slavo
Sympatycy-
Postów
26 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Informacje o profilu
-
Płeć
Male
-
Lokalizacja
gdzieś na Ziemi
Osiągnięcia slavo
Zwykły (2/3)
3
Reputacja
-
Panowie, mam dylemat jakiego rzemieślnika powinienem poszukać z takim fantem. Mam 2 futrzane czapy po dziadku i potrzebuję nieco obie poprzerabiać. Czy pownienem z tym pójśc do: a) czapnika - wszak czapa to czapa i nieważne z czego kuśnierza - bo robota jest w futrze Sam nie jestem w stanie rozsztrzygnąć i proszę o Wasze zdanie. I czy możecie polecić odpwiedniego specjalistę w W-wie? S.
-
Ja potwierdzam skuteczność metody "na wrzątek". W moim przypadku praktycznie każde nowe buty ocierają mi pięty - remedium polega właśnie na sparzeniu wrzątkiem pięty buta/tyłu cholewki od wewnątrz i potem na stopę. Tak, tak, wlewam nieco wrzątku do środka buta, choć czywiście nie leję hektolitrów I to działa! Zazwyczaj po jednym takim zabiegu skóra buta dostosowuje się i nie rani mi stóp. Raz czy dwa musiałem zabieg wykonać więcej niż jeden raz. NIe zdarzyło mi się aby takie traktowanie zniszczyło but. Żadnych przebarwień, rozszczepień lub rozklejeń buta nie było. S.
-
Moim zdaniem: kiedyś zapewne grzeczność wynikająca z szacunku dla sacrum, dziś raczej znak wiary niż grzeczności. Ja obserwowałem ludzi, którzy się żegnali (tzn. czynili znak krzyża) gdy przechodzili nie tylko koło kościoła, lecz rónież przydrożnego krzyża lub kapliczki, a nawet koło cmentarza. Na starych filmach widać również, że przechodnie zdejmują nakrycia gdy mijają kondukt pogrzebowy. Niewątpliwie do etykiety należy zdjęcie kapelusza wewnątrz świątyni chrześcijańskiej lub gdy stoimy nad czyjąś mogiłą. Ale gdy mijamy kościół lub przechodzimy przez cmentarz - moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. Ale nie widzę też przeciwskazań jeśli ktoś taką wewnętrzną potrzebę czuje. S.
-
Przyzwyczajam się do nowego wyglądu forum i moje pierwsze impresje: 1. wyszukiwarki jeszcze nie ma, czy to ja jej nie umiem wyszukać? 2. dziś (poniedziałek) przeczytałem powiadomienia z soboty o odpowiedziach w śledzonych wątkach - przenosi mnie do pierwszej strony wątku 3. w ogóle poznikały mi śledozne wątki z listy - to chyba wskutek przeprowadzki, trzeba będzie pododwać na nowo. S.
-
Hmm...co do prowadzenia auta w kapeluszu to problemem chyba są nie tyle zagłówki co i sufit! Współczesne auta mają dość niską sylwetkę - nie to co wehikuły z początków motoryzacji - ja w soim czupruna po suficie szoruję, na główkę kapelusza nie ma miejsca. S.
-
Ja mam podobne pytanie, lecz dotyczące marynarek garniturowych. W jednej jest tylko obszycie imitujące butonierki (bez dziurki), w drugiej nawet tego nie ma, klapa nieskazitelnie gładka. Ostatnio pytałem jednego z warszawskich krawców, który przyznał, że można spróbować, ale raz, że "może się będzie pruło", dwa, że "trudno będzie rozciąć nożycami". Nie za bardzo mnie taka argumentacja przekonuje, bo niby jak powstają normalnie butonierki. Chyba właśnie przez rozcięcie i obszycie w środku płachty materiału. A może się mylę? Czy możecie polecić krawca w stolicy, który coś takiego potrafi? S.
