Jump to content
The-Bigwig

Co mam dziś casualowego na sobie

Recommended Posts

Ładnie, ale kłóci mi się zestawienie tweedowej, dość sztywnej, masywnej kamizelki z taką lekką, lejącą się jak sweter marynarką. Kamizelka z dzianiny lepiej by zagrała.

Drugiego zdjęcia nie ogarniam! Chcesz pokazać, że masz skarpety? Wtedy zdjęcie powinno pokazać przynajmniej całą stopę. Czy że masz ładny dywan - w tym wypadku inny wątek lepiej by pasował! 😀

A poza tym - dlaczego nie masz butów? Krawat i skarpety to zdecydowanie nieudane połączenie!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koordynacja kolorystyczna skarpet...

... nie marynarka, a sweter raczej... średnio z kamizelką... a już totalnie nie z tym jedwabnym krawatem ... "wczesny @Ataman" :)

  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Hargin napisał:

Koordynacja kolorystyczna skarpet...

... nie marynarka, a sweter raczej... średnio z kamizelką... a już totalnie nie z tym jedwabnym krawatem ... "wczesny @Ataman" :)

Ok. Dziękuję za konstruktywną krytykę. Czy krawat z kaszmiru lub grenadyny byłby bardziej odpowiedni?
Co do zestawienia kamizelki z tym kardiganem to oglądałem sporo zdjęć zanim się na to zdecydowałem i widywałem takie połączenia na chociażby sartorialist.
Ze skarpetami to zaszalałem, fakt.

 

12 godzin temu, Awopiotr napisał:

Ładnie, ale kłóci mi się zestawienie tweedowej, dość sztywnej, masywnej kamizelki z taką lekką, lejącą się jak sweter marynarką. Kamizelka z dzianiny lepiej by zagrała.

Drugiego zdjęcia nie ogarniam! Chcesz pokazać, że masz skarpety? Wtedy zdjęcie powinno pokazać przynajmniej całą stopę. Czy że masz ładny dywan - w tym wypadku inny wątek lepiej by pasował! 😀

A poza tym - dlaczego nie masz butów? Krawat i skarpety to zdecydowanie nieudane połączenie!

Skarpety właśnie po to, żeby otrzymać konstruktywną krytykę. Całe stopy nie, bo nie każdy taki widok lubi, w tym ja. Dywan nie jest mój. Butów brak ponieważ w butach po mieszkaniu, tym bardziej nieswoim, nie chodzę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, xkoziol napisał:

Garnitur, krawat, marynarka itp. i brak butów? :shock: Jeżeli kolega wraca prosto z pola (w sensie uprawnego, nie w sensie krakowskim) należy zabrać ze sobą drugą parę i dyskretnie zmienić. Chodzenie bez butów "w gościach" nie tylko idiotycznie wygląda ale (tak samo jak tego wymaganie przez gospodarzy) jest poważnym nietaktem.

a jeśli chodzi o jakieś poprawki względem ubioru? Z góry dzięki.

Panowie, myślę, że każdy z nas zdaje sobie sprawę jak jest w Polsce i chodzeniu po mieszkaniu w butach. Z tego co pamiętam był kiedyś wątek na ten temat.
Mimo taktów i nietaktów, w taki sposób zostałem wychowany i niespecjalnie mi to przeszkadza, zwłaszcza w mieszkaniu, które znam od małego.
Jeśli jest to bardzo rażące, mogę usunąć zdjęcie nr 2.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, xkoziol napisał:

Chodzenie bez butów "w gościach" nie tylko idiotycznie wygląda ale (tak samo jak tego wymaganie przez gospodarzy) jest poważnym nietaktem.

W takim razie jeśli jednocześnie gość chce zdjąć buty i gospodarz też chciałby, żeby gość zdjął buty - to jest to podwójny, i gościa, i gospodarza? W takim wypadku to brzmi jakby świat miał się nie zawalić, a nietakty "znoszą się".

