lubo69 Opublikowano 10 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2013 Gdybyś dostał 30% zniżki, nosiłbyś buty z taką wadą? W tym konkretnym przypadku nosiłbym. Ja to widzę tak: kupując buty za 30 funtów, mogę pójść na duży kompromis; kupując za 100, wybaczę drobne wady estetyczne; kupując za 300, chcę mieć buty bez skazy. Zamawiam buty z górnej półki i przychodzą ze skazą. Sprzedający proponuje 30% upust, więc buty automatycznie spadają do niższej kategorii cenowej i rozważam kompromis już dla ceny innej niż wyjściowa. Jeżeli więc wada ma charakter estetyczny, nie pogorszy się i nie zagraża szczelności buta, mogę je nosić, ale nie ze świadomością, że zapłaciłem cenę sugerowaną przez producenta za produkt niepełnowartościowy. Gdybym poszedł do Lobba i zobaczył tam buty gorsze niż doskonałe, zdziwiłbym się. Jeżeli natomiast usłyszałbym: tak, robił to praktykant, facet od kontroli jakości miał zły dzień, jakoś nam umknęło, ale nie chcemy wyrzucać, sprzedamy 30% taniej - to OK., inna rozmowa. Herring natomiast zwykle tylko nieznacznie przecenia buty Church's, a w tym wypadku zbagatelizowali sprawę, co moim zdaniem było z ich strony niewłaściwe; zobaczymy, co odpowiedzą. Z drugiej strony rozumiem Kolegę, który na ślub chce mieć buty idealne, nie interesują go tańsze, ale ze skazą. 2 Cytuj
pafcio0 Opublikowano 10 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2013 Zdecydowałem się na ten "wysoki połysk" po organoleptycznym porównaniu tych właśnie Church'sów z modelem na klasycznej skórze, jakiego dokonałem będąc w Wiedniu, gdzie te właśnie buty mnie zachwyciły. Stwierdziłem, że kupię przez internet prosto z Anglii, bo taniej. Gość od Herringa na moją ostatnią wiadomość napisał, że: przykro mu, że nie nie byłem "happy with his response". Podkreśla, że po prostu chciał być szczery, a ofertę 40Ł zwrotu uważa za "fair offer". Pisze, że ich buty są dokładnie sprawdzane, ale zgadza się że ta para wyszła "nie taka jaka być powinna". Zapewnia, że szczelinka przy obcasie nie wpływa na jakość butów [???]*. i ten obcas wcale się nie odklei [że się nie odklei to mam nadzieję - ale mi chodzi, że to paskudnie wygląda...] a nawet jeśli to za darmo naprawimy. Buty są robione ręcznie, to znaczy, że "finishing process" jest robiony przy użyciu ręki i oka, stąd też po dokładnym przyjrzeniu się mogą być widoczne różnice między poszczególnymi egzemplarzami. Sorry Winnetou, I am not convinced... * to zdanie muszę przykleić w oryginale, bo - po prostu - nie ogarniam!! (jak w dowcipie - "nie ogarniam tej kuwety!") "As explained, the Heel was not faulty as although towards the front there was a very slight gap I can assure you this would not affect the quality of your shoes or ever come off, if for any reason they did we would get them repaired for you free of charge" Cytuj
123 Opublikowano 11 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2013 Niedawno w Wólczance zakupiłem koszulę (online) jak to często robiłem wcześniej jednak tym razem po rozpakowaniu aż się zdziwiłem, na całej koszuli jakieś dziwnie przebarwienia (aparat tego nie uchwycił) przy guzikach plama z rdzy a gdzieś jeszcze skaza materiału. Strona Wólczanki została ostatnio przebudowana i pojawiła się opcja zgłaszania na niej reklamacji. Porobiłem zdjęcia, dodałem opis sytuacji i oczywiście odesłałem koszulę 27.05 i czekam na jakąkolwiek odpowiedź. Na razie nawet na stronie zero odzewu odnośnie mojego