Hargin Opublikowano 7 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 Ha, to już wiesz! http://www.bartitsu.org/index.php/tag/edwardian/ Coś jak nasi Apasze i cwaniaki. Dopiero potem słowo nabrało mocniejszych konotacji z football clubs. A Peaky Blinders to praktycznie ojcowie - założyciele! Pierwsze odnotowane użycie pojęcia "chuligan" w kronikach policyjnych - 1894r. w Londynie - dot. konkretnego gangu "Hooligans Boy's". Etymologia tego słowa też nie jest jasna, bo wiążą się z nazwiskiem irlandzkiej piekielnej rodzinki - nie ustalono, czy fikcyjnej, czy prawdziwej. Nikt przytomny na początku XXw. nie nazwałbym gangu "Peaky Blinder's" mianem "huliganów" nawet w pierwotnym słowa znaczeniu. Byli zwykłymi przestępcami kryminalnymi. Nawiązanie popkulturowe w serialu HBO jest bardzo luźne. Cytuj
Wuj Opublikowano 7 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 Pierwsze odnotowane użycie pojęcia "chuligan" w kronikach policyjnych - 1894r. w Londynie - dot. konkretnego gangu "Hooligans Boy's". Etymologia tego słowa też nie jest jasna, bo wiążą się z nazwiskiem irlandzkiej piekielnej rodzinki - nie ustalono, czy fikcyjnej, czy prawdziwej. Nikt przytomny na początku XXw. nie nazwałbym gangu "Peaky Blinder's" mianem "huliganów" nawet w pierwotnym słowa znaczeniu. Byli zwykłymi przestępcami kryminalnymi. Nawiązanie popkulturowe w serialu HBO jest bardzo luźne. Ależ ależ, jeszcze raz ta sama strona: http://www.bartitsu.org/index.php/2014/11/brutal-flicks-of-peaky-blinders/ The hooligan gangs active in 1890s Birmingham were infamous for wielding steel-capped boots, stones and sometimes knives; Z resztą w dalszej części opisu, przytoczonego przez Ciebie jest informacja, że Conan Doyle w 1904 już używał czasownika hooliganism na przytoczenie złego zachowania, bandytyzmu itp. Najprawdopodobniej bandziory z tamtych czasów do siebie tak nie mówiły, ale gazety już tak, a tym bardziej słowo jest używane w czasach dzisiejszych w odniesieniu nie tylko do kiboli, ale do bandytów. Cytuj
Hargin Opublikowano 7 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 W rzeczy samej, pojecie wybryku chuligańskiego w definicji legalnej jest oparte na kryterium: "jeżeli sprawca działa publicznie i bez powodu albo z błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego". Mogę się zgodzić, że bandy obdartusów występujące powszechnie w środowiskach miejskich, które czyniły różne szkody dla samej zabawy, można dziś nazwać mianem "chuligański", ale działania kryminalne, na których oparta była działalność zorganizowanych gangów wykraczają poza ramy pojęcia. A.C.Doyle również w swoim opowiadaniu, odnosił się do czegoś "bezsensownego" (org."senseless") - co jak widać pozostaje do dziś w definicji wybryku chuligańskiego. Mając na uwadze, że balansujemy na pograniczu akademickiej dyskusji, należy wziąć jedno pod uwagę, że działalność prawdziwego gangu "Peaky Blinder's", jak ich filmowych odpowiedników, prowadzona była z nastawieniem na uzyskanie określonych korzyści, a nie dla zabawy, co czyni (w moim przekonaniu) nazywanie ich mianem "hool's" nieadekwatnym. Cytuj
p_b Opublikowano 7 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 Raczej bledem jest stosowanie polskiej definicji legalnej do brytyjskiego zjawiska oddalonego w czasie o ponad sto lat. Mysle, ze malo kogo tam interesuje co ktos sobie w Polsce uwaza za czyn chuliganski Cytuj
bulyt50 Opublikowano 7 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 Temat się pięknie rozwinął,zamiast o butach mamy o chuliganach. Cytuj
Hargin Opublikowano 7 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 @p_b: czasem warto przeczytać dokładnie, zanim się podda coś krytyce podpowiem: w przywołanym cytacie A.C.Doyla jest użyte słowo "senseless", co pokrywa się z obowiązującą definicją. W moim przekonaniu najlepiej charakteryzuje pojęcie zjawiska "chuligaństwa" to właśnie bezcelowość, bezmyślność, brak powodu etc. Zaprotestowałem wyłącznie łączeniu zjawiska z bohaterami serialu czy ich protoplastów - w tym wypadku dużo lepiej nadają się bohaterowie Mechanicznej Pomarańczy, Cubrica. Zresztą, tak jak napisał kolega @butyl50 pozostaje to bez związku z tematem. Jednakże, informacje dot. oryginalnych "Peaky Blinder's" wskazują ich zamiłowanie do staranności o wygląd zewnętrzny w zakresie doboru ubioru Cytuj
