Jump to content
pafcio0

Zakupy online: reklamacje, obsługa klienta

Recommended Posts

Gdybyś dostał 30% zniżki, nosiłbyś buty z taką wadą? 

W tym konkretnym przypadku nosiłbym.

Ja to widzę tak: kupując buty za 30 funtów, mogę pójść na duży kompromis; kupując za 100, wybaczę drobne wady estetyczne; kupując za 300, chcę mieć buty bez skazy. Zamawiam buty z górnej półki i przychodzą ze skazą. Sprzedający proponuje 30% upust, więc buty automatycznie spadają do niższej kategorii cenowej i rozważam kompromis już dla ceny innej niż wyjściowa. Jeżeli więc wada ma charakter estetyczny, nie pogorszy się i nie zagraża szczelności buta, mogę je nosić, ale nie ze świadomością, że zapłaciłem cenę sugerowaną przez producenta za produkt niepełnowartościowy.

Gdybym poszedł do Lobba i zobaczył tam buty gorsze niż doskonałe, zdziwiłbym się. Jeżeli natomiast usłyszałbym: tak, robił to praktykant, facet od kontroli jakości miał zły dzień, jakoś nam umknęło, ale nie chcemy wyrzucać, sprzedamy 30% taniej - to OK., inna rozmowa. Herring natomiast zwykle tylko nieznacznie przecenia buty Church's, a w tym wypadku zbagatelizowali sprawę, co moim zdaniem było z ich strony niewłaściwe; zobaczymy, co odpowiedzą.

Z drugiej strony rozumiem Kolegę, który na ślub chce mieć buty idealne, nie interesują go tańsze, ale ze skazą.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowałem się na ten "wysoki połysk" po organoleptycznym porównaniu tych właśnie Church'sów z modelem na klasycznej skórze, jakiego dokonałem będąc w Wiedniu, gdzie te właśnie buty mnie zachwyciły. Stwierdziłem, że kupię przez internet prosto z Anglii, bo taniej.

 

Gość od Herringa na moją ostatnią wiadomość napisał, że:

przykro mu, że nie nie byłem "happy with his response". Podkreśla, że po prostu chciał być szczery, a ofertę 40Ł zwrotu uważa za "fair offer".

Pisze, że ich buty są dokładnie sprawdzane, ale zgadza się że ta para wyszła "nie taka jaka być powinna". Zapewnia, że szczelinka przy obcasie nie wpływa na jakość butów [???]*. i ten obcas wcale się nie odklei [że się nie odklei to mam nadzieję - ale mi chodzi, że to paskudnie wygląda...] a nawet jeśli to za darmo naprawimy. Buty są robione ręcznie, to znaczy, że "finishing process" jest robiony przy użyciu ręki i oka, stąd też po dokładnym przyjrzeniu się mogą być widoczne różnice między poszczególnymi egzemplarzami.

 

Sorry Winnetou, I am not convinced... 

 

* to zdanie muszę przykleić w oryginale, bo - po prostu - nie ogarniam!! (jak w dowcipie - "nie ogarniam tej kuwety!")

"As explained, the Heel was not faulty as although towards the front there was a very slight gap I can assure you this would not affect the quality of your shoes or ever come off, if for any reason they did we would get them repaired for you free of charge"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedawno w Wólczance zakupiłem koszulę (online) jak to często robiłem wcześniej jednak tym razem po rozpakowaniu aż się zdziwiłem, na całej koszuli jakieś dziwnie przebarwienia (aparat tego nie uchwycił) przy guzikach plama z rdzy a gdzieś jeszcze skaza materiału.

Strona Wólczanki została ostatnio przebudowana i pojawiła się opcja zgłaszania na niej reklamacji. Porobiłem zdjęcia, dodałem opis sytuacji i oczywiście odesłałem koszulę 27.05 i czekam na jakąkolwiek odpowiedź. Na razie nawet na stronie zero odzewu odnośnie mojego wniosku.

 Jakoś tchnęło mnie w zeszłą środę i zamówiłem kolejną koszulę. Otwieram paczkę i znowu zdziwienie, albo koszula jest brudna i mam nadzieję, że to nie rdza albo posiada skazę na materiale. Na szczęście okazało się to tylko zabrudzenie które łatwo zeszło przy pomocy odrobiny szarego mydła. Obie koszule kosztowały nie więcej jak 150zł i tak się zastanawiam czy już tak zeszli na psy, czy teraz słowo "wyprzedaż" oznacza produkt gorszej jakości. Często robię zakupy online w ich sklepie ale takich numerów jak w tym roku to jeszcze nie miałem. Nadmienię, że pierwszą koszulę przeprałem w rękach i ani plama ani przebarwienia nie zniknęły w najmniejszym stopniu.

post-2257-0-84267100-1370913005_thumb.jp

post-2257-0-15537300-1370913011_thumb.jp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedawno w Wólczance zakupiłem koszulę (online) jak to często robiłem wcześniej jednak tym razem po rozpakowaniu aż się zdziwiłem, na całej koszuli jakieś dziwnie przebarwienia (aparat tego nie uchwycił) przy guzikach plama z rdzy a gdzieś jeszcze skaza materiału.