wniosku. Jakoś tchnęło mnie w zeszłą środę i zamówiłem kolejną koszulę. Otwieram paczkę i znowu zdziwienie, albo koszula jest brudna i mam nadzieję, że to nie rdza albo posiada skazę na materiale. Na szczęście okazało się to tylko zabrudzenie które łatwo zeszło przy pomocy odrobiny szarego mydła. Obie koszule kosztowały nie więcej jak 150zł i tak się zastanawiam czy już tak zeszli na psy, czy teraz słowo "wyprzedaż" oznacza produkt gorszej jakości. Często robię zakupy online w ich sklepie ale takich numerów jak w tym roku to jeszcze nie miałem. Nadmienię, że pierwszą koszulę przeprałem w rękach i ani plama ani przebarwienia nie zniknęły w najmniejszym stopniu. Cytuj
lisciofcb Opublikowano 11 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2013 Niedawno w Wólczance zakupiłem koszulę (online) jak to często robiłem wcześniej jednak tym razem po rozpakowaniu aż się zdziwiłem, na całej koszuli jakieś dziwnie przebarwienia (aparat tego nie uchwycił) przy guzikach plama z rdzy a gdzieś jeszcze skaza materiału. Strona Wólczanki została ostatnio przebudowana i pojawiła się opcja zgłaszania na niej reklamacji. Porobiłem zdjęcia, dodałem opis sytuacji i oczywiście odesłałem koszulę 27.05 i czekam na jakąkolwiek odpowiedź. Na razie nawet na stronie zero odzewu odnośnie mojego wniosku. Jakoś tchnęło mnie w zeszłą środę i zamówiłem kolejną koszulę. Otwieram paczkę i znowu zdziwienie, albo koszula jest brudna i mam nadzieję, że to nie rdza albo posiada skazę na materiale. Na szczęście okazało się to tylko zabrudzenie które łatwo zeszło przy pomocy odrobiny szarego mydła. Obie koszule kosztowały nie więcej jak 150zł i tak się zastanawiam czy już tak zeszli na psy, czy teraz słowo "wyprzedaż" oznacza produkt gorszej jakości. Często robię zakupy online w ich sklepie ale takich numerów jak w tym roku to jeszcze nie miałem. Nadmienię, że pierwszą koszulę przeprałem w rękach i ani plama ani przebarwienia nie zniknęły w najmniejszym stopniu. Akurat pod kątem zwrotów sklep Wółczanki jest bardzo pozytywny, bowiem zakupionych on-line ubrań nie musisz odsyłać, możesz je oddać w stacjonarnym sklepie wraz z formularzem zwrotu, który wystarczy wysłać na ich maila. Też zaczynam odnosić wrażenie, że na wyprzedażach (czy to on-line czy w ich outletach) zdarzają się koszule z błędami, o których raczej świadomie nikt nie wspomina.. Cytuj
123 Opublikowano 11 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2013 Akurat pod kątem zwrotów sklep Wółczanki jest bardzo pozytywny, bowiem zakupionych on-line ubrań nie musisz odsyłać, możesz je oddać w stacjonarnym sklepie wraz z formularzem zwrotu, który wystarczy wysłać na ich maila. Ja nie chciałem zwracać tylko wymienić na towar wolny od wad a w takiej sytuacji wg info na stronie trzeba odesłać. Cytuj
Michał1969 Opublikowano 13 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2013 Dotarły dziś do mnie pierwsze "prawdziwe" buty, z przeznaczeniem na ślub. Church's Consul z Herringshoes. Po pierwszych "ochach" i "achach" po otwarciu przesyłki, przyjrzałem się bliżej i zwrócił moją uwagę niefajny defekt szwa tuż przy podeszwie, jak również delikatnie rozklejający się tuż obok obcas. Reklamować? Przykra sprawa Trochę podłamująca. Ja mam fatalne doświadczenia, ale z firmą ze znacznie niższej półki - Bexleyem, którego wszystkie 3 pary butów (jakie kupiłem) mają wykończenie bardzo niskiej jakości (buty się po prostu "sypią" po drobnym użytkowaniu). Przeraża mnie to, że takie numery odchodzą przy produkcie znacznie wyższej jakości. Mocny argument na rzecz kupowania w Polsce w sklepach stacjonarnych. Tutaj od reklamacji firma nie miałaby się jak wymigać. Szkoda tylko, że nie ma w tych sklepach ciekawych butów Cytuj