eye_lip Opublikowano 7 Grudnia 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 W związku z pytaniem kolegi, wdepnąłem do Berga porównać kolor moich Tetbury ze sprzedawanymi i tu całkowite zaskoczenie - buty które mają w Złotych Tarasach, są w kolorze który na pewno nie jest ciemnym brązem ze strony, a skóra użyta na cholewkę różni się od tej spotykanej zwykle w Tetbury. Kolor butów w ZT to ciemny, ale z mocnymi burgundowymi akcentami i do tego nie jednolity, a wchodzący w antique/museum - jakby lekko patynowany z widocznymi przejściami tonalnymi. Skóra jest kompletnie inna, jeśli chodzi o wygląd - nie jest mięsista i natłuszczona jak w moich (taki sam efekt potwierdzają koledzy którzy mają Tetbury) a wygląda jak zwykła licówka, co widać po załamaniach które wyglądają tak sobie na prezentowanych butach. [Edit] przejrzałem jednak sporo zdjęć w necie i to wykończenie antique jest w aktualnie produkowanych, ale co do wrażeń nt skóry podtrzymuję 2 Cytuj
proki1971 Opublikowano 7 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 Czyżby jakaś "oszczędnościowa" wersja na biedniejszy, polski rynek Cytuj
Aron Opublikowano 7 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 Wygląd butów wystawowych w E. Berg pozostawia wiele do życzenia, gdzieś na forum już o tym było. Czy @Zajac Poziomka i @eye_lip macie te buty w kolorze "dark brown", tak jest napisane na pudełku? Wasze zdjęcia pokazują dość różne kolory. Wiem, że @Zajac Poziomka kupował buty w E. Berg, a @eye_lip? Cytuj
eye_lip Opublikowano 7 Grudnia 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 Moje są na pewno ciemniejsze niż wyszły na zdjeciu z lampami i w słońcu. A co do koloru to możemy tylko porównać oznaczenia producenta wewnątrz cholewki, bo ja kupowałem z aukcji i nie miałem oryginalnego pudełka. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 8 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2015 Co do koloru, to taki bardzo ciemny brąz wchodzący w burgund jest też na stronie producenta: http://www.crockettandjones.com/product/tetbury-darkbrown. Stąd właśnie było moje pytanie, bo Twoje mają na zdjęciach inny kolor, taki ciepły brąz (który chyba nawet bardziej mi się podoba). Czy w moich jest inna skóra, ciężko mi powiedzieć, bo nie widziałem innych par Tetbury a specjalistą od skór nie jestem. Też przejrzałem sporo zdjęć z internetu i nie zauważyłem żeby moje łamały się inaczej niż na zdjęciach np. ze styleforum. Dla mnie skóra jest bardzo dobrej jakości, co szczególnie czuć w użytkowaniu, buty ani razu mnie nie obtarły mimo całkiem długich dystansów jakie w nich przeszedłem. W innych "klasycznych" butach jeszcze mi się nie zdarzyło (nawet w butach AS). Podejrzewam, że po prostu buty z wystawy leżą tam bardzo długi czas w mocnym sztucznym świetle - co chyba nie wpływa zbyt dobrze na skórę. Oglądałeś też buty "z pudełka"? Ale może być też tak, że jest to zwykła skóra licowa... jak już napisałem nie potrafię tego stwierdzić. Cytuj
maciato Opublikowano 8 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2015 Na początku roku przymierzałem w ZT w Bergu czarne Tetbury oraz wersję krótką (nie pamiętam teraz nazwy modelu), brązowych nie było nawet na wystawie. W obydwu parach skóra wydawała się jakby olejowana, mięsista i buty były bardzo wygodne; jeżeli można mówić o wygodzie buta założonego na 5-10min. Nie spotkałem w innych butach takiej lub podobnej skóry, robiła naprawdę dobre wrażenie i nie przypominała zwykłej licówki. * chodziło o Highbury Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 8 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2015 To ciekawe, że skóra w Highbury sprawiała wrażenie olejowanej, bo w Highbury producent podaje, że skóra to po prostu "black calf", a w Tetbury "black/dark brown wax calf". Nie potrafię stwierdzić czy w moich jest olejowana, czy nie ale na pewno jest bardzo mięsista i świetnej jakości. Nie widzę też różnic pomiędzy wyglądem moich butów, a wyglądem ze zdjęć w obrazkach googla - stąd jak już pisałem wyżej wydaje mi się mało prawdopodobne, że C&J produkuje na polski rynek specjalną odmianę Tetbury z innej skóry, podejrzewam raczej że para wystawowa była po prostu mocno przesuszona. Ciekawi mnie też kolor butów eye-lipa - bardzo mi się podoba, a jak oglądam Tetbury w grafikach googla nie widzę za bardzo zdjęć w podobnym kolorze. To jakaś starsza wersja? edycja: Nie doczytałem, że w rzeczywistości są ciemniejsze niż na zdjęciu z lampą. W kolorze ciemnobrązowym, ale nie wpadającym w burgund jest sporo zdjęć w internecie, kolor również bardzo ładny! Cytuj
