Gość Vislav Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Przepraszam za off-top, ale muszę. Ubiór gejowski naprawdę istnieje i nie jest to "homofobiczna propaganda". Jest to po prostu strój charakterystyczny dla subkultury LGBT. Zdjęć wklejać nie będę, google podaje wiele przykładów. To nie jest strój/ubiór tylko pewien stereotyp ubioru używany na różnych marszach/paradach/festiwalach i "promowany" przez media. Jest jeszcze inny stereotyp głównie używany dla potrzeb amerykańskich filmów. W życiu codziennym chyba raczej nie występuje. pozdr.Vslv Cytuj
Velahrn Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Ten styl naprawdę istnieje, możemy tylko dywagować, czy tak ubranych ludzi spotyka się raczej w klubach gejowskich, czy też w codziennym życiu (i to raczej na Zachodzie, w Polsce chodzenie tak ubranym byłoby chyba niebezpieczne). Nie musi przybierać ekstremalnych form typu "nagi facet z tęczowymi skrzydełkami", może być też mniej, nazwijmy to, hardcore'owy. Warto też zwrócić uwgaę, że "queer style" jest podzielony na podgatunku, zaliczają sie do tego m.in. ubrania transseksualistów, a chyba każdy z nas spotkał paru. Cytuj
tomek Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Dyskusja o eleganckich studentach zakończyła się rozważaniami o lateksowych ubiorach gejów To już lepiej niech studenci pozostaną przy jeansach i t-shirtach Cytuj
Ryshard Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 http://imageshack.us/photo/my-images/64 ... 3at002.png tak a propos rowerków Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Co prawda nie widać całej sylwetki, ale tutaj jest przykład "inteligentnego preppy": Cytuj
Daivisch Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Kierowanie się myśleniem, "ludzie pomyślą, że jestem gejem" to przejaw homofobii. Co za absurd. Przykładowo ja mogę chcieć, by mnie ktoś nie brał za geja, bo zwyczajnie nim nie jestem. Tak jak nie chce być brany za Niemca, Murzyna, czy kobietę; mamy w końcu prawo być postrzegani jak chcemy. Pomijam fakt, że homofobia jest chorym, propagandowym, lewackim określeniem, którego człowiek o umiarkowanym światopoglądzie nie powinien stosować. Mamy prawo być postrzegani, tak jak chcemy? Ciekawostka. Cytuj
sergiusz Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Mamy prawo być postrzegani, tak jak chcemy? Ciekawostka.Mamy prawo do kreowania swojego wizerunku według jakiego modelu sobie życzymy. Mogę nie chcieć wyglądać jak gej (czy ktokolwiek inny, np. przedstawiciel subkultury tak zwanych dresiarzy), jest to moja sprawa osobista. Nie każdy kto nie chce przypominać geja, pieni się na widok homoseksualisty. Cytuj
pirat Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Nic tylko posla Wegrzyna zaprosic tu. Co do stroju takiego czy innego to az chce sie zapytac czy osoba opisujaca stereotyp zna toz autopsji. Polecam w ostatniej polityce artykul o pierwszym polskim soltysie, ktory nie kryje sie ze swoimi preferencjami - jest zdjecie a studenci, no coz, trudno by w przypadku gdy uczelnia nie jest w stanie im zapewnic godziwych warunkow studiowania reprezentowali oni taki czy inny wysublimowany styl. Tenisowki i jeansy sa wygodne. Sam dawno temu siedizalem po pokojem egzaminacyjnym w garniaku. Gdzie bylo nas duzo. Cytuj
Petrikauer Opublikowano 14 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2011 Zaprezentowaną kolekcja Morrisa nazwałbym raczej "new preppy". Preppy w tradycyjnym tego słowa zrozumieniu można zobaczyć np. u McNeala, niemieckiej marki własnej P&C albo w Hampton Republic 27, kolekcji KappAhl (tę pierwszą nazwałbym preppy brytyjskim, drugą - amerykańskim). Są to jednak tylko przykłady. Uważam, że w Polsce jest sporo przyzwoitych, budżetowych marek, które oferują ciuchy utrzymane w stylistyce preppy, więc odpada argument, że polski student nie ma za co i gdzie się elegancko ubrać. Poniżej przykładowe stylizacje z katalogu McNeal jesień/zima 2009. W odróżnieniu od Morrisa, dałoby się nosić je na polskiej ulicy i uczelni, sam staram się tak ubierać (jestem studentem). Przepraszam za jakość zdjęć (skany): Cytuj