Strona Wólczanki została ostatnio przebudowana i pojawiła się opcja zgłaszania na niej reklamacji. Porobiłem zdjęcia, dodałem opis sytuacji i oczywiście odesłałem koszulę 27.05 i czekam na jakąkolwiek odpowiedź. Na razie nawet na stronie zero odzewu odnośnie mojego wniosku.

 Jakoś tchnęło mnie w zeszłą środę i zamówiłem kolejną koszulę. Otwieram paczkę i znowu zdziwienie, albo koszula jest brudna i mam nadzieję, że to nie rdza albo posiada skazę na materiale. Na szczęście okazało się to tylko zabrudzenie które łatwo zeszło przy pomocy odrobiny szarego mydła. Obie koszule kosztowały nie więcej jak 150zł i tak się zastanawiam czy już tak zeszli na psy, czy teraz słowo "wyprzedaż" oznacza produkt gorszej jakości. Często robię zakupy online w ich sklepie ale takich numerów jak w tym roku to jeszcze nie miałem. Nadmienię, że pierwszą koszulę przeprałem w rękach i ani plama ani przebarwienia nie zniknęły w najmniejszym stopniu.

 

Akurat pod kątem zwrotów sklep Wółczanki jest bardzo pozytywny, bowiem zakupionych on-line ubrań nie musisz odsyłać, możesz je oddać w stacjonarnym sklepie wraz z formularzem zwrotu, który wystarczy wysłać na ich maila. Też zaczynam odnosić wrażenie, że na wyprzedażach (czy to on-line czy w ich outletach) zdarzają się koszule z błędami, o których raczej świadomie nikt nie wspomina..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat pod kątem zwrotów sklep Wółczanki jest bardzo pozytywny, bowiem zakupionych on-line ubrań nie musisz odsyłać, możesz je oddać w stacjonarnym sklepie wraz z formularzem zwrotu, który wystarczy wysłać na ich maila.

Ja nie chciałem zwracać tylko wymienić na towar wolny od wad a w takiej sytuacji wg info na stronie trzeba odesłać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dotarły dziś do mnie pierwsze "prawdziwe" buty, z przeznaczeniem na ślub.

Church's Consul z Herringshoes.

Po pierwszych "ochach" i "achach" po otwarciu przesyłki, przyjrzałem się bliżej i zwrócił moją uwagę niefajny defekt szwa tuż przy podeszwie, jak również delikatnie rozklejający się tuż obok obcas. Reklamować?

 

 

Przykra sprawa :(

 

Trochę podłamująca. Ja mam fatalne doświadczenia, ale z firmą ze znacznie niższej półki - Bexleyem, którego wszystkie 3 pary butów (jakie kupiłem) mają wykończenie bardzo niskiej jakości (buty się po prostu "sypią" po drobnym użytkowaniu).

 

Przeraża mnie to, że takie numery odchodzą przy produkcie znacznie wyższej jakości.

 

Mocny argument na rzecz kupowania w Polsce w sklepach stacjonarnych. Tutaj od reklamacji firma nie miałaby się jak wymigać. Szkoda tylko, że nie ma w tych sklepach ciekawych butów :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykra sprawa :(

 

Trochę podłamująca. Ja mam fatalne doświadczenia, ale z firmą ze znacznie niższej półki - Bexleyem, którego wszystkie 3 pary butów (jakie kupiłem) mają wykończenie bardzo niskiej jakości (buty się po prostu "sypią" po drobnym użytkowaniu).

 

Przeraża mnie to, że takie numery odchodzą przy produkcie znacznie wyższej jakości.

 

Mocny argument na rzecz kupowania w Polsce w sklepach stacjonarnych. Tutaj od reklamacji firma nie miałaby się jak wymigać. Szkoda tylko, że nie ma w tych sklepach ciekawych butów :)

 

W polskim sklepie stacjonarnym?

Poczytaj ten temat:

http://forum.butwbutonierce.pl/topic/927-obuwie-fabi-z-salonu-apia/

 

Wg. mnie większość reklamacji jest odrzucanych. Buty są raczej średnie jakościowo, nawet jak na tą cenę.

Pomaga interwencja Miejskiego Rzecznika Konsumentów.

 

Oczywiście plusem jest możliwość obejrzenia towaru i nie kupowania w ciemno.

Dobre buty można dostać w bardzo niewielkiej ilości sklepów.

