Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam na myśli 3-częściowe zestawy. Może jego trzeba spytać, jak się nie poci latem pod tyloma warstwami ;)

Przecież wyraźnie wcześniej napisałem, że Manuel Vanni nosi się różnie, ale na pewno nieszablonowo. Oto w zbliżeniu w letniej marynarce jednorzędowej. Wciąż jednak nie wiem czy się w niej poci czy nie poci. :P

post-387-13658922408076_thumb.jpg

post-387-13658922408518_thumb.jpg

Opublikowano

Tylko do takiego garnituru trzeba być chyba jednak murzynem, biały by był za biały, chociaż to i tak pół biedy, bo kiedyś na otwarciu igrzysk olimpijskich (Ateny 2004) na czarnej szutrowej bieżni szła sama flaga trzymana przez białe rękawiczki, bo czarnoskóry reprezentant jakiegoś małego państewka (jedyny) ubrany w czarny garnitur doskonale wtapiał się w tło.

  • Oceniam pozytywnie 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Dokładnie, na La SAPE (czyli Murzynach czarnych jak węgiel) takie kolory jak różowy, żółty, pomarańczowy wyglądają świetnie, a większość z nas w takich garniturach wyglądałaby jak błazny.

Opublikowano

To są Twoim zdaniem dandysi? Wymiękam...

Ci ludzie się przebierają za klasę robotniczą. Dawną bo dawną, ale naprawdę trudno bardziej pomylić pojęcia, niż pakować takie fotki do tematu o dandysach

Opublikowano

To są Twoim zdaniem dandysi? Wymiękam...

Ci ludzie się przebierają za klasę robotniczą. Dawną bo dawną, ale naprawdę trudno bardziej pomylić pojęcia, niż pakować takie fotki do tematu o dandysach

Jane jak słońce - klasa robotnicza w meloniku i białych spodniach. :lol:

Opublikowano

No dobra, ściślej to na moje oko: pierwsze - bumelanci z okresu prohibicji, drugie - nie wiem, chyba kolo w portkach, a trzecie - marlboro man. Wszystko jak najoczywiściej klasa robotnicza, choć niekoniecznie w tym momencie pracująca. Nie zmienia to mojego podziwu dla gumowości pojęcia dandysa na tym forum i w rodzimej blogosferze

Opublikowano

No dobra, ściślej to na moje oko: pierwsze - bumelanci z okresu prohibicji, drugie - nie wiem, chyba kolo w portkach, a trzecie - marlboro man. Wszystko jak najoczywiściej klasa robotnicza, choć niekoniecznie w tym momencie pracująca. Nie zmienia to mojego podziwu dla gumowości pojęcia dandysa na tym forum i w rodzimej blogosferze

Dandyzm polskim blogerom męskiej elegancji kojarzy się wciąż z Beau Brummellem czy Oscarem Wildem, a mamy XXI w. Jak gość nie w garniturze w wymyślną kratę w polskim wydaniu jeszcze obowiązkowo z poszetką, to nie dandys. Trzeba się nauczyć dostrzegać niusanse, że to prezentacja niszowego denimu. Cały blog na ten temat:

http://denimark.blogspot.com/

A u nas Amerykę się odkrywa i wszyscy blogerzy o garniturach się rozpisują jakby klapki na oczach mieli, że można inny dżins nosić niż masówkę z Bangladeszu, Chin, Sri Lanki czy Turcji. Jakiś skansen sobie otworzyli?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.