Aron Opublikowano 5 Maja 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2016 Czy firma była świadoma że to zamowienie to test? Bo wpadka za wpadką raczej nie przekonuje potencjalnego klienta do zakupu... Tak, była świadoma. Cytuj
Beny23 Opublikowano 6 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2016 To ręce opadają wiedzieć o teście i wysłać koszulę z dziurą i odstającymi nitkami to trzeba potrafić... 1 Cytuj
Parmigiano Opublikowano 6 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2016 Nie wiem czy to przypadek czy raczej reguła ale czytałem kiedyś krytyczny wpis na blogu o ludziach tworzących startupy i ich podejściu do biznesu:).Ten przypadek chyba potwierdza to w sposób dobitny. Cytuj
TomiW01 Opublikowano 6 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2016 Może jestem za stary, żeby zrozumieć dlatego proszę o naukę: czym różni się "nowoczesny startup" James Button od sklepu odzieżowego ? Cytuj
Hargin Opublikowano 6 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2016 sklep jest dystrybutorem, a nie producentem - JB odpowiada za cały proces Cytuj
TomiW01 Opublikowano 6 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2016 Tylko, że taki model prowadzenia biznesu stworzono chyba tysiące lat temu. Bardziej chodzi mi o odpowiedź, co jest tak nowoczesnego, nowotwórczego, odmiennego itd. w prowadzeniu tej firmy, żeby nazywać ja "startupem"? Cytuj
Pepo Opublikowano 6 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2016 myślę że chodziło tutaj o to, że takie startupy częściej uważają klienta za kogoś kto przeszkadza w odnalezieniu inwestora Cytuj
Monkiusz Opublikowano 7 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 Czyli to zorganizowana akcja i Aron nie musiał wykładać na to własnych pieniędzy? Już się bałem, że z własnej, nieprzymuszonej woli wyruszył mroczną ścieżką masochizmu. Tak czy inaczej, to jeśli nawet nie - i tak ocena / recenzja jest póki co mocno pobłażliwa jak dla mnie. Co z tego, że tanio, gdy klient dostaje wadliwy produkt? Problemy z komunikacją, błędne opisy na stronie i wysłanie kuriera na zły adres to przecież jedynie wisienka na torcie. Zastanawiam się co jeszcze można było w tym teście uwalić i chyba już niewiele zostało możliwości... Przy okazji, jeśli te plotki o udziałach Jana Adamskiego okażą się prawdziwe to w kontekście jego "testu" koszul i wyniku w nim JB - jest jeszcze gorzej niż myślałem. Cytuj
Aron Opublikowano 7 Maja 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 Moim założeniem było przedstawienie w teście suchych faktów, bez nacechowania emocjonalnego. Może dlatego ocena jest dla Ciebie pobłażliwa. Przedstawiłem wszystkie fakty, które do tej pory miały miejsce. 2 Cytuj
Aron Opublikowano 7 Maja 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 Zwroty i wymiany, ciąg dalszy Nie otrzymałem jeszcze nowej koszuli, ale teraz przynajmniej wiem, że ta pierwsza dotarła do producenta. Po kolei, tak to wyglądało. 30.04.2016 Zarejestrowałem na stronie sklepu zwrot opisując powody i prosząc o wymianę. Wcześniej na czasie dowiedziałem się, że kurier (zwrot bezpłatny) nie jest wysyłany automatycznie, tylko zwroty są obsługiwane ręcznie. Ciekawe jak długo bym czekał. W każdym razie napisałem, że paczkę wyślę we własnym zakresie. Zwrot posiada status "Oczekuje na zatwierdzenie" i w sumie nie wiadomo, czy ten status zmienia się dopiero po wysłaniu nowej koszuli, czy zmienia się w taki sposób, że klient wie, że już może wysyłać paczkę. Podano mi również adres do wysyłki, inny niż na stronie internetowej. 02.05.2016 Wysłałem koszulę za pośrednictwem Poczty Polskiej. 04.05.2016 Otrzymałem SMS od Poczty Polskiej, że przesyłka została zwrócona. Wysłałem maila do JB z pytaniem dlaczego tak się stało i czy adres, który mi podano jest poprawny. 05.05.2016 Ponieważ nie dostałem odpowiedzi na mojego maila, zapytałem na czacie. Konsultant nawet napisał, że zwrot jest przetwarzany, nie mogło tak być, bo koszula nie została odebrana. Dowiedziałem się, że pod adresem, pod który wysłałem koszulę do wymiany mogło nikogo nie być!!! Tego samego dnia otrzymałem SMS od Poczty Polskiej, że przesyłka została doręczona. 06.05.2016 Otrzymałem odpowiedź od JB na mojego maila z dnia 04.05.2016: "Magazyn przetwarza zwrot, może to potrwać kilka dni." W najbliższy wtorek, tj. 10.05.2016 minie 14 dni od momentu złożenia pierwotnego zamówienia. Cytuj
Szego Opublikowano 7 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 Ale dlaczego firma jest uprzedzana, że konkretne zamówienie będzie pod test? Pomijając James Button - która dała w tym wypadku ciała - to inne firmy wiedząc o teście mogą się bardziej przyłożyć do zamówienia, a przecież chyba nie o to chodzi? 2 Cytuj
