Jump to content
Arkadyjczyk

Zapachy

Recommended Posts

Na Blogu Macaroni Tomato zauważyłem wpis o zapachach i perfumach, toteż pozwolę sobie taki wątek otworzyć i tutaj. jakie są Kolegów ulubione zapachy i w jakich sytuacjach - jako uzupełnienie garnituru, zestawu casual?

Ja osobiście od czasu pobytu plenerowego w Antibes i wizycie w perfumerii Grasse jestem wielkim zwolennikiem instytucji zwanej Fragonard.

http://www.fragonard.com/ w tejże malutkiej miejscowości jest muzeum i mała fabryczka perfum, opisana jeszcze przed wojna w czasopiśmie AS. Pracuje tam też bardzo miła polka, która oprowadzając wycieczki tłumaczy czym są zapachy i jak się je uzyskuje i o co naprawdę w tym chodzi, potem przechodzi się do sklepu, gdzie owe zapachy można nabyć. Fragonard nie jest marką w klasycznym tego słowa znaczeniu. tak jak np, Pierre Cardin czy inne. robi np, czasami zapachy dla właśnie innych marek.

Męskich zapachów nie ma dużo, jednak te, które ma są rewelacyjne. Ja osobiście, używam zapachu Vétiver, pochodzenia indyjskiego, bardzo ciężkiego, zdecydowanie wieczorowego, i jak wszystkie produkty fragonarda baaaardzo trwałego (nawet po prysznicu zapach jeszcze zostaje na skórze). Ważne jest, że swoje perfumy, wody toaletowe itp. Fragonard sprzedaje w aluminiowych opakowaniach. To bardzo przedłuża trwałość zapachu, który nie rozkłada się po długim okresie przechowywania. Na co dzień to pracy, uzywam jednak mało inwazyjnego, dyskretnego cederwood Pierra Chardina, nie jest to nic wyrafinowanego, ale akurat dobrze na mnie "leży" - ten sam zapach może bowiem inaczej - i to też jest ważne - reagować ze skóra różnych osób.U jednych będzie wspaniały, u innych okropny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie używam bespoke perfum. Na dzień najczęściej mało inwazyjny Dior Higher Energy a na wieczór potężniejsze Dior Homme lub Kiton. Czasem zmieniam w zależności od tego jakie mam próbki. Nie dobieram zapachów do stroju, tylko do nastroju. Zwracam uwagę czy zapach pasuję do mojej skóry.Robię często rotacje żeby się nie znudzić danym perfumem. To trochę jak z eleganckim ubraniem, nie zakładamy przecież codziennie tego samego ulubionego krawata, butów i garnituru.

Niewątpliwie można być bardziej oryginalnym. Perfumy haszyszowe Nasomatto Black Afgano:

http://nosthrills.blox.pl/2010/11/Nasom ... fgano.html

http://sabbathofsenses.blogspot.com/200 ... fgano.html

Sabath of Senses to kapitalny blog o perfumach. Pozwolę sobie zacytować: 'Black Afgano jest jednocześnie dymny i kremowy, niemal mleczny. Bardziej, niż z płonącą kostką haszu kojarzy mi się ze świeżą żywicą, z której owa kostka powstaje. A jeszcze bardziej ze spożywanym w łagodnych oparach świętego dymu bhang thandai - napojem z mleka, konopi i migdałów'.

post-235-13658919638297_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja osobiście od czasu pobytu plenerowego w Antibes i wizycie w perfumerii Grasse jestem wielkim zwolennikiem instytucji zwanej Fragonard.

http://www.fragonard.com/ w tejże malutkiej miejscowości jest muzeum i mała fabryczka perfum, opisana jeszcze przed wojna w czasopiśmie AS. Pracuje tam też bardzo miła polka, która oprowadzając wycieczki tłumaczy czym są zapachy i jak się je uzyskuje i o co naprawdę w tym chodzi, potem przechodzi się do sklepu, gdzie owe zapachy można nabyć. Fragonard nie jest marką w klasycznym tego słowa znaczeniu. tak jak np, Pierre Cardin czy inne. robi np, czasami zapachy dla właśnie innych marek.

Męskich zapachów nie ma dużo, jednak te, które ma są rewelacyjne.

