to nigdy nie zdejmowali nakryć głowy. To chyba jest słuszne rozumowanie – wyczytałem swego czasu, że nakrycie głowy jest swego rodzaju „koroną”, manifestacją władzy. Facet w kapeluszu/czapce mówi: ja tu rządzę! A zdejmuje po to by okazać szacunek (starsi, kobiety) lub uniżenie (świątynia, instytucja). S.
  11. p. Jacek Wróblewski Nowogrodzka 25 m.28 628 99 13 Przeróbki i naprawa odzieży skórzanej wszelakiej, również kombinezonów motocyklowych. Ja niedawno skracałem u pana Wróblewskiego rękawy w kurtce.. Ot, prosta sprawa; wykonanie rzetelne (i cena zaskakująco niska). Może ktoś będzie miał potrzebę większej przeróbki. S.
      • 1
      • Oceniam pozytywnie
  12. slavo

    Temat ostry jak Brzytwa

    To ja tak bardziej w klimacie tytułu wątku S.
  13. slavo

    Temat ostry jak Brzytwa

    Przy pierwszej wizycie w warszawskim MENie dopytywałem skąd u nich zdolności golenia brzytwą. Otóż ogółem od lat 80-tych zaczęto od tego odchodzić (ze względów higienicznych brzytwa popadła w niełaskę), aczkolwiek jeszcze na początku lat 90-tych w niektórych szkołach tego jeszcze uczono. Anegdoty z balonikiem nie potwierdzili Niby prawdą jest, że ćwiczenie czyni mistrza, ale golenie siebie a innych to chyba spora różnica. Ja mimo, iż całkiem sprawnie władam brzytwą i tylko tak się golę, to jednak nie podjąłbym się ogolenia kogoś innego. S.
  14. slavo

    Fajka dla eleganta.

    Fajki Dunhilla znać po kropce Chyba tylko na przedostatnim foto inna marka, z kropką z boku ustnika. S.
  15. Rozruszam temat Niedawno znajomy zachwalał toruńskiego krawca, który uszył mu garnitur ślubny. Żenił się jakieś 4 lata temu i nie pamięta bliższych namiarów na tego krawca poza tym, że to jakiś Tomasz i ma/miał zakład w Bumarze. Czy ktoś zna? Może potwierdzić lub ocenić? S.
  16. To może i ja pochwalę się krawatem imieninowym S.
  17. slavo

    Bieganie

    Z tego co się orientuję to najpopularniejsze aplikacje biegowe na telefon to właśnie Endomodo i Sports Tracker - ja w zeszłym tygodniu po raz pierwszy właśnie z ST skorzystałem. Oczywiście najbardziej zachwyca mnie to, że GPS zapisuje nakłada trasę na mapę Googla i wylicza dystans, średnie tempo, itp.Dokładność, przynajmniej w Wwie dobra - choć może mój dystans 4,4 km w dwóch pętlach jest zbyt krótki by wychwycić ewent. błąd pomiaru. S.
  18. slavo

    Fajka dla eleganta.

    Mnie nie dziwi, że to jedyny wątek o tej tematyce, wszak to nie forum fajczarzy Przy okazji widać, że aktywność w tym wątku jest jak z paleniem fajki - nieczęsto ktoś tu zajrzy lub napisze. Ot, tak leniwie i niespiesznie wątek się rozwija. I dobrze. Podobnie jak paleniem fajki, co nagle to po diable. Dla wielu fajka to cały rytuał: przygotowanie tytoniu, nabijanie, palenie i kontemplacja, czyszczenie... Ja na taki rytuał rezerwuję co najmniej godzinę. A że współczesny rytm życia jest jaki jest, nie zawsze uda mi się tę godzinkę wygospodarować (a i nie palę w domu, lecz na tarasie więc i pogoda musi dopisać). Cygaro też wymaga czasu i skupienia. Tylko papierosa idzie wypalić w biegu, rach-ciach-ciach, kilka minut - taki tytoniowy fastfood S.
  19. Pierwsze foto to trilby - miękka główka i małe rondo, a fedorę mamy na drugim - miękka główka, obszerne rondo (choć np. wujek Wikipedia twierdzi, że trilby is a kind of fedora hat). Na plażę pasują chyba oba. Co prawda trilby uchodzi już za kapelusz nieformalny, podczas gdy fedora jest jeszcze formal, to w przypadku plaży raczej to nie ma większego znaczenia. Tam i tak strój bardzo nieformalny obowiązuje. S.
  20. slavo

    Załóżmy klub.