Remy Opublikowano 14 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2013 Przykra sprawa Trochę podłamująca. Ja mam fatalne doświadczenia, ale z firmą ze znacznie niższej półki - Bexleyem, którego wszystkie 3 pary butów (jakie kupiłem) mają wykończenie bardzo niskiej jakości (buty się po prostu "sypią" po drobnym użytkowaniu). Przeraża mnie to, że takie numery odchodzą przy produkcie znacznie wyższej jakości. Mocny argument na rzecz kupowania w Polsce w sklepach stacjonarnych. Tutaj od reklamacji firma nie miałaby się jak wymigać. Szkoda tylko, że nie ma w tych sklepach ciekawych butów W polskim sklepie stacjonarnym? Poczytaj ten temat: http://forum.butwbutonierce.pl/topic/927-obuwie-fabi-z-salonu-apia/ Wg. mnie większość reklamacji jest odrzucanych. Buty są raczej średnie jakościowo, nawet jak na tą cenę. Pomaga interwencja Miejskiego Rzecznika Konsumentów. Oczywiście plusem jest możliwość obejrzenia towaru i nie kupowania w ciemno. Dobre buty można dostać w bardzo niewielkiej ilości sklepów. Np. na forum reklamuje się jeden sklep. Inna marka dostępna jest przez internet. Wracając do tematu butów Church, ciekawe jak na forum styleforum.net przyjęli by takie postępowanie. Zakładam że sklep spojrzał na adres- Polska... aha, to niewiele mu damy. Anglika inaczej by potraktowano.... Cytuj
mosze Opublikowano 14 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2013 Tak z ciekawości spytam, o ile ktoś wie - czy sklep internetowy w jakiś sposób ogląda towar przed wysłaniem, czy po prostu przepakowuje, ew. pakuje to, co dostał od producenta i już? Chodzi oczywiście o buty lub ubrania. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 14 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2013 Tak z ciekawości spytam, o ile ktoś wie - czy sklep internetowy w jakiś sposób ogląda towar przed wysłaniem, czy po prostu przepakowuje, ew. pakuje to, co dostał od producenta i już? Chodzi oczywiście o buty lub ubrania. Sklep o obrotach herringshoes prawie na pewno tego nie robi. Cytuj
pafcio0 Opublikowano 14 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2013 Zakładam że sklep spojrzał na adres- Polska... aha, to niewiele mu damy. Anglika inaczej by potraktowano.... Coś w tym jest. Tuż po odesłaniu butów dostali skan listu przewozowego, nawet zdjęcie paczki. Solidny i dbający o klienta sklep w tym momencie wysłałby buty bez defektu (o ile po zgłoszeniu usterki i chęci wymiany jeszcze tego nie zrobił)... Robię czasem zakupy w niemieckim sklepie jpc.de (muzyka). Kiedyś zgłosiłem, że sporej wartości paczka coś się musi opóźniać w transporcie. Błyskawicznie posłali drugą przesyłkę z tą samą zawartością. Kiedy po miesiącu jakimś cudem dotarła ta zaginiona, nawet nie prosili o jej odesłanie. (oczywiście odesłałem zyskując przy tym pokaźny rabat na kolejne zakupy). I to jest solidna firma. Cytuj