Zgodzę się z przedmówcą - temat wart zainteresowania. Jakiś czas temu byłem w fabryczce Fragonard'a, tyle, że w Eze pod Niceą oraz w muzeum w Paryżu. Można dowiedzieć się wiele ciekawych informacji o produkcji ekstraktów, perfum, wód toaletowych i perfumowanych. Jedną z ciekawszych, która mnie zainteresowała, był stary, a obecnie niestety już niepraktykowany sposób pozyskiwania ekstraktów z kwiatów polegający na misternym układaniu płatków kwiatów na cienkiej warstwie tłuszczu w postaci stałej i częstej wymianie tych płatków (nie pamiętam czy to raz da dobę czy na parę dni) - płatki stare się wyrzucało a dokładnie na ich miejsce układało się nowe. Tłuszcz wyciągał olejki eteryczne etc, a potem był poddawany obróbce po to aby odzyskać tylko to co nas interesuje - czysty ekstrakt.

Z tego co wiem fabryka nie tyle produkuje perfumy dla znanych marek, co ekstrakty do produkcji tychże perfum. Flakoniki metalowe z dobrymi atomizerami, a zapach rzeczywiście utrzymuje się długo.

Jeśli by mierzyć poziom marki/firmy przez lokalizację ich butików to Fragonard powinien być wysoko ;) Muzeum tuż przy Operze w Paryżu, a butik na Saint-Germain-des-Prés, na której dosłownie obok mamy szereg marek jak Berlutti, Cartier, Sonia Rykiel. Polecam Eze - i ten dolny, i górny znany przede wszystkim z kwiatów i kwiatowych, bardzo ekskluzywnych restauracji ;)

Pozdrawiam,

Francuz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do Fragonarda - sam nie używałem perfum tej firmy, ale moja była dziewczyna - tak (również były przywiezione z wycieczki do Francji) i bardzo kompozycja mi się podobała. Nazywały się zdaje Etoile.

Ja sam używam wody kolońskiej Emporio Armani Diamonds For Men i bardzo sobie ten zapach cenię. Jest trwały i nieco zmienia swoją nutę w ciągu dnia, no i ma zadziwiającą skłonność do osiadania na kobiecych włosach :). Raczej uniwersalny i bezpretensjonalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

Uzywanie zapachow jest u mnie uzaleznione od temperatury na zewnatrz, okolicznosci, nastroju, wykonywanych czynnosci … a takze nostalgii. Zapachy perfum wywoluja u mnie zawsze skojarzenia z miejscem albo sytuacja z przeszlosci.

Poza tym musza ladnie pachniec na mojej skorze.

W mrozne, zimowe dni uzywam czasem Obsession Calvina Kleina – kojarzy mi sie ow zapach z zakupami przed Bozym Narodzeniem

W wyjatkowo upalne dni uzywam zas Dune (dla mezczyzn) Christiana Diora, bo kojarzy mi sie z upalami w Jordanii.

W cieple dni Jose (dla mezczyzn) Eisenberga …zapach ten ma duza zalete: jest prawie nieosiagalny w Holandii (podobienstwo znalezienia kogos pachnacego podobnie rowne prawie zeru)

W pracy Gaultier 2 JP Gaultiera albo Le Male tegoz samego autora (chociaz to ostatnie kojarzy mi sie wylacznie z wakacjami)

Do prac domowych Fleur Du Male JP Gaultiera

Ostatnio zas na okazje bardziej formalne Terre D’Hermes (Hermesa) i na mniej formalne

L’Imperartice (D&G)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niewątpliwie dobór zapachu powinien zależeć od pory roku i dnia. W lecie na dzień używam Lacoste Essential. Na bardziej oficjalne okazje i wieczór L'Eau D'Issey Issy Miyake - bardzo ciekawy zapach, pod pewnymi względami przypominający wspomniane Terre D'Hermes. Na chłodniejsze pory roku na co dzień D&G Pour Homme, Calvin Klein For Man i kilka innych, na wieczór ostatnio D&G The One.

Jeśli mówimy o ciekawych zapachach, to nie można nie wspomnieć o perfumach Comme des Garçons - do ich serii Odeur przylgnęła metka antyzapachów. Odeur 71 to na przykład zapach biura, jako główne nuty zapachowe podane są chociażby nagrzana kserokopiarka i kurz na żarówce :) Sam zapach nie jest przy tym odrzucający, ale bez wątpienia wykracza poza ramy typowych perfum.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

Niewątpliwie dobór zapachu powinien zależeć od pory roku i dnia. W lecie na dzień używam Lacoste Essential. Na bardziej oficjalne okazje i wieczór L'Eau D'Issey Issy Miyake - bardzo ciekawy zapach, pod pewnymi względami przypominający wspomniane Terre D'Hermes. Na chłodniejsze pory roku na co dzień D&G Pour Homme, Calvin Klein For Man i kilka innych, na wieczór ostatnio D&G The One.

