Jump to content
Aron

[James Button] Koszula w granatowe szerokie pasy (twill)

Recommended Posts

Czy firma była świadoma że to zamowienie to test? Bo wpadka za wpadką raczej nie przekonuje potencjalnego klienta do zakupu...

Tak, była świadoma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ręce opadają ;) wiedzieć o teście i wysłać koszulę z dziurą i odstającymi nitkami to trzeba potrafić...

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy to przypadek czy raczej reguła ale czytałem kiedyś krytyczny wpis na blogu  o ludziach tworzących startupy i ich podejściu do biznesu:).Ten przypadek chyba potwierdza to w sposób dobitny.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może jestem za stary, żeby zrozumieć dlatego proszę o naukę: czym różni się "nowoczesny startup" James Button od sklepu odzieżowego ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko, że taki model prowadzenia biznesu stworzono chyba tysiące lat temu. Bardziej chodzi mi o odpowiedź, co jest tak nowoczesnego, nowotwórczego, odmiennego itd. w prowadzeniu tej firmy, żeby nazywać ja "startupem"?

Share this post


Link to post
Share on other sites

myślę że chodziło tutaj o to, że takie startupy częściej uważają klienta za kogoś kto przeszkadza w odnalezieniu inwestora ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli to zorganizowana akcja i Aron nie musiał wykładać na to własnych pieniędzy? Już się bałem, że z własnej, nieprzymuszonej woli wyruszył mroczną ścieżką masochizmu. Tak czy inaczej, to jeśli nawet nie - i tak ocena / recenzja jest póki co mocno pobłażliwa jak dla mnie. Co z tego, że tanio, gdy klient dostaje wadliwy produkt? Problemy z komunikacją, błędne opisy na stronie i wysłanie kuriera na zły adres to przecież jedynie wisienka na torcie. Zastanawiam się co jeszcze można było w tym teście uwalić i chyba już niewiele zostało możliwości... 

 

Przy okazji, jeśli te plotki o udziałach Jana Adamskiego okażą się prawdziwe to w kontekście jego "testu" koszul i wyniku w nim JB - jest jeszcze gorzej niż myślałem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim założeniem było przedstawienie w teście suchych faktów, bez nacechowania emocjonalnego. Może dlatego ocena jest dla Ciebie pobłażliwa. Przedstawiłem wszystkie fakty, które do tej pory miały miejsce.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwroty i wymiany, ciąg dalszy

 

Nie otrzymałem jeszcze nowej koszuli, ale teraz przynajmniej wiem, że ta pierwsza dotarła do producenta. Po kolei, tak to wyglądało.

 

30.04.2016

Zarejestrowałem na stronie sklepu zwrot opisując powody i prosząc o wymianę. Wcześniej na czasie dowiedziałem się, że kurier (zwrot bezpłatny) nie jest wysyłany automatycznie, tylko zwroty są obsługiwane ręcznie. Ciekawe jak długo bym czekał. W każdym razie napisałem, że paczkę wyślę we własnym zakresie. Zwrot posiada status "Oczekuje na zatwierdzenie" i w sumie nie wiadomo, czy ten status zmienia się dopiero po wysłaniu nowej koszuli, czy zmienia się w taki sposób, że klient wie, że już może wysyłać paczkę.

 

Podano mi również adres do wysyłki, inny niż na stronie internetowej.

 

02.05.2016

Wysłałem koszulę za pośrednictwem Poczty Polskiej.

 

04.05.2016

Otrzymałem SMS od Poczty Polskiej, że przesyłka została zwrócona. Wysłałem maila do JB z pytaniem dlaczego tak się stało i czy adres, który mi podano jest poprawny.

 

05.05.2016

Ponieważ nie dostałem odpowiedzi na mojego maila, zapytałem na czacie. Konsultant nawet napisał, że zwrot jest przetwarzany, nie mogło tak być, bo koszula nie została odebrana. Dowiedziałem się, że pod adresem, pod który wysłałem koszulę do wymiany mogło nikogo nie być!!!

Tego samego dnia otrzymałem SMS od Poczty Polskiej, że przesyłka została doręczona.

 

06.05.2016

Otrzymałem odpowiedź od JB na mojego maila z dnia 04.05.2016:

"Magazyn przetwarza zwrot, może to potrwać kilka dni."

