-
Postów
88 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Informacje o profilu
-
Lokalizacja
Wrocław
-
Zainteresowania
Lotnictwo, Fotografia, Moda
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Francuz
Zwykły (2/3)
5
Reputacja
-
Mam przeciwne wrażenia. Obsługa we Francji pomocna, w Polsce zresztą też. Mam od nich głównie casualowe swetry oraz cienkie sweterki w serek i sobie chwalę Co do trwałości-nam je od kilku lat. Może kwestia "klimatu"
-
Lakierki w cenie >1300 zł z tego co pamiętam... Pozdrawiam, Francuz
-
Spotkanie Forumowe - BwB Wrocław 01.12.2013 18:00
Francuz odpowiedział(a) na pol606 temat w Sala klubowa
Również potwierdzam spotkanie Pozdrawiam, Francuz -
Panowie, od dzisiaj można przymierzyć Crockett&Jones w butiku Emmanuel Berg w Renomie we Wrocławiu. Całkiem przypadkowo odkryłem, że dzisiaj nastąpiło otwarcie sklepu. Towar jest jeszcze wykładany na półki, a obok rzeczy zwykle sprzedawanych na ekspozycji znajdują się np. śrubokręty . Niemniej, fakt jest faktem! Dla zainteresowanych spoza Wrocławia podaję adres: Dom Handlowy Renoma, ul. Świdnicka 40 (przy placu Kościuszki), parter naprzeciwko wejścia między Zarą a Massimo Dutti Pozdrawiam, Francuz
-
Też się zgłaszam Pzdr, Francuz
-
Weekend Gentlemana - Wrocławska integracja!
Francuz odpowiedział(a) na pol606 temat w Męska elegancja
Chciałem serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom za weekend spędzony w doborowym Towarzystwie, organizatorowi pogratulować organizacji, a Tomkowi za udany, torfowy finisz Oby okazji do spotkań nie brakowało, a grono wrocławskich dżentelmenów rosło! Pozdrawiam, Francuz -
Mogę polecić pralnie w CH Korona na Psim Polu. Wielokrotnie oddawałem rzeczy i nigdy nie było żadnego problemu. Pozdrawiam, Francuz
-
Mi również, co to za płaszcz? Pozdrawiam, Francuz
-
Weekend Gentlemana - Wrocławska integracja!
Francuz odpowiedział(a) na pol606 temat w Męska elegancja
Gratuluję inicjatywy i profesjonalnie przygotowanego plakatu! Jak tylko mi czas pozwoli to z chęcią się zintegruję z kolegami z forum, tym bardziej, że nie mam daleko Pozdrawiam, Francuz -
Witam, powracając do tematu wyboru/doboru walizek: Czy warto kupować walizki typu etui na garderobę. Walizki tego typu są rzadko spotykane w sklepach (sprzedawcy wiedzą o co chodzi ale nie oferują / oferują pojedyncze modele), ale można je znaleźć w Internecie, np: http://margoni.pl/etui-na-garderobe-ron ... -p5190.htm http://margoni.pl/garderoba-travelite-m ... -p5606.htm http://margoni.pl/garderoba-puccini-fm-60053-p682.htm Walizki mają kółka (wiele etui kółek nie ma co stanowi dla mnie dyskwalifikację). Czy jest to praktyczne rozwiązanie? Może któryś z Kolegów używał/używa takie torby? Czy może nie kombinować i kupić "zwykłą" walizkę, a przyłożyć się bardziej do składania/układania rzeczy w dostępnej przestrzeni bagażowej, stosując np. taką technikę: ewentualnie takie coś: Pozdrawiam, Francuz
-
Czyli reasumując chyba nie będzie nadużyciem jeśli powiem, że nasze stanowiska niewiele się różnią? Pozdrawiam Francuz
-
Co do buta się nie wypowiem, ale patynowanie bardzo mi się podoba (sama technika, nie wchodząc w kolory). Nie wiem czy zauważyliście, ale na niektórych patynowanych butach widać smugi, tj. brak płynnego przejścia między barwami. Tutaj jest w porządku. Pozdrawiam Francuz
-