Jeśli mówimy o ciekawych zapachach, to nie można nie wspomnieć o perfumach Comme des Garçons - do ich serii Odeur przylgnęła metka antyzapachów. Odeur 71 to na przykład zapach biura, jako główne nuty zapachowe podane są chociażby nagrzana kserokopiarka i kurz na żarówce :) Sam zapach nie jest przy tym odrzucający, ale bez wątpienia wykracza poza ramy typowych perfum.

Gdzie mozna nabyc te ostatnie zapachy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

w guerrilla shopach comme des garcons.

ostatnio w warszawie można było je nabyć w sklepie (warszawska) Nike na mokotowskiej, ale nie wiem czy jeszcze istnieje.

zapachy rzeczywiscie niespotykane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

w guerrilla shopach comme des garcons.

ostatnio w warszawie można było je nabyć w sklepie (warszawska) Nike na mokotowskiej, ale nie wiem czy jeszcze istnieje.

zapachy rzeczywiscie niespotykane.

Dzieki ... to z pewnoscia cos nowego .... Chyba jeszcze nikt nie rozpoczal serii "zapachow profesjonalnych" zwiazanych z wykonywanie okreslonego zawodu. Chociaz, ciezko mi sobie wyobrazic zapach Eau de Parfum "Chodowca koz" ;):D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

Zapachy profesjonalne, echhh, jak ktoś zrobi zapach magazynu bibliotecznego starych druków, to kupuję w ciemno, to jest dopiero zapach przygody...

A moze to rzeczywiscie nie jest taki glupi pomysl z tym zapachem profesji badz tez hobbys, upodoban etc?

Share this post


Link to post
Share on other sites

w guerrilla shopach comme des garcons.

ostatnio w warszawie można było je nabyć w sklepie (warszawska) Nike na mokotowskiej, ale nie wiem czy jeszcze istnieje.

zapachy rzeczywiscie niespotykane.

Dzieki ... to z pewnoscia cos nowego .... Chyba jeszcze nikt nie rozpoczal serii "zapachow profesjonalnych" zwiazanych z wykonywanie okreslonego zawodu. Chociaz, ciezko mi sobie wyobrazic zapach Eau de Parfum "Chodowca koz" ;):D

to byłby prawdziwy 'Odeur' :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

w guerrilla shopach comme des garcons.

ostatnio w warszawie można było je nabyć w sklepie (warszawska) Nike na mokotowskiej, ale nie wiem czy jeszcze istnieje.

zapachy rzeczywiscie niespotykane.

Dzieki ... to z pewnoscia cos nowego .... Chyba jeszcze nikt nie rozpoczal serii "zapachow profesjonalnych" zwiazanych z wykonywanie okreslonego zawodu. Chociaz, ciezko mi sobie wyobrazic zapach Eau de Parfum "Chodowca koz" ;):D

to byłby prawdziwy 'Odeur' :D

Kontynuujac mysl moznaby zastanowic sie z czym moznaby porownac zapach twarzy podobnego dzentelmena ... jakie skojarzenia mogloby to budzic? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja właśnie z jednym z forumowych kolegów od pewnego czasu prowadzę korespondecję drogą pw o perfumach ;)

Black Afgano… mmm, jak tylko sobie o nich pomyślę :) Kocham te perfumy. Miałem tylko próbkę, ale ten zapach jest dla mnie obłędny. Uwielbiam. Bardzo dobrze wyważony zapach - niczego nie jest zbyt dużo, poszczególne nuty zapachowe idealnie ze sobą współgrają. Idealny na wieczory, szczególnie te zimowe. Używanie w lato to samobójstwo jak dla mnie ;) Na mojej skórze pojawiała się w tym zapachu delikatna słodycz, gdzieś tam na samym końcu bukietu.

Uwielbiam perfumy Parfum D'Empire oraz Serge Lutens. Są świetne, złożone (świetnie można wyczuć w nich poszczególne składniki kompozycji) i bardzo trwałe. Z ręką na sercu mogę polecić.

