Jump to content
eye_lip

Lustrzany połysk

Recommended Posts

Wypolerowane na połysk skórzane buty nie dadzą się pomylić z lakierkami, chyba że kompletnemu ignorantowi. To po prostu wypolerowane na połysk skórzane buty. Sądzisz, że oczekuję nie czyścić ich nigdy więcej w życiu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie sądzę, ale mimo wszystko uważam lakierki za (w niektórych tylko aspektach, oczywiście) praktyczniejsze. :)

Pozdrawiam, Dr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie nosiłem lakierków, nigdy nie miałem takiej potrzeby i nie założę się, że kiedyś znajdę się na pozycji osoby, która potrzebuje lakierków. Te aspekty, o których mówisz, są poza moim horyzontem. Tymczasem połysk na czubkach butów do garnituru mi się zwyczajnie podoba. Zamierzam wprowadzić go - w mniej połyskliwej postaci, ale jednak - na innych butach, codziennych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@pszemau: widziales filmiki instruktazowe na stronie multirenowacja? tam koles robi lustro bez czekania kilku dni.

Pozdrawiam,

dsc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiem, ale ja nie umiem. Zależy od punktu wyjścia - mój był na poziomie zero, czyli robiłem to na butach po raz pierwszy. Tylko wydaje mi się, że ten wosk musi jednak jakiś czas się na butach osadzać - jak go nałożysz, a zaraz wypolerujesz, to jest spora szansa, że go po prostu sczyścisz. Nie znam się, ale wydaje mi się to logiczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi sie wydaje, ze duzo zalezy od skory, czasami jest super gladka i poleruje sie pieknie, a czasami polysk jest sredni, bo skora jest nierowna, jakby lekko spekana. Ja moich brazowych brogues nie moge wypolerowac na lustro, a wynika to moim zdaniem tylko i wylacznie z rodzaju uzytej do produkcji skory. Oczywiscie jesli udaje Ci sie uzyskac lustro metoda, ktora opisales to nic tylko kontynuowac.

Pozdrawiam,

dsc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze powiem, że tego też jeszcze nie wiem, ale skoro to dobry wosk (tak zakładam - poleruję saphirem), to jego nawet gruba warstwa krzywdy butom nie zrobi. Mam rację?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, pogodzę Was. Rację ma kolega Pszemau, który twierdzi że wosk powinien mieć czas aby wchłonąć w pory skóry i dokładnie okryć jej zewnętrzne lico. Filmiki, które zalinkował kolega dsc prezentują czyste buty. Co przez to rozumiem? Otóż naturalnie nie chodzi o buty nieubłocone, ale o pary na których został już wcześniej nałożony w wystarczającej ilości krem nawilżający oraz warstwa wosku. Na nowych butach nie da się uzyskać lustrzanego połysku w czasie trwania któregokolwiek z tych filmów. Tak samo jest z filmikami ze strony multirenowacja.pl Oczywiście nie oznacza to, że buty muszą przyjmować poszczególne preparaty prze okres kilku lub kilkunastu godzin. 1,5-2 h to średni czas w jakim na nowych (prosto ze sklepu) butach można uzyskać idealny efekt wymieniony w tytule wątku. Co do rodzajów skór i ich chrapowatości to idealnego połysku nie da się moim zdaniem uzyskać jedynie na butach wykonanych ze skóry naturalnie granulowanej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda nie czułem się z nikim zwaśniony, ale to pogodzenie mi odpowiada. :) Dzięki, Immune, następnym razem skrócę czas między poszczególnymi warstwami, warstw dam mniej, za to na całym bucie i zamierzam uzyskać seksownie błyszczącą powierzchnię bez efektu naśladowania lakierka. Trzymajcie kciuki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest to mój pierwszy post więc witam wszystkich serdecznie. Uzyskuje lustrzany połysk przy pomocy pasty, lecz podczas użytkowania butów często robią się odpryski lub załamania w lśniącej warstwie pasty, moje pytanie brzmi czy taki problem pojawia się przy wykorzystaniu wosku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja dzisiaj pierwszy raz miałem na sobie buty, które wypastowałem po raz pierwszy w sposób opisany powyżej. Warstwa wosku była cholernie gruba, a że były to tzw. formalne buty do garnituru, wzorowane na church's consul z przeszyciem czuba, to w okolicy tego szwu pasta odeszła. Powstały też dość wyraźne załamania. Z tym, że spędziłem w nich sporo czasu na upale, więc wosk się rozpuścił, przetarłem szmatką tam, gdzie od załamań chciał zejść, a potem, kiedy ostygły, jeszcze raz wypolerowałem. Efekt jest taki, że są czyste i wciąż lśniące, ale oczywiście zaraz pastuję je po raz kolejny. Nie wiem tylko (jakieś porady?) czy dawać krem pod pastę? Mam takie wrażenie, że i tak się nie wchłonie...

