Skocz do zawartości

Francuz

Użytkownik
  • Postów

    88
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Wrocław
  • Zainteresowania
    Lotnictwo, Fotografia, Moda

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Francuz

Zwykły

Zwykły (2/3)

5

Reputacja

  1. Mam przeciwne wrażenia. Obsługa we Francji pomocna, w Polsce zresztą też. Mam od nich głównie casualowe swetry oraz cienkie sweterki w serek i sobie chwalę Co do trwałości-nam je od kilku lat. Może kwestia "klimatu"
  2. Lakierki w cenie >1300 zł z tego co pamiętam... Pozdrawiam, Francuz
  3. Również potwierdzam spotkanie Pozdrawiam, Francuz
  4. Panowie, od dzisiaj można przymierzyć Crockett&Jones w butiku Emmanuel Berg w Renomie we Wrocławiu. Całkiem przypadkowo odkryłem, że dzisiaj nastąpiło otwarcie sklepu. Towar jest jeszcze wykładany na półki, a obok rzeczy zwykle sprzedawanych na ekspozycji znajdują się np. śrubokręty . Niemniej, fakt jest faktem! Dla zainteresowanych spoza Wrocławia podaję adres: Dom Handlowy Renoma, ul. Świdnicka 40 (przy placu Kościuszki), parter naprzeciwko wejścia między Zarą a Massimo Dutti Pozdrawiam, Francuz
  5. Też się zgłaszam Pzdr, Francuz
  6. Chciałem serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom za weekend spędzony w doborowym Towarzystwie, organizatorowi pogratulować organizacji, a Tomkowi za udany, torfowy finisz Oby okazji do spotkań nie brakowało, a grono wrocławskich dżentelmenów rosło! Pozdrawiam, Francuz
  7. Mogę polecić pralnie w CH Korona na Psim Polu. Wielokrotnie oddawałem rzeczy i nigdy nie było żadnego problemu. Pozdrawiam, Francuz
  8. Mi również, co to za płaszcz? Pozdrawiam, Francuz
  9. Gratuluję inicjatywy i profesjonalnie przygotowanego plakatu! Jak tylko mi czas pozwoli to z chęcią się zintegruję z kolegami z forum, tym bardziej, że nie mam daleko Pozdrawiam, Francuz
  10. Witam, powracając do tematu wyboru/doboru walizek: Czy warto kupować walizki typu etui na garderobę. Walizki tego typu są rzadko spotykane w sklepach (sprzedawcy wiedzą o co chodzi ale nie oferują / oferują pojedyncze modele), ale można je znaleźć w Internecie, np: http://margoni.pl/etui-na-garderobe-ron ... -p5190.htm http://margoni.pl/garderoba-travelite-m ... -p5606.htm http://margoni.pl/garderoba-puccini-fm-60053-p682.htm Walizki mają kółka (wiele etui kółek nie ma co stanowi dla mnie dyskwalifikację). Czy jest to praktyczne rozwiązanie? Może któryś z Kolegów używał/używa takie torby? Czy może nie kombinować i kupić "zwykłą" walizkę, a przyłożyć się bardziej do składania/układania rzeczy w dostępnej przestrzeni bagażowej, stosując np. taką technikę: ewentualnie takie coś: Pozdrawiam, Francuz
  11. Czyli reasumując chyba nie będzie nadużyciem jeśli powiem, że nasze stanowiska niewiele się różnią? Pozdrawiam Francuz
  12. Co do buta się nie wypowiem, ale patynowanie bardzo mi się podoba (sama technika, nie wchodząc w kolory). Nie wiem czy zauważyliście, ale na niektórych patynowanych butach widać smugi, tj. brak płynnego przejścia między barwami. Tutaj jest w porządku. Pozdrawiam Francuz