Osobiście zastanawiam się w tej chwili nad jakimś letnim zapachem. Strasznie kusi mnie Creed Green Irish Tweed, ale boję się, ponieważ jest to zapach dość drogi a niestety różnie to bywa z jego trwałością :( Jednak sama kompozycja zapachu jest niesamowita. Kiedy popsikam sobie nadgarstek GIT to co chwilę go wącham i autentycznie nie mogę przestać. Przepiękny zapach. Zastanawiam się również nad Carthusią (Uomo lub Corallium), która jest równie niesamowita. Z tym, że jest to zapach pochodzący z wyspy Capri, co akurat znaczy w jego przypadku bardzo dużo. Wąchając Carthusię Uomo lub Corallium czuje się po prostu te wszystkie morskie akcenty - np. wodorosty. Wobec tego zastanawiam się czy są to dobre perfumy na codzień. Creed GIT jest zdecydowanie bardziej uniwersalny. I pasuje też na wieczór, do garnituru.

Jest jeszcze Amouage, ale to już nie mój przedział cenowy. Same perfumy genialne. Kiedyś przeczytałem czyjąś opinię, że zbyt narzucają się, ze swoim byciem drogimi perfumami. Jakby chciały wykrzyczeć "popatrz, kosztowałyśmy kupę kasy" :) Ja osobiście nic takiego nie czuję. To co dostaje mój nos to genialna kompozycja zapachowa i fenomenalna trwałość zapachu a także niesamowita projekcja, czyli to jak zapach jest odczuwany przez osoby naokoło nas.

Z perfum bardziej codziennych marek ;) na lato miałem np. Gucci pour Homme II. Bardzo lubię ten zapach, ale używałem go już dosyć długo i chciałbym teraz coś innego. Polecam jednak go sprawdzić - świetna, świeża nuta czarnej herbaty. Na teraz zastanawiam się nad Chanel Allure pour Homme Sport (woda kolońska, która pachnie bardziej świeżo niż toaletowa), 212 men by Carolina Herrera oraz Issey Miyake L'Eau d'Issey :)

Och, mógłbym tak o zapachach godzinami :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To mój pierwszy post na forum, więc w pierwszej kolejności chciałem się przywitać :)

Zapachy profesjonalne, echhh, jak ktoś zrobi zapach magazynu bibliotecznego starych druków, to kupuję w ciemno, to jest dopiero zapach przygody...

Mówisz i masz :)(klik!)

Tę perfumerię polecała Klaudia (autorka Sabath of Senses). Ostatnio zamówiłem kilka próbek Commes de Garcons i musze powiedzieć, że są ciekawe, ale chyba jednak pozostanę przy swojej aktualnej rutynie: Fahrenheit 32 na dzień i klasyczny Fahrenheit na wieczór i jestem zadowolony. Jedyne, czego bym się czepił to to, że Fahrenheit 32 nie jest tak trwały jak jego przodek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

A ja właśnie z jednym z forumowych kolegów od pewnego czasu prowadzę korespondecję drogą pw o perfumach ;)

Black Afgano… mmm, jak tylko sobie o nich pomyślę :) Kocham te perfumy. Miałem tylko próbkę, ale ten zapach jest dla mnie obłędny. Uwielbiam. Bardzo dobrze wyważony zapach - niczego nie jest zbyt dużo, poszczególne nuty zapachowe idealnie ze sobą współgrają. Idealny na wieczory, szczególnie te zimowe. Używanie w lato to samobójstwo jak dla mnie ;) Na mojej skórze pojawiała się w tym zapachu delikatna słodycz, gdzieś tam na samym końcu bukietu.

Uwielbiam perfumy Parfum D'Empire oraz Serge Lutens. Są świetne, złożone (świetnie można wyczuć w nich poszczególne składniki kompozycji) i bardzo trwałe. Z ręką na sercu mogę polecić.

Osobiście zastanawiam się w tej chwili nad jakimś letnim zapachem. Strasznie kusi mnie Creed Green Irish Tweed, ale boję się, ponieważ jest to zapach dość drogi a niestety różnie to bywa z jego trwałością :( Jednak sama kompozycja zapachu jest niesamowita. Kiedy popsikam sobie nadgarstek GIT to co chwilę go wącham i autentycznie nie mogę przestać. Przepiękny zapach. Zastanawiam się również nad Carthusią (Uomo lub Corallium), która jest równie niesamowita. Z tym, że jest to zapach pochodzący z wyspy Capri, co akurat znaczy w jego przypadku bardzo dużo. Wąchając Carthusię Uomo lub Corallium czuje się po prostu te wszystkie morskie akcenty - np. wodorosty. Wobec tego zastanawiam się czy są to dobre perfumy na codzień. Creed GIT jest zdecydowanie bardziej uniwersalny. I pasuje też na wieczór, do garnituru.