-
Białe skarpety (skarpetki) m.in. do garnituru
slavo odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Męska elegancja
W Polsce "obciachowość" białych skarpetek do stroju innego niż sportowy to raczej efekt naszej przaśnej elegancji z lat 90-tych. Poniekąd jest to symbol tamtych czasów, chyba więc ...białe skarpetki, mokasyny... będą jeszcze długo na cenzurowanym. Co nie znaczy, że to jakieś faux pax - czasami innych po prostu nie można założyć http://m.ocdn.eu/_m/1ea9dc529b298b84bca ... -500-0.jpg S. -
Jak zima i bieganie to... biegówki. To chyba łapie się jako alternatywa? S.
-
Czasy mamy takie, że musisz mieć cohones by w ogóle nosić kapelusz. To prawda, na faceta w kapeluszu patrzą jak na raroga. Już mniej zwraca uwagę dziewoja w bluzce z dekoltem do pasa. BTW: h> w hiszpańskim jest nieme, debe ser: cojones. S.
-
IMO centrum handlowe można traktować tak jak hall dworca – a o tym było parę postów wcześniej. Poza tym jak się w jednej ręce trzyma kapelusz, w drugiej koszyk z zakupami to… zostaje tylko zębami brać towar z półki. Z drugiej strony to jest tam tak ciepło, że się człowiek rozbiera. Ja nie mam z tym problemu bo do CH i tak zawsze autem podjeżdżam i wówczas kapelusz zostawiam w aucie, podobnie jak rękawiczki i czasem szalik. Komunikacją jeżdżę rzadko, ale jeśli tak to kapelusz zdejmuję tylko gdy siedzę – przy podróży na stojąco lepiej trzymać się drążka W tłoku podobnie: za mało miejsca na manewr „czapki z głów” a i potem nie ma gdzie podziać ręki z kapeluszem. To tak chyba analogicznie jak z czapkami mundurowych: jak pamiętam, to zawsze gdy widziałem umundurowanego policjanta/żołnierza w autobusie to nigdy nie zdejmowali nakryć głowy. To chyba jest słuszne rozumowanie – wyczytałem swego czasu, że nakrycie głowy jest swego rodzaju „koroną”, manifestacją władzy. Facet w kapeluszu/czapce mówi: ja tu rządzę! A zdejmuje po to by okazać szacunek (starsi, kobiety) lub uniżenie (świątynia, instytucja). S.
-
p. Jacek Wróblewski Nowogrodzka 25 m.28 628 99 13 Przeróbki i naprawa odzieży skórzanej wszelakiej, również kombinezonów motocyklowych. Ja niedawno skracałem u pana Wróblewskiego rękawy w kurtce.. Ot, prosta sprawa; wykonanie rzetelne (i cena zaskakująco niska). Może ktoś będzie miał potrzebę większej przeróbki. S.
-
- 1
-
-
-
Przy pierwszej wizycie w warszawskim MENie dopytywałem skąd u nich zdolności golenia brzytwą. Otóż ogółem od lat 80-tych zaczęto od tego odchodzić (ze względów higienicznych brzytwa popadła w niełaskę), aczkolwiek jeszcze na początku lat 90-tych w niektórych szkołach tego jeszcze uczono. Anegdoty z balonikiem nie potwierdzili Niby prawdą jest, że ćwiczenie czyni mistrza, ale golenie siebie a innych to chyba spora różnica. Ja mimo, iż całkiem sprawnie władam brzytwą i tylko tak się golę, to jednak nie podjąłbym się ogolenia kogoś innego. S.
-
Fajki Dunhilla znać po kropce Chyba tylko na przedostatnim foto inna marka, z kropką z boku ustnika. S.
-
Rozruszam temat Niedawno znajomy zachwalał toruńskiego krawca, który uszył mu garnitur ślubny. Żenił się jakieś 4 lata temu i nie pamięta bliższych namiarów na tego krawca poza tym, że to jakiś Tomasz i ma/miał zakład w Bumarze. Czy ktoś zna? Może potwierdzić lub ocenić? S.