sergiusz Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Oj, jeśli zobaczę od października studentów chociaż w zestawie: marynarka sportowa + koszula + dżinsy, to będę usatysfakcjonowany . Zmiany muszą następować powoli . Cytuj
AndrzejR Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Oj, jeśli zobaczę od października studentów chociaż w zestawie: marynarka sportowa + koszula + dżinsy, to będę usatysfakcjonowany . Zmiany muszą następować powoli . To chyba najbezpieczniejszy, w miarę elegancki zestaw, który nie naraża na opinię kolorowego przebierańca. Cytuj
WLisow Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Co to elegancji wśród studentów to wydział prawa i administracji UW trzyma całkiem niezły poziom. Wielu ludzi stara się ubierać dobrze. I niektórym nawet to wychodzi:) Cytuj
sergiusz Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Co to elegancji wśród studentów to wydział prawa i administracji UW trzyma całkiem niezły poziom. Wielu ludzi stara się ubierać dobrze. I niektórym nawet to wychodzi:) To samo słyszałem o moim wydziale - prawo i administracja na UKSW. Z tym, że podobno raczej wśród roczników od II w górę. I zaznaczam, że tylko słyszałem . Czy tak jest dam znać od października. Cytuj
Fingor Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2011 Widzę, że lookbookami Morrisa rozpętałem małą burzę Parę słów ode mnie: Jak słusznie zauważyli koledzy Jan i m.z. nie jest to bezpośrednie odzwierciedlenie stylu preppy (czy jak kto woli new preppy). To marketingowy lookbook, zrobiony w celach marketingowych. Jest okrutnie tendencyjny, dla mnie "nadęta" atmosfera jest celowym przerysowaniem. Dobór modeli, rekwizytów, wszystko to jest dla mnie okiem puszczonym w kierunku klienta. Zgadzam się z tym, że styl zaprezentowany przez Morrisa zwraca uwagę bardziej, niż klasyczna elegancja. Piszę jednak z perspektywy 19-latka. Moim zdaniem osoby w moim wieku na co dzień noszące konserwatywne w kroju i kolorystyce garnitury wyglądają dużo mniej naturalnie. Młodym ludziom pasują dopasowane ubrania i żywe kolory. Można się z tą tezą oczywiście nie zgadzać. Twierdzenie, że sam styl preppy jest pretensjonalny jest moim zdaniem niedorzeczne. Nie widzę w tym kontekście różnicy, czy ktoś pokaże się w konserwatywnym ubraniu, czy w kombinowanym zestawie w stylu preppy. W oczach większości społeczeństwa chodzenie na co dzień w garniturze, czy koordynowanych zestawach jest pozowaniem na elytę. Różnica polega na tym, że styl preppy jest dopasowany do młodych osób. Ale jasne jest dla mnie, że zwolennikom najstarszej klasyki i staropolskich strojów taki kolorowy wynalazek nie może się podobać Cytuj
crn Opublikowano 29 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2011 Oj, jeśli zobaczę od października studentów chociaż w zestawie: marynarka sportowa + koszula + dżinsy, to będę usatysfakcjonowany . Zmiany muszą następować powoli . W podobnym zestawie widzę sporo osób u siebie na uczelni, tyle że nie studentów a prowadzących Chociaż może politechnika to nieco inny świat. Podejrzewam że wśród kolegów z pierwszego roku dominować będzie raczej zestaw t-shirt + bluza (z kapturem). Pytanie czy z biegiem czasu zajdzie jakaś przemiana. Bo u mnie po dwóch latach stwierdzam że nic się raczej nie zmieniło. Cytuj
sergiusz Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 Torba bardzo ładna, tyle że nosząc taką torbę, to reszta stroju musi być równie elegancka. Ja właśnie nie chciałem kupować takiej torby na studia, bo jest zbyt "mecenasowska". Chyba, że masz zamiar codziennie chodzić w adekwatnych do torby ciuchach, to nie ma problemu Mój zwyczajowy zestaw w liceum (które ukończyłem niedawno) to marynarka+koszula+chino albo jeansy. Mam nadzieję, że taki jest wystarczający do tej torby; na uczelni . Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 Akurat uczelnia na pierwszych semestrach niewiele się różni klimatem w porównaniu z liceum Cytuj