Jest jeszcze Amouage, ale to już nie mój przedział cenowy. Same perfumy genialne. Kiedyś przeczytałem czyjąś opinię, że zbyt narzucają się, ze swoim byciem drogimi perfumami. Jakby chciały wykrzyczeć "popatrz, kosztowałyśmy kupę kasy" :) Ja osobiście nic takiego nie czuję. To co dostaje mój nos to genialna kompozycja zapachowa i fenomenalna trwałość zapachu a także niesamowita projekcja, czyli to jak zapach jest odczuwany przez osoby naokoło nas.

Z perfum bardziej codziennych marek ;) na lato miałem np. Gucci pour Homme II. Bardzo lubię ten zapach, ale używałem go już dosyć długo i chciałbym teraz coś innego. Polecam jednak go sprawdzić - świetna, świeża nuta czarnej herbaty. Na teraz zastanawiam się nad Chanel Allure pour Homme Sport (woda kolońska, która pachnie bardziej świeżo niż toaletowa), 212 men by Carolina Herrera oraz Issey Miyake L'Eau d'Issey :)

Och, mógłbym tak o zapachach godzinami :)

Simon … zacheciles mnie do wachania!!! Z tego.. o czym piszesz - z wyjatkiem tych ostatnich (bardziej popularnych) - znam jedynie Amouage i szczerze przyznam, ze ich zapach nie “powalil mnie na kolana”. Nie wiem czy rozni sie czyms – z wyjatkiem butelki – ich wersja ofiarowywana w prezencie przez slutana Omanu swym gosciom a ta dostepna w sklepach, Ja mialem do czynienia z ta ostatnia. Wachalem pare meskich linii zapachowych i doszdlem do wniosku, ze kupilbym je raczej nie ze wzgledu na ich zapach lecz pod wplywem ich “legendarnosci”. Moze jest za to odpowiedzialna “barbarzynskosc” mego powonienia ale wspmniany przeze mnie Terre D’Hermes wydaje sie posiadac podobnie … o ile nie wiecej “klasy”

Share this post


Link to post
Share on other sites

To mój pierwszy post na forum, więc w pierwszej kolejności chciałem się przywitać :)

Zapachy profesjonalne, echhh, jak ktoś zrobi zapach magazynu bibliotecznego starych druków, to kupuję w ciemno, to jest dopiero zapach przygody...

Mówisz i masz :)(klik!)

Tę perfumerię polecała Klaudia (autorka Sabath of Senses). Ostatnio zamówiłem kilka próbek Commes de Garcons i musze powiedzieć, że są ciekawe, ale chyba jednak pozostanę przy swojej aktualnej rutynie: Fahrenheit 32 na dzień i klasyczny Fahrenheit na wieczór i jestem zadowolony. Jedyne, czego bym się czepił to to, że Fahrenheit 32 nie jest tak trwały jak jego przodek.

Dziękuję, o Bogowie! szkoda tylko, że przez internet nie można wąchać. Ale spróbuję to w wakacje na którymś lotnisku wyniuchać, albo w Madrycie może,.

Cieszę, się jak dziecko, że jest coś takiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Simon … zacheciles mnie do wachania!!! Z tego.. o czym piszesz - z wyjatkiem tych ostatnich (bardziej popularnych) - znam jedynie Amouage i szczerze przyznam, ze ich zapach nie “powalil mnie na kolana”. Nie wiem czy rozni sie czyms – z wyjatkiem butelki – ich wersja ofiarowywana w prezencie przez slutana Omanu swym gosciom a ta dostepna w sklepach, Ja mialem do czynienia z ta ostatnia. Wachalem pare meskich linii zapachowych i doszdlem do wniosku, ze kupilbym je raczej nie ze wzgledu na ich zapach lecz pod wplywem ich “legendarnosci”. Moze jest za to odpowiedzialna “barbarzynskosc” mego powonienia ale wspmniany przeze mnie Terre D’Hermes wydaje sie posiadac podobnie … o ile nie wiecej “klasy”

Wydaje mi się, że wersja sułtana Omanu nie różni się niczym, oprócz butelki, od innych perfum. Warto pamiętać, że zapachy takie jak Creed czy Amouage na każdej skórze tak naprawdę pachną inaczej. Dlatego mogą się różnić na poszczególnych osobach, co ma przełożenie oczywiście na odbiór. Gust to osobna sprawa :) Dlatego też tego typu zapachy najlepiej wypróbowywać, a nie tylko wąchać na papierze. Ja np. ostatnio w Sephorze wąchałem Aqua Mat Masaki Matsushima, które poleciła mi miła Pani z obsługi :) Na pierwszy niuch wydawały się super, ale popsikałem sobie na nadgarstek. Po około 15 min zacząłem czuć zapach kokosa, który kompletnie nie pasuje mi do kompozycji i sprawia, że Aqua Mat to jednak perfumy nie dla mnie. Pomimo świetnego, świeżego pierwszego wrażenia.