Np. na forum reklamuje się jeden sklep. Inna marka dostępna jest przez internet.

 

 

Wracając do tematu butów Church, ciekawe jak na forum styleforum.net przyjęli by takie postępowanie.

Zakładam że sklep spojrzał na adres- Polska... aha, to niewiele mu damy.

Anglika inaczej by potraktowano....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak z ciekawości spytam, o ile ktoś wie - czy sklep internetowy w jakiś sposób ogląda towar przed wysłaniem, czy po prostu przepakowuje, ew. pakuje to, co dostał od producenta i już? Chodzi oczywiście o buty lub ubrania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak z ciekawości spytam, o ile ktoś wie - czy sklep internetowy w jakiś sposób ogląda towar przed wysłaniem, czy po prostu przepakowuje, ew. pakuje to, co dostał od producenta i już? Chodzi oczywiście o buty lub ubrania.

Sklep o obrotach herringshoes prawie na pewno tego nie robi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakładam że sklep spojrzał na adres- Polska... aha, to niewiele mu damy.

Anglika inaczej by potraktowano....

Coś w tym jest. Tuż po odesłaniu butów dostali skan listu przewozowego, nawet zdjęcie paczki.

Solidny i dbający o klienta sklep w tym momencie wysłałby buty bez defektu (o ile po zgłoszeniu usterki i chęci wymiany jeszcze tego nie zrobił)...

Robię czasem zakupy w niemieckim sklepie jpc.de (muzyka). Kiedyś zgłosiłem, że sporej wartości paczka coś się musi opóźniać w transporcie. Błyskawicznie posłali drugą przesyłkę z tą samą zawartością. Kiedy po miesiącu jakimś cudem dotarła ta zaginiona, nawet nie prosili o jej odesłanie. (oczywiście odesłałem zyskując przy tym pokaźny rabat na kolejne zakupy). I to jest solidna firma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sklep o obrotach herringshoes prawie na pewno tego nie robi.

Tzn. czego nie robi? Nie sprawdza czy jednak sprawdza?

 

Jeszcze uwaga: w sklepie internetowym kupowałem raz, akurat w Herringu. Był to model Barkera ze znacznie zaniżoną rozmiarówką. Buty w rozmiarze 8F były większe przynajmniej o cały numer, nawet na oko ktoś doświadczony musiał zobaczyć, że coś jest z nimi nie tak. Jednak sklep w żaden sposób nie zadał sobie trudu poinformowania o tym na stronie, o co miałem (słuszny) żal.  Być może mają taki wolumen sprzedaży, że im się nie chce albo nie są wystarczająco staranni, ale wg mnie powinni to robić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie robi/nie sprawdza.

 

Nie obraź się Marku, ale kuriozalnym jest żądać od sklepu żeby mierzył linijką każdy but i zastanawiał się (np. w przypadku butów, które nie są tylko dla nich zaprojektowane i produkowane) nad właściwym oznaczeniem numeracji w opisie. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę o jakiej skali sprzedaży mówimy?

 

Z jednej strony są żadania ze strony klientów związane z utrzymaniem niskich cen oraz zachwyty nad ekspresową wysyłką towarów, a z drugiej - wymagania, aby każdy but przechodził osobistą inspekcję pracownika firmy dystrybuującej.

 

Myślę, że gdyby problem związany z jakością towarów był u nich nagminny to:

 

- nikt nie robiłby tam zakupów;

- staraliby się go w jakiś sposób zaadresować.

 

Siłą rzeczy w tym temacie będą się wypowiadać osoby "skrzywdzone", zatem trudno tutaj o statystykę. Od tego jest np. Feefo.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tydzień temu odebrałem parę butów i jeden jest 8UK a drugi 7UK. Sprzedawca (ebay.co.uk) oddał całą kwotę a ja mam ładne "Dirty Buck Suede Gibson Shoes" pasujące na jedną stopę. Wymiana nie wchodziła w grę bo to była likwidacja sklepu i najwyraźniej tylko tę parę mieli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W polskim sklepie stacjonarnym?

Poczytaj ten temat:

http://forum.butwbutonierce.pl/topic/927-obuwie-fabi-z-salonu-apia/

 

Wg. mnie większość reklamacji jest odrzucanych. Buty są raczej średnie jakościowo, nawet jak na tą cenę.

Pomaga interwencja Miejskiego Rzecznika Konsumentów.

 

Oczywiście plusem jest możliwość obejrzenia towaru i nie kupowania w ciemno.

Dobre buty można dostać w bardzo niewielkiej ilości sklepów.

Np. na forum reklamuje się jeden sklep. Inna marka dostępna jest przez internet.