 

W najbliższy wtorek, tj. 10.05.2016 minie 14 dni od momentu złożenia pierwotnego zamówienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale dlaczego firma jest uprzedzana, że konkretne zamówienie będzie pod test? Pomijając James Button - która dała w tym wypadku ciała - to inne firmy wiedząc o teście mogą się bardziej przyłożyć do zamówienia, a przecież chyba nie o to chodzi? 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

O warunki współpracy z firmami w ramach testów musisz zapytać Stowarzyszenie BwB, bo to ono jest organizatorem. Tutaj była całą dyskusja na temat organizacji:

https://forum.butwbutonierce.pl/topic/4524-testowanie-produkt%C3%B3w/

 

Firma w jakiś sposób musi przekazać produkt do testów, więc wie, że test będzie miał miejsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też uważam, że nieuprzedzanie o teście byłoby najlepszym wyjściem (przynajmniej podejście sklepu byłoby standardowe tj. takie jak do wszystkich klientów). Ale to chyba miałoby sens, gdyby to stowarzyszenie z własnych funduszy organizowało produkty do testów. W przypadku, gdyby to producent miał przekazać bezpłatnie produkt na potrzeby testu, wtedy musiałby zostać uprzedzony. 

 

A propos testu JB, to jestem zdziwiony tak fatalnie działającą obsługą klienta. Sam dwa razy zwracałem koszule  i zawsze po wysłaniu na chacie prośby o zwrot, sklep sam zamawiał do mnie kuriera, a nowa koszula była w przeciągu dwóch dni (za pierwszym razem w ogóle dostałem nową koszulę tego samego dnia, w którym kurier zabrał zwracaną). 

 

Słysząc, że jest progres jakościowy w nowej kolekcji, chciałem ją wypróbować, ale spotykając się ostatnio z tyloma negatywnymi ocenami obsługi klienta, chyba jednak nie będę ryzykował...  

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie wystarczyłoby zwyczajnie kupić produkt w sklepie? Coś ala tajemniczy klient. 

 

To miałem też na myśli. Ktoś ze stowarzyszenia normalnie zamawia i tyle. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@szego: jest różnica pomiędzy stowarzyszeniem, a organizacją charytatywną / fundacją :-)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli pominąłem punkt w którym było napisane, że rzeczy są sponsorowane, to mój błąd. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed chwilą wysłałem pytanie o stan realizacji mojej wymiany. Teraz szok - odpowiedź dostałem po 10 minutach. Jednak w mailu było pytanie na co chcę wymienić. Taka informacja została przeze mnie zawarta w opisie zwrotu zarejestrowanego na stronie oraz na dodatkowej kartce, którą wrzuciłem do paczki zwrotnej. Ciekawe kiedy przyjdzie nowa koszula.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednak w mailu było pytanie na co chcę wymienić.

Zaproponuj - Jamesa Buttona na Astona Martina, sztuka za sztukę;-)

Nie miałem okazji wcześniej napisać - znakomita relacja z testu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najzabawniejsze jest w tym wszystkim to na co uwagę zwrócił Beny - firma wie o tym, że wysłała koszule do testów na forum, które czyta kilka tysięcy potencjalnych klientów i nawet nie sprawdzili koszul przed wysłaniem ani nie próbują prowadzić sprawnej komunikacji w sprawie wymian/zwrotów... Jeżeli w teście przeprowadzanym z ich własnej inicjatywy tak to wygląda, to ciekawe jak podchodzą do klienta "z ulicy" :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pocieszeniem jest, że może identycznie. Postanowili zapewnić realne warunki przy testach, zamiast laboratoryjnych :)

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno nie identycznie - Naszym Testerom nie będzie dana 'przyjemność' zwrotu wadliwego towaru i batalia o odzyskanie poniesionych nakładów finansowych.

Patrząc na poziom komunikacji, opis tej procedury to mogłaby być trzymająca w napięciu i obfitująca w nieoczekiwane zwroty akcji lektura...  :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno nie identycznie - Naszym Testerom nie będzie dana 'przyjemność' zwrotu wadliwego towaru i batalia o odzyskanie poniesionych nakładów finansowych.

Patrząc na poziom komunikacji, opis tej procedury to mogłaby być trzymająca w napięciu i obfitująca w nieoczekiwane zwroty akcji lektura...  :P

 

Hmmm... a gdyby tak... przetestować... zwrot za poniesione straty moralne? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie do uwierzenia jak się czyta perypetie Testujących :) Kolana JB podziurawione od kul. Nawiasem - ja zamawiałem tam raz - koszule nie miały plam czy wad materiału. Komunikacja z firmą bardzo sprawna, tak samo wymiana. Ostatecznie zwróciłem bo dla mnie były w klatce za ciasne - zwrot też bez problemu, pieniądze w ciągu bodajże 2 dni na koncie. Wychodzi na to, że byłem wyjątkowym szczęściarzem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.