Dodatkowa uwaga: gruba warstwa wosku ocaliła mi chyba skórę na czubie: mam wytartą w niej dziurę od - jak sądzę - klękania w kościele. I mam też wrażenie, że gdyby nie ta warstwa, poszłoby po samej skórze i nie było tak kwiatkowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest to mój pierwszy post więc witam wszystkich serdecznie. Uzyskuje lustrzany połysk przy pomocy pasty, lecz podczas użytkowania butów często robią się odpryski lub załamania w lśniącej warstwie pasty, moje pytanie brzmi czy taki problem pojawia się przy wykorzystaniu wosku.

Wosk kryje lepiej i dokładniej niż pasta i taką też spełnia formę - podkładu. Pasta nakładana bezpośrednio na skórę ze względu na swój skład nie jest dobrym wyborem. Nieodżywiona i nienawilżona skóra będzie się załamywać i pękać zamiast w sposób elastyczny dopasowywać się do stopy w trakcie ruchu. Pasta, która kryje tylko powierzchownie skórę i nie wnika w głąb jej porów będzie przy okazji łamania się skóry na butach pękać i odpryskiwać. Jeżeli będziesz stosował kremy i wosk, pasta będzie rozprowadzana na równej warstwie wosku i w rezultacie będzie się jedynie kurzyć i zużywać (ścierać), ale na pewno nie odpryskiwać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest to mój pierwszy post więc witam wszystkich serdecznie. Uzyskuje lustrzany połysk przy pomocy pasty, lecz podczas użytkowania butów często robią się odpryski lub załamania w lśniącej warstwie pasty, moje pytanie brzmi czy taki problem pojawia się przy wykorzystaniu wosku.

A może problem leży w za dużej ilości pasty kładzionej na buty? :)

--

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Immune słusznie napisał, że łamanie wosku/pasty jest przyczyną, a łamie się gdy te specyfiki nie wnikną w skórę.

Natomiast nie wnikają dobrze w skórę jeśli są kłądzione zbyt grubą warstwą lub w zimnym otoczeniu. Dobrym sposobem nakładania bezbarwnego wosku jest wcieranie go dłonią (jest to metoda którą stosują od dawna w obuwiu górskim ze skór licowych, zalecna przez producentów wosków). Wosk ogrzewany temp dłoni i wcierany wnika w skórę. Oczywiście nadal ilość jest stosunkowo niewielka, odpowiadająca "pojemności" skóry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jaki jest sposób na wcieranie kolorowego wosku? Ja na razie używam czarnego, niedługo również bordo i nie wyobrażam sobie domywania rąk po każdym woskowaniu butów :-)

Immune słusznie napisał, że łamanie wosku/pasty jest przyczyną, a łamie się gdy te specyfiki nie wnikną w skórę.

Natomiast nie wnikają dobrze w skórę jeśli są kłądzione zbyt grubą warstwą lub w zimnym otoczeniu. Dobrym sposobem nakładania bezbarwnego wosku jest wcieranie go dłonią (jest to metoda którą stosują od dawna w obuwiu górskim ze skór licowych, zalecna przez producentów wosków). Wosk ogrzewany temp dłoni i wcierany wnika w skórę. Oczywiście nadal ilość jest stosunkowo niewielka, odpowiadająca "pojemności" skóry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jaki jest sposób na wcieranie kolorowego wosku? Ja na razie używam czarnego, niedługo również bordo i nie wyobrażam sobie domywania rąk po każdym woskowaniu butów :-)

Wystarczy użyć dwóch par rękawiczek foliowych, a w dłonie dokładnie wetrzeć wcześniej dowolny krem do rąk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam i czytam ile to roboty z tym lustrem i mi się odechciało... ; (

Kolego - jak raz zrobisz, to inaczej już nie będziesz robił - uwierz mi:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szewc Sumera doradził mi do tego sposobu z wodą, aby do tej niewielkiej ilości wody dodać dwie krople octu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

..albo spirytusu czy wódki - chodzi po prostu o roztwór z alkoholem.

Ale ocet nie jest alkoholem :?

No chyba, że założymy, że atomy są takie malutkie, że nieważne czy mamy do czynienia z grupą hydroksylową czy karboksylową ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.