 

 

 

 

 

Może rzeczywiście trzeba trochę tupnąć nogą. Problem w tym, że przy zakupie internetowym można tupać i tupać, to niewiele da. Na miejscu na sprzedawcy można wywrzeć ogromną presję. Zwłaszcza, że podlega pod niedaleki oddział sądu :)

 

Generalnie tym gorzej też dla salonu APIA. Kolejny argument za kupowaniem Ryłko, GRossi i Kazaru. U nich chodzi się w butach rok, rozwalają się, potem się wymienia na kolejne, rozwalają się i na kolejne... ;) Szkoda tylko, że fajnych modeli brak. Gdyby polscy konsumenci przywiązywali większą wagę do obuwia, to te firmy może by wypuściły modele po 500 zł, które zapewne byłyby lepszą opcją od Bexleyów i tym podobnych.

 

EDIT

Remy - to jest bardzo dobry pomysł z tym styleforum. Fajnie by było, gdyby ktoś opisał dokładnie całą sprawę po angielsku i wrzucił na styleforum. Mogłoby bardzo wiele pomóc, zarówno w tej sprawie jak i w przyszłych podobnych. Trzeba piętnować takie zagrywki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Historia mojej "lekramacji" u Herringshoes dobiegła końca. Dziś odebrałem paczkę - żadnego choćby małego upominku, nie mówiąc o prawidłach. Buty już bez wad, choć przy bliskiej inspekcji widać pewne niedoróbki, tudzież zacieki kleju wewnątrz cholewki. Na szczęscie z odległości większej niż 50cm buty wyglądają zjawiskowo i to jest dla mnie najistotniejsze. Oczywiście to były moje ostatnie zakupy u Herringa, jak również ostatnie Churchs'y - po lekturze forum wiem już, że drugie buty do ślubnego garnituru (brązy na mniej galowe okazje) będą innej firmy, z pewnością o lepszym stosunku cena/jakość :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cieszę się, że się dobrze skończyło Pafcio

Ja miałem dwie przygody z Zalando, raz dostałem poplamione spodnie(zero sugerowania że to ja pobrudziłem)

pokajali się i dali mi bon -10% do całego następnego zamówienia(też do rzeczy z wyprzedaży) :)

Drugi raz zgubili całą moją paczkę, i również dostałem rabat na całe zamówienie

więc jeżeli chodzi o zakupy i zwroty(bezpłatne) z Zalando to polecam, szkoda że nie mają takiego wyboru

jak Herring shoes, ale jakieś Loake z serii 1880 można tam znaleźć no i tańsze sperry, clarksy itd

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odebrałem właśnie paczkę z Bexley: 2 pary butów i 4 pary prawideł cedrowych. Buty są na szczęście w porządku, ale wszystkie prawidła przyjechały pokryte w mniejszym lub większym stopniu białym nalotem. Obstawiam, że to pleśń :( Czy ktoś z was reklamował już coś w Bexley? Jak podchodzą do takich spraw - każą odsyłać towar do Francji? I czy można się z nimi dogadać mailowo po angielsku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Reklamacje są rozpatrywane bez żadnego problemu. Kontakt w języku angielskim wystarczy. Koszt odesłania paczki po Twojej stronie, wymiana towaru i przysłanie paczki - po stronie Bexley.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki. Mam nadzieję, że odsyłać tego nie będę musiał - na cholerę im zapleśniały towar. A już na pewno nie zamierzam bulić za paczkę do Francji - bo i niby dlaczego skoro wysłali mi wadliwy towar? Póki co posłałem im zapytanie na emaila razem ze zdjęciami. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie macie doświadczenia ze zwrotem u Meermina? Dostali paczkę ze zwrotem w piątek, napisałem do nich trzy maile w ciągu ostatnich trzech tygodni, ale nic nie odpisują, co mnie zaczyna lekko irytować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyslalem im paczke, nastepnie zaczalem prowadzic rokowania co do zwrotu pieniedzy. Prowadzili je bez pospiechu, w koncu pieniadze wyslali.

Po ktoryms z moich pytan o buty otrzymalem informacje od kuriera o przyjeciu przesylki i tyle.

Z Anglikami latwiej sie dogadac :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokazałem te felerne prawidła Bexley ojcu i trochę się zdziwiłem - w jego ocenie to nie jest pleśń tylko jakiś impregnat, który wyłazi z prawideł na wierzch. Przy okazji starł mi jednym ruchem ręki cały nalot w jednym z najbardziej widocznych miejsc. W związku z tym miałbym małą prośbę - czy moglibyście wypowiedzieć się na podstawie poniższych zdjęć z czym faktycznie mam do czynienia? 

post-563-0-03374500-1399321725_thumb.jpg

post-563-0-87577300-1399321753_thumb.jpg

post-563-0-13080800-1399321772_thumb.jpg

post-563-0-95265500-1399321798_thumb.jpg

post-563-0-10271600-1399321825_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.