  13. To nie jest dobry przykład. Chiny nie należą do Unii Europejskiej i "raczej" nie są państwem prawa. A orzeczenia sądów niemieckich - wbrew pozorom - mają duże znaczenie nie tylko dla polskiego porządku prawnego. Formalnie nie obowiązują rzecz jasna, na co trafnie zwróciłeś uwagę. Niemniej jednak argumenty w nich zawarte można spokojnie przenieść do polskiej rzeczywistości. Wielu prawników tak robi od lat w przypadku braku komentarza do konkretnego zagadnienia prawnego, lub absurdalnych założeń doktrynalnych (zob. ostatni wyrok SN w sprawie pojęcia szkody - wystarczy rzucić okiem na komentarz prawa niemieckiego aby przekonać się, że w Niemczech koszty obsługi prawnej w postępowaniu przedsądowym zaliczane są do pojęcia szkody, którą dłużnik musi wyrównać, podczas gdy w Polsce tak nie było i dopiero niedawne orzeczenie może coś w tej kwesti zmienić. Ktoś powie, że to prawo niemieckie. Zgoda... ale czasami argumety są oderwane od norm prawnych i w tym sensie uniwersalne. W końcu prawo to nie tylko normy ale ich interpretacja.). Poza tym prawo polskie opiera się w dużej mierze na rozwiązaniach niemieckich / ma wiele rzeczy wspólnych. A co do kategorycznej tezy? Rzeczywiście, moje słowa można było odczytać jako dowód istnienia konkretnej "normy o rozmiarach butów sprzedawanych w sklepie" przy czym nie sądziłem, że ktoś na to wpadnie Aktem regulującym takie rzeczy jest ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, w której zakazano szereg praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. I choć ustawa nie ma kształtu kazuistycznego, konkretnego, to reguluje wiele spraw. Ogólny charakter ustawy sprawia problemy natury... interpretacyjnej. Bo czy np. wyłączenie odpowiedzialności restauracji za uszkodzenie / zagubienie rzeczy pozostawionych w szatni należącej do restauracji lub prowadzonej przez niezależnego przedsiębiorcę jest zgodne ze wspomniana ustawą? Tego dowiemy się oczywiście z orzecznictwa naszych sądów, ale także z interpretacji ustawy. A tu pomocne są argumenty. I jesteśmy w punkcie wyjścia.... Przepraszam za przydługi post. Forum jest o modzie, a nie o prawie, więc jak ktoś jest zainteresowany to proponuję prowadzić tę dyskusję na priv'a. Pozdrawiam, Francuz
  14. Orzeczenie jest częścią regulacji rynku, a nie wszystkie normy (zakazy/nakazy) wynikają z kodeksu jak np. z kodeksu karnego (zabrania się ... pod groźbą... ). Prawo kartelowe niemieckie jest podobne do polskiego... To tak samo jak z klauzulami zakazanymi - są zakazane ale proszę wskaż mi ich katalog (poza zbiorem już zakazanych, ale z nich nie wynika co jeszcze jest niedozwolone poza ogólną dyrektywą naruszania zbiorowych interesów konsumentów). A pozywać sklep? Można by zorientować się, czy producent ma wyższe rozmiary i czy sklep może sprowadzić takie do przymiarki Mam standardowy rozmiar stopy ale często namawiam na sprowadzenie rozmiaru, którego akurat nie mają. Pozdrawiam Francuz PS. I jak zwykle okazuje się, że prawo prawem, a życie życiem...
  15. Domyślałem się reakcji, ale aby od razu tak ostro? Konkretnego przepisu nie ma, co nie znaczy, że taka norma nie istnieje. Nie podam sygnatury sprawy, ale cała konstrukcja opiera się o prawo kartelowe (coś jak nieuczciwa konkurencja czy naruszanie zbiorowych interesów konsumentów). Sprawa toczyła się w Niemczech. Sklep/sieć sklepów nie chciał/nie chciała odbierać pełnej palety rozmiarów obuwia sportowego tłumacząc, że oferta partnera/producenta butów jest zbyt szeroka, a oferowane rozmiary sprzedają się niezmiernie rzadko, zajmując niepotrzebnie miejsce w sklepie. Praktyka została uznana za sprzeczną z prawem. Co prawda całość toczyła się w innym kontekście (B2B a nie B2C) niemniej jednak wydaje mi się, że można pewne rzeczy przełożyć na nasz grunt. Sprawa płynna, ale ciekawa. Prawda? Pozdrawiam, Francuz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.