mbs Opublikowano 4 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Października 2011 Sweter w dzisiejszą pogodę (w Poznaniu 24 stopnie)? Szacun. Cytuj
roland Opublikowano 4 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Października 2011 prawdziwy Gentleman się nie poci. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 4 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Października 2011 Sweter w dzisiejszą pogodę (w Poznaniu 24 stopnie)? Szacun.Jak sweter nie z plastyku to i jest bardziej uniwersalny. Cytuj
jkrol Opublikowano 4 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Października 2011 Na tej zasadzie w deszczu powinniśmy do tego garnituru założyć kalosze.Są fajne kondomki na wizytowe buty Cytuj
eightwonder Opublikowano 5 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2011 A ja dzisiaj założyłem sweter+koszula+fular+chinosy, wraz z prezentowaną wcześniej torbą i nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Spróbuję z marynarką zamiast swetra (ale bez fularu) jutro . A co do moich spostrzeżeń: widziałem na wydziale prawa wiele dobrze ubranych osób; chinosy, kardigan, marynarka, wcale nie należą do takiej rzadkości. widziales "dobrze ubrane osoby" czy po prostu ludzi, ktorzy mieli na sobie cos z w/w? mam na mysli to, ze latwo mi wyobrazic sobie kogos w za duzych spodniach i sztruksowej marynarce powycieranej na lokciach, kto zupelnie nie bedzie dobrze ubrany:) Cytuj
Gravis Opublikowano 5 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2011 widziales "dobrze ubrane osoby" czy po prostu ludzi, ktorzy mieli na sobie cos z w/w? mam na myśli to, ze łatwo mi wyobrazić sobie kogoś w za dużych spodniach i sztruksowej marynarce powycieranej na łokciach, kto zupelnie nie bedzie dobrze ubrany:)A propos! Wszędobylska szarość, brak poczucia obowiązku do szukania własnego stylu to jedna strona medalu, ale jako iż nieszczęścia chodzą parami łączy się to zwykle z doborem złej rozmiarówki. Wiszące koszule czy też swetry niczym polatucha to smutna codzienność. Dochodzi do tego coraz częściej przykry widok osób starających się być eleganckimi, - przepraszam udającymi eleganckich - z nonszalancją noszącymi zbyt obcisłe i przykrótkie ubrania – nie odnoszę tego do spodni! - Ze skrajności w skrajność Szkoda, że te osoby nie maja świadomości i poczucia odbioru zewnętrznego. Jako student z przerażeniem obserwuję takie persony na własnej uczelni. Niewielu ich, możliwe, że są użytkownikami tegoż forum (śmiem zaryzykować stwierdzenie, iż zdecydowana większość polskich „elegantów” nosząca poszetki jest członkiem naszej małej społeczności) szkoda tylko, że z jego zasobów nie korzystają. Tak jak kiedyś zrodził się stereotyp „piłkarzyka” (zwłaszcza nowego pokolenia) zadufanego w sobie często niepotrafiącego wypełnić własnego zeznania podatkowego, nocnego Amora, tak dzisiaj Ci pseudo eleganci tworzą swój styl (nie tak tego nazywał nie będę). Może dla przykładu wybiorę się z kamerą do zwierząt i upoluję kilka zdjęć takich osób. Nie wiem, dlaczego, strasznie alergotwórczo to na mnie działa. Cytuj
pszemau Opublikowano 5 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2011 Niewielu ich, możliwe, że są użytkownikami tegoż forum (śmiem zaryzykować stwierdzenie, iż zdecydowana większość polskich „elegantów” nosząca poszetki jest członkiem naszej małej społeczności) szkoda tylko, że z jego zasobów nie korzystają. U niektórych ta megalomania utrzymuje się nawet do 120-140 postów zadufanego w sobie często niepotrafiącego wypełnić własnego zeznania podatkowego, nocnego Amora Mój typ! Ja nawet nie potrafię znaleźć kratki, w której jest napisane, ile mam wpłacić na konto US! (kiedyś o mało co nie przelałem kwoty podstawy opodatkowania ) Za to jaki ze mnie Amor, zwłaszcza nocny... Cytuj
Gravis Opublikowano 5 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2011 U niektórych ta megalomania utrzymuje się nawet do 120-140 postów +1 ile mam wpłacić na konto USTo kolega też studiuje na Śląskim! Jeżeli WNS to całkiem możliwe, że jesteś bieżącym świadkiem tego, co opisałem powyżej, a z aparatem i tak się wybiorę na polowanie (szkoda, że facjaty publikować nie można ) Cytuj
pszemau Opublikowano 5 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2011 ile mam wpłacić na konto USTo kolega też studiuje na Śląskim! Jeżeli WNS to całkiem możliwe, że jesteś bieżącym świadkiem tego, co opisałem powyżej, a z aparatem i tak się wybiorę na polowanie (szkoda, że facjaty publikować nie można ) O ile wiem, Śląsk pisze się przez "Ś", chyba, że Kolega już przyjął ukrytą opcję niemiecką Niestety, US to urząd skarbowy :/ Cytuj
Gravis Opublikowano 5 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2011 Za bardzo wkręcił mnie temat poslkiego studenta Mea culpa! Cytuj