Oczywiście zgadzam się, że zdejmowanie butów mając na sobie krawat jest dziwne. Czy podobną zasadę aplikujesz w przypadku np. zajścia do kumpla z osiedla czy bloku na piwo? Pytam z ciekawości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Avallach napisał:

Oczywiście zgadzam się, że zdejmowanie butów mając na sobie krawat jest dziwne. Czy podobną zasadę aplikujesz w przypadku np. zajścia do kumpla z osiedla czy bloku na piwo? Pytam z ciekawości.

Zdejmuję buty tylko u "swoich" tj. rodziny oraz u siebie w domu. Tak się u nas przyjęło.

Nie ukrywam jednak, że zazwyczaj gdy wchodziłem w butach do "obcych" spotykałem się z krzywymi spojrzeniami, co pozwala mi przypuszczać, że tak jest w znacznej części domów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miler. Na przełomie listopada i grudnia była wyprzedaż za 149zł, ale chyba już się nie ostały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak napisałem - zdejmowanie butów i zakładanie krawata i marynarki też uważam za dziwne. Pytałem z ciekawości, głównie ze względu na to, że wydawałeś się daleki od "ąę" o którym mówisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytając powyższą wymianę zdań widzę następujący schemat:

- ktoś piętnuje jakieś błędny zwyczaj np. te nieszczęsne skarpety lub np. podawanie herbaty w szklankach,

- przyłapany na tym procederze podaje jakieś wytłumaczenie np. "bo wszyscy tak robią", "jestem luźny gość", "zasady są dla dziadków", itp,  itd.

- do obrony tych błędnych zwyczajów przyłączają się inni miłośnicy "luzu",

- atmosferka trochę się zagęszcza, 

- dyskutanci milkną i okopują się na swoich pozycjach.

Chyba jeszcze nigdy nie spotkałem się z sytuacją, że autor skrytykowanych zasad czy zwyczajów, przeanalizował problem i przyznał, że po prostu nie zdawał sobie sprawy jak to powinno wyglądać. Trochę to smutne bo wychodzi na to że nie uczymy się na błędach lecz przedkładamy postawę typu - moja prawda jest prawdziwsza bo jest mojsza!

Wracając jednak do wątku to paradowanie w skarpetach i pod krawatem jest komiczne i nie ma szans aby obronić ten wschodni zwyczaj. Jednocześnie chyba każdemu zdarza się paradowanie w skarpetach w jakichś tam sytuacjach, co nie zmienia faktu że idąc z wizytą powinno się mieć jakieś buty na zmianę.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, xkoziol napisał:

Kroczek po kroczku do przodu, a potem bach! Sus do tyłu.

Zaraz 'bach'; wszystko zależy od kontekstu... są buty, czyli nie jest najgorzej! 8-)

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sweter pochodzi - co jest zapewne niezgodne z celami Stowarzyszenia ;-) - z C&A, broni go to, że jest w 100% z wełny Merino (na marginesie znalazłem pod choinką sweter Hugo Boss z jakiejś extrafine ultra hiper wełny merino kosztujący 400 zł i absolutnie nie różni się in plus od tego z C&A za kilkadziesiąt zł).

Kurtka Fostex z jakiegoś sklepu internetowego z militariami, 100% bawełny, wygrała z Helikonem i paroma innymi tym, że przyzwoicie leży w ramionach, pozostałe były ogromne w tym zakresie, nawet jeżeli w klatce i w talii były OK.

Jak już spowiedź, to koszula Osovski i krawat od Szarmanta. Zdjęcie dołu w wątku "butowym".

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnie dzianiny C&A 100% merynosa w cenach już od 80 zł są naprawdę bardzo dobrej jakości. Większość z nich miała też certyfikat Woolmark. Teraz zostało już zaledwie kilka w rozmiarach XL za cenę 39 zł. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.