Marcin_L Opublikowano 8 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2015 Ciekawe porownanie Tetbury z Loake Pimlico: http://www.styleforum.net/t/222031/loake-pimlico-chukka-pics-c-j-tetbury-comparison Musze powiedziec, ze w porownaniu ksztaltu zdecydowanie wygrywaja u mnie Pimlico. Tetbury wygladaja na zbyt wydluzone. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 8 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2015 Widziałem również to porównanie, kiedy kupowałem zamszowe chukka i pod jego wpływem kupiłem zamszowe Pimlico. Ale później zobaczyłem w sklepie Tetbury i uważam, że na żywo wyglądają o wiele lepiej niż na tych zdjęciach - chociaż faktycznie są wydłużone. Trochę żałuję zakupu Pimlico, mimo że są to całkiem ładne buty. Poniżej kilka moich zdjęć porównawczych, niestety w słabej jakości - w sztucznym świetle i robione telefonem. 1 3 Cytuj
Marcin_L Opublikowano 8 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2015 Faktycznie Tetbury bardziej ksztaltne na tych fotkach. A jak wyglada rozmiar? Kopyto capital od Loake pasuje mi na UK 7.5. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 8 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2015 Zarówno Tetbury, jak i Pimlico mam w rozmiarze 7UK i obie pary są na mnie dobre. Kopyto 348 jest trochę dłuższe od Capital, ale też węższe, szczególnie w środstopiu. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 15 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2015 Jak według Was jest z jakością C&J w porównaniu do Carminy? Kilka osób na tym forum pisało, że C&J to wyższa jakość, tymczasem według opinii ze styleforum, czy Shoe Snoba Carmina robi lepsze buty w niższej cenie. Cytuj
Whitesnake Opublikowano 15 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2015 ... tymczasem według opinii ze styleforum, czy Shoe Snoba Carmina robi lepsze buty w niższej cenie. Moim zdaniem jest w tym tylko pół prawdy. Carmina robi buty na nowocześniejszych kopytach i dla niektórych to ogromna zaleta, ale na pewno nie robi lepszych butów. Skóry, przynajmniej w standardzie, mają zbliżone do Yanko. Powierzchnia lica jest oczywiście najwyższej jakości, ale nie są tak mięsiste i miękkie jak w C&J. BTW Obejrzałem Tetbury w Bergu, o których pisał eye_lip i myślę, że te buty są po prostu strasznie przesuszone. Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 15 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2015 Ja też odniosłem takie wrażenie, kiedy oglądałem buty obu firm (piszę o skórach licowych, zamsz w butach Carmina zrobił na mnie kolosalne wrażenie). Ale piszę to tylko na podstawie butów, które oglądałem w sklepach. Nie mam np. pojęcia jak się te buty starzeją. Na styleforum można przeczytać np. takie opinie And, as far as the leather is concerned, the Carminas I have use better leather than The C&J's I've owned (Belgrave, Finsbury, Hallam, Connaught, etc.). The [darker colored leather] C&Js seem to creak deeply whereas the Carminas I own crease like my EGs. Cytuj
Marcin_L Opublikowano 15 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2015 Wczoraj obejrzalem i przymierzylem Tetbury. Jak dla mnie jednak zbyt spiczaste. Ale wygodne Cytuj
Shenkt Opublikowano 20 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2015 Ja dziś spróbowałem cavendishów w moim rozmiarze i (niestety) są dla mnie zbyt obszerne w śródstopiu i pięcie ,a na długość idealne. Orjentujecie się może czy któreś loafersy cj'a są robione na kopycie węższym w ww. miejscach? Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Whitesnake Opublikowano 22 Grudnia 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2015 Crockett&Jones Harrogate Z tęsknoty za zimą… Buty dość ciężkie, ale niesamowicie miękkie. Skóra - marzenie! 1 15 Cytuj
Wodzu Opublikowano 22 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2015 Obejrzałem kilka par C&J w Emanuel Berg i... nie wyglądały za ciekawie. Skóra przesuszona, porysowana - kiepską wizytówkę robią firmie, a kiedy jeszcze klient spojrzy na metkę z ceną... Poza tym, "zmacałem" skórę zamszową i sprawiała w dotyku wrażenie szorstkiej i twardej. Nieporównywalnie lepszy zamsz mam w moich Cheaneyach. Kopyta za to świetnie wyglądają na żywo. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.