sergiusz Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 Akurat uczelnia na pierwszych semestrach niewiele się różni klimatem w porównaniu z liceum Tak też słyszałem; z tej przyczyny planowałem pozostać w moich licealnych zestawieniach. Przedstawiłem jak najogólniej wyglądały powyżej. @Nereusz zaczął pisać o stroju adekwatnym do skórzanej torby i chciałem się upewnić, czy taki jest odpowiedni. Cytuj
Gravis Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 Bez przesady. Przeskok jest widoczny i wyczuwalny na każdym kroku. Jedyne, co przypomina liceum to studenci z roku rzuceni na "głębokie morze" Jeżeli chodzi o dobór ubrań studia = liceum (w znaczącej mierze), więc tutaj nie masz się czym przejmować. Cytuj
meqoq Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 Przedstawiam Państwu skórzaną, ręcznie robioną torbę, którą zakupiłem w Grecji. Odpowiada mi pod każdym względem, wyłączając zamek. Jest on niestety bardzo nietypowy; troszkę obawiam się, że za jakiś czas może ulec awarii i sam się otwierać .Mam niestety taki problem w jednej - bardzo podobnej - teczce. Skóra zupełnie nie zniszczona, a teczka po 2 latach wylądowała w szafie. Cytuj
eightwonder Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 torba bardzo fajna, mam jednak nadzieje, ze pochodzisz w niej troche i pojdzie do szafy na kilka lat. niezmiennie uwazam, ze takie atrybuty sa rownie odpowiednie na pierwszym roku, co na plywalni. Cytuj
Herbert Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 Z perspektywy studenta który obecnie zastanawia nad sensownością rozpoczynania drugiego roku uważam że jak na realia polskich uczelni taka torba to przesada zarówno ze względów praktycznych jak i w połączeniu z pasującym nań ubiorem może być przyczyną konfliktu z kadra ( mam osobiste doświadczenia wskazujące że zbyt elegancki ubiór może przysporzyć problemów). W zeszłym roku byłem na rozmowach w Oxfordzie, w tym roku na Summer School w Cambridge tam można liczyć nie tylko na prawdziwe studiowanie jak również stosować klasyczny ubiór bez obaw. Cytuj
zaki Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 Czytam to ze zgrozą. Panie Sergiuszu proszę chodzić jak się Panu żywnie podoba na uczelnie, nawet w dwurzędówce tylko proszę pamiętać o doskonałym dopasowaniu. Żeby Pana ubiór był sharp. Wtedy nikt się nie zająknie. Żeby nosić się elegancko, trzeba mieć grubą skórę i umieć odpierać ataki hołoty. Nie ma lekko, ale satysfakcja duża. Ubierając się elegancko, będzie Pan na świeczniku więc trzeba być przygotowanym. Cytuj
Herbert Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 Czytam to ze zgrozą. Panie Sergiuszu proszę chodzić jak się Panu żywnie podoba na uczelnie, nawet w dwurzędówce tylko proszę pamiętać o doskonałym dopasowaniu. Żeby Pana ubiór był sharp. Wtedy nikt się nie zająknie. Żeby nosić się elegancko, trzeba mieć grubą skórę i umieć odpierać ataki hołoty. Nie ma lekko, ale satysfakcja duża. Ubierając się elegancko, będzie Pan na świeczniku więc trzeba być przygotowanym. Zasadniczym problemem jest to że "odpieranie ataków hołoty" musi następować przy założeniu nadrzędnej pozycji kadry która czasem zdaje się czerpać przyjemność z gnębienia takich wyróżniących się jednostek czy to w kwestii ubioru czy wiedzy. Piszę to na podstawie osobistych doświadczeń z poszetką na jednej z lepszych polskich uczelni. Cytuj
zaki Opublikowano 10 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2011 Elegancja to stan umysłu i ducha. Rozumiem co Pan chce powiedzieć, ale noszenie się elegancko to prowadzenie dyskusji ze światem. Jeśli oczywiście ktoś na to nie jest przygotowany, to powinien chodzić ubrany tak jak reszta. Jeśli kadra profesorska atakowała Pana za poszetkę, to sama sobie tym wystawiła świadectwo. Aż mi się nie chcę wierzyć, że prof dr hab miałby studenta gnębić za chusteczkę w kieszonce piersiowej. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.