Jump to content
Ę-żine

Krawat - kluczowy i niedoceniony, jak dobrać odpowiedni?

Recommended Posts

Przymierzam się do zielonego krawata z grenadyny, czy miał ktoś okazję porównać kolory tego w EoE https://embassyofelegance.com/pl/p/Krawat-z-grenadyny-grossa/430i w poszetce http://www.poszetka.com/product-pol-1607-KRAWAT-z-grenadyny-garza-grossa-.html? Bardziej podoba mi się ten w EoE, jest żywszy, o ile zdjęcia dobrze oddają kolory.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może być kłopot z takim bezpośrednim  porównaniem, gdyż raczej mało kto kupuje ten sam typ krawata w tym samym kolorze z różnych firm (a może się mylę :) )

 

Co do żywych kolorów, to  nie należy  kierować się tylko tym  to jak krawaty wyglądają na stronie internetowej, ponieważ to złudne i odbiór kolorów zależy od wielu czynników  (ustawień monitora itp., było o tym na forum wielokrotnie).  Żeby jednak nie było, że chciałem sobie tylko poględzić to napiszę, że wczoraj odebrałem krawat z grenadyny z Poszetki i  na żywo kolor jest dużo bardziej    intensywny niż na zdjęciach. Ja również miałem dylemat czy kupić krawat od EoE czy od Poszetka.com i też wizualnie krawat EoE bardziej mi się podobał, ale rozwiązano ten dylemat za mnie, gdyż krawat w kolorze który chciałem kupić  na  EoE na razie jest niedostępny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grenadyna jest wytwarzana chyba tylko w dwóch tkalniach we Włoszech. Porównując krawaty poszetka.com i EoE - wydaje mi się, że mają inne źródła dostaw. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na podstawie "sztywności" materiału też odnoszę takie wrażenie. Jednak widziałem bordowy krawat o splocie grossa od Poszetka.com, mam też bordowy od EoE i kolory są identyczne. Zamówiłem też brązowy (fina) i fioletowy (grossa) od EoE i kolory na żywo są znacznie ciemniejszy niż na zdjęciach. Na tej podstawie wnioskuję, że kolory na stronie EoE są jaśniejsze, mniej intensywne niż w rzeczywistości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja uwielbiam swój krawat z szantungu z EoE, mój ulubiony. Jestem zakochany w tym materiale. Tak samo noszę knity. Co do szantungu - gdybym się przejmował tym "co ludzie powiedzą" to pewnie nie chodziłbym w krawacie w ogóle tylko dostosowywał do ulicznego otoczenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, na starym blogu Macaroni Tomato odkryłem taki post z 2009:  http://macaronitomato.blogspot.com/2009/06/four-in-hand.html

 

Radą personelu z zakładu JANINA w Krakowie, MT eksperymentował z wiązaniem 4inHand w rękach, zamiast na szyi. Wczoraj i dziś pobawiłem się z takim podejściem i jest to ciekawe doświadczenie. Czy ktoś próbował i ma swoje przemyślenia? 

 

Zastanawiałem się też, czy sama nazwa 4inHand nie wiąże się właśnie z wiązaniem "w rękach". Próbowałem googlować temat, ale bezskutecznie. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hargin , ja zawsze wiąże w rękach ;) I nie mowię tylko o 4in hand , ale także windsor . Powody sa dwa : pierwszy i najważniejszy - tak zostałem nauczony kiedyś przez Tatę ;). Po drugie , układając w rękach masz pełna dowolność w ułożeniu kształtu węzła i łezki . To czy węzeł jest luźniejszy czy bardziej ścisły zależy bardziej od efektu , ktory chcemy osiągnąć a nie od sposobu wiązania .

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie wiązałem na rękach, chyba nie dał bym rady.

 

Natomiast nazwa 4-iin-hand pochodzi od londyńskiego klubu, którego członkowie tak wiązali krawaty, choć inna wersja mówi, że woźnice (woźnicowie?) tak wiązali lejce, by móc jedną ręką "trzymać" kilka koni. Wszystko to wiem z wikipedii ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm :) Ja wpisy na wikipedii, które nie są oparte o źródła traktuję raczej informacyjnie. :) Stąd drążę temat, choć pochodzenie od nazwy londyńskiego klubu wydaje się racjonalne, jak i nawiązanie do rodzaju zaprzęgu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie czy butelkowa grenadyna nada się jako pierwszy krawat z tych "lepszych", nadający się zarówno do garnituru jak i smart casualu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może żółta w czarne grochy...

A tak bardziej poważnie to granatowa w białe kropki. Pierwszy, poważny krawat powinien mieć wzór, gdyż zwykle pierwszym, podstawowym zestawem jest gładki garnitur, biała lub błękitna koszula i krawat, najlepiej w delikatny wzór.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieram Hargina, czekoladowa grossa :)

Grenadyna z uwagi na swoją wyraźną fakturę (zwłaszcza grossa) będzie dobrze pasować nawet do zestawów pozbawionych innych wzorów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale przecież czy brązowa, czy granatowa, czy bordowa, czy zielona, o tym nie można zadecydować a priori. To zależy przede wszystkim od koloru oczu, włosów i karnacji noszącego. Jak się ma np. rudą brodę, jak ja, to czerwień odpada, a wraz z nią bordo. Jak się jest bladym jak ja, to odpada zieleń. Jak się ma czarne włosy (choć takie naprawdę czarne są wśród Polaków rzadkością), to odpadają brązy...

 

Ubieramy się w pierwszej kolejności w to, co do nas pasuje - do naszych kolorów i wymiarów.

 

Moi pierwszym poważnym krawatem był granat w drobny wzorek, to świetny wybór, jeśli krawat zakładamy tylko do garnituru (zgadzam się z piratem). Jeśli chcemy mieć jeden jedyny krawat zarówno do garnituru, jak i do zestawów koordynowanych, grenadyna będzie najbardziej uniwersalna.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale przecież czy brązowa, czy granatowa, czy bordowa, czy zielona, o tym nie można zadecydować a priori. To zależy przede wszystkim od koloru oczu, włosów i karnacji noszącego. Jak się ma np. rudą brodę, jak ja, to czerwień odpada, a wraz z nią bordo. Jak się jest bladym jak ja, to odpada zieleń. Jak się ma czarne włosy (choć takie naprawdę czarne są wśród Polaków rzadkością), to odpadają brązy...

 

Ubieramy się w pierwszej kolejności w to, co do nas pasuje - do naszych kolorów i wymiarów.

 

Moi pierwszym poważnym krawatem był granat w drobny wzorek, to świetny wybór, jeśli krawat zakładamy tylko do garnituru (zgadzam się z piratem). Jeśli chcemy mieć jeden jedyny krawat zarówno do garnituru, jak i do zestawów koordynowanych, grenadyna będzie najbardziej uniwersalna.

 

Hmmm :) to tak dla żartów? :) 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.