mosze Opublikowano 14 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2013 Sklep o obrotach herringshoes prawie na pewno tego nie robi. Tzn. czego nie robi? Nie sprawdza czy jednak sprawdza? Jeszcze uwaga: w sklepie internetowym kupowałem raz, akurat w Herringu. Był to model Barkera ze znacznie zaniżoną rozmiarówką. Buty w rozmiarze 8F były większe przynajmniej o cały numer, nawet na oko ktoś doświadczony musiał zobaczyć, że coś jest z nimi nie tak. Jednak sklep w żaden sposób nie zadał sobie trudu poinformowania o tym na stronie, o co miałem (słuszny) żal. Być może mają taki wolumen sprzedaży, że im się nie chce albo nie są wystarczająco staranni, ale wg mnie powinni to robić. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 14 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2013 Nie robi/nie sprawdza. Nie obraź się Marku, ale kuriozalnym jest żądać od sklepu żeby mierzył linijką każdy but i zastanawiał się (np. w przypadku butów, które nie są tylko dla nich zaprojektowane i produkowane) nad właściwym oznaczeniem numeracji w opisie. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę o jakiej skali sprzedaży mówimy? Z jednej strony są żadania ze strony klientów związane z utrzymaniem niskich cen oraz zachwyty nad ekspresową wysyłką towarów, a z drugiej - wymagania, aby każdy but przechodził osobistą inspekcję pracownika firmy dystrybuującej. Myślę, że gdyby problem związany z jakością towarów był u nich nagminny to: - nikt nie robiłby tam zakupów; - staraliby się go w jakiś sposób zaadresować. Siłą rzeczy w tym temacie będą się wypowiadać osoby "skrzywdzone", zatem trudno tutaj o statystykę. Od tego jest np. Feefo. 2 Cytuj
TomekB Opublikowano 14 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2013 Ja tydzień temu odebrałem parę butów i jeden jest 8UK a drugi 7UK. Sprzedawca (ebay.co.uk) oddał całą kwotę a ja mam ładne "Dirty Buck Suede Gibson Shoes" pasujące na jedną stopę. Wymiana nie wchodziła w grę bo to była likwidacja sklepu i najwyraźniej tylko tę parę mieli. Cytuj
Michał1969 Opublikowano 14 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2013 W polskim sklepie stacjonarnym? Poczytaj ten temat: http://forum.butwbutonierce.pl/topic/927-obuwie-fabi-z-salonu-apia/ Wg. mnie większość reklamacji jest odrzucanych. Buty są raczej średnie jakościowo, nawet jak na tą cenę. Pomaga interwencja Miejskiego Rzecznika Konsumentów. Oczywiście plusem jest możliwość obejrzenia towaru i nie kupowania w ciemno. Dobre buty można dostać w bardzo niewielkiej ilości sklepów. Np. na forum reklamuje się jeden sklep. Inna marka dostępna jest przez internet. Może rzeczywiście trzeba trochę tupnąć nogą. Problem w tym, że przy zakupie internetowym można tupać i tupać, to niewiele da. Na miejscu na sprzedawcy można wywrzeć ogromną presję. Zwłaszcza, że podlega pod niedaleki oddział sądu Generalnie tym gorzej też dla salonu APIA. Kolejny argument za kupowaniem Ryłko, GRossi i Kazaru. U nich chodzi się w butach rok, rozwalają się, potem się wymienia na kolejne, rozwalają się i na kolejne... Szkoda tylko, że fajnych modeli brak. Gdyby polscy konsumenci przywiązywali większą wagę do obuwia, to te firmy może by wypuściły modele po 500 zł, które zapewne byłyby lepszą opcją od Bexleyów i tym podobnych. EDIT Remy - to jest bardzo dobry pomysł z tym styleforum. Fajnie by było, gdyby ktoś opisał dokładnie całą sprawę po angielsku i wrzucił na styleforum. Mogłoby bardzo wiele pomóc, zarówno w tej sprawie jak i w przyszłych podobnych. Trzeba piętnować takie zagrywki. Cytuj