Kyle Opublikowano 5 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2011 Może dla przykładu wybiorę się z kamerą do zwierząt i upoluję kilka zdjęć takich osób. Nie wiem, dlaczego, strasznie alergotwórczo to na mnie działa. może lepiej parę przykładów in plus, na przykład na własnej osobie? nie tylko dlatego, że - jak już to na forum zresztą wyjaśniano - rozpowszechnianie wizerunku osoby trzeciej wymaga jej zgody Cytuj
Gravis Opublikowano 5 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2011 Juz niebawem przyjdzie na to pora. Nie miałem zamiaru nikogo urazić tylko wyrazić swoje spostrzeżenia. Cytuj
roland Opublikowano 5 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2011 prosiłbym o powrócenie do tematu eleganckiego ubioru studentów w Polsce. Cytuj
marcelo Opublikowano 6 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2011 ile mam wpłacić na konto US To kolega też studiuje na Śląskim! Jeżeli WNS to całkiem możliwe, że jesteś bieżącym świadkiem tego, co opisałem powyżej, a z aparatem i tak się wybiorę na polowanie (szkoda, że facjaty publikować nie można ) No proszę , forumowicz z WNS-u ! Kto by pomyślał Cytuj
AndrzejR Opublikowano 7 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2011 A dlaczego? Bo moim zdaniem to szukanie na siłę problemów, gdzie ich nie ma. Dobrze dopasowana marynarka to druga skóra mężczyzny - zdecydowanie najbardziej praktyczne i najwygodniejsze męskie odzienie. Można w niej przetrwać wszystkie wymienione przez Ciebie plagi studenckie. Przez ostatni rok dojeżdżałem na wydział rowerem, i w marynarce. Fakt, że piszę słowa, znaczy, że przeżyłem. Druga sprawa, że pewnych marynarek po prostu szkoda na życie akademickie - od tego są "woły robocze". Wiem, że to wypowiedź sprzed 10 stron wątku, ale... co jest takiego praktycznego w marynarce? Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 7 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2011 Chroni przed zimnem, wiatrem, deszczem i ma dużo kieszeni. Pozdrawiam, Dr Cytuj
andershep Opublikowano 7 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2011 Lepiej się w niej wygląda Cytuj
Gravis Opublikowano 7 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2011 Bodajże jedna z najłatwiejszych rzeczy "do ubrania i zdjęcia" w mniej niż 2 sekundy Cytuj
AndrzejR Opublikowano 7 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2011 A to akurat prawda... Trochę jednak nie sprawdza się podczas pisania na tablicy. Zwłaszcza kiedy trzeba pisać wysoko. Cytuj
Gravis Opublikowano 7 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2011 Wtedy w niespełna dwie sekundy można takowa zdjąć i założyć po zakończeniu pisania Cytuj
sergiusz Opublikowano 21 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2011 Albo można rozpiąć guzik i już wszystko jest w porządku. Noszę sie coraz odważniej na uczelnię. Garnituru ani krawata nie zamierzam zakładać, jednak odd trousers / jeansy i marynarkę miewam prawie co dzień i absolutnie nikt nie zwraca na to uwagi. Mój najczęstszy zestaw to granatowa marynarka i beżowe spodnie. Cytuj
Petrikauer Opublikowano 21 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2011 Albo można rozpiąć guzik i już wszystko jest w porządku. Noszę sie coraz odważniej na uczelnię. Garnituru ani krawata nie zamierzam zakładać, jednak odd trousers / jeansy i marynarkę miewam prawie co dzień i absolutnie nikt nie zwraca na to uwagi. Mój najczęstszy zestaw to granatowa marynarka i beżowe spodnie. Wydaje mi się, że powinieneś rozróżnić pojęcia "nikt nie zwraca uwagi" (ignoruje) i "nikt głośno tego nie komentuje". Wydaje mi się, że często chodzi o to drugie - nie ma rady, w obecnych czasach osoba, która konsekwentnie ubiera się niebanalnie, prędzej czy później zwróci na siebie uwagę. Moim zdaniem to dobrze. A ja dzisiaj byłem na uczelni pod krawatem i z poszetką. Haters gonna hate. To tak apropos twoich kategorycznych zapewnień, że nie założysz garnituru czy krawata. Cytuj
sergiusz Opublikowano 22 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2011 A ja dzisiaj byłem na uczelni pod krawatem i z poszetką. Haters gonna hate. To tak apropos twoich kategorycznych zapewnień, że nie założysz garnituru czy krawata. Może za jakiś czas się odważę . Cytuj
francuz_lbn Opublikowano 27 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2011 To i ja może się wypowiem, jako student Na prawie wszystkich ćwiczeniach muszę mieć fartuch i białe klapki, więc przez większość czasu wszyscy wyglądamy podobnie. Na niektóre zajęcia gdzie nie przebieramy się, zakładam marynarkę i samo to już zwraca uwagę w moim otoczeniu. A ostatnio też usłyszałem komentarz o mojej poszetce, że "takie coś to się tylko do ślubu nosi". Cytuj
sergiusz Opublikowano 27 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2011 A mnie zupełnie nikt nie komentuje . Zestawy jak ten, który za chwilkę wstawię w "Co mam dziś na sobie" . Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.