Aron Opublikowano 7 Maja 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 O warunki współpracy z firmami w ramach testów musisz zapytać Stowarzyszenie BwB, bo to ono jest organizatorem. Tutaj była całą dyskusja na temat organizacji: https://forum.butwbutonierce.pl/topic/4524-testowanie-produkt%C3%B3w/ Firma w jakiś sposób musi przekazać produkt do testów, więc wie, że test będzie miał miejsce. Cytuj
White Haven Opublikowano 7 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 A nie wystarczyłoby zwyczajnie kupić produkt w sklepie? Coś ala tajemniczy klient. Cytuj
Machiavelli Opublikowano 7 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 Też uważam, że nieuprzedzanie o teście byłoby najlepszym wyjściem (przynajmniej podejście sklepu byłoby standardowe tj. takie jak do wszystkich klientów). Ale to chyba miałoby sens, gdyby to stowarzyszenie z własnych funduszy organizowało produkty do testów. W przypadku, gdyby to producent miał przekazać bezpłatnie produkt na potrzeby testu, wtedy musiałby zostać uprzedzony. A propos testu JB, to jestem zdziwiony tak fatalnie działającą obsługą klienta. Sam dwa razy zwracałem koszule i zawsze po wysłaniu na chacie prośby o zwrot, sklep sam zamawiał do mnie kuriera, a nowa koszula była w przeciągu dwóch dni (za pierwszym razem w ogóle dostałem nową koszulę tego samego dnia, w którym kurier zabrał zwracaną). Słysząc, że jest progres jakościowy w nowej kolekcji, chciałem ją wypróbować, ale spotykając się ostatnio z tyloma negatywnymi ocenami obsługi klienta, chyba jednak nie będę ryzykował... Cytuj
Szego Opublikowano 7 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 A nie wystarczyłoby zwyczajnie kupić produkt w sklepie? Coś ala tajemniczy klient. To miałem też na myśli. Ktoś ze stowarzyszenia normalnie zamawia i tyle. 1 Cytuj
Hargin Opublikowano 7 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 @szego: jest różnica pomiędzy stowarzyszeniem, a organizacją charytatywną / fundacją 1 Cytuj
Szego Opublikowano 7 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 Jeśli pominąłem punkt w którym było napisane, że rzeczy są sponsorowane, to mój błąd. Cytuj
Hargin Opublikowano 7 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2016 Fundatorem jest firma przekazująca rzeczy do testów. Cytuj
Aron Opublikowano 11 Maja 2016 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2016 Przed chwilą wysłałem pytanie o stan realizacji mojej wymiany. Teraz szok - odpowiedź dostałem po 10 minutach. Jednak w mailu było pytanie na co chcę wymienić. Taka informacja została przeze mnie zawarta w opisie zwrotu zarejestrowanego na stronie oraz na dodatkowej kartce, którą wrzuciłem do paczki zwrotnej. Ciekawe kiedy przyjdzie nowa koszula. Cytuj
lubo69 Opublikowano 11 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2016 Jednak w mailu było pytanie na co chcę wymienić.Zaproponuj - Jamesa Buttona na Astona Martina, sztuka za sztukęNie miałem okazji wcześniej napisać - znakomita relacja z testu. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 11 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2016 Najzabawniejsze jest w tym wszystkim to na co uwagę zwrócił Beny - firma wie o tym, że wysłała koszule do testów na forum, które czyta kilka tysięcy potencjalnych klientów i nawet nie sprawdzili koszul przed wysłaniem ani nie próbują prowadzić sprawnej komunikacji w sprawie wymian/zwrotów... Jeżeli w teście przeprowadzanym z ich własnej inicjatywy tak to wygląda, to ciekawe jak podchodzą do klienta "z ulicy" 1 Cytuj
Hargin Opublikowano 11 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2016 Pocieszeniem jest, że może identycznie. Postanowili zapewnić realne warunki przy testach, zamiast laboratoryjnych 4 Cytuj
Koval Opublikowano 11 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2016 Na pewno nie identycznie - Naszym Testerom nie będzie dana 'przyjemność' zwrotu wadliwego towaru i batalia o odzyskanie poniesionych nakładów finansowych. Patrząc na poziom komunikacji, opis tej procedury to mogłaby być trzymająca w napięciu i obfitująca w nieoczekiwane zwroty akcji lektura... Cytuj
Hargin Opublikowano 12 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2016 Na pewno nie identycznie - Naszym Testerom nie będzie dana 'przyjemność' zwrotu wadliwego towaru i batalia o odzyskanie poniesionych nakładów finansowych. Patrząc na poziom komunikacji, opis tej procedury to mogłaby być trzymająca w napięciu i obfitująca w nieoczekiwane zwroty akcji lektura... Hmmm... a gdyby tak... przetestować... zwrot za poniesione straty moralne? Cytuj
Hush Opublikowano 12 Maja 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2016 Nie do uwierzenia jak się czyta perypetie Testujących Kolana JB podziurawione od kul. Nawiasem - ja zamawiałem tam raz - koszule nie miały plam czy wad materiału. Komunikacja z firmą bardzo sprawna, tak samo wymiana. Ostatecznie zwróciłem bo dla mnie były w klatce za ciasne - zwrot też bez problemu, pieniądze w ciągu bodajże 2 dni na koncie. Wychodzi na to, że byłem wyjątkowym szczęściarzem... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.