pafcio0 Opublikowano 17 Czerwca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2013 Historia mojej "lekramacji" u Herringshoes dobiegła końca. Dziś odebrałem paczkę - żadnego choćby małego upominku, nie mówiąc o prawidłach. Buty już bez wad, choć przy bliskiej inspekcji widać pewne niedoróbki, tudzież zacieki kleju wewnątrz cholewki. Na szczęscie z odległości większej niż 50cm buty wyglądają zjawiskowo i to jest dla mnie najistotniejsze. Oczywiście to były moje ostatnie zakupy u Herringa, jak również ostatnie Churchs'y - po lekturze forum wiem już, że drugie buty do ślubnego garnituru (brązy na mniej galowe okazje) będą innej firmy, z pewnością o lepszym stosunku cena/jakość Cytuj
woj Opublikowano 17 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2013 Cieszę się, że się dobrze skończyło Pafcio Ja miałem dwie przygody z Zalando, raz dostałem poplamione spodnie(zero sugerowania że to ja pobrudziłem) pokajali się i dali mi bon -10% do całego następnego zamówienia(też do rzeczy z wyprzedaży) Drugi raz zgubili całą moją paczkę, i również dostałem rabat na całe zamówienie więc jeżeli chodzi o zakupy i zwroty(bezpłatne) z Zalando to polecam, szkoda że nie mają takiego wyboru jak Herring shoes, ale jakieś Loake z serii 1880 można tam znaleźć no i tańsze sperry, clarksy itd Cytuj
White Haven Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Odebrałem właśnie paczkę z Bexley: 2 pary butów i 4 pary prawideł cedrowych. Buty są na szczęście w porządku, ale wszystkie prawidła przyjechały pokryte w mniejszym lub większym stopniu białym nalotem. Obstawiam, że to pleśń Czy ktoś z was reklamował już coś w Bexley? Jak podchodzą do takich spraw - każą odsyłać towar do Francji? I czy można się z nimi dogadać mailowo po angielsku? Cytuj
pol606 Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Reklamacje są rozpatrywane bez żadnego problemu. Kontakt w języku angielskim wystarczy. Koszt odesłania paczki po Twojej stronie, wymiana towaru i przysłanie paczki - po stronie Bexley. Cytuj
White Haven Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Dzięki. Mam nadzieję, że odsyłać tego nie będę musiał - na cholerę im zapleśniały towar. A już na pewno nie zamierzam bulić za paczkę do Francji - bo i niby dlaczego skoro wysłali mi wadliwy towar? Póki co posłałem im zapytanie na emaila razem ze zdjęciami. Cytuj
Lebowski32 Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Jakie macie doświadczenia ze zwrotem u Meermina? Dostali paczkę ze zwrotem w piątek, napisałem do nich trzy maile w ciągu ostatnich trzech tygodni, ale nic nie odpisują, co mnie zaczyna lekko irytować. Cytuj
damiance Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2014 100 dni czekalem. na zwrot kasy czy na odpowiedź ? Cytuj
De Lasalle Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2014 Wyslalem im paczke, nastepnie zaczalem prowadzic rokowania co do zwrotu pieniedzy. Prowadzili je bez pospiechu, w koncu pieniadze wyslali. Po ktoryms z moich pytan o buty otrzymalem informacje od kuriera o przyjeciu przesylki i tyle. Z Anglikami latwiej sie dogadac Cytuj
White Haven Opublikowano 5 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2014 Pokazałem te felerne prawidła Bexley ojcu i trochę się zdziwiłem - w jego ocenie to nie jest pleśń tylko jakiś impregnat, który wyłazi z prawideł na wierzch. Przy okazji starł mi jednym ruchem ręki cały nalot w jednym z najbardziej widocznych miejsc. W związku z tym miałbym małą prośbę - czy moglibyście wypowiedzieć się na podstawie poniższych zdjęć z czym faktycznie mam do czynienia? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.