To nie jest dobry przykład. Chiny nie należą do Unii Europejskiej i "raczej" nie są państwem prawa. A orzeczenia sądów niemieckich - wbrew pozorom - mają duże znaczenie nie tylko dla polskiego porządku prawnego. Formalnie nie obowiązują rzecz jasna, na co trafnie zwróciłeś uwagę. Niemniej jednak argumenty w nich zawarte można spokojnie przenieść do polskiej rzeczywistości. Wielu prawników tak robi od lat w przypadku braku komentarza do konkretnego zagadnienia prawnego, lub absurdalnych założeń doktrynalnych (zob. ostatni wyrok SN w sprawie pojęcia szkody - wystarczy rzucić okiem na komentarz prawa niemieckiego aby przekonać się, że w Niemczech koszty obsługi prawnej w postępowaniu przedsądowym zaliczane są do pojęcia szkody, którą dłużnik musi wyrównać, podczas gdy w Polsce tak nie było i dopiero niedawne orzeczenie może coś w tej kwesti zmienić. Ktoś powie, że to prawo niemieckie. Zgoda... ale czasami argumety są oderwane od norm prawnych i w tym sensie uniwersalne. W końcu prawo to nie tylko normy ale ich interpretacja.). Poza tym prawo polskie opiera się w dużej mierze na rozwiązaniach niemieckich / ma wiele rzeczy wspólnych. A co do kategorycznej tezy? Rzeczywiście, moje słowa można było odczytać jako dowód istnienia konkretnej "normy o rozmiarach butów sprzedawanych w sklepie" przy czym nie sądziłem, że ktoś na to wpadnie Aktem regulującym takie rzeczy jest ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, w której zakazano szereg praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. I choć ustawa nie ma kształtu kazuistycznego, konkretnego, to reguluje wiele spraw. Ogólny charakter ustawy sprawia problemy natury... interpretacyjnej. Bo czy np. wyłączenie odpowiedzialności restauracji za uszkodzenie / zagubienie rzeczy pozostawionych w szatni należącej do restauracji lub prowadzonej przez niezależnego przedsiębiorcę jest zgodne ze wspomniana ustawą? Tego dowiemy się oczywiście z orzecznictwa naszych sądów, ale także z interpretacji ustawy. A tu pomocne są argumenty. I jesteśmy w punkcie wyjścia.... Przepraszam za przydługi post. Forum jest o modzie, a nie o prawie, więc jak ktoś jest zainteresowany to proponuję prowadzić tę dyskusję na priv'a. Pozdrawiam, Francuz
-
Orzeczenie jest częścią regulacji rynku, a nie wszystkie normy (zakazy/nakazy) wynikają z kodeksu jak np. z kodeksu karnego (zabrania się ... pod groźbą... ). Prawo kartelowe niemieckie jest podobne do polskiego... To tak samo jak z klauzulami zakazanymi - są zakazane ale proszę wskaż mi ich katalog (poza zbiorem już zakazanych, ale z nich nie wynika co jeszcze jest niedozwolone poza ogólną dyrektywą naruszania zbiorowych interesów konsumentów). A pozywać sklep? Można by zorientować się, czy producent ma wyższe rozmiary i czy sklep może sprowadzić takie do przymiarki Mam standardowy rozmiar stopy ale często namawiam na sprowadzenie rozmiaru, którego akurat nie mają. Pozdrawiam Francuz PS. I jak zwykle okazuje się, że prawo prawem, a życie życiem...
-
Domyślałem się reakcji, ale aby od razu tak ostro? Konkretnego przepisu nie ma, co nie znaczy, że taka norma nie istnieje. Nie podam sygnatury sprawy, ale cała konstrukcja opiera się o prawo kartelowe (coś jak nieuczciwa konkurencja czy naruszanie zbiorowych interesów konsumentów). Sprawa toczyła się w Niemczech. Sklep/sieć sklepów nie chciał/nie chciała odbierać pełnej palety rozmiarów obuwia sportowego tłumacząc, że oferta partnera/producenta butów jest zbyt szeroka, a oferowane rozmiary sprzedają się niezmiernie rzadko, zajmując niepotrzebnie miejsce w sklepie. Praktyka została uznana za sprzeczną z prawem. Co prawda całość toczyła się w innym kontekście (B2B a nie B2C) niemniej jednak wydaje mi się, że można pewne rzeczy przełożyć na nasz grunt. Sprawa płynna, ale ciekawa. Prawda? Pozdrawiam, Francuz