Ja polecam perfumerię, o której na swoim blogu pisał Macaroni: http://www.missala.pl/ Świetna obsługa, Pani Joanna świetnie potrafi doradzić jeśli mamy jakieś konkretne zapytania lub wątpliwości. Można zamówić u nich próbki każdych perfum dostępnych w ich ofercie! Niestety gccg, chyba raczej nie wysyłają za granicę :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lalique Encre Noire

mroczny zapach, na początku zgrzebny i surowy, smolisty - idealny na jesień. Relacja ceny do atrakcyjności korzystna. Zapach nie jest popularny, co też jest zaletą. Zawiera dwa rodzaje wetiweru, cyprys, piżmo, drewno kaszmirowe.

Wyróżnia się bardzo ładnym flakonem w kształcie kałamarza.

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

To mój pierwszy post na forum, więc w pierwszej kolejności chciałem się przywitać :)

Zapachy profesjonalne, echhh, jak ktoś zrobi zapach magazynu bibliotecznego starych druków, to kupuję w ciemno, to jest dopiero zapach przygody...

Mówisz i masz :)(klik!)

Tę perfumerię polecała Klaudia (autorka Sabath of Senses). Ostatnio zamówiłem kilka próbek Commes de Garcons i musze powiedzieć, że są ciekawe, ale chyba jednak pozostanę przy swojej aktualnej rutynie: Fahrenheit 32 na dzień i klasyczny Fahrenheit na wieczór i jestem zadowolony. Jedyne, czego bym się czepił to to, że Fahrenheit 32 nie jest tak trwały jak jego przodek.

Dziękuję, o Bogowie! szkoda tylko, że przez internet nie można wąchać. Ale spróbuję to w wakacje na którymś lotnisku wyniuchać, albo w Madrycie może,.

Cieszę, się jak dziecko, że jest coś takiego.

Onawiam sie, ze na lotnisku w Europie tego nie znajdziesz ...chyba ze gdzies w Tokio, Singapurze badz Emiratach Arabskich. Radzilbym Ci poszukac sobie w internecie, gdzie cos takiego maja w Madrycie i tam pojsc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

A ja właśnie z jednym z forumowych kolegów od pewnego czasu prowadzę korespondecję drogą pw o perfumach

Ubiegłeś mnie Simon w temacie:)

Creed faktycznie ma ciekawe zapachy, używam chyba najbardziej popularnego Imperial Millesime, który jest według mnie przepiękny, ale czasem z trwałością bywa różnie, czasami myśle, że trzyma się nieźle, ale czasami mam wrażenie, że znika 15min po użyciu. Czytałem, że z Creed'ami jest loteria jeśli chodzi o długość utrzymywania się na skórze, zakładam, że dużo zależy od partii oraz wieku perfum, jak były przechowywane oraz samego użytkownika i jego preferencji oraz przyzwyczajeń.

Ze wspomnianych w temacie wąchałem Hermes'a, ale nie przypadł mi do gustu (chociaż lubie owocowe nuty) oraz dzisiaj Gucci Pour Homme II (niebieskie pudełko), który powalił mnie - w negatwynym znaczeniu - pod względem słodkości. Simon jesteś pewien, że nuta czarnej herbaty jest w Gucci PH II, a nie oryginalnym brązowym Gucci PH? akurat w sklepie nie było i nie mogłem spróbować. 212 by CH używam na codzień, klasyczny aquatic, dzisiaj wąchałem też Herrera Pour Homme i mimo, że początek średnio mi przypasował to rozwinął się dość interesująco, szkoda tylko, że mam sam papierek-próbkę.

Pozdrawiam,

dsc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dsc - tak, mam go nawet w tej chwili pod ręką :) Niebieski kolor. Na początku faktycznie jest dość słodki ale na mojej skórze po około 15 minutach się bardzo uspokaja i dla mnie nie jest zbyt słodki. Zdecydowanie też wyczuwam w nim nutę czarnej herbaty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.