    O... i słowo ciałem się stało Jak najbardziej popieram inicjatywę i gratuluję Kolegom. Na członka raczej się nie nadaję, ale na sympatyka to i owszem - nie wiadomo tylko czy na sympatyków też jakieś zapisy są prowadzone, bo póki co statut nie jest jeszcze dostępny na stronach www. A dla tych co przegapili dzisiejsze wiadomości lub tv nie oglądają: http://www.ipla.tv/2012-05-24-milosnicy ... od-5539494 Raz jeszcze gratuluję i trzymam kciuki. S.
  21. A co z noszeniem kapelusza przy tęgich mrozach jak obecnie? Niby dżentelmenowi nigdy nie jest za zimno/gorąco/niewygodnie etc. ale ryzykowanie odmrożenia sobie uszu w imię zasady raczej nie jest słuszne i mało eleganckie. Ja sam przeprosiłem się właśnie z ciepłą czapą i fedora powędrowała do pudełka. S.
  22. Owszem, moda zdaje sie powracac. Ja sam od zeszlego sezonu w kapeluszu chadzam. Ale to co mozna zobaczyc na ulicy to moda w wydaniu extremalnie mlodziezowym, z dosc rachitycznymi odmianami trilby noszonymi na potylicy (swa droga jak oni sa w stanie nosic kapelusz na sztorc??) Ja natomiast najczesciej nosze fedore i oglednie mowiac jestem zjawiskiem na ulicy. W ogole noszenie kapelusza wymaga noszenia swego rodzaju odwagi, podobnie jak muchy czy chociazby... poszetki. Zdarza mi sie korzystac z kazdego z tych klasycznych meskich akcesoriow co budzi wieksze zdziwienie otoczenia niz taki osobnik "plci niewiadomej". Podsumowujac: O tempora! O mores! S.
  23. Gdzieś mi się obiło o uszy takie powiedzenie, że "garderoba dżentelmena nosi ślady użycia, lecz nie zużycia". Ma to być oznaką, iż strój ten to nie wisi w szafie do użytku od wielkiego dzwonu, lecz jest w stałym użyciu, taką "drugą skórą". A przy okazji, że nie jest się nuworyszem co to właśnie dopiero co obstalował sobie (godny) przyodziewek. A co do sztucznego postarzania, taki obrazek z życia wzięty. Swego czasu w modzie młodzieżowej był/pojawił się trend, że nowe dżinsy a tu mają przetarcie, a to tam poprute nitki, tam jak wyblaknięcia, etc. Panna z zachwytem prezentuje mi właśnie taką wyprzedażową zdobycz, zachwycona niepomiernie. Ja, nieświadom tego trendu, rzeczowo stwierdzam: no tak, ale takie jakieś używane Ci sprzedali. Miałem potem wykład na temat mody i w ogóle. S.
  24. Ja się ostatnio natknąłem na salon MEN koło stacji metra Stokłosy. Reklamują się jako "najbardziej męski" fryzjer w Wwie - i choć wystrój i klimat jak najbardziej współczesne - główną atrakcją jest golenie brzytwą. Jako że sam się golę brzytwą, a w jednej okładki nadawały się do wymiany, zapytałem gdzie serwisują swoje brzytwy. No i oświecono mnie, iż ze względów higienicznych stosują wymienne ostrza (i właśnie z tych względów, a w szczególności AIDS, w szkołach fryzjerstwa zaprzestano nauczania golenia klientów brzytwą w latach 80-tych). A z samego "ostrzyżunku" jestem jak najbardziej zadowolony. Inna rzecz, że noszę tak nieskomplikowaną fryzurę, iż trudno zrobić to źle W czasie strzyżenia fryzjer kilka razy zmieniał nożyczki (nie wiem czy używał zamiennie dwóch par, czy za każdym razem innych - wszystkie miał w takiej wesołej kaburce przy pasie) i w końcówce podgalał maszynką. Generalnie wyszedłem ostrzyżony i zadowolony. S.
  25. Dobry wieczór, Jestem kolejnym "czytaczem", który zdecydował się na rejestrację. I jak widzę z powyższych postów, jestem kolejnym Sławomirem z rzędu, który poszerza to zacne grono Odnośnie mego garderobianego życiorysu, to choć od zawsze dość świadomie (jak na polskiego mężczyznę) dobierałem ubiór, moje poważne zainteresowanie tą tematyką trwa dopiero od niedawna. W zasadzie dopiero lektura dzieła p. Roetzela otworzyła mi oczy na bogactwo jakie kryje się w dwóch niepozornych słowach "moda męska". Od tamtego czasu wytrwale poszukuję wiadomości (tak właśnie natrafiłem na bespoke.pl) i odkrywam, że im więcej wiem, tym więcej jest jeszcze do dowiedzenia się. Niczym Sokrates, scio me nihil scire. A m.in. dzięki temu forum mam okazję do uzupełnienia braków w modowym wykształceniu I choć alfą i omegą nie jestem, mam nadzieję, iż czasem wniosę coś pożytecznego do toczonych tutaj dyskusji. S.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.